Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Werbena - no, nie powinien szczekać, może popatrzeć w tamtym kierunku, ale powinien byc spokojny ;) Ale jak nie planujecie konkursów prac wyżłów ani nic to luz ;)

ja też tak potrafię!


Tu mnie nie znajdą...


głupawka


Oddaaaaaaaaaj kamyczka!


Posted

Lokis z ruda obstawą


mały ciapa, duzy śliniak, rude niewychowane z jęzorem...- czyli nasza ekipa :)


Solenizant


Szczęśliwy seter po udanym spacerze - błoto, obornik, rzepy...


i tyle :)

Posted

Czesto sie z Lokim spotykacie? wyglada na to ze tak ;) Fajnie jak mlodsze psy maja sie z kim spotkac to sie ucza psich kontaktow. tego nam brakowalo.. i brakuje dla sherry :( czy niun :(

Posted

[quote name='Darianna']Zdjęcia z dzisiejszym solenizantem - Lokis dziś kończy 3 lata! :)
Nie, nie reklamujemy tu żadnej partii politycznej ;)




...no jak nie...jak tak...?Ale ktokolwiek spojrzy to już wie,że Lokis/100 lat,100 lat!!!/oprócz tego,że sam się obroni...to też obroni rudziaków i ich Pańcie...i wszystkich,tych,którzy są pod jego nadzorem.Intruzowi nie pomoże nawet jego siwiejąca mordeczka.Będzie prał,że wióry polecą....

Posted

Co u licha stało się nad tą rzeką ??? Jakieś introdukcje nowych gatunków próbują wprowadzić u Was :D??
Z początku zszokowałam się tym Croccodrillo ;p hehe

Ale Ekipa Rudych i Solenizant spisali się jak na 'myśliwskie' przystało! ufff
Najpierw wypuścili zwiad - Lokis najstarszy stażem - obaczaił to to z rezerwą, czujnością.. następnie rzekł:

"- Karmello Smarkaczu cho no tu - śmiało nie ma co się cykać- patrz i się ucz to jest zwierz - GAD - ktorego normalnie na naszych terenach nie wytropisz.. ja sam widzę i wybałuszam me trzyletnie oczy - spotykam to po raz pierwszy u nas.
Szok mnie dopadł gdym to dostrzegł, sierść mi się zjeżyła na samym karku - patrze i nie wierzę, no ale! jak w pazurem drasnąć - toż to krodkodyl na ojczystm lądzie!!
Otóż mój mały Smyku..o ile się orientuję.. powiem Ci (bo Brandollo gdzieś sarny przegania.. ),że krokodyle nie są z naszej szerokości geograficznej, one żyją np. nad Nilem - najdłuższą rzeką na świecie, wiesz? Sam się tego przypadkiem dowiedziałem od moich Państwa.
Ich rozmowy często są baardzoo 'edukacyjne' :)
Generalnie trzeba się ich strzec - mają tyyyyle zębów co drzew w młodniku, paszczę, w której zmieści się dorosła żyrafa.. bynajmniej ich przysmakiem nie są roślinki tak więc pamiętaj - ostrożnie przy obwąchiwaniu - trzeba być czujnym i sprytnym, by 'zielonego' nie wnerwić natrętnością!
A ten mi wygląda na jakiegoś ospałego, wręcz w jakimś stanie hipnozy - nie rusza się prawie wcale i tak niepokojąco ma tę paszczę otwartą.. hmm
Może klimat mu nie służy.. tak to chyba to!
Sprawdzałem - spoko, ba nawet zaglądałem do środka - faktycznie te zębiska ma imponujące!!!
Mmmm gdybyśmy mieli taaakie hoho kości byśmy chrupali w mig!! Po kilka na raz..

No to teraz Twoja kolej.. sam sprawdz! Śmiało, uszy do góry (choć masz takie długie!!), torsik do przodu, głowa wyżej.. no tak właśnie tak i naprzód! Tylko nie rób głupstw w stylu - 'pobawisz się ze mną' bo to nie koleżka dla Ciebie - mamy tylko wystawić, powoli obczaić sytuację..
I spadamy! Nie ma co przeginać na początek.. moze jutro będzie bardziej skory do jakiś rozmów.
Swoją drogą dziwny jakiś - stoi z otwartą gębą i co? Sam pewnie zdziwiony gdzie dopłynął albo mu pomogli jacyś albo naukowcy, albo dowcipnisie, no ale to nie nasz sprawa!

