zuza911 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 aż się nie chce wierzyć, że 'tylko' 9 szczeniaków.. w tym zamieszaniu wydawało mi się, że ze 20:evil_lol: Quote
dreag Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Bakteria, ta Pani, o której Ci dzisiaj mówiłam, zdecydowała się wziąć Nadię, podałam nr Twojego telefonu, bo pytała, jak może odebrać sunię. Trzymam kciuki;). Daj znać, jak sprawa się rozwija... Quote
zuza911 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Kurczę, sprawa już pewna? Cudownie:loveu::multi: Quote
zuza911 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Ja jadę choćby zaraz! Tylko mówić, gdzie:diabloti: Quote
Bakteria Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Ok, to ja czekam na telefon :multi: Pani moblina, znaczy jakby coś to autem podskoczy? Czy nie bardzo.. ;) ? Zuza_911, jakby coś to Pani pomożemy w podróży, co :lol: :diabloti: ? Quote
Guest monia3a Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Kurcze, wątek ledwo ruszył a już same dobre wiadomości :multi: Quote
Lotos Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 zuza911 napisał(a):aż się nie chce wierzyć, że 'tylko' 9 szczeniaków.. w tym zamieszaniu wydawało mi się, że ze 20:evil_lol: Do ogólnego bilansu pewnie nie doliczyli tych 5 owczarków, dlatego jakoś tak "mało" wyszło ;> Świetnie, że Nadi, czy też Perła, będzie miała dom! Jest po prostu cudna ^^ Quote
dreag Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Tak, sprawa potwierdzona, Pani postara się zabrać ją jeszcze w tym tygodniu. :multi: Przyjedzie chyba sama. To osoba, która dokarmiała całe towarzystwo (sunię z małymi) i bardzo przeżywała ich sytuację. Maluchy wychodziły na ulicę, a ona chciała ich uratować. U wójta wymogła zabranie psiaków do schroniska. Potem dowiadywała sie o ich los, czy chociaż wszystko o.k. Pomyślałam, że skontaktuje się z nią, czy nie chciałaby zatrzymać suni, jeśli byłaby wysterylizowana. I udało się!!!! Pani powiedziała, że jeżeli jest sterylce to ja już jestem pewna że ją zabieram. Jak zobaczyłam zdjęcie ze schroniska to na pewno wiedzialam że ją muszę zabrać i teraz wiem że to był bład że ją oddałam, ale byl problem z maluchami. Szkoda mi jej i bardzo za nią tesknię tylko, że ona jest tak uparta ze do domu nie chce wejść i muszę ją wnosić. A na wolnosci trzyma się mnie jak swojej pani, chociaż ja mam pieska i bardzo się ona z nim lubi. Wyobrażacie radość psinki, jak zobaczy swoja znajomą panią?:loveu: Quote
Bakteria Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Właśnie sobie o tym myślałam :multi: Ona jest taka biedna, przerażona, nie wie co się dzieje.. A jak zobaczy kogoś, kogo zna to po prostu :loveu: :lol: Jak jej porządnie tyłek zmarznie to i do domu wejdzie :diabloti: A tak na serio, byle miała ciepłą budę i pełną michę to jakoś to będzie ;). Nauczy się w końcu, że jest tam na stałe i nic jej nie grozi i będzie jeszcze się z Panią na kanapie wygrzewac :cool3: No i tak na koniec dodam, że na przykładzie Nadii widac, jak bardzo ważne i potrzebne są sterylizacje w naszym schronisku. Bardzo się cieszę, że każda schroniskowa suczka ma dzięki temu możliwosc na taką szansę, jaką dostała Nadia. Quote
zuza911 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Wspaniale:loveu: Dobrze, że Nadia została tak szybko wysterylizowana:cool3: Quote
dreag Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Nic jeszcze nie słychać w sprawie Nadzi? Dziewczyny zerknijcie raz jeszcze w schronie czy nie ma tej suczki - to zaginiona w listopadzie Funia z Plażowej... W dniu zaginięcia była grubsza. Quote
zuza911 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 jutro będę w schronie, to się rozejrzę nie ma jakiegoś wyraźniejszego zdjęcia? np jak stoi? Quote
dreag Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 To chyba jedyne, jakie mają. A zaginęła chyba w październiku, a nie listopadzie... Quote
