Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Belula napisał(a):
Kamyczek w porządku.. Wybaczcie milczenie... Miałam rodzinne nieszczęścia..... Powoli wracam. Psiaki mają się dobrze... Muszę Wam powiedzieć, że ich obecność, pomaga mi w trudnych chwilach.. :) Te ogonki machające.... Zawsze uśmiechnięte pysiaki.... Misiaczek załapał, że smycz, to chodzenie za człowiekiem. Mus i koniec. A ostatnio nawet się powoli rozluźnia... A jak sie zapomni, to wyskoczy po głaski, jak to fajnie Zofia napisała.... :)


U mnie ogonki i jęzorki pracują. Cała jestem wymyta.

Posted

Obiecane zdjęcia małego dzikuna...
Misiaczek wychodzi już ma spacery po okolicy, biega również luzem po ogrodzie. Przychodzi (przybiega) na wołanie! Rano budzi mnie dopominając się o głaskanie.









Posted

A tu spacerek. Zdjęcia zrobione komórką, przepraszam za jakość. Zabiorę aparat, i porobię fotki w dzień, jak tylko pokaże się Słoneczko.
Misio jest "przyklejomy" do Klamki. Robi wszystko to, co ona.









  • 2 weeks later...
Posted

A tu dzisiejsze fotki. Misiaczek rozrabiaczek:









Tu tego nie widać, ale on uwielbia spacery i nie widać już po nim dawnego lęku... Raczej pozuje na zadziorę!

Posted

Jest śliczny i malutki. Na dodatek kochany bardzo. Tylko on wie, co go spotkało w przeszłości, kto doprowadził go do takiego stanu, że tyle tygodni umierał ze strachu, zanim się w ogóle odważył swobodnie poruszać. Co za zwyrodnialec musiał to być. Co za typ!
Najgorsze, że ten typ sobie pewnie gdzieś nadal chodzi wolno....

Posted

Ojej, to kochana nie masz ostatnich informacji, a właściwie, już dość starych. Już dawno, stwierdziłam, że jeżeli się on oswoi (bo był jak dziki) to już go nie będę stresować zmianą domu.... Już dość się nastrachał, żeby znowu go przenosić... Jest niekłopotliwy, nie ucieka już, sam wchodzi i wychodzi na ogródek. Zofia już dawno to "wykryła"... Nawet rozmawiałyśmy... Wydawało mi się, że wszyscy wiedzą... Nikt nie wie???
U mnie ma DS. Kochani. DS. Do Starości.
Do Kiedy Tylko da radę być z nami...

Posted

ty małpo jedna :loveu:! nic nie mówiłaś! tytułu nie zmieniłaś! watku nie przeniosłaś! ostatnie, co mi mówiłas, to że jeszcze go chcesz trochę ucywilizowac, ale to już jakiś czas temu... ach żesz cholera jasna, ale mnie trzasło z radości! bo ja się troche obawiałam, że zmiany domu moga być krokiem w tył i że tylko jakis dogomaniak (niekoniecznie zalogowany) mógłby podołać... byczo! zmieniaj tytuł i proś o przeniesienie!!! ale już!

Posted

Teraz na poważnie.
Właśnie miałam te same obawy, co Ty.
Przeniesienie do innego domu mogłoby odnowić jego strachy..
Jeszcze tak wystraszonego psa nie widziałam.... Aczkolwiek słyszałam o innych krężlakach też straszne rzeczy...
I przez dłuższy czas biłam się z myślami, obserwowałam go. Dopiero po dłuższym czasie stwierdziłam, że nie można mu tego robić. Nie jemu. To byłoby barbarzyństwo. Nie dlatego, że u mnie ma jakieś nadzwyczajne warunki, z pewnością jest wiele lepszych domów, ale on już tu wrósł...
Nie mogę mu tego zrobić...

Posted

[quote name='osho']belula, sam nie wiem, warczeć czy ściskać :diabloti:
Najlepiej jedno i drugie :cool3:
Sobie wybiorę coś, w zależności od humoru.. Do wyboru.. Do wyboru...

Posted

[quote name='osho']oki :diabloti:

wybierz dla mnie jeszcze jakąś fotkę kamyka, bo tamta stara, za kratami to już nie bardzo w tej sytuacji, pliz


Mam mnóstwo jego fotek.. Sam pysio, czy cały???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...