Podejdź pomału, noskiem zacznij niuchać już z 3 metrów, potem bliżej, bliżej, obejdz dokoła, bacznie się przypatruj czy się nie rusza ..wrazie gdyby - wiej ile sił w Twych jaszcze małych rosnących nóżkach!
Oswajaj się - lepiej zacząć hunter - trening z grubej rury.. potem sarna, bażant, dzik to będzie pestka:)!
Tylko swej ciekawskiej głowy głeboko nie wsadzaj, żebyś ją zdąrzył wyjąć zanim pan 'zielony' ewentualnie się odhipnotyzuje!

Ja zawołam Brando - on jest taaaki ciekawski i zanim pomyśli to zrobi - ech ta huć młodziaka :D zero rozsądku, rozwagi, pomyślunku..
Nerw i żywioł w każdym rudym włosku!
A tu trzeba się zorientować w sytuacji, rozważnie, zachowawczo!
Zaraz podleci bez pardonu a z takiego podrostkowego podejścia to tylko same kłopoty mogą byc...

Heeeejjj Brando gdzieś się zapodział... wracaj zobaczysz jaka graaaatkaaaa myśliwska nam się traaaafiłaaaaa!!!!
Karmel już niucha!"

Hehehe ubawiłam się nieźle w Waszym dzisiejszym egzotycznym grudniowym 'spa' co brzmi nader groteskowo:)

Lokis - wielu takich przygód życzę :*
Karmelek - rośnie w oczach - najbardziej widać po łapach - suuper że póki co nie są szczudłami tylko naprawdę mocne!
Brando - widać, że ten to jak świst lata po polach! Czy Ty go codziennie SZLAUFEM zmywasz:D??

P.S. Jakby mój Portek ujrzał tego GADA gdzieś w naszych rewirach spacerowych - narobił by we własne PORTKI hihih

Posted

mordeczka nie siwieje, jedno biały nalot ma ;) Lokisek ma 3 latka, więc to młodziak jak sie patrzy :D

marciaaa - genialny komentarz :D A co do mojego błotniaka brandulcowego - no cóż, codziennie może nie, ale tak co 2-3 dni łapy, co tydzień podwozie i raz na miesiąc całego gagatka... :diabloti:

Posted

marciaaa - świetny komentarz :evil_lol: Ty to chyba ksiązki piszesz w wolnych chwilach :razz:
A co do Portka i jego portków, to tak szczerze się przyznam, że mój Roni też by spierdzielal co sił w nogach na widok tego zielonego :lol: Roni to boi się nawet zbyt dużego kosza na śmieci, stanie i ani rusz dalej iść :mad:
Kilka osób mówiło mi, że setery to są takie cykory, ale po Brando i Karmelku tego nie widać :diabloti:

Posted

Darianna napisał(a):
A my dziś penetrowaliśmy nowe tereny, płoszyliśmy nowe bażanty, błoto i obornik lały się strumieniami... Niebawem fotorelacja, dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzają ;)


Czekam szczególnie na bażanty...Oczywiście, nie płoszone tylko wystawiane:evil_lol:
Dobrze, ze oglądając zdjęcia zmysł węchu jest nieaktywny, bo te psy w oborniku, hm,hm..:evil_lol:

Posted

Jak zrobisz nagły ruch, tupniesz, krzykniesz, to Brando czasem się przestraszy - spłoszy się, odskoczy. Zależy, jak bardzo wtedy był pochłonięty czymś innym. Na strzał, huk - albo popatrzy w tamtą stronę, albo idzie sprawdzić co to było, albo ignoruje (gdy to już kolejny). Karmela petarda lekko spłoszyła, ale popatrzał na mnie, że ignoruję, to dalej się zachowywał normalnie.

Zaś jeśli chodzi o dziwne kształty - albo traktują to jako normalkę, albo podchodzą powoli i nieufnie, a po obwąchaniu - już jest ok :)

Myślę że sporo tu w rękach przewodnika. Jeśli chcesz żeby pies coś ignorował, sama musisz ignorować. Nie ciągnąć psa na siłę do czegoś, czego się boi, ani też go wówczas nie pocieszać "nie bój się pieseczku, tiu tiu tu..." ;) Sam podejdzie - jak nie, to lepiej to ominąć i okrążyć, jeśli nie ma możliwości podejść bez ciągnięcia psa. Huknęło - i co z tego? Coś dużego stoi - sama podejdź spokojnie, dotknij, obejrzyj. Pies bardzo wyczuwa nastrój człowieka. Widzę to po Brando - jestem spokojna, on też. Coś mnie zdenerwuje - on leci mnie uspokajać ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...