karusiap Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Akordziku [*]:( dlaczego w schronisku:( jedynym pocieszeniem jest to,ze zostal zauwazony i pokochany,ze zdazyl pobawic sie patyczkiem i poprzytulac..... juz nie cierpi:( Quote
mysza 1 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Straszne:placz::placz::placz: nie tak miało być:shake: Znacie Carego? On się po paralizach podniosł, ale teraz to już nie ma znaczenia..... Quote
gusia0106 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Aga, wyślij mi na PW nr swojego konta - wyślę Ci wpłaty dla Akorda po zakończeniu aukcji. Wiem, że masz je na co wydawać....... Quote
gusia0106 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 [quote name='agamika']mysza 1 ale Cary chyba miał paraliż spowodowany czym innym ? Akord dzis juz bardzo cierpiał..nie tylko z bólu (mimo bardzo mocnych leków przeciwbólowych ), ale i psychicznie:shake: ..jak widziałam jak płacze on bo nie moze złozyć sie do qpy ... to był domowy pies ..w izolatce czyściutko było :placz::-(:placz: bardzo trudno było sie z nim pozegnac mi ...zreszta nie tylko mi :-( ... a Akord był tak kochanym psem liznał mnie pare razy po twarzy , jakby to on mi dodawał otuchy :placz: powiem szczerze ..mam żal ...żal o to, że nikt wcześniej nie wspominał mi w schronisku ze Akord ma chory kręgosłup (a pytałam o jego zdrowie , żeby robić mu ogłoszenia) ... już dawno bym szukała jakiegoś wyjścia, pomocy .. zawsze mówiono : Akord może czasem utykać na przednia łapę teraz okazało sie ze było juz za puźno na pomoc ... :placz: gusia, ja nie chce tych pieniędzy :-( :oops:... ewentualnie mozna sie zastanowic, czy by sie nie przydał jakis wózek inwalidzki dla psów w schrosniku ? choc takie "usprawaniacze"to pewnie na miare musza być ? No na miarę.......... Pieniądze są Akorda Kochana, ja nie umiem ich przeznaczyć na innego psa. Ty pewnie zaraz odkryjesz jakąś nową owczarkową bidę - pieniędzy też nigdy nie ma za wiele. Daj to konto, hm? Quote
agamika Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 mysza 1 ale Cary chyba miał paraliż spowodowany czym innym ? Akord dzis juz bardzo cierpiał..nie tylko z bólu (mimo bardzo mocnych leków przeciwbólowych ), ale i psychicznie:shake: ..jak widziałam jak płacze on bo nie moze złozyć sie do qpy ... to był domowy pies ..w izolatce czyściutko było :placz::-(:placz: bardzo trudno było sie z nim pozegnac mi ...zreszta nie tylko mi :-( ... a Akord był tak kochanym psem liznał mnie pare razy po twarzy , jakby to on mi dodawał otuchy :placz: powiem szczerze ..mam żal ...żal o to, że nikt wcześniej nie wspominał mi w schronisku ze Akord ma chory kręgosłup (a pytałam o jego zdrowie , żeby robić mu ogłoszenia) ... już dawno bym szukała jakiegoś wyjścia, pomocy .. zawsze mówiono : Akord może czasem utykać na przednia łapę teraz okazało sie ze było juz za puźno na pomoc ... :placz: gusia, ja nie chce tych pieniędzy :-( :oops:... ewentualnie mozna sie zastanowic, czy by sie nie przydał jakis wózek inwalidzki dla psów w schrosniku ? choc takie "usprawaniacze"to pewnie na miare musza być ? Quote
Jagienka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Serce mi stanęło, jak zobaczyła zmieniony tytuł... mimo, że jestem daleko kibicowałam Akordowi cały czas... myslałam, że w przerwie świątecznej będą mogła go poznać... :-( Aga? Ty byłaś przy nim do końca? Quote
agamika Posted December 19, 2008 Author Posted December 19, 2008 Aga? Ty byłaś przy nim do końca? prawie ... przed samym zastrzykiem musiałysmy z Amigą wyjśc :-( ... ale spędziłysmy z nim godzine wczesniej ... bardzo cięzką :placz: Pieniądze są Akorda Kochana, ja nie umiem ich przeznaczyć na innego psa. Ty pewnie zaraz odkryjesz jakąś nową owczarkową bidę - pieniędzy też nigdy nie ma za wiele. Daj to konto, hm? gusia, to moze zróbmy tak :oops: zeby napisać w aukcji smutna aktualizację ... ze niestety , ale dla Akorda była juz za późno, Akord przegrał z chorobą i ze jeżeli osoby wpłacające wydadzą zgodę ( z prośba o potwierdzenie na meila ) to pieniądze uzbierane na Akorda zostaną użyte do ratowania życia następnego psiego istnienia jakie będzie w potrzebie ... bo to były pieniadze zbierane na ratowanie zycia i tak chciałabym aby były spozytkowane :oops: tak będzie dobrze ? Quote
AMIGA Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Tak, to byla bardzo ciężka godzina. Biedny Akordzik - on mnie przeciez właściwie nie znał, a i tak dostałam od niego buziaki i lizanko po rękach. Biedak lezał i patrzył nam w oczy jakby chciał zapytac - dlaczego nie możemy wyjść pobawić się patyczkiem? Dlaczego nie mogę wstać? Dlaczego mnie tak wszystko boil??? Ale chociaż bardzo się starał, to nie był w stanie nawet z naszą pomocą przemieścić się z izolatek na trawniczek. Doszłysmy z nim tylko na korytarz i już tam biedaczek się załatwił - na leżąco, bo nie potrafił stanąć na łapki:shake: Quote
mysza 1 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Potworne, bardzo mi go żal:-(. Jedno, co dobre to to, że teraz nie ma bólu i cierpienia. Przykre, że takie kochane, dobre psy tak kończą..... Świat jest okrutny.:shake: Quote
marzenna79 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Strasznie mi przykro Agusiu... :-(:-(:-( AKORD :( Quote
gusia0106 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Aguś, mam już zgodę od kilku osób, czekam na potwierdzenie od innych - poproszę więc o numer konta na PW... Quote
gosia17 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Tak .wiem ,czasem nie ma juz innego wyjścia ,pozostaje tylko żal. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.