Guest monia3a Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Z ul. Serwitutowej w Białymstoku 3 listopada zaginął 15-letni pies o imieniu Maks -średniej wielkości, sierść rudawo-brązowa, ogon tzw. "lisia kita",łapy beżowe. Na szyi miał skórzaną obrożę. Na tylnej lewej łapie jest widoczna blizna. Wymaga leczenia. Sprawdzcie pliss w schronie czy go nie ma, taki staruszek nie powinien się błąkać :-( Fotki Quote
zuza911 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 niestety psiaków dzisiaj nie zauważyłam... no ale może pojawią się w najbliższym czasie:roll: Quote
Bakteria Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Co do Nadii- na razie nikt się ze mną nie kontaktował :roll: w jej sprawie. Mam nadzieję, że Pani po prostu załatwia to bez naszej pomocy... Będziemy sie rozglądac za psiakami, o jednym ogłoszenia w schronisku zresztą wiszą. A Funi to ja "szukam" po boksach już kilka tygodni :-( i nic. Quote
dreag Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Kontaktowałam się z Panią, sprawa nadal aktualna, ma trochę problemu z transportem, pytała o możliwość odebrania w niedzielę, poprosiłam o kontakt na nr, który jej podałam (Bakteria). Trochę się zmartwiłam, bo przeszło mi przez głowę, że może się rozmysliła... Quote
zuza911 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Jestem pewna, że dogadamy się co do niedzieli z biurem. Już nasza w tym głowa:diabloti: Quote
Bakteria Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Telefon leży koło monitora :evil_lol: Czekam.. ;) Coś tam się wymyśli, żeby ją odebrac w niedzielę. Już raz psiaka odbierałyśmy po godzinach otwarcia schronu, po uzgodnieniu z biurem. ... więc teraz też powinno się udac :multi: Niech tylko Pani zadzwoni :diabloti: Quote
Guest monia3a Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Doczekałaś się ;) Jak z kotkami ?? Daj znać bo nie wiem gdzie i na kiedy umawiać, chybaże uzgodniłaś już to z Agą. Quote
Bakteria Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 No niestety się nie doczekałam :shake: Mam nadzieję, że Pani jeszcze zadzwoni, bo doszły mnie słuchy ;), że ciągle jest zainteresowana adopcją.. A z kiciami, w sumie kicią, bo tylko jedna się złapała (na drugą będę polowała za tydzień, nie odpuszczę :diabloti:) wszystko wstępnie załatwione. Tą co teraz mam, pręguskę, spróbuję ucywilizować i wyadoptować :roll:, bo podobno taka "bardziej domowa jest, ciągle do domu włazi i się nawet na łóżka pcha bezczelna.." :evil_lol: i rzeczywiście, nawet za bardzo nie syczy, troszkę tylko ucieka, ale jak się ją dorwie to ogonek do góry :roll: taka jakby chciała, a nie mogła... Druga to taki dziki dzik, więc z nią cywilizacji to nawet nie planuję :cool1:. Quote
Guest monia3a Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 To bardzo dobre wieści, super :multi: oby tylko dajej kicia chciała współpracować ;) Quote
Guest monia3a Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Dziewczyny napisała do nas Pani w sprawie pieska: Misiek - dwuletni piesek, bardzo doświadczony przez życie, a mimo to ciepły, cierpliwy, spokojny, tulący się do nóg, podający łapki oraz zachowujący czystość w domu. Znaleziony przy ul.Kolejowej, obecnie czeka w schronisku na nowego właściciela o dobrym sercu. Możecie pomonitorować jego sprawę?? plisss Quote
Bakteria Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 znaleziony - psy - Misiek - Schronisko Dla Zwierząt w Białymstoku Pomonitorować w jakim sensie ;) ? Quote
Lotos Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Kolejna psia bieda grzeje tyłek w cudownym, nowym domku! :multi: Dante to piesek, który do schroniska trafił bardzo chudy i dzięki współpracy schroniska z fundacją Nadzieja Dobermana, która opłaciła leczenie sierściucha i znalazła mu domek w Niemczech, Dante w końcu jest szczęśliwy i kochany =D Chciałybyśmy z całego serca podziękować Fundacji, bez której nic by się nie udało :loveu::loveu::loveu: Foty z nowego domku: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.