Jump to content
Dogomania

Bestialstwo w Kirgistanie...Walki psów i wilków(przywiązanych do łańcucha...)


Recommended Posts

Posted

Nie pożarły wszystkich nomadów? Dobre :p A ja myślałam, że wilki żywią się zwierzętami roślinożernymi, a nie ludźmi.

A wilk jest u nas pod ochroną z tego co wiem i w najbliższym czasie na listę zwierząt, na które można polować nie wejdzie. A rolnikom, u których zanotowano szkody jakie spowodowała swoją bytnością zwierzyna z tego co wiem koła łowieckie płacą odszkodowania. I to koła łowieckie lub organizacje stojące po stronie wilków powinny wdrażać coś takiego a nie ja.

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gunia napisał(a):
1) Uważasz, że szelki, kamizelka czy obroża nie jest istotna w tym temacie i są to duperele? Chyba tutaj mamy forum o psach, a nie o kulturze Kirgizji i spójrz jeszcze raz na temat wątku. Fakt jest taki, że wilk żadnego zabezpieczenia nie miał i póki nie zobaczę zdjęć lub czegokolwiek wiarygodnego to nie uwierzę nikomu na słowo, że wilk ma zapewnione bezpieczeństwo. Widzę zdjęcia bez szelek, widzę zastraszonego, zaszczutego wilka i tyle.

2) Skoro Kirgizi proszą o dyskrecję to znaczy, że na pewno nie są humanitarni. Doskonale sobie zdają sprawę z tego, że robią coś co może wywołać aferę. Gdyby nie mieli czego się wstydzić nie bali by się nagonki z Europy.

3) To co piszesz, że "i tak tajgany będą tak hodowane, że i tak wilków będzie za dużo, i tak będą takie próby" to świadczy tylko o tym, że taki sposób walki z wilkami nic nie skutkuje i jest bezmyślnie prowadzony dalej.

Oj wydaje mi się, że Twoja interpretacja (nadinterpretacja) poszła w nie tą stronę. Możesz wyjaśnić co ma Europa do Kirgistanu? Dlaczego tamtejsza społeczność miałaby się przed nami-Europejczykami ukrywać z tym, w jaki sposób radzi sobie w trudnych naturalnych warunkach swego kraju, żyjąc tak naprawdę pierwotnie i w porównaniu z nami ekologicznie? Może wg. Ciebie najlepszym rozwiązaniem jest broń palna? Kulka pewnie lepsza od pojedynku drapieżników. Jak świat światem psy pomagały ludziom bronić się ot choćby przed wilkami. Osobiście uważam, że nie mamy prawa tak oceniać tamtych ludzi, skoro sami ze zwierzętami wszelakimi, choć nic nas nie przymusza bardzo często postępujemy makabrycznie. My-ci wspaniali Europejczycy, upoważnieni do ustawiania całego świata według swojej podwójnej moralności.
Dlaczego tak ciężko zrozumieć, że dla tamtejszej ludności liczą się skuteczne, użytkowe psy, bo nie ma innego wyjścia i że stres wilka na łańcuchu podczas prób jest mniej ważny od strat, jakie można przez wilki ponieść nie mając wsparcia w dobrym, wyspecjalizowanym psie. Mi się wydaje, że to o wiele mniejszy egoizm niż zarzynanie w tragicznych warunkach niemal wszystkiego co się nadaje do pożarcia przez człowieka, a co choćby wspomniana Europa z upodobaniem czyni. Do łowiectwa też można by się na tej samej zasadzie przyczepić. Pomyśl o tym.

Posted

Wolfik napisał(a):
MarcinB napisał




To co piszesz MarcinB - kompletnie się nie broni.

1) Na zdjęciu nr 3 jest ewidentnie ten sam wilk co na poprzednich - ma przecież na szyi tej sam powróz i wyraźnie widać jak zabija go jakiś menel w białej koszuli.

2) Skoro mówisz że nie możesz udostępnić filmu, to raczej znaczy że go nie masz albo że są na nim pokazane jakieś jeszcze inne zwyrodnienia.

3) sprowadzasz dyskusję na jakieś poboczne tematy: Biblii, chatek Kirgizów, różnic międzylkuturowych.=, i jeszcze wmawiasz jakieś nieistniejące fakty o tym że to szakal a nie wilk, albo że ma szelki, podczas, gdy nic na to nie wskazuje.

