Isadora7 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Haja serdecznie dziękuje, cieszę się że nie zostawiłeś bez odzewu priva jakiego ci wysłałam na poczatku tej akcji z linkiem do wątku. W zasadzie spodziewałam się tego, ale tak czy siak dziekuję serdecznie. Quote
basia0607 Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 1920x1440, rozmiar 245KB. śląski jamniczek uratowany , to może ktoś przygarnie mojego nieboraka. On już wyglada inaczej, żeberek nie widać. Kwintesencja jamniczości . Quote
teresz10 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Po ogłoszeniu na allegro rudego jamniczka z lublina, zgłosiło sie kilka chetnych osob zainteresowanych rudym jamniorkiem . Prosze wiec o wiecej informacji i zdjec. Mam kilka telefonów w zapasie. pozdrawiam Quote
Isadora7 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 basia0607 powiedz co ci potrzeba w sprawie tego jamniczka, o ile pamiętam Danka zadeklarowała mu tymczas do czasu znalezienia DS. Wtedy u ciebie miejsce by się zwolniło. Myślałam że jesteście już w trakcie rozmów. Danusia ma wolne miejsce i o tym tez była dyskusja na tym wątku. Tak aby zabezpieczyć dwa jamniczki. Można chyba dogadywać transport. No chyba ze zostaje u ciebie a my ci pomagamy w ogłoszeniach. Quote
basia0607 Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Zaraz przyjadą ludzie w sprawie jamnika. Quote
Isadora7 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 basia0607 napisał(a):Zaraz przyjadą ludzie w sprawie jamnika. Którego??? Quote
danka1234 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 śląski jamniczek uratowany , to może ktoś przygarnie mojego nieboraka. On już wyglada inaczej, żeberek nie widać. Kwintesencja jamniczości .[/quote] jasne ze możemy do przygarnąć,skoro ten jamniś jedzie do haja to u mnie jest wolne miejsce ale tylko na tymczas . Quote
haja Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 danka1234 napisał(a):śląski jamniczek uratowany , to może ktoś przygarnie mojego nieboraka. On już wyglada inaczej, żeberek nie widać. Kwintesencja jamniczości . jasne ze możemy do przygarnąć,skoro ten jamniś jedzie do haja to u mnie jest wolne miejsce ale tylko na tymczas . ... jeszcze nie jedzie, nie moge sie z Nesccą skontaktowac a mielismy sie na jutro dokladnie umowic, nie wiem, moze cos sie zmienilo? Quote
bianka0 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Basia0607,przepraszam,jestem nowa na wątkach dogo,ale już nic nie rozumiem.Dwa jamniki do adopcji:jeden pokaleczony przez babę potwora w łapę ? grzbiet? .Nieważne,są dwie propozycje Dt z opcją transportu.Po wielu postach wybierany jest Dt dla niego. Świetnie, zwalnia się miejsce w Dt dla następnego- Pjdusia ,znowu propozycja Dt ,milczenie i nagle wiadomość -dom stały i znowu proponujesz zabranie kolejnego pieska. Nie mam czasu na śledzenie wątków ,ale mam parę groszy na transporty i pomoc dla jamnikowatych w takich sytuacjach. Takie rozgrywanie losów zwierząt wiele osób zniechęca,wybiorę kundelki,gdzie opiekunki wiedzą co z nimi chcą zrobić i w czyje ręce oddać. Quote
figomania Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Jeeezuuuuuuu jakie "rozgrywanie losów zwierząt"???? tu należy się podziw i podziękowania za szybkie znajdowanie dt i ds !!!!! Quote
haja Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 ok już sie z Nescca umowilem, zabieram go z Opola o 16:30, a wy pracujcie nad DS dla niego, a co z tymm domem w Poznaniu wiadomo cos blizej? Quote
danka1234 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 haja napisał(a):ok już sie z Nescca umowilem, zabieram go z Opola o 16:30, a wy pracujcie nad DS dla niego, a co z tymm domem w Poznaniu wiadomo cos blizej? domek niby bardzo go chce adoptować ,fotki jego też widzieli ale wyjechali na świeta i jak wrócą po świetach to mają sie odezwać tak więc jeśli trafi sie szybciej jakiś dobry domek to nie będziemy czekać. Quote
Isadora7 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Ja dostałąm zapytanie mailowe o jamnisia. Podałam dane kontaktowe podane co prawda w aukcji, ale ludziskom widac nieraz wygodniej pisac przez allegro. Quote
