Morgan:-) Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Jak było u weta?? Co ze słuchem?? Co z kastracją?? Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Morgan:-) napisał(a):Dobra państwo byli, przywieźli smakołyki, są fajni i młodzi, Fidel chciał z nimi wychodzić, ale z tego nic nie wynika. Herspri - co oni mówili i czy sie jakoś określili?? Chcą, nie chcą, zastanowią się, dadzą odpowiedź do jakiegos terminu?? Bo czeski film. Morgan ja mysle, ze najlepiej jak ty bys pojechała do Żor i sprawdziła domek... Quote
Herspri Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Nie byłam u weta bo nie miał kto Fidela zawieźć :p No cóż :roll: Quote
Morgan:-) Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Elżbietka_Cieszyn napisał(a):Morgan ja mysle, ze najlepiej jak ty bys pojechała do Żor i sprawdziła domek... Ja -hmmm... nie ma sprawy ale jest jeden problem :razz: Od 2 tygodni mam auto u mechanika i nie wiadomo kiedy go zrobią :angryy: Quote
Dea Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Ustaliłyśmy z Herspri, że w poniedziałek jadąc do Katowic wpadnę do tych ludzi na wizytę przedadopcyjną. Rano będę w schronie, później postaram się szybko zabrać Fidela do wetki, żeby go obejrzała, czy nadaje się do kastracji. Jeśli tak umówimy termin, ale odebrać już go powinni nowi opiekunowie, w towarzystwie Herspri. Powinni sami dowiedzieć się od wetki o opiece nad psem po kastracji itp. Poza tym nie można ich przecież wyręczać, to będzie ich pies, więc także ich odpowiedzialność. Zwłaszcza, że sami chcą po niego przyjechać. Jeśli jeszcze nie nadaje się do kastracji będziemy myśleć jak to rozwiązać. Zobowiązanie do kastracji w umowie adopcyjnej będzie oczywiście, ale jak dobrze wiecie jest to prawnie nieegzekwowalne. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Morgan:-) napisał(a):Ja -hmmm... nie ma sprawy ale jest jeden problem :razz: Od 2 tygodni mam auto u mechanika i nie wiadomo kiedy go zrobią :angryy: Weź duży i ciężki młotek i sama sie tym zajmij. Czasami jak się "postuka" to zadziała !!:evil_lol: Quote
Herspri Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Ja wam ręczę, że jak Ci ludzie zobaczą jak Fidel zachowuje się jak poczuje sukę w cieczce to sami polecą go kastrować :evil_lol: Normalnie masakra, ja im mówiłam jak on się na spacerach zachowuje co do innych psów żeby później nie było;) Zresztą byli sami z nim na spacerze to widzieli. Fidel w końcu zaczął bawić się z Etną :cool3: I chodził w moim polarze bez protestów :evil_lol: Quote
Morgan:-) Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Panca Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 pieknie mu w polarze ale do niego bardziej czarna skora pasuje:diabloti: Quote
Morgan:-) Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 Elżbietka_Cieszyn napisał(a):dokładnie i to z postawionym kołnierzem :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Panca napisał(a):pieknie mu w polarze ale do niego bardziej czarna skora pasuje:diabloti: dokładnie i to z postawionym kołnierzem Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 I w srodę bedzie z Fidelka kastrat... tak jak mój tymczasowicz Marian, będzie od tej pory chodzil i podziwiał piekno przyrody... suczka z cieczką? eee, lepiej pogonic kocura... i co ja mam teraz zrobić , aby nie gonił mi kotow? Quote
Morgan:-) Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 Co jeszcze wet powiedział?? Elka wiesz cos więcej?? Quote
Herspri Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Że ładny pies :p Nic więcej szczególnego. Quote
Morgan:-) Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 Byliście u doktora Ramisza?? Ja też tam dzisiaj byłam, bo Asta ma zapalenie uszu :shake: . Na zastrzyki antybiotyku chodzimy :roll:. Tylko że ja przed 18:00. Quote
Herspri Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 U pani doktor Oli , Morgan gdzie Ty mieszkasz, że aż do Ramisza chodzisz ? Potrzeba transport dla Fidela w środę z lecznicy do mnie do domu :p Ktoś chętny żeby osobiście popatrzeć w te cudne oczy ? Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 A o której? ja mam akurat dzisiaj wolne, ale jak późna pora to dam radę. O 17 powinnam byc w Cieszynie. Quote
Herspri Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 On ma zabieg na 9 czyli na 11 będzie gotowy do odebrania. Może zostać w lecznicy dłużej więc jeśli nikt się nie znajdzie to jak najbardziej będzie mogło być o 17, bo lecznica chyba otwarta jest jeszcze wtedy Quote
Herspri Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Fidel ma się super, aż mu zazdroszczę.... ja za to nie mam gdzie spać :roll: :razz: Quote
LILUtosi Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Cioteczki, co słychać u Fidela, jak sie tocza jego losy?? Quote
andzia69 Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 no właśnie...co słychać? jest ten domek czy nie? gdyby coś...to ja mam małe, duże, starsze, młodsze bullowate do adopcji - pełno ich na moim wątku:placz::placz::placz: i z każdym dniem coraz więcej...:-( Quote
Herspri Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Chłopak ma się dobrze, wykastrowany i wilcze pazurki usunięte za jednym zamachem. Jest w nowym domu już w Żorach ;) Po niedzieli Dea wpadnie na po adopcyjną to może będą jakieś fotki. Tylko dwie osoby o niego pytały :shake: Ale szczęśliwie znalazł dobry dom z czego bardzo się cieszę bo to jest naprawdę wyjątkowy pies . Quote
Panca Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 to fantastycznie -moze warto zmienic tytul watku bo mozna sie pogubic:pczekam na fotki od Kasi:evil_lol: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Jak tam Fidelek? pyszczysko kochane? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.