Aneczka&Sułtan Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Kociabanda2 napisał(a):ona z tą młodą się dogaduje podobno świetnie tylko nie wiem czemu zaczęła tak uciekać. Z tego co Państwo piszą to ona teraz nie nadaje się raczej do domu z kotami i innymi zwierzakami, ale nie wiem jak z innymi psami. Podobno akceptuje psy, a do suk startuje. Ze szczeniorką się bawi, ale ucieka... i nie wiem czy to taki wyraz jakieś jednak nieakceptacji tej młodej z jej strony czy co właściwie. Z Salsą to nieco inna jednak historia, bo ona startuje do wszystkiego poza Bulletem :P i z Salsą to chyba nie ma co się zastanawiać - dla niej najlepszy byłby dom bez zwierząt. A z Norą to tak jakoś nie do końca jest dla mnie jasne czy dobrze, by się czuła z innymi psami pod jednym dachem czy nie, bo taką jaką ją pamiętam to myślę, że spokojnie. Nie jasne jest jednak dla mnie jej obecne zachowanie z tymi ucieczkami. porównując do Salsika chodziło mi raczej to jak początkowe obserwacje mogą być niewymierne. Sądzę także, że obecni właściciele także nie potrafią powiedzieć z czego to wynika, myślę, że zupełnie nie znają swojego psa. Quote
Aneczka&Sułtan Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 [quote name='njangu']Dobrze, wypowiem się i ja, bo miałem z Novą kontakt jako pierwszy. Znalazła mnie w czasie wybiegania. Jestem jak to mówicie TZ-tem kociejbandy2. Piszę by dodać informacje o Novej, które mogą okazać się pomocne. Do kilku spostrzeżeń doszedłem, zrozumiałem je, już dawno po tym jak oddaliśmy Novą do adopcji. Nova jest niesamowitym towarzyszem. Jest przeukochana. Trudno opisać jak bardzo ten Pies potrafi być oddany. Trudno, bo po miesiącu czułem się z nią bardziej związany niż ze swoim Fąflem:roll:. Tak było. Wybiera sobie raczej facetów (choć myślę że stanowcza pani też da radę) i jak się przywiąże, to każda chwila bez właściciela jest dla niej udręką nie do zniesienia. Jej miłość potrafi być zaborcza, to niesamowita zazdrośnica, która na każdą próbę głasków Fąfla, próbowała zająć jego miejsce. Novej nie zatrzymaliśmy z trzech powodów: 1. Kasa. W chwili rozstania z Novą mój dawny pracodawca nie płacił od 3 miesięcy, a mieliśmy już 3 własne zwierzaki. 2. Po powrocie z pracy mieszkanie zastawaliśmy w strzępach. Wydaje mi się że ona poprostu nie jest w stanie wytrzymać sama. Jest to dla niej najstraszniejsza rzecz jaką można jej zrobić. Odreagowuje destrukcją....Ten pies żyje miłością do tego- do kogo się przywiąże. Po zostawieniu jej na 2 minuty samej w samochodzie robiła tornado, tak bardzo nie jest w stanie wytrzymać nawet chwili bez swojego człowieka. 3. Napisałem że jej miłość jest zaborcza. Jest bardzo, bardzo absorbująca. Nie da się jej nie lubić. Po miesiącu pobytu Novej, Fąfel jakby zgasł. Schudł, chodził smutny, wiecznie spuszczony wzrok, zrobił się cichy i stracił cały wyraz. To wszystko pomimo tego, że go pieszczochaliśmy, próbowaliśmy dowartościowywać i pozwalaliśmy na znacznie więcej niż Novej. On poprostu czuł, że ona zabiera mu nas i nic nie był w stanie z tym zrobić. Więc gasł coraz bardziej. Być może kwestia lęków separacyjnych i związanych z tym zniszczeń jest w tym wypadku do przewalczenia z pomocą osób takich jak Paweł. Kwestia tego, że Fąfel po miesiącu był już tylko cieniem dawnego Fąfla, podejżewam - już nie. Na szczęście kilka dni po oddaniu Suni Fąfel zmartwychwstał [FONT=Wingdings]:lol:[/FONT] Co do uciekania. Biegaliśmy z Novą dużo. Dużo i długo. Po lasach, łąkach, obok dzików, saren i przez mniejsze miasteczka (tu oczywiście ze smyczą). Ani razu mi nie zwiała, ani razu nie popędziła za sarną, lisem czy zającem. W czasie biegu musiała słyszeć że jestem tuż za nią, wręcz czułem jakby mnie pilnowała. Była jak szwajcarski zegarek -zawsze metr/półtora przede mną. Ten Pies potrafi być nieprawdopodobnie wręcz posłuszny. Siad, do nogi, leżeć, zostań, tego się nauczyła - bardzo szybko. Na smyczy chodziła bez ciągnięcia