Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bażanty były nieplanowo i przy okazji - niestety moje umiejętności menerskie wiszą i powiewają, także Brandulec sam wyrusza na własną łapę w pola, a że jest roztrzepany ciapa - większość bażantów wystawia sekundowo, albo wcale, po czym sam je płoszy. Odczuwam ogromny brak kogoś, kto mi da wskazówki co i jak z tym psem robić, bo na razie się marnuje. Nie wiem jak wytrenować w nim dłuższą stójkę i żeby nie płoszył... Albo jak już to na komendę.

Krótko mówiąc - na razie nasze poczynania na polu to żenua.... Tym bardziej denerwująca, że coraz mniej czasu mam, żeby to odkręcać, ani nie wiem jak...

  • Replies 7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Darianna napisał(a):
Bażanty były nieplanowo i przy okazji - niestety moje umiejętności menerskie wiszą i powiewają, także Brandulec sam wyrusza na własną łapę w pola, a że jest roztrzepany ciapa - większość bażantów wystawia sekundowo, albo wcale, po czym sam je płoszy. Odczuwam ogromny brak kogoś, kto mi da wskazówki co i jak z tym psem robić, bo na razie się marnuje. Nie wiem jak wytrenować w nim dłuższą stójkę i żeby nie płoszył... Albo jak już to na komendę.

Krótko mówiąc - na razie nasze poczynania na polu to żenua.... Tym bardziej denerwująca, że coraz mniej czasu mam, żeby to odkręcać, ani nie wiem jak...

Wysoko postawiłaś sobie Darka poprzeczkę.Kupując psa myśliwskiego praktycznie kierowałam się tylko jego urodą.... hi...hi taki laik do kwadratu.Mówiąc szczerze nie jestem zainteresowana, by moje psy do perfekcji szlifowały swoje zdolności myśliwskie.W realu to wygląda tak,że One wyprowadzają mnie na porządne,długie spacery...a ja serwuję im miejsca,gdzie spokojnie będą mogły się wybiegać,wyszaleć i realizować /bez szkody dla nikogo/swoje uzdolnienia/pasje/.Wcale nie podobało mi się,gdy Lollipop zabił kaczkę...a następnie przyniósł i rzucił mi pod nogi...co najwyżej byłam pod wrażeniem jego uzdolnień...potencjału,który w Nim drzemie.W duchu podziwiam Hodowców,którzy wyhodowali taką rasę psów,które nie muszą niczego się uczyć...bo mają to wszystko we krwi...

Posted

Idź z nim w pole specjalnie w tym celu i na przykład prowadź go na lince, żebyś miała czas i szansę podejsc do niego kiedy wystawi.On musi wiedzieć, ze polujecie razem. Kiedy wystawi podejdziesz spokojnie i każesz mu stać, na przykład głaszcząc go delikatnie. Dopiero na komendę pozwalasz mu wypłoszyć. I najlepiej jeśli będzie sam, maluch będzie mu tylko przeszkadzał.

Posted

12 lat wstecz mając za Przyjaciela Onkę zakupiłam /wtedy/kasetę "Amatorskie szkolenie psów" dla PT.Myślę,że istnieje też płyta do szkolenia psa myśliwskiego dla różnych stopni/zaawansowania/.Może warto poszperać...

Posted

Roni stal się taki płochliwy od sierpnia jak robiliśmy remont dachu, bo robotnicy strasznie rąbali skuwając mury, a Roniuś był w tym czasie w domu, bo nie mieliśmy go gdzie przechować (rodzina antypsowa:shake:). Na spacery też nie chcial wychodzić, bo na podwórku za dużo się działo. Od tamtej pory ucieka pod łózko nawet jak przyjedzie na podwórko jakaś ciężarowka lub kominiarz wchodzi na dach. Tak ogolnie jest wesolym i szalonym seterkiem, a co do jego lęków, to zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko nasza wina, że nie zapewniliśmy mu spokojnego domu na czas remontu, ale naprawdę nie było gdzie, bo remont trwał dość długo. Mam jeszcze dwa inne psy, które też były w tym czasie w domu, ale one nawet nie zauważyły, że coś się działo.Zastanawiam się nawet nad wizytą u jakiegoś specjalisty od psich lęków. Może poradzicie coś?

Posted

Woooow, nie było mnie przez wekend a tu tyle fotke:)
Supcio !!!
A ja jak zawsze z wystawy wróciłam bez jednej fotki:((
Korcze Dara chyba Cie zatrudnię za fotografa:)
Pozdrawionka i buziaki dla rudzielcow :)

Posted

Ewa - nie ma problemu, byleby nie na halówkach, bo tam mój aparat nie wyrabia ;) Gratulacje za Wels! :)

AlaŚ - może i to coś da, tu nie poradzę, bo nie korzystałam. A może kontakt z psem, który ignoruje takie rzeczy by pomógł? i delikatne wprowadzanie bodźców dotąd nieakceptowanych? Polecam książkę "Pies który kochał zbyt mocno" Dodman Nicholas - to pozycja behawiorysty, który opisywał, jak sobie radził z różnymi psimi lękami (burza, zostawanie w domu, dziwne dźwieki itp.)

Posted

Darianna napisał(a):
Ewa - nie ma problemu, byleby nie na halówkach, bo tam mój aparat nie wyrabia ;) Gratulacje za Wels! :)

AlaŚ - może i to coś da, tu nie poradzę, bo nie korzystałam. A może kontakt z psem, który ignoruje takie rzeczy by pomógł? i delikatne wprowadzanie bodźców dotąd nieakceptowanych? Polecam książkę "Pies który kochał zbyt mocno" Dodman Nicholas - to pozycja behawiorysty, który opisywał, jak sobie radził z różnymi psimi lękami (burza, zostawanie w domu, dziwne dźwieki itp.)


