Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy to pewne?
Transport zawsze da się zorganizować. Zawsze można uzbierane pieniądze przekazać na zawiezienie go...
Czy pani zgadza się, żeby ktoś do niej pojechał, czasem odwiedził Cykorka...?

Przepraszam, ale trzeba czasem wszystko sprawdzić....

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MonAmiPet napisał(a):
Znalazłam dom dla Cykorka taki na stałe nie tymczasowy, lecz trzeba będzie go dostarczyć do Poznania, czy to możliwe??
Pani ma doświadczenie z pieskami z adopcji, miała ich już bardzo dużo, prawie zawsze staruszki:)
W tej chwili ma w domu 5 kotków, mam nadzieję, że Cykorek się doi nich przekana, a w zamian dostanie piękny dom z ogrodem na swoje ostatnie lata...



musiałaby być wizyta p/adopcyjna

Posted

MonAmiPet napisał(a):
Znalazłam dom dla Cykorka taki na stałe nie tymczasowy, lecz trzeba będzie go dostarczyć do Poznania, czy to możliwe??
Pani ma doświadczenie z pieskami z adopcji, miała ich już bardzo dużo, prawie zawsze staruszki:)
W tej chwili ma w domu 5 kotków, mam nadzieję, że Cykorek się doi nich przekana, a w zamian dostanie piękny dom z ogrodem na swoje ostatnie lata...


nie mogę uwierzyć?

znasz ta Panią?

proszę Cię o nr do Niej :)

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
nie mogę uwierzyć?

znasz ta Panią?

proszę Cię o nr do Niej :)


Tak, znam ta Panią osobiście, jest emerytowaną nauczycielką i jak już wspominałam wcześniej miała mnóstwo chorych , po przejściach adoptowanych biedaków.
Ostatni odszedł ze starości ok 2 lata temu, zostały jej tylko kotki, ale jak jej opowiedziałam o Cykorku i pokazałam jego zdjęcie powiedziała, że go weźmie i da mu dom na te jego ostatnie lata.
Przed chwilą rozmawiałam o nim z dziewczyną z dogo i dowiedziałam się, że jest bardzo wycofany i strasznie bojaźliwy.
Pani Agatce to wogóle nie przeszkadza ma duży ogród, trzeba było by tylko kupić jej budę, ja wspomogę ją w codziennych sprawunkach. W Poznaniu działa Emir, mogę poprosić kogoś aby sprawdził warunki u tej Pani.
Dodam, że Pani agatka jest bardzo energiczną osobą, ktróą kochają wszystkie zwierząta i ludzie:)
Jak gdzieś wyjeżdżam zawsze zostawiam jej swoje zwierzęta.:lol:

Posted

Wydaje mi się że to fantastyczna szansa dla Cykorka:lol:. A w swoim domu, ze swoim człowiekiem to Cykorek na pewno się otworzy i pokaże jaki jest cudowny. jemu tylko potrzeba czasu i cierpliwości :lol:

Posted

CYKORKU !!!! Ty masz szczęście:multi::multi:
MonAmiPet- wielkie dzięki:lol: Piszcie, co dalej. Transport..MonAmiPet, piszesz, że znasz osobiście panią. mieszkasz w pobliżu? Boję się, że coś przeoczyłam, skupiając się na tak radosnej wiadomości....
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi::multi:

Posted

[quote name='danka4u1']CYKORKU !!!! Ty masz szczęście:multi::multi:
MonAmiPet- wielkie dzięki:lol: Piszcie, co dalej. Transport..MonAmiPet, piszesz, że znasz osobiście panią. mieszkasz w pobliżu? Boję się, że coś przeoczyłam, skupiając się na tak radosnej wiadomości....
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi::multi:

Mieszkałam do niedawna w domu na przeciwko, teraz się przprowadziłam, ale bywam 5 dni w tyg w tej okolicy bo tu pracuję:)
Powiem jedno, Cykorek nie mógł lepiej trafić. Jak tam zamieszka to na 100% odmłodnieje, w swoim ogródku ze swoja Pnią:))
Jeden z Piesków Pani Agatki żył 23lata!!!!!
Nie ma co, ma Kobieta rękę do zwierząt!

