wtatara Posted September 27, 2009 Author Posted September 27, 2009 tak mi przykro- jeszcze bardziej smutno Quote
APSA Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 To jest przybijające, jeżeli pomoc spóźnia się dosłownie o moment. Quote
Lionees Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='APSA']To jest przybijające, jeżeli pomoc spóźnia się dosłownie o moment. Dokładnie...:-( Ale często tak bywa,że pomoc jest tuż tuż i...nie zdążymy:-( Morisowa,a czy inny piesek skorzystał z tego miejsca? Quote
Charly Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='morisowa']Wczoraj się dowiedziałam. Michałek nie żyje. W sobotę został poturbowany i trafił do szpitala. Zmarł w niedzielę rano. Jak to się stało? Nie wiem, nie było mnie przy tym, nie ja wyciągałam go pogryzionego. Ale przypuszczam, że dorwała go amstaffka z sąsiedniego boksu (wyrwała dwie deski zabezpieczające, zgłaszałam, prosiłam, mówiłam, że pilne.... ale czy tam kogoś to obchodzi? :roll: ). Bo to działa w ten sposób: amstaff przez kraty łapie ogon, łapę albo cokolwiek i "przeciąga" psa przez kraty. Pies się broni, wyje z bólu, miota się. Na to reaguje reszta boksu ofiary ... rzucając się na niego... Już kiedyś inna amstaffka (Wandzia) tak załatwiła psa - ona przez kraty odgryzała owczarkowi ogon (znalazłam ten ogon w boksie amstaffki :roll: ) więc "kolega" z boksu go udusił. Uroki Palucha :shake: straszne. takie kojce muszą być zabezpieczone drobną siatką. no ale jeśli kierownictwo to ma gdzies... Quote
mru Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Bo to działa w ten sposób: amstaff przez kraty łapie ogon, łapę albo cokolwiek i "przeciąga" psa przez kraty. Pies się broni, wyje z bólu, miota się. Na to reaguje reszta boksu ofiary ... rzucając się na niego... Już kiedyś inna amstaffka (Wandzia) tak załatwiła psa - ona przez kraty odgryzała owczarkowi ogon (znalazłam ten ogon w boksie amstaffki :roll: ) więc "kolega" z boksu go udusił. Uroki Palucha :shake: tak, a ludzie myślą (autentyk), że oddadzą znajdę, bo "w schronisku będzie miał większe szanse na adopcję"... do mnie, jak mi kiedyś ktoś z dogo zrobił plakat dla psa na którym było napisane, że "prosimy o pomoc, bo pies nie poradzi sobie na Paluchu - zostanie zagryziony", dzwonił pan i groził policją... :roll: że jak ja mogę tak pisać... że co ja wiem, że u nich tak się nie dzieje. okej, nie można, miał rację - to jest pomówienie (nie powinno być nazwy własnej na plakacie, tylko 'schronisko"), bo dowodów nie mam, ale jednak... to fakty są. przecież wszyscy mamy wyobraźnię... a ludzie nie wiedzą i oddają i oddają... Quote
magdyska25 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 [quote name='morisowa']A wiecie co najgorsze? Ostatnio się dowiedziałam. Tydzień po jego śmierci Aneta znalazła dom dla niego, namówiła swoją sąsiadkę. Zadzwoniła, żeby się upewnić, że wszystko ok i dowiedziała się, że za późno. Pies kilka lat czekał a dom pojawił się kilka dni za późno... Brak słów......:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.