Potwierdzam. Daria wysłała mi fragment tej książki kiedyś, jak mieliśmy problemy z burzą u Armina i bardzo fajne porady tam są.
Pozdrawiam

Posted

Dzięki, zaraz poszukam tej książki na allegro i napewno ją kupię. Ale zastanawiam się, czy tu nie chodzi o człowieka, ktory kocha zbyt mocno, bo ja traktuje Roncia jak moje maleńkie dziecko, nie jestem wogóle stanowcza i może dlatego taki mięczak z niego. On jest milion razy w ciągu dnia całowany, mówię do niego jak do dzidziusia, śpi ze mną w łóżku, życie intymne z mężem chyba zaniknie, bo on śpi między nami :evil_lol: taka ze mnie pańcia-zwariowańcia. Zakup Roniego był dla mnie lekarstwem na pewne trudne przeżycia i tą swoją nadopiekuńczością popelnilam wiele błędów wychowawczych :shake: Ale będę nad tym pracować dla dobra piesia :loveu:
Ty Dario jesteś dla mnie takim baaaardzo pozytywnym przykładem PAŃCI ;) takim IDEAŁEM.

Posted

Dobra, dobra ;) Bez słodzenia mi tu. Ja też sporo błędów popełniam, jeszcze więcej roboty przede mną.A i w łóżku Barandulec się rozpycha od odejścia Preściaka... To jednak sami chcieliśmy i sami go zachęcaliśmy.Schodzi na komendę, więc mi pasuje. Karmelowy wdrapuje się dopiero rano do nas, a noc przesypia jak dziecko na posłanku pod łóżkiem. Niedługo będzie trzeba to u Brando z powrotem wprowadzić, bo nas kiedyś z łóżka postrąca ;)

Ja tez kocham, miziam, całuję, ale i wymagam ;) A przynajmniej się staram :) nie ma wymuszania skakaniem i szczekaniem, miski daję ja, tylko w porach posiłków i jak nie zje - zabieram. zero karmienia przy stole - choć tu się dzieci nie poddają i na razie wytrwale czekają ;) No i kanapa w dużym pokoju jest dalej poza ich zasięgiem ;)

Posted

No to my się teraz ładnych rzeczy dowiadujemy :evil_lol:
Co te psiaki z nami robią, diabełki jedne :diabloti:
Ksiązkę znalazłam i dzisiaj zamawiam. Jeszcze raz dzięki ;)

Posted

Ojej, dzięki za zaproszenie ;)
To chyba z pięć godzin jazdy :crazyeye: ale na wiosnę coś pomyślimy.
Zrobimy sobie wycieczkę, lubimy czasem przewieźć dupska :evil_lol:

Posted

sprawdziłam - 3h i 40 minut, nie jest źle :D Jak znajdziecie czas i siły - dacie znać :)

Moje Karmelkowe dziecko wg doniesień TŻ spało grzecznie rano do godziny 9... Wygląda na to, że w następny weekend sobie pośpię :D Bo dziecko Brandulcowe może nawet i o 10 na spacer iść, mu się nie śpieszy nigdy rano ;)

Posted

Ja mam teraz 8 dni urlopu :multi: totalne lenistwo. Wysypianie się , spacerki po lesie z psiakami i w przerwach komputer :evil_lol:
A co do słodzenia Tobie, to dzisiaj rano była u mnie koleżanka z pracy, która tyle nasłuchała się codziennie o Twoich psiakach i o Tobie oczywiście, że w końcu przyjechala do mnie pooglądać Wasze foty, bo ona nie ma neta. I stwierdziła to samo co ja, że jesteś niesamowita ;) Ona też jest psiarą, ma labradora, ale nie jest aż takim wariatuńciem jak my :diabloti:

Posted

Łe, co tu niesamowitego - dwa rude przegonione po polach i ubabrane błotem :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

no, ok, tylko jedno ubabrane błotem :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Darianna']...no, ok, tylko jedno ubabrane błotem :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Na razie tylko jedno, ALE JUŻ NIEDŁUGO

[FONT=Tahoma][quote name='NATKA']Lokis jak na solenizanta przystało bardzo elegancki :lol:[/FONT]

[FONT=Verdana]Przecież Lokis to Ogar POLSKI dlatego został odświętnie ubrany w barwy narodowe!:lol:[/FONT]

[FONT=Verdana]Bardzo serdecznie dziękujemy przemiłym czytelnikom niniejszego bloga za życzenia urodzinowe.[/FONT]
[FONT=Verdana]Lokis przesyła wszystkim zaślinione całusy i przyjazne pacnięcie łapką.:loveu::loveu::loveu:[/FONT]

[FONT=Verdana]Lokis jest szczęśliwy, że spotkał rude kumple. [/FONT]
[FONT=Verdana]Zdecydowanie fajniej jest penetrować teren w złaji niż samemu. [/FONT]

[FONT=Verdana]I żeby nie było, że zaśmiecamy prywatą bloga Darianny dodam parę fotek.[/FONT]

[FONT=Trebuchet MS]Karmelek – osłoda po troskach i zmartwieniach [/FONT]

[FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Trebuchet MS]Mł.Ch.PL. Branduś prawie gotowy do prezentacji na wystawie :crazyeye:[/FONT]
[FONT=Verdana]Lewy profil[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Verdana]Prawy profil[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Verdana]Brandulka w całości zaprezentowała już Daria[/FONT]

[FONT=Verdana]Skupienie, jakiego wymaga robienie tak doskonałych fotek, jak Daria[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Verdana]I kto by powiedział, że zdjęcie jest z 6. grudnia… gdzie jest ZIMA?:mad:[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...