agamika Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Wątek zbiorczy psiaków, zabranych od "opiekuna" oprawcy :angryy: http://www.dogomania.pl/forum/f28/za-zrzeczone-nie-placimy-szukamy-domow-tymczasowych-118409/ cytat z pierwszego postu (fragmenty ) : W dniu 19.07.2008r. inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami w asyście nowotarskiej Policji kontrolowali warunki, w jakich w Nowym Targu, na Kowańcu przebywało 8 psów. Jeden z nich zamknięty był w budzie, zastawionej kratką, której nie miał możlwiości odsunąć, 5 psów przebywało w szczelnej, pozbawionej okien szopie, której drzwi zastawione były deskami i przystawione pustakami. Psy nie miał możliwości wydostania się na zewnątrz. Do pomieszczenie a w którym przebywały nie dochodziło światło dzienne. od 15 czerwca 2010 roku CHojrak przechodzi na prywatne utrzymanie . jesli ktos chciałby go wspomóc ( np pasztetami, zabawką itp prosze pisac na watku :) ) JEDNYM Z TYCH PSÓW JEST CHOJRAK vel George vel Kudłacz Ten pies przeżył piekło ... jego zachowanie wskazuje na to że on chyba nigdy tej przeklętej szopy nie opuszczał !!!!!!!!!!!!!!! :placz: Obecnie przebywa on w hotelu dla psów pod Wieliczką , i wymaga bardzo wiele pracy :-( .... Do ludzi ten smutasek nie jest agresywny , ale sie boi , jednocześnie jednak szukając odrobiny kontaktu, choć chyba bardziej z ciekawości ... po człowieku raczej nie spodziewa sie niczego dobrego ... W poprzednim hotelu, mimo możliwości wyjścia z kojca na wybieg Chojrak siedział cały czas tam gdzie czuł się bezpiecznie - w zamknietych 4rech ścianach NIa da sie mu załozuć, ani szelek, ani obrozy , panicznie boi sie tych przedmiotów, atakuje je ( ale nie atakuje bezpośrednio osoby która je trzyma, agresja jest wyraźnie lękowa i skierowana na wszelkie "uprzęże" ) Zostawiłam mu szelki w kojcu, zeby sie do nich przyzwyczaił , to łobuz je zagryzł :oops: :roll: :cool1: Z pozytywnych wiadomości , to inne przedmioty niz smycz czy obroza, budzą w nim ciekawośc , aprat, etui na nie, siatka z jakimis swetrami do budy ... Przed Chojrakiem daleka droga do normalności :-( .... oby zakonczona sukcesem to jest przeraźliwie smutny pies , chyba ne dokonca widzący sens w istnieniu Quote
epe Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Aga! Jaki śliczny z niego psiak!:lol: Trochę mnie rozśmieszyłaś tym "pożarciem" szelek,choć wcale to nie śmieszne:-( Dobrze,że do ludzi nie jest agresywny! A może by tak zacząć jak z Drwalem? Tzn.zakładanie "obroży",aby się przyzwyczajał? Quote
j3nny Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 no ja na własne oczy widziała co Fred - drugi kudłacz, który już ma dom - zrobił ze swoimi szelkami :O cześć Chojrak :) trzymam kciuki za powrót do normalności :) i potem dom:) Quote
agamika Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Z DRwalem było troszkę inaczej .. on sie nie bał obrozy .. on nie miał ochoty żeby człowiek go dotykał :shake: ..i dawał temu wyraz :diabloti: A tego malucha ostatnio z 30 min próbowałam "ubrać"w cokolwiek :shake: i nie wyszło ... myślę ze skończy sie na tym ,ze bede musiała do hotelu codziennie jeździć..nie wiem jakim cudem , ale innego rozwiązania nie widze Quote
AMIGA Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Zwykle jeździ się środkami lokomocji, a nie cudem ;) Nie martw się, codziennie to ja nie dam rady, ale też teraz będę trochę częściej jeździć, bo będę miała podopiecznego. Musze koniecznie przekonać moją pandeczkę, żeby zechciała zamiast paliwa pożerać wodę;) Quote
karusiap Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Najsmutniejsze jest to,ze Chojrak cieszy sie na widok czlowieka,merda ogonkiem a jak tylko ktos sie zblizy, odwrot... Quote