nescca Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 /hej....Morus już na dt. Całą drogę był bardzo grzeczny. Wtrynił mi się na kolana i kazał się miziać. Myślę,że był bardzo zszokowany tym co się z nim dzieje. Serduszko tłukło sie w nim jak wróbelek w garsci. Co do jego agresji.... nie zauważyłam. Ale to mogło być spowodowane stresem. Pani dała mu jego miseczki , kocyk ,zabawkę i wszystkie dokumenty. Będzie trzeba go zaszczepić p.parwo bo niestety nigdy takiego szczepienia nie miał. Jest zaszczepiony p.wściekliźnie. Zaraz zamieszczę zdjęcia z całej eskapady....i czekam z niecierpliwością na wieści od haja. Quote
haja Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 oto Morus... i mój Nero poznacie który to on? narazie nie moge zrobic zdjecia tylko jemu poniewaz nie schodzą z siebie Morus nie wykazuje agresji, bardzo lubi psy... nawet za bardzo, jest innej orientacji chyba...:razz::razz::razz: jest zadbany i nie wyglada na to ze byl zle traktowany, ranka na karku jest malutka prawie niewidoczna juz zabliźniona Quote
nescca Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Jadę.... I jadę.... ....i ciągle jadę... ...i już w połowie drogi spotkanie z nowym "wujkiem ".... Quote
danka1234 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 o kurcze :multi: ale podobni,dgyby nie ten łańcuszek Morusa cięzko byłoby ich odróżnic a raczej napewno by sie nie dało:evil_lol: Czyli ze nie ma problemu,lubią sie nawed chyba. To co piszesz to nie jest inna orientacji to chęć dominacji, Quote
haja Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Karolina zabrała Nera do łózka 30 min temu a Morus dalej za nim piszczy ale moglem mu zrobic fotki solo, jest pięknym rasowym jamnikiem. Quote
danka1234 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 śliczny jest tak samo jak Nero,czuli teraz kazdy spi ze swoim jamnikiem:lol: Quote
Poker Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 prześliczny jest. Zgłosiłąasię do mnie pani z Gliwic,która kocha jamniki ,miała już jednego i marzy o jakimś jamnikopodobnym.Ale mam wątpliwości, ponieważ pani mieszka na 3.piętrze i mogłaby miec kłopot z noszeniem psa ze względu na gościec. Nie chcę sama odbierac jej szansy.Co Wy na to? Dom byłby dobry. Quote
danka1234 Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 haja,jak mineła pierwsza nocka jamnisiowi i Wam z nim? Poker,zgadzam sie z Toba,ze wzglęgu na te schody Pani trzeba by znależc innego pieska który może biegac po schodach.Jeśli Pani chce jakiegoś jamnikowatego to jakiegos by sie znalazło. Quote
haja Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 Nie jest najlepiej, Morus nie daje spokoju Nerowi, na pewno nie jest agresywny ale za to jest w jakims amoku, nawet nic nie je tylko by wskakiwał na Nera (i na pewno nie jest to chęc dominacji) lize go wszedzie wacha tyłek wykonuje posuwiste ruchy itp. W nocy ukrywalismy naszego pod kołdra to Morus latał wąchałi piszczał i skomlił nie wiem czy wogole spał, ja zasnąłem dopiero koło 3. Dzis od nowa to samo, nic na niego nie działa ani prosba ani groźba. Niestety moj pies tez do agresywnych nie nalezy wiec za bardzo Morusa przestraszyc nie moze, warczy pokazuje zęby nawet 2 razy złapał go za ucho - Morus pisnał odskoczył ale za pare minut juz jakby nic sie nie wydarzyło. Nie wiem, albo on jest mega gejem:crazyeye::crazyeye: albo myli Nera z suka (może dlatego ze Nero jest kastrowany). Morus zjadł tylko troche karmy jak Nero poszedł na spacer, ale zaraz zaczal pod drzwiami piszczec. Na spacer tez nie chciał iść, załatwił wszystkie potrzeby błyskawicznie i od razu pociągnął do domu. I co tu z tym robić... Poza ta przypadłoscią Morus jest ułozony, grzeczny i czysty i na pewno nie gryzie. Quote
Poker Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 po prostu biorą go chuci :roll:,a wtedy nie jest ważna płeć,ważne są uczucia:eviltong:.Miałam na Dt przez kilka szczeniaka Shi-Tzu,to co on wyrabiał ,przechodziło ludzkie pojęcie.Gwałcił wszystko co się tylko ruszaqło - moje psy ,kota , nawet mnie próbował, nic nie pomagało,ale przetrwaliśmy te kilka dni.Mąż się smiał i mówił ,żeby zegarki pochować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.