kinga Posted July 27, 2009 Author Posted July 27, 2009 ...czasami w życiu zdarzają się cuda. Rzadko, bo rzadko - ale spadają na nas jak wiosenny deszczyk ;) - nagle, nieoczekiwanie - i wtedy w człowieku wzbiera tak abstrakcyjna radość, i aż chce się żyć, prawda? a cuda mają to do siebie, ze bardzo, bardzo ich pragniemy - ale wydają nam się tak niemożliwe - że często kończy się tylko na marzeniach... no i z Buką zdarzyło się właśnie jak z tym naglym, wiesennym deszczykiem ;) ...bo Buka ma dom :loveu::loveu::loveu: Quote
karina1002 Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 kinga napisał(a): ...no i z Buką zdarzyło się właśnie jak z tym naglym, wiesennym deszczykiem ;) ...bo Buka ma dom :loveu::loveu::loveu: No to cieszymy się bardzo :multi: I mam nadzieję, że Buka jeszcze trochę zazna szczęścia na starość :) Quote
samoglow Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 :loveu:kinga napisał(a):...czasami w życiu zdarzają się cuda. Rzadko, bo rzadko - ale spadają na nas jak wiosenny deszczyk ;) - nagle, nieoczekiwanie - i wtedy w człowieku wzbiera tak abstrakcyjna radość, i aż chce się żyć, prawda? a cuda mają to do siebie, ze bardzo, bardzo ich pragniemy - ale wydają nam się tak niemożliwe - że często kończy się tylko na marzeniach... no i z Buką zdarzyło się właśnie jak z tym naglym, wiesennym deszczykiem ;) ...bo Buka ma dom :loveu::loveu::loveu: A moze jakies konkreciki....:multi::loveu: Quote
PaulinaT Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Hip hip hurrrrrra! bardzo się cieszę :cunao: Quote
maarit Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Suuuuperrrrr:multi::multi::multi::multi::multi: Cuda si jednak zdarzają:loveu: Quote
kinga Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 ...uciekło mi, że nie napisałam o nowym domu Buki - czyli to, co wiem na ten temat, bo adopcja nie szła przeze mnie Przepraszam - i nadrabiam. zgłosiła się pewnego dnia do schroniska kobieta, rozpytując, czy jest tu moze taki stary, duży pies o imieniu Buka. ...był. i co się okazało. Ta kobieta pracowała u właściciela Buki parę lat temu, w jego tzw. gospodarstwie agro. Znała Bukę, znała i inne jego psy. Potem na 2 lata wyjechala za granicę. Po powrocie dowiedziała się, że zamiast agro - w tym miejscu jest jakaś maskara, najoględniej mówiąc. Zabrala stamtąd owczarka kaukaskiego, który ważył ... 30kg, miała zabrać jeszcze jednego psa w podobnym stanie - i dowiedziała się od pożal sie Boże właściciela, że Bukę oddał do schroniska. I ta kobieta przyjechała parędziesiąt km w poszukiwaniu psa, który nawet nie był wcześniej jej psem - aby go zabrać do siebie na emeryturę. A gdy zobaczyla Bukę - już przecież odkarmionego, ważącego chyba z 60 kg - staneła ponoc jak wryta: - "Jak on sie strasznie postarzał przez te dwa lata, i pysk mu posiwiał, i taki smutny..." - na co padła odpowiedź: - żeby go pani widziała na jesieni, kiedy go przyprowadził właściciel - na pewno by pani Buki nie poznala..." I w ten sposób historia Buki zakonczyła sie happy endem ;). Quote
Onaa Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Zakończenie jak marzenie. Cudownie że Buka na starość zazna jeszcze ciepła i troski :loveu:, i wzruszające że ta osoba go szukała, pamiętała. Kinga, a jakieś zdjęcia miałaś, możesz wkleić ? Quote
PaulinaT Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Niesamowita historia. Aż się wierzyć nie chce, że życie ją napisało a nie jakiś pisarz-marzyciel niepoprawny na dodatek... Bardzo wzruszająca postawa tej Pani. Quote
jagoda1403 Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Pienie zakończona historia , a psiak ... Musi być nieprawdopodobnie szcęśliwy :) To takie wspaniałe że są tacy wyjatkowi ludzie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.