w zasadzie po pół godzinie treningu. Ten pies jest niesamowicie nastawiony na odbiór komunikatów od właściciela, wg. mnie na pewno można do tego wrócić, a instynkt łowiecki w jej przypadku to mit, który powstał na skutek jej niekontrolowanych kontaktów z sarnami czy kotami. Wg. mnie spokojnie można tu z nią wygrać. W mojej ocenie ucieczki spowodowane są bardzo silnymi lękami separacyjnymi. Być może wypowiedzą się specjaliści, wg. mnie jeśli można pozbyć się lęków separacyjnych u tej ONki, to pozbędziemy się wtedy problemu ucieczek. Jedno jest pewne nowy właściciel będzie musiał być tego wszystkiego świadomy i gotowy na jej miłość, będzie musiał umieć tą miłość wytrzymać. [FONT=Wingdings][/FONT] Super Dominik, że się wypowiedziałeś. Jak widać siad, łapa to nie zasługa obecnych właścicieli. Czyli to nie dzięki ich pracy sunia się tego nauczyła. Mało tego Dominik piszesz, że sunia bez problemu chodziła na smyczy - teraz nie chodzi a toleruje - czyli co - jeszcze ię cofnęła.... Jak można marnować taki potencjał? Quote
Kociabanda2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Aniu my teraz nie analizujemy właścicieli tylko Norę, bo trzeba jej szukać nowego domu i trza wiedzieć o niej jak najwięcej, by znaleźć jej dom, który będzie potrafił się nią zaopiekować :) Quote
Aneczka&Sułtan Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 ale ja analizuję Norę - stwierdzam, że wieści od właścicieli nie są wymierne bo nie znają swojego psa. Quote
Kociabanda2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Aneczka&Sułtan napisał(a):ale ja analizuję Norę - stwierdzam, że wieści od właścicieli nie są wymierne bo nie znają swojego psa. innych danych nie mamy, więc musimy bazować na tym co mamy, a właściciele może nie znają powodów niektórych zachowań Nory, ale wydaje mi się, że rzetelnie wypełnili zadanie, o które ich poprosiłam i możliwie dokładnie opisali wszystko co zaobserwowali. To, że popełnili wiele błędów w wychowaniu Nory jest oczywiste, bo Nora chodziła na smyczy teraz ciągnie, bo nie ganiała zwierząt, a teraz gania. To nie podlega dyskusji. Mieli jak najlepsze chęci, zabrakło umiejętności. Ważne, że teraz umawiają się z Pawłem na lekcje i chcą nadrobić braki w swojej wiedzy, by wychować lepiej młodą Figę. My natomiast musimy się skupić na Norze. Quote
Aneczka&Sułtan Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 czy jest szansa, że Paweł oceni choć trochę Norę na spotkaniu? Państwo pisali, że chcą tylko spotkania dla małej. Musimy wiedzieć na ile problem da się odkręcić. Bo na chwilę obecną uważam, że mimo urody nory i cudnego charakteru do ludzia będzie ciężko znaleźć jej właścicieli. Ja bym się nie podjęła wiedząc jakie pies ma problemy i nie wiedząc na ile są utrwalone a na ile po prostu dziewucha jest "nieogarnięta" Nie posądzam Państwa o złe intencje. Frustruję się po prostu, że jest pies z problemem, któremu trzeba znaleźć dom a milion bezproblemowców szuka domu. Quote
Kociabanda2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Aneczka&Sułtan napisał(a):czy jest szansa, że Paweł oceni choć trochę Norę na spotkaniu? Państwo pisali, że chcą tylko spotkania dla małej. Musimy wiedzieć na ile problem da się odkręcić. Bo na chwilę obecną uważam, że mimo urody nory i cudnego charakteru do ludzia będzie ciężko znaleźć jej właścicieli. Ja bym się nie podjęła wiedząc jakie pies ma problemy i nie wiedząc na ile są utrwalone a na ile po prostu dziewucha jest "nieogarnięta" Nie posądzam Państwa o złe intencje. Frustruję się po prostu, że jest pies z problemem, któremu trzeba znaleźć dom a milion bezproblemowców szuka domu. Pani Ewelina pisała, że chciałaby aby ta lekcja była także dla Nory, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Tak czy inaczej myślę, że Paweł jak już tam będzie to na pewno poświęci jeszcze kilka chwil by spojrzeć na Norę. Quote
