Jump to content
Dogomania

Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!


Recommended Posts

Posted

taaa... i to jest ten skulony, przerażony pies :cool3: ? który wciskał się w najgłębszy kąt kojca na widok człowieka..?



na pewno, takie wały to wiesz... :diabloti: a nie nam! porządnym człowiekom :roll:

wyściskajcie tam porządnie jej ludziów ode mnie jak macie z nimi kontakt :oops: są wielcy! a pamiętam jak na forum schronu wkręcałam was, że takiemu psu to trudno coś znaleźc, bo to musi byc doświadczony dom... blalablala...

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Kropek pojechał właśnie do nowego domu. Jak na razie wszystko ok, wszyscy zadowoleni :multi:

Nadal jednak pilnie domku szuka śliczna biszkoptowa panienka. Nie pozwolimy, by trafiła do schronu :shake: Proszę o pomoc w ogłaszaniu, suczka ma już Allegro, bstok.pl, bialystokonline (ale przydałoby sie płatne):



Jakby ktoś był zainteresowany pomocą w ogłaszaniu, to proszę o adres meilowy- wyślę więcej fotek i gotowy tekst do ogłoszeń.

Posted

:diabloti::diabloti: :roll: :evil_lol: :cool3: nastaje długo wyczekiwana pora- deszczowa, burzowa wręcz gradowa :razz: dobra, późno jest, nic nie mówiłam :roll:

z dobrych wiadomości, kroi się domek dla Ślicznej :loveu:, ale to jeszcze nic pewnego :roll: a z takich pewniaków pewnych- to kropek się zakorzenił już całkowicie :multi: i na pewno zostaje, już sobie nie wyobrażają domu bez niego :eviltong:

Posted

Teraz się uwzięłam na Malinkę (psinkę bez oczka) i nie spocznę, aż znajdzie domek!!!!:diabloti: Ile ona może mieć i coś o jej charakterku... Jest taka nowa strona do ogłoszeń adopcjepsow.org - portal adopcji zwierzat - Zaginione, zgubione, bezdomne, internetowe schronisko, można tam umieszczać zwierzaki ze zdjęciami. Malinkę postaram się też wcisnąć do Porannego/adpocje. I co z tą żółtą sunią? Ma już domek???

Guest monia3a
Posted

No ładnie, ładnie :mad:
Aga Ty może weź uweźmij się za któregoś z ''naszych'' psów :cool3: ;)

Posted

No widzisz jak działam- ostatnio dwa dorwałam :eviltong:- tego owczarkowatego i malucha..., a jak czasem dzwonią, to i o innych wspominam... tych NASZYCH;). Mam duże serce, schroniskowe też się w nim mieszczą:wolfie:

Posted

Maliśka ma może z 4-5 lat. Obcych się boi, ucieka, tylko trochę hałasu 'nienormalnego' od razu panika. Na spacerze to ona musi mieć 'swoją' smycz, bo w innej się źle czuje:lol: Ale jak kogoś pozna, zaufa to straszna przylepa się robi. Biega wokół, liże, przymila się. Innych psów się boi. Z tymi swoimi współlokatorkami jakoś się tam dogaduje, ale od reszty ucieka. W sumie kontaktowa psinka, ale potrzebuje czasu...

Posted

dreag ogromne dzięki za pomoc :loveu: Malinka już naprawdę długo czeka...

i lepsze fotki Malinki :cool3: ona chyba już po sterylce,

potrzebuje czasu i to sporo czasu... boi się dotyku, mi po roku znajomości ledwo pozwala coś tam ze sobą zrobic, ale za to na poczekaniu zaczepia łapką, ona jest taka, że bardzo tęskni za człowiekiem, ale z drugiej strony się panicznie boi :cool1:







a żółta (biszkoptowa!) sunia nadal czeka, jedna pani się chyba przestraszyła wymogów adopcyjnych ;) a druga się zastanawia, bo ma w domu stadko kotów i nie wie jak na siebie zareagują :cool1:

Posted

wkleiłam dwa nowe psy do adopcji- Demi i Czikę, w pierwszym i drugim poście (licząc od tych po pilnych adopcjach) :roll:

kurczę pieczone, psiaków coraz więcej, a adopcji coraz mniej :cool1:

Posted

Bidek już w najpilniejszych adopcjach, coś czuję, że z nim będzie tak samo jak z Tolą :cool1: Marta, szykuj się na kolejnego smroda :diabloti:

aktualizacja pierwszej strony- do adopcja poszła Tajga, nasza ulubienica :roll: nawet nie wiemy gdzie i się raczej nie dowiemy... oby dobrze, bo to pies specjalnej troski :diabloti:

poszły też dwie szczeniaczkowe suczki, doszła za to jedna śliczna panienka, widac że domowa zadbana, tych ludzi to kompletnie... pogmatwało :roll:

dwa nowe pieski do adopcji- mix terrierka zdominowany przez kolegów
z boksu Kosmos i mała, nakolankowa Kropka, zaraz ją wstawię :roll:

i powtórka z rozrywki, był dalmatyńczyk, jest Husky któremu grozi schron albo pseudo, był w schronie, ale właściciel zabrał go i chce go oddac, bo jest taki nieposkromiony i niespokojny :cool3: no i jeszcze bizkoptowa Śliczna ciagle czeka...

