Monday Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Czy to pewne? Transport zawsze da się zorganizować. Zawsze można uzbierane pieniądze przekazać na zawiezienie go... Czy pani zgadza się, żeby ktoś do niej pojechał, czasem odwiedził Cykorka...? Przepraszam, ale trzeba czasem wszystko sprawdzić.... Quote
mercy Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 MonAmiPet napisał(a):Znalazłam dom dla Cykorka taki na stałe nie tymczasowy, lecz trzeba będzie go dostarczyć do Poznania, czy to możliwe?? Pani ma doświadczenie z pieskami z adopcji, miała ich już bardzo dużo, prawie zawsze staruszki:) W tej chwili ma w domu 5 kotków, mam nadzieję, że Cykorek się doi nich przekana, a w zamian dostanie piękny dom z ogrodem na swoje ostatnie lata... musiałaby być wizyta p/adopcyjna Quote
BUDRYSEK Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 MonAmiPet napisał(a):Znalazłam dom dla Cykorka taki na stałe nie tymczasowy, lecz trzeba będzie go dostarczyć do Poznania, czy to możliwe?? Pani ma doświadczenie z pieskami z adopcji, miała ich już bardzo dużo, prawie zawsze staruszki:) W tej chwili ma w domu 5 kotków, mam nadzieję, że Cykorek się doi nich przekana, a w zamian dostanie piękny dom z ogrodem na swoje ostatnie lata... nie mogę uwierzyć? znasz ta Panią? proszę Cię o nr do Niej :) Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 BUDRYSEK napisał(a):nie mogę uwierzyć? znasz ta Panią? proszę Cię o nr do Niej :) Tak, znam ta Panią osobiście, jest emerytowaną nauczycielką i jak już wspominałam wcześniej miała mnóstwo chorych , po przejściach adoptowanych biedaków. Ostatni odszedł ze starości ok 2 lata temu, zostały jej tylko kotki, ale jak jej opowiedziałam o Cykorku i pokazałam jego zdjęcie powiedziała, że go weźmie i da mu dom na te jego ostatnie lata. Przed chwilą rozmawiałam o nim z dziewczyną z dogo i dowiedziałam się, że jest bardzo wycofany i strasznie bojaźliwy. Pani Agatce to wogóle nie przeszkadza ma duży ogród, trzeba było by tylko kupić jej budę, ja wspomogę ją w codziennych sprawunkach. W Poznaniu działa Emir, mogę poprosić kogoś aby sprawdził warunki u tej Pani. Dodam, że Pani agatka jest bardzo energiczną osobą, ktróą kochają wszystkie zwierząta i ludzie:) Jak gdzieś wyjeżdżam zawsze zostawiam jej swoje zwierzęta.:lol: Quote
AlfaLS Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Wydaje mi się że to fantastyczna szansa dla Cykorka:lol:. A w swoim domu, ze swoim człowiekiem to Cykorek na pewno się otworzy i pokaże jaki jest cudowny. jemu tylko potrzeba czasu i cierpliwości :lol: Quote
danka4u1 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 CYKORKU !!!! Ty masz szczęście:multi::multi: MonAmiPet- wielkie dzięki:lol: Piszcie, co dalej. Transport..MonAmiPet, piszesz, że znasz osobiście panią. mieszkasz w pobliżu? Boję się, że coś przeoczyłam, skupiając się na tak radosnej wiadomości.... :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi::multi: Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 [quote name='danka4u1']CYKORKU !!!! Ty masz szczęście:multi::multi: MonAmiPet- wielkie dzięki:lol: Piszcie, co dalej. Transport..MonAmiPet, piszesz, że znasz osobiście panią. mieszkasz w pobliżu? Boję się, że coś przeoczyłam, skupiając się na tak radosnej wiadomości.... :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi::multi: Mieszkałam do niedawna w domu na przeciwko, teraz się przprowadziłam, ale bywam 5 dni w tyg w tej okolicy bo tu pracuję:) Powiem jedno, Cykorek nie mógł lepiej trafić. Jak tam zamieszka to na 100% odmłodnieje, w swoim ogródku ze swoja Pnią:)) Jeden z Piesków Pani Agatki żył 23lata!!!!! Nie ma co, ma Kobieta rękę do zwierząt! Quote
Olena84 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Ale Cykorek mieszkałby w budzie czy w domu? Bo jak np była by burza, to on by mógł nie dać rady na dworzu. Quote
kameralna Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Jest dom dla Cykorka :multi: Mam nadzieję, że piesek mógłby mieszkać w jego wnętrzu z dostępem do ogrodu i budki. Fakt, niektóre psy źle reagują na burzę :roll:. Quote
danka4u1 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 [quote name='MonAmiPet']Powiem jedno, Cykorek nie mógł lepiej trafić. Jak tam zamieszka to na 100% odmłodnieje, w swoim ogródku ze swoja Pnią:)) Jeden z Piesków Pani Agatki żył 23lata!!!!! Nie ma co, ma Kobieta rękę do zwierząt! Bez komentarza:multi::multi: Jakieś anioły czywają nad Cykorkiem:multi:A jakie?...To wyjaśnia cytat powyżej i ta Pani...:multi: Quote
BUDRYSEK Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 rozmawiałam juz i z Pania Agatą i GoniąP w spr.wizyty p/adopc.obiecała ,że coś wymyśli :) Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Z[quote name='Olena84']Ale Cykorek mieszkałby w budzie czy w domu? Bo jak np była by burza, to on by mógł nie dać rady na dworzu.[/Q Oczywiście ,że w domu, tylko z tego co o nim słyszałam jest bardzo bojaźliwy i mógłby na początku być zestresowany w domu, gdyż pewnie biedactwo nie wie co to dom:( Doszłyśmy więc do wniosku, że przyjedzie z własną budą do pełnego zieleni i kwiatów ogrodu Pani Agatki i z czasem będziemy go przyzwyczajać do domu:) Quote