4) Tymczasem problem jest jasny: czy fotki opublikowane w internecie dowodzą bezsensownego znęcania się nad zwierzętami? Oczywiście tak. Może nie nad wszystkimi, np. sokołami, ale jeśli chodzi o wilka to z pewnością takie zdarzenie miało miejsce.
I to - niestety - przy obecności dzieci i aprobacie miejscowej społeczności, od której jak widać mozemy co najwyzej uczyć się przepisu na kefir, ale już nie humanitarnego podejścia do żywych istot.

Dziwi mnie takie bezkrytyczne podejście.

Nie chcę wdawać się w dyskusję, chciałam jedynie zapytać czy wg. Ciebie nieszczęśnik (cytuję) "zabijany przez jakiegoś menela w białej koszuli" jest wielkości wilka? Czy w ogóle orientujesz się jakiej wielkości jest tajgan i wilk? Odróżniasz proporcje?

Posted

Saite napisał(a):
Nie chcę wdawać się w dyskusję, chciałam jedynie zapytać czy wg. Ciebie nieszczęśnik (cytuję) "zabijany przez jakiegoś menela w białej koszuli" jest wielkości wilka? Czy w ogóle orientujesz się jakiej wielkości jest tajgan i wilk? Odróżniasz proporcje?


Moze nie jestem kynologiem, ale opieram się na tym co widać na zdjęciach.
A na zdjęciach widać, głównie wilka ze sznurkiem i łańcuchem na szyji oraz (na jednym zdjęciu) jakieś zwierze - tego samego wilka, albo dziwnym trafem - w tym samym miejscu, uderająco podobnego, tej samej maści szakala z tym samym sznurkiem i ogniwami łańcucha na szyji, który rzekomo miał zostać wcześniej "upolowany". Z pewnością "upolowanie" go, gdy był przywiązany za szyję nie było zbyt trudne.
Skoro został wcześniej upolowany, to po co ten - jak wolisz gentleman w białej koszuli - dźga go kijem? I po co zakładać sznurek na upolowane zwierze?
Zresztą czy to wilk czy inne zwierze - nie powinny być tak traktowane. Lokalna społeczność urządziła sobie prymitywne widowisko i to trzeba potępić.

Posted

Wolfik napisał(a):
Moze nie jestem kynologiem, ale opieram się na tym co widać na zdjęciach.
A na zdjęciach widać, głównie wilka ze sznurkiem i łańcuchem na szyji oraz (na jednym zdjęciu) jakieś zwierze - tego samego wilka, albo dziwnym trafem - w tym samym miejscu, uderająco podobnego, tej samej maści szakala z tym samym sznurkiem i ogniwami łańcucha na szyji, który rzekomo miał zostać wcześniej "upolowany".
Skoro został wcześniej upolowany, to po co ten - ja kwolisz gentelman w białej koszuli - dźga go kijem? I po co zakładać sznurek na upolowane zwierze?
Zresztą czy to wilk czy inne zwierze - nie powinny być tak traktowane. lokalna społeczność urządziła sobie prymitywne widowisko i to trzeba potępić.

Zadałam Ci konkretne pytanie : czy znasz wielkość wilka, tajgana i szakala, tylko tyle. Do tego nie trzeba być kynologiem, wystarczy dobre oko. A zatem?

Posted

Dopóki te zawody [bo to nie są prawdziwe walki!] nie są robione dla czystej zabawy to nie mam do tego żadnych pretensji. Za to jakby na związanego wilka/szakala/jelonka czy jakiegokolwiek innego zwierza wypuszczano zgraję psów, co by sobie troszkę powalczyły [jakąś tak z próbami jamników mi się to kojarzy :razz:]... i zakłady od razu można puścić... to miałam bym do tego duże pretensje

Posted

Saite, widzę, że chyba bardzo niestarannie czytałaś moje wypowiedzi bo ja już się wypowiedziałam na temat humanitaryzmu w Europie i drugi raz nie bedę tego czynić bo taka dyskusja nie ma sensu.

