marysia55 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='masienka']Ludzie! Glosujac teraz na Missieek na krakvecie tylko jej zaszkodzicie a nie pomozecie! Wstrzymajcie sie do przyszlego miesiaca, wtedy bedziemy mogli sie zebrac i powalczyc a teraz odpusccie masienka ma racje , przez niedopatrzenie popełniłam haniebny błąd :placz: i teraz bardzo proszę o wstrzymanie sie od głosowania w tym miesiacu na missieek. prosze traktować jakby moje wcześniejszego postu nie było :oops::oops: Prosze dostosowac sie do apelu masieńki, to sprawa honoru Quote
masienka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ludzie! Glosujac teraz na Missieek na krakvecie tylko jej zaszkodzicie a nie pomozecie! Wstrzymajcie sie do przyszlego miesiaca, wtedy bedziemy mogli sie zebrac i powalczyc a teraz odpusccie Quote
marysia55 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='missieek']glos oddalam na Agnieszke z Torunia i moich 'fanow' tez o to prosze :p missieek już przepraszałam i tłumaczyłam w poscie powyżej za to całe nieporozumienie. Moja wina nie ma co ukrywać , zagłosowałam nie patrząc na wyniki ankiety, nie wiem co jeszcze moge napisać na swoje usprawiedliwienie. Na prawdę nieświadomie narobiłam ten zamęt i jeszcze raz przepraszam :oops::oops:. jak sie zorientowałam chciałam pokasować te swoje posty ale poszły juz w cytaty i nie dało sie tego odkęcić.:modla::modla::modla: Quote
marysia55 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 IKA & SONIA napisał(a):Ja nic nie obcinałam. Brałam tekst z jakiegoś ogłoszenia ... Gotowca nie dostałam :shake: no to jestes wytłumaczona , zaraz wrzucę na wątek jeszcze raz gotowca, możecie go sobie obcinac do woli ale nie aż w takim stopniu :mad::mad: tylko tak troszeczkę :diabloti::diabloti: w koncu w ten tekst włożyłam całe swoje serce :loveu::loveu::loveu: Quote
marysia55 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 To tylko pies, Tak mówisz ? Tylko pies... A ja ci powiem... że pies, to często więcej niż człowiek. On nie ma duszy mówisz ? Popatrz jeszcze raz! Psia dusza większa jest od psa, I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie. Czy można doprowadzić owczarka, dumnego psa, wiernego towarzysza człowieka, stróża i obrońcę, do ruiny???? Historia Okami jest tego namacalnym przykładem. Dostała piękne , oryginale imię … ale jej dotychczasowe życie wcale nie było piękne. 2 letnia Okami miała kiedyś dom i swoją rodzinę. Była dla nich oczkiem w głowie i powodem do dumy. Któż nie lubi się pochwalić członkiem swojej rodziny . Pan planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Okami mu wierzyła, wierzyła w każde słowo wypowiedziane przez Boga jakim wydawał się jej Pan. Niestety człowiek nie dorósł do roli Boga chociaż sobie czasami taką sobie przypisuje. Życie nie oszczędza nikogo, a choroba nie wybiera ani czasu ani istoty, którą zaatakuje. Gdy u Okami zaczęły się problemy ze zdrowiem, pojawiły się guzy na sutkach i podbrzuszu, Pan zapomniał o swoich obietnicach, zapomniał że to członek jego rodziny. Pomyślał - po co leczyć po co wydawać pieniądze. Łatwiej, dużo łatwiej przynajmniej dla niego było wyrzucenie psa na ulicę i skazał swojego wiernego towarzysza na niepewność, poniewierkę i wszelkie niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą ulica. Okami została wyrzucona . Niejeden człowiek zapewne ją widział jak błąkała się długo po ulicach miasta wychudzona i przerażona, odtrącona i zbędna. Nie wiedziała co z sobą począć. My ludzie mamy wybór , Okami go nie miała!!! Musiała sama jedna walczyć o siebie, nie mogła na nikogo liczyć. Każde zbliżenie się do człowieka było dla niej kolejnym zadanym ciosem. Zaniedbana, głodna, mająca problemy ze zdrowiem, przemykała jak cień, byle nie wejść w drogę tym, którzy rozdają karty jej życia. Najgorszym świadectwem kontaktów z człowiekiem jest jej reakcja na człowieka. Wysunięta ręka przyprawia ją o drżenie i strach. Przerażenie powoduje że stoi na przygiętych nogach i spod kurczonym pod siebie ogonem. Jak widać nie jest sztuką zniszczyć swojego pupila, który zaufał i ofiarował całego siebie. Wystarczy wyrzucić z domu i pozostawić samemu sobie. Pan Bóg chyba nie zdawał sobie sprawy , że daje człowiekowi władzę na, którą sobie nie zasłużył i z której nie będzie umiał korzystać. Sunię znaleźli i zaopiekowali się wolontariusze. Pomogli uwierzyć, że człowiek to nie tylko ból. Podjęli się trudu jej wyleczenie. Zebrani fundusze na potrzebny zabieg operacyjny. Mamy nadzieję, że wkrótce zdarzy się cud i ktoś wyciągnie do niej rękę, rękę która już nie skrzywdzi jej nigdy. Wierzymy, pragniemy wierzyć, że los okaże jej łaskawość, a czyjeś litościwe serce pomoże w napisaniu szczęśliwego zakończenia opowieści. Quote
missiaa Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Nie ogłaszajcie już Okami. Zostaje ze mną. Zaczeła się mnie już słuchać, faceta mi nie gryzie. Dzięki niej śpie spokojnie. Widze jak cieszy się na mój widok z wzajemnością i jestem spokojna o to że już jej nikt nie skrzywdzi. I zapłakałabym się gdy miałabym ją oddać.jedynym psem na którego nie warczy i którego akceptuje jest moja Fruzia. Wpycha mi się do łóżka jak tylko w nim jestem.:loveu: Długo myślalam nad podjęciem tej decyzji bo chciałam żeby nie był to mój chwilowy kaprys.Szukałam za i przeciw.A teraz jej nie oddam chocby ktoś chciał mi ją siłą odebrać. Quote
marysia55 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 missiaa :loveu::loveu: za taką decycje powinno się ciebie ozłocić i wpisać na listę najlepszych ludzi wśród narodów całego świata. Dzieki ci wielkie i ukłony do samej ziemi ode mnie i pewnie od wszystkim , którzy byli zainteresowani losem tego psa :mdleje::mdleje::mdleje: życzę wiele wspólnych chwil .... w łóżku :lol::lol: Quote
malawaszka Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 no nareszcie :lol::multi::multi::multi: Quote
Asior Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 missiaa... będziesz miała najpiękniejszego psa na świecie... MAŁA JEST PIĘKNA :) Szkoda tylko, ze zamknęło to drogę na resocjalizacje innych psiaków, bo dobrze Ci szło ;) Quote
IKA & SONIA Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: wspaniała wiadomość. Wszystkiego NAJ Okamusiu w nowym domku :lol: :lol: :lol: Quote
masienka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 :loveu::loveu: cudownie:loveu::loveu: Asior napisał(a): Szkoda tylko, ze zamknęło to drogę na resocjalizacje innych psiaków, bo dobrze Ci szło ;) a moze jednak nie? :cool3: Quote
missiaa Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 masienka napisał(a)::loveu::loveu: cudownie:loveu::loveu: a moze jednak nie? :cool3: Kto wie, narazie raczej napewno wiecej nie wezme, bo moje panny szczekają jak wychodze i mam troche problemów. Zaczełam im puszczać muzyke i chyba skutkuje no ale nie wiem tego do konca.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.