njangu Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 W sumie fakt, nasilenia ucieczek po pojawieniu się Figi, może być dowodem potwierdzającym, że przyczyną ucieczek może być zazdrość o utrudnione, i tak już rzadkie, kontakty se swoim człowiekiem. Jak dzieciaki, gdy się czują mniej bądź wogóle niekochane to robią różne bzdury. Właścicel Nówki - Pan, jak mi się zdaje, jest teraz jej idolem, obiektem westchnień i psiego uwielbienia :-) Ale on ma taką pracę że nie może jej poświęcić tyle czasu ile by chciał. Teraz jeszcze z tego czasu który im został zaczął korzystać nowy i do tego śliczny pies. Mój Fąfel w takich okolicznościach popadł w marazm. Nówka - czując bezsilność - gna przed siebie. W dodatku to podziałało, bo po jej powrocie wszyscy ją przytulali i znów kochali, więc poszło pozytywne skojarzenie. Ucieknę - jak wrócę znów mnie będą kochali, przytulali, znajdą dla mnie więcej czasu. Biedna, nie mogła zrozumieć że powtarzając to, wykończyła psychicznie swoich właścicieli w których chyba coś poprostu pękło......... Quote
Aneczka&Sułtan Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 może nawet nie to, że przytulali, ale wymusiła na nich jakąś reakcję - nawet jeśli to był krzyk - to już zawsze jakiś objaw zainteresowania. Nawet nie sądzę, że na początku taki był jej zamysł, ale można by się pokusić o stwierdzenie, że skoro uciekła i zobaczyła jakąś reakcję u Panciów to zaczęła to utrwalać. Szczerze to ja stawiam na niewybieganie i nudę. Dziewczyna zaczęla sobie szukać zajęcia. Szczególnie, że przy drugim psie mogło dla Nory czasu zrobić się jeszcze mniej. Quote
Kociabanda2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 dobra skleciłam jakiś tekst: Nora – piękna i oddana sunia w typie owczarka niemieckiego długowłosego. Nora to piękna suczka w typie owczarka niemieckiego długowłosego. Zdjęcia nie są w stanie oddać całej jej urody. Kiedyś znaleziona w lesie i wyadoptowana, dziś znów szuka domu :( Nora jest bardzo przyjacielskim i kontaktowym psem, który kocha ludzi i bardzo chciałaby ulokować swoje uczucia na stałe… Nora ma około 3-4 lata. Jest dość dużym psem o pięknej sylwetce :) Nauczona czystości załatwia swoje potrzeby poza domem/kojcem/podwórkiem. Także kąpiele nie są jej straszne. Nora ma raczej spokojne usposobienie, ale lubi się też bawić i biegać. Potrzebuje dużo ruchu. Nie jest szczekliwa, ani nadpobudliwa. Bardzo lubi głaskanie, przytulanie, szczotkowanie i wszelkie zabawy (zwłaszcza z wodą). Lubi także jeździć samochodem :) Wystarczy otworzyć samochód i sama wskakuje. Nora ponad wszystko kocha ludzi! Jest bardzo towarzyska i kontaktowa. Nawet weterynarza znosi jak mało który pies :) Niestety ta wielka miłość i oddanie człowiekowi przejawia się także lękami separacyjnymi co oznacza, że Nora pozostawiona sama w domu potrafi coś zniszczyć. Dlatego powinna być uczona klatkowania lub zamieszkać w domu z dobrze ogrodzonym ogrodem, koniecznie z możliwością wchodzenia do domu, bo Nora bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Ze względu na swoją potrzebę obcowania z człowiekiem i dużą inteligencję, Nora jest idealnym psem dla kogoś, kto będzie chciał chodzić z nią na szkolenia i poświęcać swój czas na aktywną rekreację oraz tresurę z psem. Nora bardzo lubi pracę z człowiekiem (naukę komend) i jest bardzo pojętna :) Nadaje się do mieszkania z dziećmi oraz z psem, ale nie bardzo akceptuje inne suczki. Jeśli myślisz o adopcji pieska i spodobała Ci się Nora, nie musisz podejmować decyzji od razu. Zachęcamy do poznania Nory osobiście! Wystarczy umówić się z nami :) Nora znajduje się obecnie w Radziejowicach między Mszczonowem a Warszawą. Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona i w pełni gotowa do adopcji :) Kontakt: 608 014 406 [email protected] Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. Quote
