Belula Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Oto link do krótkiego filmiku sprzed dwóch dni. Jakość niestety nie najlepsza, bo kręcone komórką w ciemnawym pokoju. Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Belula - żal doopę ściska, jak się patrzy na takiego kaspara hausera. jakby zablokował w sobie rozpoznanie przyjemnych doznań - głaskania, miziania za uszami... siedzi i tyle. łypie tylko i podejrzewam, ze tak samo zareagowałby na klapsa, jak na mizianie. po prostu nie wie, że może dopuścic do siebie przyjemność. dobrze, że są male kroczki w reedukacji, oby ci się udało, oby! pamietam, że moją śp sukę wścieklicę z ciemną przeszłością przyzwyczajalam do dotyku głaszcząc ją dosłownie przez godzinę. siedziałam, czytałam ksiązkę i głaskałam, aż sie rozluźniła, a potem jeszcze długo. i tak przez grubo ponad rok. i tak nigdy nie była do końca normalna, ale np przestała gryźć ludzi, uspokoiła się... Quote
osho Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 [quote name='Belula']Myślę, że zbawiennie na niego działa obecność Klamki. :diabloti::diabloti: to dobry epilog do całej akcji z klamką... Quote
Isadora7 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 sleepingbyday napisał(a):Belula - żal doopę ściska, jak się patrzy na takiego kaspara hausera. jakby zablokował w sobie rozpoznanie przyjemnych doznań - głaskania, miziania za uszami... siedzi i tyle. łypie tylko i podejrzewam, ze tak samo zareagowałby na klapsa, jak na mizianie. po prostu nie wie, że może dopuścic do siebie przyjemność. dobrze, że są male kroczki w reedukacji, oby ci się udało, oby! . Dokładnie też tak o tym myślę. Biedne skołotane psie serducho, jego ego, jego duszyczka. :-( Quote
Belula Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Kamyczek zaczyna powoli "odtajać". Dzisiaj się ucieszył, jak wróciłam wieczorem do domu. I co najdziwniejsze, wyniesiony na trawnik, nie przylgnął do ziemi ze strachu, tylko zaczął sikać! Potem robiliśmy kilkanaście metrów obchodu ogródka!!! Po wejściu do domu, sam chodzi po pokoju. Dopiero po chwili "udał się" pod stół, w sam róg przy ścianie, na swoje legowisko z grubego koca. Mam taki kąt w domu, gdzie nikt nie dochodzi. Czasem koty, ale Misiaczek zupełnie nie reaguje. I vice versa. Z Klamką na "ganku" I mały offik szlachetnej Klamki Quote
magda222 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Super razem wyglądają :loveu: a Klamka w tych perłach...fiu fiu... Quote
Isadora7 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Ślicznie Klamce w perełkach, no cóż kobieta :) Quote
sleepingbyday Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 pierwszy wyraźny krok do przodu! mam humor do kitu od wczoraj, ale tak się ucieszyłam, że hej.... Quote
Belula Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 Coś się w Misiaczku przełamało! Same zobaczcie. Jakość nagrania słaba, ale co potrzeba - widać :) [url=http://walizeczka9.wrzuta.pl/film/e8DlnWNd7K/mov00037][img]http://c13.wrzuta.pl/wm9744/cffce86b0020fc9349198735/MOV00037[/img][/url] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://walizeczka9.wrzuta.pl/film/e8DlnWNd7K/mov00037%5D%5Bimg%5Dhttp://c13.wrzuta.pl/wm9744/cffce86b0020fc9349198735/MOV00037%5B/img%5D%5B/url%5D[/IMG] Quote
sleepingbyday Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Belula, SZOK, SZOK, SZOK! popłakałam się...:oops: merda ogonem, skacze, podchodzi sam do kamery... widac, że jeszcze strach w nim walczy o wladze, ale .... chyba będzie dobrze!!! Quote
osho Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]belula[/B][/COLOR], jakie "same zobaczcie", jakie "same", wrrrrrrrrrrrrrrrr za karę musisz pogodzić się, że filmik wylądował na stronach klamki i kamyka :diabloti: cieszę się razem z wami, napisz też jak z klamką [/COLOR] Quote
Kora Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Belula, wymiekam i chyba z jakas padlinka wpadne, bo serek to malo. Quote
Isadora7 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Nie spodziewałam się po nim takiej reakcji. Quote
Belula Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 A dzisiaj nawet pojął, co to znaczy chodzić na smyczy. Wyszedł ze mną na siku, na ogródek i nawet nie musiałam go ciągnąć.... Wprawdzie cały dygotał, ale zrobił to, co miał zrobić.... Kochany maluszek... Kora! Wpadaj! Isadora, no widzisz, udało się :) Quote
sleepingbyday Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Halo, belula - nie odzywasz sie, nie odpowiadasz na pw.... Quote
magda222 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Widzę,że nie tylko ja martwię się o Belule. Wszystko jest OK.Tylko w rozjazdach była. Pewnie dziś się odezwie na dogo. Quote
wanda szostek Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 On zachowuje się tak jak moja Dajtusia na DT. Jedyne co u niej dobre, że nie szuka ucieczki. Chociaż gdyby droga była wolna to kto wie? Ona do tego wystraszona jeszcze szczeka, warczy i potrafi doskoczyć i uderzyć w nogę, ale nie ugryzła. No i nie ma wpisu, że on coś niszczy a ona, aby tylko spóścić z niej oczy to już coś pogryzła. Belula odezwij się do mnie. Quote
magda222 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Belula...:placz: Gdzie jesteś? :placz: Quote
Zofia.Sasza Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Belula ma osobiste sprawy. Na pewno się odezwie jak się to przewali. U Kamyka wszystko ok. Wczoraj go widziałam. Podchodzi po głaski! Quote
Belula Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Kamyczek w porządku.. Wybaczcie milczenie... Miałam rodzinne nieszczęścia..... Powoli wracam. Psiaki mają się dobrze... Muszę Wam powiedzieć, że ich obecność, pomaga mi w trudnych chwilach.. :) Te ogonki machające.... Zawsze uśmiechnięte pysiaki.... Misiaczek załapał, że smycz, to chodzenie za człowiekiem. Mus i koniec. A ostatnio nawet się powoli rozluźnia... A jak sie zapomni, to wyskoczy po głaski, jak to fajnie Zofia napisała.... :) Quote
osho Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 niech cię wspierają, belula, wysyłam ciepłe myśli ;-) Quote
sleepingbyday Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 cieszę się, ze wracasz. dzwoniłam... Quote
Belula Posted December 15, 2008 Author Posted December 15, 2008 Misiaczek coraz mniej przesiaduje pod stołem. Nawet bawi się na środku pokoju z Klamką. Chętnie wychodzi na dwór. "Podskakuje" do Łatka, Łatek na szczęście go ignoruje... Zaczyna tez broić: Skradł i zjadł 2 skarpetki, jedną nowa rękawiczkę, bluzkę Julki, i poszarpał moje spodnie.... Dzisiaj wskoczył na moje łóżko! I pozwala sobie szczekać na mnie!! Zwłaszcza przed jedzeniem, gdy nie jest to w takim tempie, jakie on by sobie życzył. No i ma nowe miejsce, sam wybrał. Na półce :lol: Mól książkowy! Po jedzeniu oblizuje się pół godziny! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.