Dobrze ujęłaś, że tamci ludzie żyją pierwotnie. Ale to raczej nie wynika z samej tradycji, czy też ich upodobań ale z sytuacji ekonomicznej kraju. Co do ekologicznego życia tamtejszej ludnośći to chyba niestety nie masz racji...A o łowiectwie nie masz w ogóle pojęcia bo prównywać polskie, zorganizowane łowiectwo, które kieruje się spisanymi zasadami i podlega surowemu prawu, do samowolki w Kirgistanie to dopiero jest uogólnienie i posługiwanie się sloganami. Wygląda na to, że myśliwi w Polsce strzelają do wszystkiego co się rusza, biorą łup na plery i idą do domu:evil_lol:

Posted

Saite napisał(a):

Dlaczego tak ciężko zrozumieć, że dla tamtejszej ludności liczą się skuteczne, użytkowe psy, bo nie ma innego wyjścia i że stres wilka na łańcuchu podczas prób jest mniej ważny od strat, jakie można przez wilki ponieść nie mając wsparcia w dobrym, wyspecjalizowanym psie. Mi się wydaje, że to o wiele mniejszy egoizm niż zarzynanie w tragicznych warunkach niemal wszystkiego co się nadaje do pożarcia przez człowieka, a co choćby wspomniana Europa z upodobaniem czyni. Do łowiectwa też można by się na tej samej zasadzie przyczepić. Pomyśl o tym.


Dziękuję za zrozumienie. Taki jest właśnie sens prób w Bokonbajewo.

Co do filmu - to oczywiście, że go mam. Przecież napisałem, że można go u mnie zobaczyć. Prezentowałem go sędzinie od chartów z mojego oddziału oraz prezesowi mojego oddziału. Pozostaje się ze mną skontaktować i przyjechać do mnie na seans.

Pozwólcie, że na wypowiedzi, na które już odpowiadałem, nie będę odpowiadał kolejny raz.

Kochani, Europa nie jest pępkiem świata dla wszystkich ludzi z globu. Europejskie poglądy nie obowiązują Kirgizów. Oni nie narzucają Wam swoich, Wy nie wymagajcie, żeby oni przyjmowali Wasze. Oni od wielu lat świetnie sobie radzą bez Was.

Posted

gunia napisał(a):
Saite, widzę, że chyba bardzo niestarannie czytałaś moje wypowiedzi bo ja już się wypowiedziałam na temat humanitaryzmu w Europie i drugi raz nie bedę tego czynić bo taka dyskusja nie ma sensu.

Dobrze ujęłaś, że tamci ludzie żyją pierwotnie. Ale to raczej nie wynika z samej tradycji, czy też ich upodobań ale z sytuacji ekonomicznej kraju. Co do ekologicznego życia tamtejszej ludnośći to chyba niestety nie masz racji...A o łowiectwie nie masz w ogóle pojęcia bo prównywać polskie, zorganizowane łowiectwo, które kieruje się spisanymi zasadami i podlega surowemu prawu, do samowolki w Kirgistanie to dopiero jest uogólnienie i posługiwanie się sloganami. Wygląda na to, że myśliwi w Polsce strzelają do wszystkiego co się rusza, biorą łup na plery i idą do domu:evil_lol:

Ostatnie zdanie bardzo ciekawe... Nie pomyślałabym, ale ufam Tobie jako osobie doinformowanej zapewne lepiej ode mnie w sferze niecnych myśliwskich występków, choć o tych przepisach, o których wspominasz pojęcia nie masz, co już udowodniłaś wcześniej, więc nie powracajmy na ten grząski dla Ciebie teren.
Co wiesz o samowolce w Kirgistanie? Jesteś pewna, że takowa tam występuje? Znów dotarła do Ciebie jakaś obiegowa opinia, bo przecież takie najchętniej (bez uprzedniego zweryfikowania) głosisz, do czego sama się wcześniej przyznałaś i poparłaś dowodem.
To, że się na jakiś temat wypowiadasz i prezentujesz konkretny pogląd, a później w adekwatnej sytuacji twierdzisz, coś co się kłóci z tym poprzednim stanowiskiem, to chyba można podciągnąć pod hipokryzję.
Mała sugestia, usystematyzuj wiedzę i skonkretyzuj poglądy-będzie łatwiej rozumieć świat. Pozdrawiam i powodzenia życzę.

Posted

gunia napisał(a):
Dobrze ujęłaś, że tamci ludzie żyją pierwotnie.


To jest kolejny slogan. Którzy tamci? Moja znajoma z Kirgistanu ma w mieszkaniu klimatyzację, internet, telefon, telewizor, pralkę i inne takie "normalne rzeczy".

gunia napisał(a):
Ale to raczej nie wynika z samej tradycji, czy też ich upodobań ale z sytuacji ekonomicznej kraju.


