Jump to content
Dogomania

Wrocław / Świdnica - JAMNICZKA pilnie szuka domu ! MA JUZ DOMEK !


Recommended Posts

Posted

Mam na imie Grzegorz mam 21 lat studiuje we Wroclawiu ale moj piesek jest w Świdnicy gdzie jest "moje" mieszkanie. Przebywa teraz z bylym mezem mojej mamy, ktory zle sie nia zajmuje, jest alkoholikiem i chce wyrzucic ja z domu, mnie zreszta tez. Jestem sierota zupelnym ( oboje mio rodzice nie zyja ), mieszkam w wiele osob na wynajmowanej stancji. Piesek nie ma sie gdzie podziac.
Jest to Misia - jamniczka krotkowlosa, brazowa. Zaczyna teraz 11 rok. Nic jej nie dolega, ma ksiazeczke zdrwoia, jest na poczatku nieufna do obcych ale dosc szybko sie przyzwyczaja, jest slodka i pocieszna, lubi miec swoj kacik. Szuka dobrej, nowej rodzinki, moge doplacac na ile mi reta pozwoli ... prosze o pomoc.

Kontakt: gg: 6146524
Mail: [email protected]
Kom. podaje na priv ( tylko powazne przemyslane oferty adopcji prosze )

Do przemyslanej i powaznej adopcji ( po wczesniejszych kontaktach ) jestem w stanie dojechac wszedzie !





















  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak się ciotki z Wrocka zawezmą to jakby mogło być inaczej?? ;)

Tylko, tak jak wyżej- gravhund POTRZEBA WIĘCEJ DOKŁADNIEJSZYCH INFO NA TEMAT ZACHOWANIA SUNI!

p.s. Już wiemy, że sypia w łóżku:lol:

Posted

[quote name='Koperek']

p.s. Już wiemy, że sypia w łóżku:lol:

NO nie dziwne to w końcu dowód na to ze jest jamnikiem.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Pakiet pytań od ciotek jest. Ja mogę zrobić allegro, tylko musimy uzgodnić czyje dane kontaktowe dawać (telefon+mail). Bywa ze podaję swoje i robię tzw "pierwszy odsiew" (ciężkie przejście, nie biorę się na ćwierkanie i tiurlikanie).
[SIZE=2]Mogą być też twoje oczywscie. Albo np tylko twój mail.

Posted

Witam i dziekuje za odzew. Nie mam pojecia jak sie takie rzeczy robi ... na allegro ja dzisiaj wystawiam .. dziekuje za wszelka pomoc.

Sunia / Misia - tak spi w lozku ;) ( jak sie jej pozwoli oczywiscie ), nic nie niszczy, jest grzeczna, generalnie sie slucha, czasem poszczeka jak ktos mocno chalasuje na klatce. Kotkow sie boi - miala przygode jak byla mala ( niczego sie nie bala ), kotek ja drapnol w nos i od tamtej pory sie boi, inne psy to zalezy ( na smyczy jest czasem za pewna siebie ) ale puszczona normalnie sie zachoduje, obwacha pomerda albo odstraszy jak jej sie cos nie spodoba, nie gryzie ale czasem "straszy" jak jest czegos niepewna albo sie boi. Nielubi niepewnych ruchow ludzi bo jak sam czlowiek nie wie co chce zrobic to ona tym bardziej wtedy jest niepewna i potrafi obszczekac ;) niestety chyba w tym przypadku dzieci ( calkiem male ) odpadaja. Lubi sie tulic, czasem "wymusza" glaskanie ale wyglada to przeslodko ( traca nosem reke ktora wczesniej ja glaskala i przestala). Nie wiem co moge wiecej napisac, bardzo jestem z nia zrzyty ... nie raz zabraklo mi kogos bliskiego ale ona byla zawsze i jest moja pociecha. Mieszkam na 5 pietrze w starym budownictwie ... ja ja znosze na rekach ( profilaktycznie ) ale w obecnej sytuacji rozni moi znajomi z nia wychodza i zchodzi bez najmniejszych problemow, wchodzi tez. Nie jest wysterilizowana, nie miala szczeniat ( weterynarz powiedzial ze wcale nie musi, tez milosnik jamnikow ). Aha i jest przekupna za jedzenie, lubi rozne zabawki, ktore sobie pozniej "pilnuje" jak sie juz nabawi.
Dziekuje z gory za wsparcie i mam cicha nadzieje ze ktos sie dla niej znajdzie, to dla niej ostatnia szansa

Posted

Kochana Jamnisia... A powiedz jak teraz wygląda sytuacja? Z tego co zrozumiałam ona mieszka w Świdnicy i Ciebie tam nie ma? Czy musi być stamtąd zabrana w trybie pilnym do jakiegoś DT, czy jeszcze może tam chwilę poczekać na dom stały?