Posted

[quote name='MonAmiPet']Powiem jedno, Cykorek nie mógł lepiej trafić. Jak tam zamieszka to na 100% odmłodnieje, w swoim ogródku ze swoja Pnią:))
Jeden z Piesków Pani Agatki żył 23lata!!!!!
Nie ma co, ma Kobieta rękę do zwierząt!
Bez komentarza:multi::multi: Jakieś anioły czywają nad Cykorkiem:multi:A jakie?...To wyjaśnia cytat powyżej i ta Pani...:multi:

Posted

Z[quote name='Olena84']Ale Cykorek mieszkałby w budzie czy w domu? Bo jak np była by burza, to on by mógł nie dać rady na dworzu.[/Q
Oczywiście ,że w domu, tylko z tego co o nim słyszałam jest bardzo bojaźliwy i mógłby na początku być zestresowany w domu, gdyż pewnie biedactwo nie wie co to dom:(
Doszłyśmy więc do wniosku, że przyjedzie z własną budą do pełnego zieleni i kwiatów ogrodu Pani Agatki i z czasem będziemy go przyzwyczajać do domu:)

Posted

MonAmiPet napisał(a):
Z[quote name='Olena84']Ale Cykorek mieszkałby w budzie czy w domu? Bo jak np była by burza, to on by mógł nie dać rady na dworzu.[/Q
Oczywiście ,że w domu, tylko z tego co o nim słyszałam jest bardzo bojaźliwy i mógłby na początku być zestresowany w domu, gdyż pewnie biedactwo nie wie co to dom:(
Doszłyśmy więc do wniosku, że przyjedzie z własną budą do pełnego zieleni i kwiatów ogrodu Pani Agatki i z czasem będziemy go przyzwyczajać do domu:)


z ta budą to tak jeszcze nie do końca pewne, schron może się nie zgodzić na wydanie jej

Posted

Czy Cykorek jest tak związany emocjonalnie ze starą budą, że bez niej nie wyruszy na NOWĄ drogę życia :evil_lol:
Cykorek ma pieniążki.Może zafundować mu nowy domek? Ile kosztuje buda?
Na dogo jest wujaszek, który zajmuje się tym.

Posted

MonAmiPet napisał(a):
Pozostało nam teraz trzymac kciuki żeby akcja się powiodła, buda w tej chwili najmniejsze zmartwienie;)


najważniejsze żeby w pt guz okazał się zwykłym tłuszczakiem
wetka chirurg mówiła,że najlepiej guza jest od razu usunąć, nie przeszkodzi to w wyjezdzie do ds czy hotelu
podawać będzie trzeba tylko antybiotyk

decyzje o usunięciu guza mam podjąć w pt
poradzcie co robic?:(

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
najważniejsze żeby w pt guz okazał się zwykłym tłuszczakiem
wetka chirurg mówiła,że najlepiej guza jest od razu usunąć, nie przeszkodzi to w wyjezdzie do ds czy hotelu
podawać będzie trzeba tylko antybiotyk

decyzje o usunięciu guza mam podjąć w pt
poradzcie co robic?:(



Wydaje mi się, że trzeba uprzedzić weta, że Cykorek wybiera się w dłuższą podróż i spytać go czy to mu nie zaszkodzi. Mam pytanko, czy duży jest ten guz, tłuszczak czy cokolwiek to jest?
Pani Agatka to Anioł lecz a ograniczonym budżecie, więc jak się szykuje jakiś dłuższe leczenie będzie trzeba ją w jakiś sposób wspomagać. Musimy pamiętać, że są teraz upały i podróż w samochodzie parę godzin może okazać się męcząca po zabiegu:(
Dobro Cykorka na pierwszym miejscu.

Posted

MonAmiPet napisał(a):
Wydaje mi się, że trzeba uprzedzić weta, że Cykorek wybiera się w dłuższą podróż i spytać go czy to mu nie zaszkodzi. Mam pytanko, czy duży jest ten guz, tłuszczak czy cokolwiek to jest?
Pani Agatka to Anioł lecz a ograniczonym budżecie, więc jak się szykuje jakiś dłuższe leczenie będzie trzeba ją w jakiś sposób wspomagać. Musimy pamiętać, że są teraz upały i podróż w samochodzie parę godzin może okazać się męcząca po zabiegu:(
Dobro Cykorka na pierwszym miejscu.


wetka wie,o wyjezdzie Cykorka
jeżeli trzeba będzie to zabieg będzie u nas

Posted

Cudownie :) Strasznie się cieszę :multi: To Cykorek naprawdę szczęście ma, o taki domek to bardzo ciężko teraz. Trzymam bardzo mocno kciuki zeby wszystko poszło dobrze :lol:

Posted

[quote name='MonAmiPet'].Pani Agatka to Anioł lecz a ograniczonym budżecie, więc jak się szykuje jakiś dłuższe leczenie będzie trzeba ją w jakiś sposób wspomagać. Musimy pamiętać, że są teraz upały i podróż w samochodzie parę godzin może okazać się męcząca po zabiegu:(
Dobro Cykorka na pierwszym miejscu.
Panią Agatkę trzeba będzie na pewno wspomagać, bo jesli to emerytowana nauczycielka, to....wiem coś na ten temat:shake: :shake:
A Cykorem musi mieć wszystko, co potrzebuje, bo i tak los go okrutnie doświadczył.
Trzymamy kciuki za Cykorka u weta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...