Kirgistan jest nie jest krajem trzeciego świata. Należy do grupy krajów rozwiniętych.

gunia napisał(a):
bo porównywać polskie, zorganizowane łowiectwo, które kieruje się spisanymi zasadami i podlega surowemu prawu, do samowolki w Kirgistanie to dopiero jest uogólnienie i posługiwanie się sloganami.


W Kirgistanie nie ma samowolki łowieckiej. Działa tam państwowa organizacja myśliwska z wieloma oddziałami w różnych częściach kraju. Są także okresy ochronne na konkretną zwierzynę, są parki narodowe itp. Wszystko to jest otoczone wieloma przepisami prawnymi.

Jeśli jest taka potrzeba powklejam zdjęcia ilustrujące to wszystko.

Posted

Panie Marcinie radzę uważać, bo bo jak będę miała trochę czasu to przyjadę obejrzeć... zarówno film jak i psiaki [jeśli dobrze zrozumiałam pana wcześniejsze wypowiedz to posiada pan chart?] :diabloti:. Będzie pan to mógł potraktować jako wizytę "członków Zabrzańskiego oddziały ZK" :evil_lol:

Posted

Spokojnie, nie ma problemu. Chętnie przyjmę gości zainteresowanych tajganami i Kirgistanem. Mam w Lesznie 3 własne tajgany, kolejne 2 mieszkają kilka ulic dalej. Mam też w domu 1 tazy kazachskiego oraz 1 sloughi, a drugi sloughi - także kilka ulic dalej. Zatem wycieczka do Leszna może obfitować w oglądanie rzadkich ras chartów.

Chętnie pokażę film oraz wiele zdjęć z podróży (mam ich kilka tysięcy). Część zdjęć z komentarzem zaczynam prezentować na forum związanym ze stroną mojej hodowli. Ale ta opowieść będzie się ciągnąć i ciągnąć. W Kirgistanie zobaczyłem więcej niż początkowo sobie z tego sprawę zdawałem.

Dzisiaj powiem, że warto nie jechać na wakacje przez rok, albo dwa, by w trzecim jechać do Kirgistanu. Choć w sumie ani bilet lotniczy, ani pobyt tam nie są aż tak kosztowne, jakby się wydawało.

W przyszłym roku, może zjawię się na wyścigach w Bytomiu z najmłodszą tajganką. Jeśli się zdecyduję, to dam znać.

Posted

Kusi, oj kusi... zwłaszcza, że bardzo lubię charty [niestety na żywo widziałam tylko rosyjskiego, whippeta, greyhounda i wilczarza :placz:], a tuż przed świętami będę w Świętochłowicach :cool3:... tylko nie wiem, czy byłby pan zadowolony jakbym przyjechała do pana z żabkami i innymi świerszczami z giełdy :evil_lol:

Posted

Saite napisał(a):
Zadałam Ci konkretne pytanie : czy znasz wielkość wilka, tajgana i szakala, tylko tyle. Do tego nie trzeba być kynologiem, wystarczy dobre oko. A zatem?


Nie bardzo rozumiem, jak znajomość tych danych odnosi sie tego, co prezentują zdjęcia. Nie jest dla mnie wiarygodne zdanie, że to męczone zwierze i wilk to dwa różne osobniki, o czym pisałem już wcześniej. A nawet jeśli by tak było to znaczy, że oprócz wilka znęcano się nad jeszcze innym zwierzęciem.

Pani Profesor Seite, odrobiłem pracę domową i jeśli chodzi o wymiary wilka, szakala i tajgana, służe uprzejmie następującymi informacjami:diabloti::

Wilk:

  • "Wysokość: samiec 70–85 cm, samica 60–75 cm niekiedy; do 90 cm
  • Długość ciała: samiec 97–124 cm, samica 100–120 cm; niekiedy do 150 cm
  • Długość ogona: 30–50 cm
  • Masa ciała: samiec 45–60 kg, samica 30–50 kg; niekiedy do 80 kg"
Co istotne wilki żyjące w Azji, w szczególności wilk eurazjatycki oraz wilk tybetańcki są mniejszej lub średniej wielkości
(źródło Wikipedia)

Szakal:
"Szakal złocisty nazywany azjatyckim lub pospolitym szakalem osiąga przeciętnie 70-105 cm długości z kolei długość ogona 25 cm. Wysokość mieści się w granicach 38-50 cm w kłębie. Samce ważą 7-15 kg przeciętnie 15% większe od samic.
Szakal złocisty zamieszkuje miedzy innymi "
(źródło Wikipedia)