BUDRYSEK Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 MonAmiPet napisał(a):Z[quote name='Olena84']Ale Cykorek mieszkałby w budzie czy w domu? Bo jak np była by burza, to on by mógł nie dać rady na dworzu.[/Q Oczywiście ,że w domu, tylko z tego co o nim słyszałam jest bardzo bojaźliwy i mógłby na początku być zestresowany w domu, gdyż pewnie biedactwo nie wie co to dom:( Doszłyśmy więc do wniosku, że przyjedzie z własną budą do pełnego zieleni i kwiatów ogrodu Pani Agatki i z czasem będziemy go przyzwyczajać do domu:) z ta budą to tak jeszcze nie do końca pewne, schron może się nie zgodzić na wydanie jej Quote
danka4u1 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Czy Cykorek jest tak związany emocjonalnie ze starą budą, że bez niej nie wyruszy na NOWĄ drogę życia :evil_lol: Cykorek ma pieniążki.Może zafundować mu nowy domek? Ile kosztuje buda? Na dogo jest wujaszek, który zajmuje się tym. Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 No Tak, to może warto byłoby(jak juz bedziemy pewne, że Cykorek jedzie do Ponania)w piatek kupić budę na miejscu? Quote
danka4u1 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Pewnie, Aniołku Cykorkowy. Niech pies jedzie bez złych skojarzeń ku swojemu szczęściu. Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Pozostało nam teraz trzymac kciuki żeby akcja się powiodła, buda w tej chwili najmniejsze zmartwienie;) Quote
BUDRYSEK Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 MonAmiPet napisał(a):Pozostało nam teraz trzymac kciuki żeby akcja się powiodła, buda w tej chwili najmniejsze zmartwienie;) najważniejsze żeby w pt guz okazał się zwykłym tłuszczakiem wetka chirurg mówiła,że najlepiej guza jest od razu usunąć, nie przeszkodzi to w wyjezdzie do ds czy hotelu podawać będzie trzeba tylko antybiotyk decyzje o usunięciu guza mam podjąć w pt poradzcie co robic?:( Quote
maarit Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 No szczęka mi opadła:) Tyle tu się dzieje... Trzymam kciuki za zdrówko i domek dla Cykorka Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 BUDRYSEK napisał(a):najważniejsze żeby w pt guz okazał się zwykłym tłuszczakiem wetka chirurg mówiła,że najlepiej guza jest od razu usunąć, nie przeszkodzi to w wyjezdzie do ds czy hotelu podawać będzie trzeba tylko antybiotyk decyzje o usunięciu guza mam podjąć w pt poradzcie co robic?:( Wydaje mi się, że trzeba uprzedzić weta, że Cykorek wybiera się w dłuższą podróż i spytać go czy to mu nie zaszkodzi. Mam pytanko, czy duży jest ten guz, tłuszczak czy cokolwiek to jest? Pani Agatka to Anioł lecz a ograniczonym budżecie, więc jak się szykuje jakiś dłuższe leczenie będzie trzeba ją w jakiś sposób wspomagać. Musimy pamiętać, że są teraz upały i podróż w samochodzie parę godzin może okazać się męcząca po zabiegu:( Dobro Cykorka na pierwszym miejscu. Quote
BUDRYSEK Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 MonAmiPet napisał(a):Wydaje mi się, że trzeba uprzedzić weta, że Cykorek wybiera się w dłuższą podróż i spytać go czy to mu nie zaszkodzi. Mam pytanko, czy duży jest ten guz, tłuszczak czy cokolwiek to jest? Pani Agatka to Anioł lecz a ograniczonym budżecie, więc jak się szykuje jakiś dłuższe leczenie będzie trzeba ją w jakiś sposób wspomagać. Musimy pamiętać, że są teraz upały i podróż w samochodzie parę godzin może okazać się męcząca po zabiegu:( Dobro Cykorka na pierwszym miejscu. wetka wie,o wyjezdzie Cykorka jeżeli trzeba będzie to zabieg będzie u nas Quote
MonAmiPet Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Trzymam mocno kciuki żeby ten guz okazał się zwykłym tłuszczakiem, a Cykorek mógł jak najszybciej przyjechać do nas:) JUż nie możemy się odczekać:) Quote
Plicha Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Cudownie :) Strasznie się cieszę :multi: To Cykorek naprawdę szczęście ma, o taki domek to bardzo ciężko teraz. Trzymam bardzo mocno kciuki zeby wszystko poszło dobrze :lol: Quote
danka4u1 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 [quote name='MonAmiPet'].Pani Agatka to Anioł lecz a ograniczonym budżecie, więc jak się szykuje jakiś dłuższe leczenie będzie trzeba ją w jakiś sposób wspomagać. Musimy pamiętać, że są teraz upały i podróż w samochodzie parę godzin może okazać się męcząca po zabiegu:( Dobro Cykorka na pierwszym miejscu. Panią Agatkę trzeba będzie na pewno wspomagać, bo jesli to emerytowana nauczycielka, to....wiem coś na ten temat:shake: :shake: A Cykorem musi mieć wszystko, co potrzebuje, bo i tak los go okrutnie doświadczył. Trzymamy kciuki za Cykorka u weta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.