Aneczka&Sułtan Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Kamila, nie warto byłoby w ogłoszeniu dopisać, że Nora ma zapędy uciekinierskie, zatem posesja musi być dobrze zabezpieczona? Chociaż widzę, że kontakt jest na Ciebie więc na pewno o wszystkim poinformujesz zainteresowanych. Quote
Kociabanda2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Aneczka&Sułtan napisał(a):Kamila, nie warto byłoby w ogłoszeniu dopisać, że Nora ma zapędy uciekinierskie, zatem posesja musi być dobrze zabezpieczona? Chociaż widzę, że kontakt jest na Ciebie więc na pewno o wszystkim poinformujesz zainteresowanych. Doszłam do wniosku, że nie ma co o tym pisać, bo każda posesja, na którą przygarnia się jakiegokolwiek psa musi być dobrze zabezpieczona (włącznie z podmurówką), a i tak zawsze się to sprawdza na wizytach przedadopcyjnych. Podobnie jak żadnego adoptowanego psa nie można spuszczać ze smyczy/linki dopóki nie nauczy się go bezwzględnego przychodzenia na wołanie. Także to obejmują standardowe procedury adopcyjne jak do każdego psa :) Dlatego doszłam do wniosku, że nie będę wydłużać ogłoszenia jeszcze o te kwestie tylko będę informować ludzi, że ucieczki Nora już testowała i będę sprawdzać dokładnie ogrodzenia. Quote
Kociabanda2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 aganela napisał(a):jestem na wątku.Nora jest piękna,w jakim ona jest teraz wieku?..tylko z tego co czytam,ktoś musi nauczyć ją trochę dobrych manier...finansowo nie mogę pomóc,mogę porobić ogłoszenia i jak bym zmieniła jej imię Nora brzmi tak zwykle..(wiem,że pewnie na nie reaguje i pamięta,ale w tamtym domu chyba średnio się nią przejmowali,jeśli nie potrafili się nią porządnie zająć)a to taka urodziwa sunia... Angelu treść ogłoszenia gotowa, zdjęcia klika stron wcześniej wklejone... Czy teraz mogłabym Cie poprosić o pomoc w ogłaszaniu? Ja dziś jeszcze zrobię kilka ogłoszeń, ale nie wiem jak będę stała z czasem, więc byłabym bardzo wdzięczna :) Oczywiście na wątek wklejamy linki, gdzie ogłoszenie już zrobione cobyśmy się nie dublowały. Ok? Quote
wilczy zew Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 kakadu napisał(a):nie wydaje mi się, żeby psy myślały kategoriami: jestem/nie jestem potrzebny... Psy nie myślą ale czują i świetnie wyczuwają ludzkie nastroję. Wielokrotnie widziałam zmianę w zachowaniu psa gdy zmieniał się stosunek człowieka do niego na negatywny. Quote
Kociabanda2 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Mam kolejną porcję informacji z domu Nory: Jeśli chodzi o wyjaśnienie ucieczek Nory, to zaraz po tym jak zrobiliśmy ogrodzenie (a było to w listopadzie 2010) zaczęliśmy wypuszczać ją na podwórko żeby nie musiała przebywać w kojcu. Pod naszą nieobecność niszczyła i gryzła różne rzeczy znajdujące się wokól domu. Po jakimś miesiącu, może półtora udało się jej przeskoczyć przez siatkę. "Przeskoczyć" nie jak koń z rozpędu, ale bardziej wchodziła po niej jak po drabinie, domyślamy się bo siatka była pogięta i zdeformowana. Podnieśliśmy ją - siatkę, w miejscach gdzie znajdowała się na tyle nisko, żeby Nora próbowała po niej wejść i wyskoczyć. Przestała wyskakiwać, zaczęła podkopywać się. Wyszła kilka razy, ale tylko pod naszą nieobecność. Od czasu kiedy jest Figa, ucieczki stały się częstsze. Ostatnia ucieczka była zaraz po porannym spacerze, potem trochę zabawy i śniadanko. Zostawiłam je, żeby poleżaly po jedzonku, tak jak to robiły dotychczas, potem co jakiś czas wyglądałam przez okno czy i gdzie są, ale akurat przegapiłam moment ucieczki. Dla wyjaśnienia, to nie jest tak, że odstawiliśmy Norę bo jest Figa. Jeśli biegają to obie razem, małą próbuję oswoić, bo pomimo tego że jest u nas już jakis czas, to jest baaaardzo nieufna i boi się ludzi. Figa podejdzie tylko wtedy kiedy jest Nora, do kojca wejdzie tylko z nia itd... Wydaje mi się że więcej czasu spędzam właśnie z Norą, po to żeby ten mały brzdąc zobaczył że nie robię im krzywdy, a wręcz przeciwnie. Więc moim zdaniem to Nora nie jest gorzej traktowana i odsunięta przez nas. Może ona ciągle tęskni za Andrzejem, skoro