Tajgan:
"Współczesny tajgan jest stosunkowo masywnym, niezbyt szybkim lecz wytrzymałym chartem. Psy osiągają w kłębie 60-70 cm, suki zaś 60-65 cm. Jak już powiedziałem najbardziej popularne są psy o jasnym umaszczeniu, istnieją jednak także osobniki czarne, szare, czerwone oraz koloru blond. "

(źródło: http://www.taigany.republika.pl/encyklpd.htm )

Szczególnie, w świetle przytocozynych danych, sądząc po długości lap zwierzęcia na zdjęciu 3 jest mało pradopodobne, aby był to szkal.

Posted

Wolfik napisał(a):
Nie bardzo rozumiem, jak znajomość tych danych odnosi sie tego, co prezentują zdjęcia. Nie jest dla mnie wiarygodne zdanie, że to męczone zwierze i wilk to dwa różne osobniki, o czym pisałem już wcześniej. A nawet jeśli by tak było to znaczy, że oprócz wilka znęcano się nad jeszcze innym zwierzęciem.

Pani Profesor Seite, odrobiłem pracę domową i jeśli chodzi o wymiary wilka, szakala i tajgana, służe uprzejmie następującymi informacjami:diabloti::

Wilk:

  • "Wysokość: samiec 70–85 cm, samica 60–75 cm niekiedy; do 90 cm
  • Długość ciała: samiec 97–124 cm, samica 100–120 cm; niekiedy do 150 cm
  • Długość ogona: 30–50 cm
  • Masa ciała: samiec 45–60 kg, samica 30–50 kg; niekiedy do 80 kg"

Co istotne wilki żyjące w Azji, w szczególności wilk eurazjatycki oraz wilk tybetańcki są mniejszej lub średniej wielkości
(źródło Wikipedia)

Szakal:
"Szakal złocisty nazywany azjatyckim lub pospolitym szakalem osiąga przeciętnie 70-105 cm długości z kolei długość ogona 25 cm. Wysokość mieści się w granicach 38-50 cm w kłębie. Samce ważą 7-15 kg przeciętnie 15% większe od samic.
Szakal złocisty zamieszkuje miedzy innymi "
(źródło Wikipedia)

Tajgan:
"Współczesny tajgan jest stosunkowo masywnym, niezbyt szybkim lecz wytrzymałym chartem. Psy osiągają w kłębie 60-70 cm, suki zaś 60-65 cm. Jak już powiedziałem najbardziej popularne są psy o jasnym umaszczeniu, istnieją jednak także osobniki czarne, szare, czerwone oraz koloru blond. "

(źródło: http://www.taigany.republika.pl/encyklpd.htm )

Szczególnie, w świetle przytocozynych danych, sądząc po długości lap zwierzęcia na zdjęciu 3 jest mało pradopodobne, aby był to szkal.


Nie wiem czy praca została "odrobiona" czy jedynie przekopiowana. Sądząc po braku prostych wniosków, wynikających z analizy porównawczej powyższych danych, nie pozostaje mi chyba nic innego jak z dobroci serca i troski zaproponować okulistę.
Nie trzeba naginać rzeczywistości do swoich wyobrażeń, by móc mieć swoje zdanie, naprawdę. Można nadal być przeciw pozwalając sobie na dostrzeżenie oczywistych różnic między zdjęciami.

Posted

Zwierzę na zdjęciach morda w mordę wygląda mi [wielkościowo] na wilka... jednak to "przekłute" przez pana w białej koszuli pasuje mi wielkością raczej do mojego poprzedniego psa [który miał równe 48 cm] i wygląda mi na mniejsze od mojej 60 cm suki. Dlatego uważam, że to będzie szakal :razz:.

Posted

MarcinB, dziękuję że przedstawiłeś charakter łowiectwa w Kirgistanie bo rzeczywiście tego nie wiedziałam. I takie tłumaczenia są rozsądne i chyba jako jedyny na tym wątku masz wiele racji, tymbardziej że, jesteś gotów poprzeć swoje słowa filmem.

To nie ja napisałam pierwsza, że ludzie w Kirgistanie żyją pierwotnie tylko Saite, więc to chyba powinno tyczyć się do niej, ja przytoczyłam tylko jej słowa.

