enia Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 elkate napisał(a):Witam,ja adoptowałam Bena 5.04.2009 i on również tak się zachowywał na spacerze, to radość i podniecenie ze szczęścia, ze idzie na spacer ze swoim człowiekiem, skakał też na ludzi i dzieci. Teraz bardzo rzadko mu sie to zdarza, ma coraz wieksze poczucie bezpieczeństwa i pewności, że tak będzie zawsze. Pozdrawiam z Benem:loveu: a ile czasu po kastracji się Ben wyciszył? Kostuś na spacerach z nami piszczał aż ludzie się oglądali....ale na nikogo nie skakał- za to troche powarkiwał na innych samców:razz: spacerowy wyjec i płaczek....też nam sie wydawało, że to z radości i podniecenia......:roll: Quote
evita. Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 [FONT=Calibri]Jeszcze kilka dni temu dostałam nowe wieści z nowego domku Kostusia, a dziś około północy otrzymałam wiadomośc że kostuś zaginął :-(. Po prostu około północy przecisnął się z przez kraty w uchylonym oknie i wyskoczył (z parteru) i ślad po nim zaginął. Już kiedys zrobił podobny numer jak został sam, ale szybko wrócił pod klatkę schodową. Tym razem go jak dotąd nie ma. Kiedy to się stało nie był sam w domu, ale prawdopodobnie wyskoczył za swoją ukochaną panią, której akurat nie było chwilowo w domu. Całonocne poszukiwania niestety nie dały rezultatu. Dlatego bardzo proszę o pomoc wszystkie osoby mieszkające w Warszawie. Rozglądajcie się proszę wszędzie gdzie to możliwe. Kostuś mieszka w samycm centrum- ulica Wilcza i w tych okolicach chodzi na spacery. Poza tym jest też częstym bywalcem Pól Mokotowskich. Jeździ też metrem i to bardzo lubi więc niewykluczone że gdzieś tam właśnie moze się pojawic.[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Dla przypomnienia- jak wygląda nasz Kostuś:[/FONT] [FONT=Calibri]- sięga mniej więcej do damskiego kolana[/FONT] [FONT=Calibri]- szczupła budowa ciała[/FONT] [FONT=Calibri]- maśc- rudo- brązowa, na pyszczku białe włoski- wygląda jakby miał trochę posiwiały pyszczek[/FONT] [FONT=Calibri]- wykastrowany[/FONT] [FONT=Calibri]- na lewym boku wyczuwalne przy dotykaniu ślady po starym złamaniui żeber[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] Quote
evita. Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Kostek prawdopodobnie całe życie byl tułaczem. Ale od kiedy znalazł nowy dom nie widział świata poza swoją nową rodziną. Mógł po prostu wyskoczyc, chciał iśc śladem swojej pani a potem się po prostu zgubił. Mam nadzieję, że sam jakoś da radę wrócic. Bardzo szybko się przemieszcza więc może by właśiciwie w kązdym miejscu w Warszawie. Gdyby ktoś go zauważył bardzo proszę o kontakt: 0 519 739 295 - p. Natalia 0 600 873 492 - mój numer Quote
evita. Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 enia napisał(a):Boże:shake: wpisz w tytule wołami Wawa-Wilcza- pomocy w poszukiwaniach...... czy dzwonili na Paluch i Do Straży? pani Kostka musi obkleić plakatami swoją dzielnicę.... on miał chyba numerek? adresówke? Dzwonili na Paluch, na policję, do Straży Miejskiej itp Mały był bez obroży- bo zwiał prosto z domu, a nie na spacerze itp Quote
enia Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Boże:shake: wpisz w tytule wołami Wawa-Wilcza- pomocy w poszukiwaniach...... czy dzwonili na Paluch i Do Straży? pani Kostka musi obkleić plakatami swoją dzielnicę.... on miał chyba numerek? adresówke? Quote
evita. Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Jest już gotowy plakat Kostusia. Jeśli ktoś chciałby pomóc w jego kolportażu to plakat jest dostępny tutaj : [FONT=Arial]Plakat Kostusia[/FONT] Moge też wysłac na maila. Z góry dziękuję Quote
EVA2406 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Nie zapomnijcie powiesić plakatu na Paluchu. Tam przywożą psy wyłapane z Warszawy. Quote
evita. Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Kostuś już cały, zdrowy i bezpieczny ze swoją Panią :multi::multi::multi: Szczegóły na tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f96/warszawa-pomocy-zaginal-kostus-138670/index3.html#post12359584 :loveu::loveu::loveu: Quote
evita. Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 żabusia napisał(a):Przeczytałam właśnie w gazecie... Ale narozrabiał, dobrze, że nic mu się w tych tunelach nie stało. Bardzo się cieszę. Żabusiu- a czy można wiedziec w jakiej gazecie jest napisane o naszym Konstantym ? :cool3: Quote
żabusia Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Przeczytałam właśnie w gazecie... Ale narozrabiał, dobrze, że nic mu się w tych tunelach nie stało. Bardzo się cieszę. Quote
Niuni&Pupi Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Widzę, ze po ucieczkowej historii, u Kostka martwa cisza zapadła... Jakieś wieści? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.