Jump to content
Dogomania

Wrocław / Świdnica - JAMNICZKA pilnie szuka domu ! MA JUZ DOMEK !


Recommended Posts

Posted

bianka0 napisał(a):
Ja wzięłam jamniczka Tuptusia od p. Adama,chłopaka z życiem na zkręcie...Po trzech miesiącach postanowiłam,że watro żeby przyjaciele ze sobą się zobaczyli.To było piękne ,przyjażń przetrwała.Nie było rozdzierajacych scen ,które warto byłoby opisać na dogo.Piesek tak strasznie nie przeżywał,a p.Adam mam nadzieję że poczuł ulgę kiedy zobaczył,że przyjacielowi krzywda się nie dzieje.Kiedy były właściciel Tuptka zechce się z nim zobaczyć,w żadnym wypadku nie będę oponowała( pod warunkim że mi go nie zechce zabrać)
PS .Również jestem wędkarzem



To tez jest możliwe, po czasie. Wydaje mi się że w pierwszym okresie jednak należy psiakowi dac czas aby uwierzył że będzie w nowym miejscu OK. Zresztą chyba każdy przypadek jest indywidualny. Przy dobrej współpracy obu stron wszystko jest możliwe. Tym bardziej jeżeli będzie adopcja całego "zestawu" czyli Grzesio+Dziewczyna+Misia.

  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='figomania']przepraszam, że sie do misi wpycham ale może z nadmiaru domków(dla misi) pirat mówgłby skorzystać????
http://www.dogomania.pl/forum/f28/pirat-jamnik-z-rodowodem-zycie-ktore-zostalo-po-smierci-127577/
proszę o pomoc:-(


No tak, póki co to jest nadmiar informacyjny i dopóki Misia nie jest w domu nie ma nic pewnego. Moja rada przy okazji Grzesiu - póki Misia nie w domu trzymaj wszystkie oferty w zanadrzu. Nie mów nikomu zdecydowanie NIE. Nie ma nic pewnego do chwili gdy nie ma finału. Mam dzisiaj zgłoszenie od paromiesięcznego jamniczka o którym miałam informacje ponad miesiac temu. Wtedy mogłam dać tymczas. Ale zgłosiła się osoba, obiecywała, rozmawiała itd, aż się inni chętni wykruszyli - no dzisiaj okazuje się ze jamniś jest na lodzie, nie wiem czy już nie na ulicy, bo dodzwonić się nie mogę. A nawet... to nie mam z nim co zrobić... Trzymaj wszystkie kontakty dopóki Misia nie ma domu. Jak sfinalizujesz dasz znac pozostałym - ewentualnie ja to zrobie.

Posted

figomania napisał(a):
przecież jasne, że nikt by nigdy nie poprosił Grzesia o namiary na zainteresowanych!!!!



Ech to nie tak. Normalne jest że takie namiary staramy sie przekazac innym psiakom. Tylko mnie tak sprawa jamnisia dopbiła że po prostu uprzedzam. To znaczy aby Grzesio nie trzymał sie kurczowo jednego (jakiegolwiek) kontaktu, aby pozostałym zostawił cień nadziei. Zawsze można powiedzieć że właśnie rozmawiamy, wybieramy, sprawdzamy prosze poczekac np tydzień. Może za ostrożna jestem ale uwierz zwaliła mnie dzisiaj z nóg informacja o jamniczku.

Posted

witam wszystkich po przerwie. Nie mam jednak dostepu do internetu takiego jak myslalem.
Jestem z Misia od kilku dni juz, jest fajnie :) zal mi sie z nia rozstawac :( jutro jade do najpewniejszej chetnej
Spedzilem fajne Swieta z Misia, byla nadzwyczaj grzeczna i radosna i tak sie cieszyla ...

Pozdrawiam wszystkich ktorzy przyczynili sie jak kolwiek do pomocy.
Trzymajcie jutro kciuki. Dam znac jak poszlo.

Pozdrawiam

Posted

Witam wszystkich. MISIA MA JUZ DOMEK :) I to dzieki wam !!! Szczegolne podziekowania dla isadory ;) Pani zglosila sie z allegro. Musialem przebyc trase ze Świdnicy do Sierpca ( ok. 430 km w 1 strone ). Byl to dla mnie wyczyn bo ledwo co kupilem samochod ( pierwszy ). Pani okazala sie najlepsza jak tylko mogla, miala wczesniej jamniki i to 2 pokolenia od poczatku do konca. Ma syna 15 lat, ktoremu odrazu sie Misia spodobala. Pani poczestowala nas ( pojechalem z 2 kolegami ) przepysznym obiadem. Bardzo mila i ciepla Pani, super mieszkanie boisko za rogiem ( Misi na + ) dosc spokojna dzielnica, blok ale taki niski maly. Juz na dzien Pani wyslala mi MMS-a jak Misia lezy Pani na brzuchu i ogladaja telewizor :) Napisala tez ze Misia czuje sie tam coraz lepiej, nie bylo zadnych problemow. Jednak smutno mi a zarazem sie ciesze. Rozstalem sie ze zwierzakiem ktory zawsze merdal ogonem co by sie nie dzialo zawsze byl przy mnie, dawal sie przytulac i sam sie przytulal, bliskich zabraklo ale on dalej sie cieszyl i przytulal, ciezkie to bylo przezycie. Z drugiej strony ma teraz o niebo lepiej, ja zachowam ja w sercu a teraz niech innym zprawia radosc i niech bedzie szczesliwa.

Dziekuje wam za poswiecony czas, zainteresowanie, wsparcie, dobre slowo, ludzkie uczucia, zrozumienie i szczera pomoc ! Nie tylko ja bo Misia tutaj dziekuje najbardziej choc pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy.

Dzieki wam i tej Pani odzyskalem wiare w ludzi. Dziekuje

Posted

dobrze,że się tak szczęśliwie zakończyła historia Misi :multi:
A Gravhund wykazał sie odpowiedzialnością i wybrał dobro suni ,na całe szczęście dla niej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...