Saite, cały upierasz się przy tym, że mam nikłą wiedzę na temat tego co się dzieje w Polsce więc odpowiedz mi w którym kole łowiecki polujesz? Raz już zadałam to pytanie i czekam na odpowiedź. I o jakich niecnych występkach myśliwych tu mówisz? Teraz to Ty wrzucasz wszystko do jednego wora. I jeśli uważasz, że zmieniam ciągle poglądy to się mylisz bo ja wciąż stoję po stronie wilka. I gdzie wprowadzam ludzi w błąd wykazując się nieznajomością przepisów? Napisłam tylko tyle, że:
- z chartami w Polsce polować nie wolno i trzeba mieć pozwolenie na trzymanie takich psów, a polowanie z nimi jest jak kłusownictwo
- do ptactwa (oczywiście gdy jest sezon polowań na dane gatunki) moża strzelać tylko w locie
- do zająca można strzelać tylko w ruchu, w odpowiedniej odległości
- myśliwi z budżetu koła muszą płacić rolnikom za szkody, które robi zwierzyna na terenach rolników (np.dziki)

I z czym się nie zgadzasz w takim razie?

Posted

gunia napisał(a):
MarcinB, dziękuję że przedstawiłeś charakter łowiectwa w Kirgistanie bo rzeczywiście tego nie wiedziałam. I takie tłumaczenia są rozsądne i chyba jako jedyny na tym wątku masz wiele racji, tymbardziej że, jesteś gotów poprzeć swoje słowa filmem.

To nie ja napisałam pierwsza, że ludzie w Kirgistanie żyją pierwotnie tylko Saite, więc to chyba powinno tyczyć się do niej, ja przytoczyłam tylko jej słowa.

Saite, cały upierasz się przy tym, że mam nikłą wiedzę na temat tego co się dzieje w Polsce więc odpowiedz mi w którym kole łowiecki polujesz? Raz już zadałam to pytanie i czekam na odpowiedź. I o jakich niecnych występkach myśliwych tu mówisz? Teraz to Ty wrzucasz wszystko do jednego wora. I jeśli uważasz, że zmieniam ciągle poglądy to się mylisz bo ja wciąż stoję po stronie wilka. I gdzie wprowadzam ludzi w błąd wykazując się nieznajomością przepisów? Napisłam tylko tyle, że:
- z chartami w Polsce polować nie wolno i trzeba mieć pozwolenie na trzymanie takich psów, a polowanie z nimi jest jak kłusownictwo
- do ptactwa (oczywiście gdy jest sezon polowań na dane gatunki) moża strzelać tylko w locie
- do zająca można strzelać tylko w ruchu, w odpowiedniej odległości
- myśliwi z budżetu koła muszą płacić rolnikom za szkody, które robi zwierzyna na terenach rolników (np.dziki)

I z czym się nie zgadzasz w takim razie?


Czytanie ze zrozumieniem się kłania, choćby własnych postów i może jeszcze umiejętność dostrzegania aluzji oraz kojarzenie, a gdy kogoś cytujesz, to dbaj o to, by jego słów z kontekstu nie wyrywać. Ty nawet nie widzisz, gdzie masz braki i to smuci. Ale to już nie mój dylemat. Wybacz i nie czuj się urażona, że nie mam ochoty od nowa dyskutować o tym samym. Dzięki za powyższe kompendium, kwint esencję Twych postów (ja bym jednak ograniczyła się, przygotowując je, do stwierdzenia:" biedny wilk, no i gdzie ma te szelki?"). Mi się to nie przyda, ale może komu innemu...
Wyskocz sobie może gdzieś do lasu z jakąś procą, zapoluj sobie w celu wyluzowania się, na co w tym okresie wolno mówić Ci nie będę, boś Ty wszak światła w tej materii.:evil_lol:

Posted

Znalazłem w komputerze zdjęcia z prób pracy w Bokonbajewo, gdzie wyraźnie widać szelki. Niestety nie są to zdjęcia mojego autorstwa, więc proszę na priwa o maila od osób, które chcą te zdjęcia zobaczyć. Ze względu na prawa autorskie nie mogę ich tutaj wkleić.

