Marta P. Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Drogie Panie podajcie numer konta oraz tytuł przelewu to też wpłacę pieniążki na tą kociczkę! Quote
anetek100 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 konto napisalam juz ostatecznie w piewrszym poscie Quote
Soema Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Wysłałam pieniądze, 50zł, na razie tyle tylko mogę.. Jak wygląda sytuacja obecnie? Wiadomo ile będzie kosztować? Quote
anetek100 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 a ja znów wstawiam jako off kolejne wątki Tosi2 zajrzyjcie szczenie z wiszącym oczkiem http://www.dogomania.pl/forum/f28/7tyg-szczenie-z-wiszacym-okiem-zbieramy-na-leczenie-szukamy-domu-w-wa-124100/#post11179399 szczenieta ONka w fatalnych warunkach http://www.dogomania.pl/forum/f28/zabrane-z-koszmarnych-warunkow-szczenieta-onka-w-wa-dt-pilnie-124098/#post11179340 Quote
Tosia2 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Przepraszam, ze tak nieczęsto tu zagladam, ale jak widzicie, tego nieszczęścia się u nas w ostatnich dniach rozmnożyło :( To jakieś przekleństwo po prostu... Nie ma dnia bez tragedii... Dzis doszedł też śliczny, nieduży kudłaty psiaczek czarno biały, który jest okładany przez pijanych robotników na budowie i w dodatku stoi na łańcuchu.... Pani która go zgłosiła jest w stanie płacić 150zł miesiecznie na jego utrzymanie w DT.... Jak znajdę choc chwilkę to załozę dla niego wątek... W ostatnich dniach to bez Anetki100 chyba z niczym bym nie ruszyła.... JESTEŚ WSPANIAŁA !!! Jutro postaram sie dowiedzieć czegoś na temat kociczki... Quote
majqa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Jak wrzucisz konkrety, dodatkowe info (dla mnie punkt zaczepienia) to zrobię kici i pudelkowi teksty. Mam nadzieję, że Anetuś pomoże w poogłaszaniu, bo moja doba zaczyna też mieć ponad 24h, a zdrowie posypało mi się solidnie. Quote
Marta P. Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Witam! Faktycznie - przepraszam nie zauważyłam numeru konta, ale pieniążki na kotkę już wysłane 100zł. Co do operacji to koszt jest zależny od rodzaju złamania kości - taką informację dostałam od weta, kiedy to ponad 4 lata temu moja kotka przechodziła operację złamanej przedniej łapki w Warszawie. Nie pamiętam dokładnie, ale koszt wtedy wynosił koło 1000zł, to znaczy operacja łapki plus do tego pózniej seria zastrzyków czy leków (nie pamiętam już dokładnie) i bodajże po około 2 miesiącach zabieg wyjęcia śrub z łapki. Ciężko mi powiedzieć jak bardzo fatalne było złamanie kości mojej kotki, ale łapka tego kota wygląda po prostu tragicznie! Mimo wszystko wierzę, że kotka dojdzie do siebie i znajdzie wrażliwych opiekunów, którzy ją pokochają! Życzę z całego serca powodzenia dla tej biednej kociczki! Quote
majqa Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Marta P. napisał(a):Witam! Faktycznie - przepraszam nie zauważyłam numeru konta, ale pieniążki na kotkę już wysłane 100zł.(...) Nie przepraszaj Marto! :loveu: Miałaś wszelkie prawo nie zauważyć numeru konta, bo został on dodany wczoraj przez Anetkę. Wspaniale, że coś, za Twoją przyczyną, drgnęło w dobrym kierunku!!! Quote
anetek100 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 dokladnie konto umiescilam z lekka pozniej jak dostalam od Tosi takze dziekujemy za wplaty bardzo sie przydadza...ja dzis odstawiam swoje pudeleczko do warsztatu i zobaczymy ile mi potraca za naprawe takze jak cos zostanie z tego co odlozylam na samochowd tez moze sie uda cos wplacic...co do ogloszen bede robila jak najwiecej..postaram sie jak najszybciej ale nie wiem czy dzis,teksty rowniez.A Ty majeczko dbaj o siebie:cool3: Quote
Tosia2 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Niestety mam bardzo złe wieści..... :( Kotka Duszka która okazała się kocurkiem Duszkiem, niestety bedzie miała operacje, ale polegającą na amputacji łapeńki!!! Ortopeda sie wypowiadał, była też konsultacja i niestety kotek ze złamaniem musiał chodzić już ok. 3 tyg, w dodatku bardzo paskudzi sie rana na łapie, uwidoczniły się martwe tkanki.... :( Nadal mozne chłopczyka odwiedzać w lecznicy przy Podleśnej w Warszawie, bedę też informować dokładnie o kosztach związanych z ratowaniem Duszka.... :( Quote
Tosia2 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Pilnie też musimy szukać doku dla chłopaczka, gdyz po wyjściu z lecznicy przecież nie moze trafic do schroniska :( Quote