bardziej przywiązała się do niego, a jeśli go nie ma przez cały dzień, to próbuje uciec i znaleźć swego Pana.... Nie wiem.. Nigdy nie krzyczeliśmy na Norę jak przychodziła - wracała do domu. Biorąc to na zdrowy rozsądek, nie można ją karać za to że wróciła do domu, cieszyliśmy się po powrocie kiedy "uciekła" na 2 dni, ale nie sądzę żeby stwierdziła że takie miłe przyjęcie jej do domu pozwala na kolejne ucieczki. Poprzednim razme kiedy uciekała - sama bez Figi - ani nie krzyczeliśmy ani nie było wielkich entuzjazmów. Poprostu zwyczajnie, tak jakby normalnie podeszła do nas, często było tak że wychodząc z domu widziałam że Nora już leży pod drzwiami domu, więc nie wiedziałam nawet przy wróciłą przec chwilka czy przed 20 minutami... Jedną małą sarnę nawet złapała..... ale sąsiad na szczeście podbiegł i Nora ją zostawiła, sarna uciekła....a było to dosłownie blisko naszego domu. Nora biegała przed domem, Andrzej wrócił z pracy, wjeżdżał na podwórko, a Norcia wychaczyła otwartą bramę i uciekła, wcześniej musiała już zauważyć te zwierzaczki, bo od razu wiedziała gdzie i po co biec.... Nora i Figa bardzo się lubią, w zasadzie od pierwszego dnia bardzo przypadły sobie do gustu. Bardzo dużo razem się bawią, jedzenie muszą dostawać osobno, bo Figa to głodomór, ciągle by jadła, a zdażyło się, że Nora oddawała jej swoją porcję bez najmniejszego mruknięcia. Była sytuacja kiedy Figa zjadała pierwsza i szybko biegła do miski Nory, a ta odeszła i położyła sie obok, zupełnie pogodzona z tym że może nie mieć za chwilę nic do jedzenia. Oczywiście nie trwało to długo, teraz jedna dostaje w kojcu a druga obok :) Także Nora wykazuje duży instynkt opiekuńczy. Po tym jak nie było ich dwie doby, a wróciły razem, doszliśmy do wniosku że Nora napewno gdyby była sama przyszła by szybciej, a kiedy była z Figą szły długo, ponieważ, albo: 1.Nora opiekowała się młodszą i wolniejszą i szły w tempie Figi, albo 2.Nora zgubiła ją w pościgu za sarną, a potem długo szukała żeby wrócić razem... Faktem jest że się chyba przyjaźnią :) Mam nadzieję, że to co napisałam, może w czymś pomoże.. Quote
Kociabanda2 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Ogłoszenia: http://www.adin.pl/ogloszenia/142664.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,31055,Lw==.html# http://www.adopcje.org/psy_do_adopcji-7-0-0-2-Mazowieckie.html http://www.adopcje**********/psy-rasowe-duze-srednie,2/nora-8211-piekna-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego,3282.html#9248 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/12392555_nora_piekna_sunia_w_typie_owczarka.html Quote
Martika&Aischa Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 W dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego Pani chce oddać Norę skora tak pięknie dogaduje się z Figą :( Troszczy się o nią i tworzą zgrany duet :( Quote
Kociabanda2 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 niestety z tego co wiem to lekcja z Pawłem w ten weekend się nie odbyła :( Paweł nie zdążył się doleczyć :( Quote
Nutusia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Ja już nic nie rozumiem... Figa nieufna, boi się ludzi (skąd ona była wzięta?...). Psy zniknęły na DWIE DOBY!!!! Za ciasny mam rozumek na to wszystko :( I niestety - pomimo wrodzonego optymizmu - przewiduje poważne problemy z Figą, gdy zabraknie Nory:shake: Quote
Aneczka&Sułtan Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 przede wszystkim (i proszę nie posądzać mnie o złośliwość piszę to w dobrej wierze) Państwo powinni sobie zdać sprawę, że nie mają fioletowego pojęcia ani intuicji do psów. Jeśli naprawdę pragną mieć oddanego czworonoga, który spełni ich wymagania, powinni odrobić lekcję i porządnie wziąć się za robotę. Ja naprawdę widzę, że Państwo mają dobre chęci, ale dobrymi chęciami piekło wybrukowane :/ jeśli Państwo to czytacie, proszę zastanówcie się pożądnie na czym Wam zależy i weźcie się do roboty póki nie będzie za późno - jeśli już nie z Norą to z Figą. Chyba nie chcecie Państwo przyczynić się do i tak już makabrycznej ilości bezdomnych psów, dostarczając kolejnego szukającego domu. Proszę się nie obruszać. Moje posty nie mają na celu Państwa urażać. Quote