agamika Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Srodki lokomocji dojeżdżają do Wieliczki , :cool1: puzniej nogami trzeba /// do tego mi się wydłużył o godzinę czas pracy :cool1: :cool1: :cool1: z domu mnie wywalą, ...moje psy wyklną, bo już zupełnie nie będę miała dla nich czasu o takich to cudach gadam Quote
AMIGA Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 agamika napisał(a):Srodki lokomocji dojeżdżają do Wieliczki , :cool1: puzniej nogami trzeba /// do tego mi się wydłużył o godzinę czas pracy :cool1: :cool1: :cool1: z domu mnie wywalą, ...moje psy wyklną, bo już zupełnie nie będę miała dla nich czasu o takich to cudach gadam Bez psów mogę Cię przyjąć pod swój dach :evil_lol: Quote
agamika Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Bez psów sie nie da :eviltong: wczoraj : Quote
Nikki Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 biedaczek :-( tyle musiał krzywdy zaznać od człowieka:placz: Quote
j3nny Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 mam nadzieję, że w końcu będzie się tak uśmiechał jak Fredzio: Quote
Ank@ Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 karusiap napisał(a):Najsmutniejsze jest to,ze Chojrak cieszy sie na widok czlowieka,merda ogonkiem a jak tylko ktos sie zblizy, odwrot... To i tak duży postęp z jego strony, gdyż na początku siedział tylko w budzie. Jak był z Fredem w kojcu to nawet mu obrożę założyłam i czesałam !!! Ale on był odważny tylko przy mniejszym koledze. W wakacje i we wrześniu byłam u niego bardzo często i siedziałam z nim ok. godzinę - skutek jest taki, że daje się głaskać, i tylko głasksć. Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Bedzie dobrze ,ja wierze ze przy takiej nauczycielce jak Agnieszka ,chojrak bedzie sie tak usmiechal jak Fred;) Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 AGNIESZKO czy dotarla koluderka i kocyk dla chojraka? Dalam w czwartek Agag dla niego i luckiego. ;) Bo pani od Gorala tez kiedys zostawila ale nie weim co sie z nimi stalo.:shake: Quote
edit_f Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 on jest taki cudowny.. na pewno będzie lepiej :p agamika: jakby co, we wtorek jadę do hoteliku, jeszcze dam znać jagusi i karusi.. Quote
agamika Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 edit_f napisał(a):on jest taki cudowny.. na pewno będzie lepiej :p agamika: jakby co, we wtorek jadę do hoteliku, jeszcze dam znać jagusi i karusi.. :loveu: we wtorek rano jedziemy z Amigą (żeby przy świetle dziennym spacerować - ja sie w pracy zamieniam specjalnie żeby jechać rano :oops: ) , :cool3: to jeśli byś dała rade wtedy to super :multi: :multi: a Jagienki nie będzie niestety , ona teraz pracuje z dala od Krakowa, i jest tu tylko w weekendy :placz: a Chojrak, oczywiście dalej woli żeby jednak być po drugiej strony siatki, ale za to prawie założyłam mu obroże ostatnio ... tylko była za mała :roll: Quote
edit_f Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 agamika napisał(a)::loveu: we wtorek rano jedziemy z Amigą (żeby przy świetle dziennym spacerować - ja sie w pracy zamieniam specjalnie żeby jechać rano :oops: ) , :cool3: to jeśli byś dała rade wtedy to super :multi: :multi: a Jagienki nie będzie niestety , ona teraz pracuje z dala od Krakowa, i jest tu tylko w weekendy :placz: a Chojrak, oczywiście dalej woli żeby jednak być po drugiej strony siatki, ale za to prawie założyłam mu obroże ostatnio ... tylko była za mała :roll: nie mogę niestety rano :-( zapytam, moze karusia pojedzie ze mna popoludniu.. a jak nie, to napewno w sobotę.. w końcu jak będzie jasno :razz: Quote
edit_f Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 mam nadzieję, że w sobotę Chojrak da się namówić chociażby na głaskanie :) Quote
AMIGA Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 On się daje już Agamice głaskać. Ale to jest wszystko na co narazie pozwala. Ale Aga dzielnie nad nim pracuje i malutkimi kroczkami napewno go przekona do ustepstw :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.