majafaja Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 a gdzie przebywa kocia? w jakim miescie? Quote
majafaja Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Ja mam jednego kota na tymczasie.... ona ma juz domek, ale sa problemy z transportem. Kicia juz jest po operacji? Sterylizacje miala? Jaka jest jesli chodzi o charkater? Quote
majafaja Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 aha, no teraz doczytalam, ze to chlopak.. Quote
majqa Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Tosiu, a może skontaktowałabyś się z Przyjacielem Koni? Może miałaby jakiś pomysł na domek, bo kicie kocha równie mocno jak psy więc i im przychyla nieba. Quote
anetek100 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 jejku takie wieści nio,no nic trzeba szukac domku..zmienie moze tytul,ze to kotek Quote
magda bb Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Podnoszę kiciusia po domek. Czy juz wiadomo kiedy zabieg?? Quote
eurydyka Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 koty na trzech lapach tez sobie swietnie daja rade, oddawalam jednego takiego do adopcji (zabierany ze schroniska) i domek meldowal ze nie jest wolniejszy ani mniej aktywny niz dwa czterolapne koty juz tam wtedy mieszkajace Quote
BasiaD Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 KOnto było podane troszkę wcześniej:Konto bankowe fundacji CANIS: PKO BP II O/ Warszawa 96 1020 1026 0000 1602 0102 2938 z dopiskiem "na ratowanie łapki połamanej kotki" Quote
majqa Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Kotuś Duszek, za chwilę zostanie na 3 łapkach... My na dwóch kończynach, bez jednej, to tragedia. Dla nich, zwierząt, Stwórca, w przeważającej większości, zaplanował cztery. Jak radzić sobie na trzech, a nim to nastąpi, ile trzeba wycierpieć, przekona się niebawek kotek Duszek. Można powiedzieć, że i tak miał szczęście, bo do krainy prawdziwych duszków mógł się przenieść przedwcześnie. Ktoś go skrzywdził, okaleczył, przypadkowo lub celowo zranił. Już wtedy miał szansę odejść z tego świata. Idąc dalej tym tropem, mógł umrzeć, skutkiem późniejszych powikłań, po bardzo ciężkim urazie, a takiego przecież doświadczył. Ile musiało znieść to stworzonko, trudno objąć rozumem, bowiem na tyle długo zmagało się z bólem, niewybrażalnym bólem strzaskanej łapeńki, że zdążyła wdać się w nią martwica. W opinii weterynarzy nawet cud nie pomoże, by ją uratować. Jej amputacja jest jednak ocaleniem dla samego Duszka, przysłowiową kropką nad "i" w walce o jego przeżycie. Maleństwo ma za sobą zaledwie 7 miesięcy, domyślać się można, że wyjątkowo parszywej, nie napawającej optymizmem, egzystencji. Przyszłość Duszka jawi się w czarnych kolorach. Brak środków na wykonanie operacji odjęcia łapeńki, brak widoków na dom, który da szansę trójłapkowi. W odczuciu większości stanie się wszak wybrakowaną istotą. A...może nie wszyscy tak myślą? Nie odbierajcie nam wiary choćby w to, że jest nikły cień szansy, że kogoś los Duszka poruszy i zdecyduje: "Pomogę!" Osoby zainteresowane losem biedaka proszone są o kontakt z Panią Anną, dzwoniąc na numer 0 - 508430284, lub pisząc na adres mailowy [email protected]. Wszelkie wpłaty na poczet ratunku Duszka przyjmowane są na konto: Fundacji CANIS PKO BP II O/ Warszawa 96 1020 1026 0000 1602 0102 2938 z dopiskiem "ratowanie łapki Duszka" Quote
majqa Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Anetko, z tych samych przyczyn, co u Lakusia, tu też przyda się adres fundacyjny (przelewowy wymóg niektórych banków). Quote
anetek100 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 powiem szczerze że szukałam adresu ale nie mogę znaleźć w canisie:oops:sfore znalazlam a canisu nie...ślepa czy jak albo mi juz na oczy padło:roll: jak znajdę to wstawię na pewno,co do tekstu pierwsza klasa jak zawsze majeczko,ale teraz juz sie wylaczam wiec jutro wstawie adresik pozdrawiam wszystkich Quote
Soema Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Wczoraj wpłacałam w PKO pieniądze i na Kociaka i na Lakusia i nie wymagali adresu.. mam nadzieję, że pieniądze doszły :roll: Quote
anetek100 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Soema napisał(a):Wczoraj wpłacałam w PKO pieniądze i na Kociaka i na Lakusia i nie wymagali adresu.. mam nadzieję, że pieniądze doszły :roll: ale niektórzy może będą robili przelew np na poczcie a tam chcą adresik;) dziekujemy za wplaty serdecznie:):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.