Posted

A oto fragment artykułu na temat kynologii w Kirgistanie, który opublikowałem na łamach PSA.:


Kirgiski Związek Myśliwych i Rybaków jest najstarszą organizacją działającą w ramach Kirgizkynologii. Jest to instytucja państwowa, która liczy sobie około 600 członków. Członkiem staje się automatycznie każda osoba nabywająca psa z dokumentami Związku. Nabycie psa poprzez tę instytucję zwalnia z jakichkolwiek składek i nie obliguje do działalności. Dlatego też część członków pojawia się w siedzibie organizacji jedynie przy rejestracji miotów, część – nie pojawia się nigdy, wciąż zachowując pełne prawa. Inną grupę członków stanowią osoby, które posiadają psy bez dokumentów, a uznając polowania za atrakcyjną formę spędzania czasu w sobie miłym towarzystwie, postanawia brać udział w życiu Związku. Te osoby odprowadzają składkę w wysokości 10 somów rocznie (1 Euro to 56 somów). Związek prowadzi listę aktywnych członków, których regularnie zaprasza na organizowane przez siebie imprezy. Zazwyczaj bierze w nich udział około 120 osób.

Ze względu na specyfikę organizacji, w Związku Myśliwych i Rybaków, zarejestrowane są przede wszystkim psy ras myśliwskich. Jest ich około 800. Związek wydaje swoje metryki i swoje rodowody. Rocznie wydawane jest około 200 rodowodów.

W stołecznej siedzibie utworzony jest etat kynologa, którego zadaniem jest poradnictwo kynologiczne, wydawanie dokumentów, rejestracja kryć, miotów, prowadzenie ksiąg rodowodowych. W każdą środę o godz. 15:00 nieodpłatnie pełni dyżur jeden z sędziów kynologicznych, udzielając porad właścicielom psów, czy też osobom chętnym, by zakupić czworonoga. Poza siedzibą w Biszkeku, Związek posiada filiały w Tokmok i Karabałta. W każdym z tych filiałów także zatrudniony jest kynolog, który wydaje dokumenty psów myśliwskich.

Z tego powodu, że jest to organizacja państwowa, rodowody Związku są uznawane przez siostrzany związek myśliwski w Rosji, który jest członkiem Rosyjskiej Federacji Kynologicznej. W ten sposób istnieje możliwość „wprowadzania” kirgiskich psów w system rodowodów FCI. Związek podpisał porozumienie o współpracy z Kirgizkynologią i dlatego metryki przez niego wystawiane można wymienić na rodowody tej organizacji kynologicznej. Również dzięki obecności Związku w ramach federacji, Kirgizkynologia cieszy się przynajmniej deklaratywnym wsparciem administracji rządowej.

Posted

Nie myślałem, że związek myśliwski w Kirgistanie stanie się dla kogokolwiek ciekawym tematem. Nie mam zbyt dużo zdjęć, więc umieszczam tylko te, które całkiem przypadkowo zrobiłem.



wejście do związku myśliwskiego w stolicznym Biszkeku



emblemat kirgiskiego łowiectwa



salka spotkań

Posted

Droga Saite, wybacz ale nie będę tolerować krytyki na temat mojej edukacji od osoby, o której wiadomo mi tyle co nic. Nie będziesz weryfikować gdzie mam braki, a gdzie nie ponieważ nie jesteś ani upoważniona ani kompetentna w tym zakresie.

Przykro mi, że Ciebie stać tylko na krytykę, która moim zadniem (po przeczytaniu jeszcze raz wątku) jest troszkę nie na miejscu. Nie zawsze mam rację, jestem tylko człowiekiem. Przyznałam się, że nie wiem nic o chartach i tajganach, o zorganizowanym łowiectwie w Kirgistanie i jakoś tylko MarcinB normalnie, po ludzku mi wszystko wytłumaczył bez zbędnej ironii i wywyżasznia się. Czy nie masz w sobie odrobiny taktu i dyplomacji? Czemu unikasz odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania, czemu zamiast spokojnie powiedzieć gdzie się mylę to Ty zaczynasz od komentarzy, które zupełnie nie są na miejscu ?

Z Twojej ostatniej wypowiedzi wynika raczej, że to Ty uważasz się za wielkiego znawcę, chociaż tylko MarinB wypowiada się rzeczowo w tym temacie, a Ty tylko z uporem maniaka cytujesz innych. Nie potrzebuję się wyluzować, raczej Tobie radziłabym spuścić trochę z tonu swoje wypowiedzi bo jak narazie jesteś strasznie "nadęta".

I żeby nie ciągnąc tego dialogu w nieskończoność to życzę Ci powodzenia i trochę pokory. Pozdrawiam


P.S Marcin, dzięki za ostatnie informacje i zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...