Posted

Tak ona jest w Świdnicy a ja we Wroclawiu, jest w mieszkaniu z tym alkoholikiem, a wychodza z nia moi koledzy ( juz bardzo dlugi okres czasu ) on sie buntuje chce wywalic psa i mnie, blokuje dostep do mieszkania moim kolegom i oni nie zawsze moga wyjsc z nia. Ten "pan" dal mi ( wyblagalem od niego ) jeszcze tydzien. Najlepiej jak by to byl dom staly ale nie wiem czy taka chwila wystarczy...

aha i chcialbym zapytac co to znaczy :
"Bywa ze podaję swoje i robię tzw "pierwszy odsiew" (ciężkie przejście, nie biorę się na ćwierkanie i tiurlikanie). "

mam to rozumiec ze duzo jest "chetnych" ale malo konkretnych ludzi ktorzy rzeczywiscie chcieliby przygarnac/adoptowac psa ?

Posted

I ja się melduje na wątku !

Rozumiem ,że mamy "na maksa" tydzień , ale czym prędzej tym lepiej , bo z tego co piszesz , to chyba suńka tam raju nie ma.....
Podpowiem tylko ,że ten "pierwszy odsiew" robiony przez Isadorę jest bardzo dobry. Isadora ma dobra rękę do adopcji i "nosa " do wyczuwania nieodpowiednich ludzi, którym nie powinno się dawać zwierząt !
Sama nie raz to już z nią ćwiczyłam !:razz:

Posted

To i ja się melduję :loveu:
W suni jestem ZAKOCHANA :loveu:
w wolnej chwili moge pomóc w robieniu ogłoszeń a teraz zrobię baner (Isadorka znając życie zrobi ładniejszy :) )

Posted

Dziekuje za baner. Chcialbym sie jeszcze kogos poradzic - czym kierowac sie w wystawianiu na allegro. Czy pisac te wszystkie osobiste rzeczy ? Boje sie ze ktos pomysli ze zmyslam zeby sie tylko pozbyc zwierzaka. DAc opis taki jak tu i te zdjecia ?

Posted

gravhund napisał(a):
Dziekuje za baner. Chcialbym sie jeszcze kogos poradzic - czym kierowac sie w wystawianiu na allegro. Czy pisac te wszystkie osobiste rzeczy ? Boje sie ze ktos pomysli ze zmyslam zeby sie tylko pozbyc zwierzaka. DAc opis taki jak tu i te zdjecia ?


Allegro dlajamnisi włąsnie robię niedługo będzie.

Posted

Allegro dla Misi. Wyróżnione+poświetlone+pogrubione:
[SIZE=2]Pani Jamnik szuka domu - historia jak w serialu (509587464) - Aukcje internetowe Allegro

Gravhund[SIZE=2] - moja osobista rada, aby jednak podac w aukcji twój telefon. Z doświadczenia wiem i bardzo w to wierze że będzie zainteresowanie. A w tedy warto rozmawiać, maile przedłużają sprawę, nie każdy ma GG. Można napisać godziny w ktorych można dzwonić. Nie wiem wydaje mi się, że przemyśl, podaj mi telefon a ja w aukcji podmienię. Zawsze te aukcje mają oddżwięk. Niedawno ratowałam jamnisia długowłosego. Też z Wrocka. Miał tydzień do morbitalu. 11 letni jamnik skazany nasmierć bo jego Pani spraliżowana. Było ogormne zainteresowanie. Domek się znalazł oczywiście. Jak do tej pory wszystkie "moje" jamniki znalazły domki. A bywały bardzo cięzkie przypadki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...