Jakub Chmielewski Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 ...może była prezentem pod choinkę (byłaby wymarzoną zabawką; śliczna i zgrabna, zrobiona chyba z jakiegoś polaru albo pluszu), 'nietrafionym', bo trzeba wyprowadzać, a producent nie wspominał?..... W każdym razie ktoś ją wyrzucił. Błąkała się w okolicy Hali Kopińskiej w Warszawie - w wielkim mieście, w środku mroźnej zimy każda chwila mogła być jej ostatnią. Zauważyliśmy ją w czwartek rano. Podbiegła na tych swoich wysokich, grubych na zapas łapach i stuknęła nosem w rękę. Zauważyła, że patrzymy i to wystarczyło. Nie wołaliśmy. Była ewidentnie bez opieki. Po godzinie poszliśmy się upewnić – była na parkingu przy Hali. Tym razem o mało nie zginęła na naszych oczach – jakaś skrzynka spadła z ciężarówki tuż za nią i wypłoszyła prosto pod koła wyjeżdżającego auta. Zdążył zahamować, ale to była kwestia czasu…Nie mogliśmy jej zostawić, więc na razie zabraliśmy ją do siebie, wiedząc, że to tymczasowe i że tak zostać nie może, bo: po pierwsze etaty zajęte - mamy trzy suczki – ogółem, już jest trudno. Po drugie mieszkamy za granicą; jesteśmy tu na urlopie tylko do końca stycznia i ani dnia dłużej. Chcemy znaleźć jej dom. Jest u nas od czwartku (15.01) i w tym czasie zdążyliśmy zapytać wszystkich naszych znajomych – nic. Poszło dalej. Znajomi znajomych itd. Jak będzie, nie wiadomo… A MAMY TYLKO DWA TYGODNIE!! Czasu jest mało. Jeśli się nie uda, trzeba będzie ją oddać do schroniska, a to ostateczność, której chcemy uniknąć . Zależy nam bardzo, żeby trafiła do rozumnych i dobrych ludzi. Do kogoś, kto będzie ją kochał nie tylko w dobrym humorze i rozumiał, że dobroć znaczy dla psa świat, a zło – agresja, gniew - koniec świata. To jest maluch i każdy jej ruch jest słodki: ciekawa świata, cieszy ją wszystko, jest słodka, jak rozrabia i słodka jak w następnej chwili już mocno śpi. . .Na razie bezgranicznie ufa w swoje szczęście, bo chociaż już raz go w jej krótkim życiu zabrakło, to jednak wróciło. Bardzo byśmy chcieli, żeby nie musiała się przekonać, jak jest ulotne. Pomóżcie, popytajcie znajomych – na pewno coś się da zrobić. Tel. 0-501 350-325 Ew.: (022) 659 24 23 PS: piesek był już u weterynarza: odrobaczona i odpchlona - ogólnie zdrowa. Ma ok. 4 miesiące. Kuba Chmielewski Quote
nika28 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Zdjęcia możesz wysłać do mnie, wstawię : [email protected] Dobrze że ją zbraliście... :-( Quote
Jakub Chmielewski Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Wielkie dzięki za pomoc - bez zdjęć ani rusz. Może zrobię jej lepsze jutro - o ile pożyczę aparat - to jeszcze raz bym Cię poprosił o pomoc, ok? Quote
nika28 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 [quote name='Jakub Chmielewski']Wielkie dzięki za pomoc - bez zdjęć ani rusz. Może zrobię jej lepsze jutro - o ile pożyczę aparat - to jeszcze raz bym Cię poprosił o pomoc, ok? Nie ma sprawy ;) Quote
Poświata Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Jeśli nic się przez te dwa tygodnie nie wyjaśni może będę mogła jej dac DT i przy pomocy życzliwych cioteczek szukac jej domu. Mieszkam pod Warszawą, więc z transportem myślę nie byłoby kłopotu. A tymczasem trzymam kciuki za dobry domek.... Quote
dusje Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Podrzuce, fajna sunka i wszystko wskazuje na to, ze ma DT zaklepany:multi: Quote
_ChiQuiTa_ Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Śliczna dziewczyna :loveu: Podniosę... Quote
Jakub Chmielewski Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Witam, mam dobrą nowinę: wczoraj znaleźli się chętni do adopcji i przyjechali dzisiaj po Dunię - bo tak ją zdążyliśmy 'roboczo' nazwać. Cały jeden dzień upłynął na 'wywiadach środowiskowych'. Obawiam się, że ci ludzie będą nas wspominać jako kolektywną wersję Mary Poppins świata psów...Cóż, trudno: trzeba było zorientować się, czy nie wyląduje na ulicy jak zrobi siusiu na dywan, itp. , a poza tym - ciężko było się rozstać - 5 dni, ale nie dało się nie pokochać! Myślę że to bardzo porządni ludzie i mam nadzieję że będzie jej dobrze. Wszystkich, którzy pisali w tym wątku i oferowali swoją pomoc i zainteresowanie bardzo gorąco pozdrawiam i dziękuję! Bez Was, świat byłby gorszym. Kuba Chmielewski Quote
jkp Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 :razz::multi::multi::multi::multi: GRATULUJE !! I cudownie,ze ja uratowaliscie! I tu odrobina patosu ( zawsze to piszę przy takich okazjach= romantyczka:diabloti:): KTO RATUJE JEDNO ŻYCIE.......... itd . pozdrawiam Quote
nika28 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Bardzo się cieszę że mała już w domku :loveu: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.