Kociabanda2 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='Kociabanda2']Ogłoszenia: http://www.adin.pl/ogloszenia/142664.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,31055,Lw==.html# http://www.adopcje.org/psy_do_adopcji-7-0-0-2-Mazowieckie.html http://www.adopcje**********/psy-rasowe-duze-srednie,2/nora-8211-piekna-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego,3282.html#9248 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/12392555_nora_piekna_sunia_w_typie_owczarka.html Ogłoszenia cd.: http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=37237 http://www.cafeanimal.pl/zwierzaki/Nora,65462 http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/8791/nora__piekna_sunia_w_typie_owczarka.php http://www.eoferty.com.pl/piekna_sunia_w_typie_owczarka_niemieckiego_dlugowl_241344.html http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Nora-piekna-i-oddana-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego-dlugo-W0QQAdIdZ272393684 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=76454 http://www.morusek.pl/ogloszenie/52333/Nora-8211-piekna-i-oddana-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego-dlugowlosego/ http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/nora-piekna-i-oddana-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego-dlugowlosego_10395.html http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=165802 http://warszawa.olx.pl/item_page.php?Id=184729990&g=6 http://www.psiamania.pl/advertisement_preview.aspx?item_id=7572&title=Nora-%E2%80%93-piekna-sunia-w-typie-owczarka... http://www.psiegranemarzenia.pl/adopcje.html http://tablica.pl/oferta/nora-piekna-i-oddana-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego-dlugowlosego-ID5Okl.html http://www.dogomania.pl/site/ads/id/605/ Quote
wilczy zew Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='Aneczka&Sułtan']przede wszystkim (i proszę nie posądzać mnie o złośliwość piszę to w dobrej wierze) Państwo powinni sobie zdać sprawę, że nie mają fioletowego pojęcia ani intuicji do psów. Jeśli naprawdę pragną mieć oddanego czworonoga, który spełni ich wymagania, powinni odrobić lekcję i porządnie wziąć się za robotę. Ja naprawdę widzę, że Państwo mają dobre chęci, ale dobrymi chęciami piekło wybrukowane :/ jeśli Państwo to czytacie, proszę zastanówcie się pożądnie na czym Wam zależy i weźcie się do roboty póki nie będzie za późno - jeśli już nie z Norą to z Figą. Chyba nie chcecie Państwo przyczynić się do i tak już makabrycznej ilości bezdomnych psów, dostarczając kolejnego szukającego domu. Proszę się nie obruszać. Moje posty nie mają na celu Państwa urażać. Całkowicie się się z tym zgadzam! Dla mnie niezrozumiałe jest,że szczeniak który już jest jakiś czas nie chce podejść do swojego właściciela! Quote
Kociabanda2 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Dziewczyny ja nie wiem jak jest ze szczeniorką. Wiem tylko tyle, że została kupiona. Sądząc po tym jak Pani Ewelina opisuje jej zachowanie to boję się, że dziewczynka może być z pseudo... ale tego NIE WIEM. Jedynie się domyślam tak samo jak Wy. Nie pytałam Państwa skąd wzięli Figę i dlaczego ona tak dziwnie się zachowuje. Faktycznie opisywane zachowanie młodej jest bardzo niepokojące. Chyba musi mieć złe doświadczenia z ludźmi. To nietypowe, by taki młodziak był tak nieufny do ludzi. Dlatego podejrzewam pseudo... ale to tylko luźne przypuszczenia. Quote
wilczy zew Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 W nowym domu nie jest dwa dni,więc powinna nabrać już pewnego zaufania a nawet do ręki nie podejdzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.