Posted

:multi:Dzisiaj strasznie się ucieszyłam. Zobaczyłam w miesieczniku "Mój pies" swego zeszłorocznego znajomego. W kaciku adopcyjnym jest z białostockiego schroniska Bary. A ja już dużo łez wylałam, bo byłam pewna, że na 100% został uśpiony. Hura!!!! :loveu:

Oto skrót mojej z nim znajomości...
Bary pomieszkiwał pod moim blokiem ponad pół roku. Był bardzo bojaźliwy, szczekał z daleka, ale był niegroźny. Kiedyś przyleciał i został z dziką suczką, która troszkę wcześniej przyszła z lasu do nas. Mieszka tu kilku wrednych ludzi, którzy kochają chyba tylko siebie. Psy strasznie były ganiane, leciały w ich stronę kamienie, pały, gówniarze podrostki, biegali za nimi do lasu, żeby psiny "załatwić" i jestem przekonana, że gdyby złapali to tak by się stało.:angryy: Zero jakichkolwoiek uczuć wyższych. Ale skąd, skoro rodzice jeszcze lepsi... :shake: Dokarmiałam psy (jak zwykle) z jedną panią i strasznie martwiłam się ich losem. Dawałam ogłoszenia, ale nic...
Przychodził do mnie szanowny pan prezes, straszył, groził itp, była i sąsiadka, żebym nie karmiła, bo psy są przez to agresywne (bez komenarza, szkoda gadać). Psy kręciły się pod blokami, spały nieopodal pod świerkami, ale na widok ludzisk uciekały w las, czasem nie było ich kilka dni, potem wracały.

W tym czasie co poniektórzy nie darowali. Było chodzenie do prezydenta, TOZ itp. (któregoś razu znalazłam zapis), bo psy agresywne (śmiać się chciało, ale bardziej płakać...:placz:) Schronisko, raz i drugi było, ale nie złapało itd. W końcu przyjechali ze środkiem usypiajacym odłowić psy, bo jak twierdzili pomieszańce bardzo agresywne (na widok człowieka truchlały i gnały przed siebie, byle dalej).

I Bary, który zawsze był bardzo głodny i łapczywy złapał swoją porcje i suczki (która była już wtedy w ciąży), no i tak go złapali. Nastraszyli i zmusili tą druga kobietę (poszli po nią do zakładu w którym pracowała), żeby pomogła go złapać. I dorwali. Sunia się nie dała.

Pies naprawdę nie był niebezpieczny, podchodził do mnie, by go przytulić, zapuszczałam mu krople do oczu, bo coś chyba z nimi ma, zakraplałam środek p/kleszczom. Strasznie mi było ich szkoda, naprawdę gówniarze, wespół z niektórymi rodzicami, gdyby mogli ich dorwaći, to by zabili, jestem tego pewna. Raz nawet przygotowali zasadzkę, ale akurat zobaczylismy z mężem i usunęliśmy... Bydło. Jedynym przewinieniem Barego było to, że duży z niego pies, to wszystko.

Byłam pewna, że ten środek to był taki na amen, bo pytałam co poniektórych, którzy gościli w schronisku, ale go nie widzieli. Często o nim myślałam, jak zresztą o wielu psinach, które się tu u mnie przewinęły, ale to inna historia. A tu masz. Jest Bary!!! Zapewniam, że nikomu nigdy nie zrobił i nie zamierzał zrobić krzywdy, specjalnie tak gadali, żeby sie go pozbyć!!! A to, że szczekał z daleka- strasznie się bał ludzi- i wcale sie nie dziwię. Tylko za nami latał jak wariat ( a właściwie za jedzeniem). W schronisku może mają informacje, że jest agresywny - ale to nie tak, to tylko etykietka. Nie zapomnę, jaki była szczęsliwy, gdy wychodziłam, wołałam go i były chwile na głaski.

A suczka, która nigdy do mnie nie podeszła i która wkrótce urodziła -też została w końcu dorwana na siłę - ale przez mnie:evil_lol:. Wraz z dzieciakami zabrałam ją do mieszkania - i została na stałe - to ta druga mniejsza żółta! Oby i Bary znalazł szczęście. W schronisku czeka już ponad rok, od bodajże października 2007. Dajcie znać, co z nim!

Ale się rozpisałam, ale to z radości, wybaczcie...

Posted

Bary trikolorek?:loveu: To się sporo zmienił, już się nie boi, przychodzi po głaski (a raczej przybiega..), nastawia mordkę przez kraty:cool1: I zawsze się zastanawiałam skąd pojęcie, że Bary jest agresywny.. czy jak to się określa "niezbyt pozytywnie nastawiony do ludzi":roll:

Posted

Tak, tricolorek. To najprawdę kochany pies, a jego nieszczęściem jest to, że jest duży i ludzie się go boją... Może uda mu się zmienić los przez to ogłoszenie w "Moim psie", taką nadzieję mi dałaś, Emilka:razz:!
A że agresywny? Bzdura, to te towarzystwo, którym przeszkadzał, takim określeniem go załatwiło!!!!

Posted

Co jak co, ale o Barym to bym nigdy nie powiedziała, że agresywny. Wręcz przeciwnie... Szczeka na "obcych", ale to nie jest żadna agresja :cool1: A do swoich to już w ogóle agresji ani widu ani słychu.

Rzeczywiście nie wygląda zbyt przyjaźnie, bo jest bardzo duży, nie do wszystkich leci z ogonkiem :shake: Mam nadzieję, że ktoś się zainteresuje adopcją, wprawdzie namiary podane na schron i jestem bardzo ciekawa czy zainteresuje ich dom spoza Białegostoku :roll: no ale trzymam kciuki :multi: Oby mu się udało. Poprzednia suczka z ogłoszenia w Moim Psie znalazła dom w ciągu niecałego miesiąca.

Posted

Trochę niefortunny opis, mało zachęcajacy i zastanawiający: zaleta: "może stróżować", wada: "raczej nie nadaje sie dlla niedoświadczonego właściciela"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...