Charly Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 czekamy cierpliwie:lol: Ewka tzn. Kordonia pamięta co one tam dostawają w schronisku. Karma byla ok. Ja zawsze zapominam nazwe Quote
gops Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Dzika_Figa napisał(a):Tak, mama też wie, co dostawała i nawet usiłowała kupić. Poszła do takiego "naszego" pana, co hadluje karmami różnymi na wagę. I się dowiedziała że "takich śmieciowych" karm jak to to pan nie ma. Można poszukać gdzie indziej, ale czy jest sens? A w ogóle to ta karma, śmieciowa czy nie, jakaś rzadko spotykana jest, bo nigdy nigdzie jej nie widziałam ani nie słyszałam o niej. I rodzina tyż. :crazyeye: arion to porzadna karma jest widac ze pan sie za bardzo nie zna, i lepiej jakbyscie przez neta zamawiali (jak juz usatlicie co i jak)bo na wage to nigdy nie wiadomo:roll: ja tak mialam kupowalam acane dla szczeniakow dla mojej ale byla strasznie droga i wkoncu zamowilam caly wor 14kg i okazalo sie ze sucz jadla calkiem inna karme ;) wiecej nie wzielam karmy na wage juz a polecam acane ale zwykla miesna nie rybna , moje nie jadki wsuwaja ;) sprobujcie zalac sucha karme bulionem takim rosolowym ,kawalek kostki rosolowej ugotujcie (ale tylko kawalek bo cala to za slona dla psa) i tym polejcie ,powinna zjesc bo nabierze to smaku wtedy ;) Quote
Charly Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 jesli mnie nie myli to bylo pisane, ze mala takich tez nie wcina.. ach - sama sobie z czasem cos wybierze. mój pies suchej karmy np. nie ruszy. obojętnie jakiej. Quote
Dzika_Figa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Rodzice wykorzystali ładną pogodę i chwilowy brak adoratorów i zabrali Sonieczkę na długi spacer. Była spokojna zrelaskowana, i grzeczna. Co prawda nie wysiusiała się wcale, ale przynajmniej było miło i najwyraźniej jej się podobało. A to ważne, bo ostatnio lało i mama sto razy dziennie z nią latała a suka na te spacery szła jak na tortury. Deszczu to ona nie lubi. A teraz mama stwierdziła, że przeczeka cieczkę i dopiero wtedy będzie Sonieczkę edukować, bo teraz ona jest na prawdę zbyt ogłupiała żeby się czegokolwiek uczyć, a w dodatku takie spacery co chwilę to męczące dla nich obu i mama zaczęła się bać że Sonia znielubi spacery w ogóle. Będą wychodziły standardowo, jak z normalnym psem, a nie co dziesięć minut, i bez specjalnych nadziei na efekty, dopóki trwa cieczka. A adoratorów Sonieczka ma licznych, głównie rekrutujących się sposród licznego grona osiedlowych kurdupli - ci zawsze są najbardziej napaleni i najwytrwalsi. No i ich jest chociaż trochę ciekawa, w przeciwieństwie do tych dużych, przed którymi się chowa za mamą, albo opiera się o nią łapkami i mówi "ratuj ratuj" Quote
koss Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 A ja swietnie rozumiem i duze i kurduple ...tez ją kocham platonicznie:razz:-jest slicznościowa... Quote
Charly Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 o tak:evil_lol:..kurduple są straaaszne:loveu::lol: Quote
Dzika_Figa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Charly napisał(a):o tak:evil_lol:..kurduple są straaaszne:loveu::lol: Nawet nie wiesz jak bardzo. Sąsiedzi z klatki mają takiego kurdupla i on im zawsze ucieka i się pałęta pod blokiem. Jest nieziemsko upierdliwy. Mama jak wychodząc z suką go widzi, że jest na zewnątrz, to wraca do domu po prostu. To taki typ psa co to się go ma szczerą chęć kopnąć w dupę czasami... I jego właścicieli też, bo ja nie pojmuję jak oni to robią, że im ciągle tak ucieka...:mad: Quote
Charly Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 ja wiem, bo sama mam:loveu::evil_lol:. Taki półjajnik odpowiedniej wielkości:D:evil_lol::multi: kochane, urocze, uparte, humorzaste kurduple są the best:diabloti: Quote
Dzika_Figa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Dziś Sonię odwiedziła pointerka (też z cieczką) a mamę jej koleżanka i sobie poszły we czwórkę na dłuuuugi spacer. Suki serdecznie do siebie nastawione (bez jakiegostam dzikiego entuzjazmu, ale bardzo poprawnie) i w ogóle było fajnie (będą zdjęcia!). A w dodatku pełen sukces... :multi: Sonieczka nie tylko wysiusiała ale i wykupczyła się na zewnątrz :multi:. To jej pierwsza kupa na outsajdzie!!!! Quote
Dzika_Figa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
Valeur248 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Oj, a ja zdjęć nie widzę. Tylko ja tak mam? :oops: Quote
gops Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 widze :multi: sliczne zdjecia ,sliczne psiaki :loveu: i kot :diabloti: macie super tereny spacerkowe widze :razz: Quote
gops Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 po porzadnym spacerku zglodniala :razz: a ile razy dziennie jej dajecie jesc? starajcie sie nie dawac wiecej niz 2 razy dziennie to sie nauczy jesc o jednej porze najlepiej dawac po dluzszym spacerze,pies zje wtedy wszystko ;) moja potrafi suchy chleb zjesc, ktory odkladam dla golebi... Quote
Florentynka Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Zdjęcia naprawione, zbiorowym wysiłkiem. Fajnie ma pokraka, nie? Doniesiono mi też o pierwszej kupie poza domem, oraz że zwierzątko je. Z umiarem, ale jednak je, ufff... Quote
Florentynka Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Wrzucę jeszcze jedno, bo widać na nim uśmiech na pysku Soni :lol: Quote
Dzika_Figa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 gops napisał(a):po porzadnym spacerku zglodniala :razz: a ile razy dziennie jej dajecie jesc? starajcie sie nie dawac wiecej niz 2 razy dziennie to sie nauczy jesc o jednej porze najlepiej dawac po dluzszym spacerze,pies zje wtedy wszystko ;) moja potrafi suchy chleb zjesc, ktory odkladam dla golebi... Suka jada dwa razy dziennie - rano trochę między 7 a 8 i po połodniu koło 5-6 posiłek zasadniczy. I zostawia raz mniej raz więcej, ale zawsze coś jednak skubnie. Quote
Rybc!a Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 Jej, jaka ona jest piękna. W schronisku wyglądała zupełnie inaczej, założę się, że tak naprawdę nikt z nas, z wolontariuszy, nie uważał jej za jedną z najładniejszych, bo naprawdę mamy cudeńka, ale teraz jak patrzę na jej zdjęcia, to.. szoking ! Quote
Vitka Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Szczerze to Buba a teraz już SONIA była dla mnie zwykła... Zwykły czarny piesek - mamy takich dużo, często je mylę... :oops:wyróżniały ją jedynie długie uszyska i iksowate nogi :loveu: A teraz poznałabym zawsze! :loveu::multi: Quote
Charly Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Sliczna lśni się:loveu: Kto by pomyślał. Od niemowlęcia praktycznie w schronie i tu taaaaaki domek:multi::loveu: Quote
Florentynka Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Sonia jest po prostu subtelna, z charakteru i z urody. To nie jest ten rodzaj piękna co to zwala z nóg od pierwszego wejrzenia. Ale ma kobitka wyraz, dużo uroku no i spojrzenie takie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.