Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gdyby nie to,ze wiemy,ze ich pogryzl,domek bylby od razu.Ale nie moge ukrywac tego,co o nim wiemy,nie bede tez go polecac ludziom,do ktorych czesto przychodza dzieci lub dzieci maja :(

Posted

Isadora7 napisał(a):
Jamnicze oczy to ich podstawowa broń. Jak spojrzy tymi pięciozłotówkami to padasz przed nim na kolana. No bo czy takiemu spojrzeniu można odmówić? Zobacz na mojego:



Swiete slowa ! nie odmowisz jamnikowi, a jakbys zechciala :cool3: to i tak postawi na swoim, juz one maja swoje sposoby, jamnicze:eviltong:
"uwaga! może dziabnąć":cool3:

Posted

Ja Pewnie zaraz dostane po lbie od milosnikow jamnikow!!!ale,,ale ,,,,ta rasa obsolutnie mi nie lezy ,,i kiedys powiedzialam,,,ze wolalabym juz nie miec zadnego psa a nizeli jamnika!!!!Ale szczerze powiem ,ze pierwszy raz wziely mnie za serducho Nerisowe jamniole ,,a teraz ten maluch,,,oczeta maja piekne i sa takie drobniusie(mowie o tych miniatorkach),,
Pewnie znajdzie sie jakis milosnik!!!!!

Posted

wiewiora1 napisał(a):
Ja Pewnie zaraz dostane po lbie od milosnikow jamnikow!!!ale,,ale ,,,,ta rasa obsolutnie mi nie lezy ,,i kiedys powiedzialam,,,ze wolalabym juz nie miec zadnego psa a nizeli jamnika!!!!Ale szczerze powiem ,ze pierwszy raz wziely mnie za serducho Nerisowe jamniole ,,a teraz ten maluch,,,oczeta maja piekne i sa takie drobniusie(mowie o tych miniatorkach),,
Pewnie znajdzie sie jakis milosnik!!!!!


Mówi się, że sa psy i jamniki. W Krakowie jamniczym mieście jest też określenie "Jamnik to styl życia". Jamniki są indywidualistami z charakterem. Tp psy o najlepszej mimice, mają swoje zdanie i umieją obstawać przy nim. Przytocze określenie nie moje ale zgadzam się z nim: własciciele jamników*) to osoby poniekąd charyzmatyczne. I twierdzę ze w tym coś jest. Mam tu na mysli tych co od lat mają jamniki, od zawsze.

Głowy ci nikt nie urwie i nie da po łbie, bo właściciele jamników*) tak nie postepują :)

__________
*) właściciele jamników - tutaj określenie ludzi którzy mają jamniki od wielu lat.

Posted

Chyba kazda charakterystyczna rasa generuje okreslony styl zycia :)zwlaszcza,gdy ma sie ciagle psy w tej rasy.Ja np kocham wyzły i zawsze bede je miała,ale nie lubie wlascicieli wyzłow.Dziwni jacyś.Rzadko kiedy maja pojecie o psach albo traktuja swoje psy przedmiotowo,jezeli maja uzytkowe.
Ostatnio cwiczylam z suka przeszkody i nagle słysze brawa.Ogladam sie,a to pan z maluskim jamnikiem i wesoło pyta,czy moze z jego psem pocwicze.Wiec rownie wesoło odpowiadam,ze jamniki sie do niczego nie nadaja.On pyta,co mam za psa.Odpowiadam i dodaje,ze jamnika to chocby interchampiona-bym nie chciala.Nie obrazil sie.Zwolnilam suke, psy powachały sie,zaczelismy gadac i ups-to byl interchampion,miniatura szorstkowlosa,jakis cudny,wyszukany,ukochany i w ogole.Facet niby mowił,ze to jego zona ma fioła ,ale to nieprawda-to on miał fioła :evil_lol:

dzownila dzis pani,ale nie ona szukala jamnika,tylko kolezanka.Nie chciala sluchac,ze pies moze miec problemy i musi to przekazac kolezance.Tylko powtarzala,ze trzeba jamnika ratowac,bo zamarznie.Nie wytrzymalam,odrzeklam,ze trzeba,ale jak pies koleżanke ugryzie,to w najgorsza zime go zwroci do schroniska.Czekam na kogos kto zna,kocha ,rozumie jamniki i ma z nimi doswiadczenie.Ale nie doswiadczenie domowe,z ulozonymi pieskami,tylko z takimi trudniejszymi,uratowanymi...

Celinko,mi sie wydaje,ze to nie bylo jednostkowe ugryzienie.Pracowali nad tym latami.I doszlo do sytuacji,kiedy juz pies na wszystko odpowiadal im zebami.A jak maja chore dziecko,zachowujace sie nieobliczalnie i niezrozumiale,to nic dziwnego,ze pies sfiksowal.Na ogromny plus dla niego zachowanie w schronisku,w sytacji ogromnie stresujacej,gdzie jest posłusznym przymilakiem.

Posted

Celina12 napisał(a):
Ja też nie wyobrażam sobie mojego domu, siebie bez jamników....to wyjątkowe psy...nie -nie psy....to JAMNIKI.:loveu::loveu:

zastanawia mnie jedno-dlaczego ugryzł...:shake:


[FONT=Tahoma]No właśnie ja już niejednokrotnie promowałam jamnika, który ponoć był agresywny, a w efekcie w nowych domkach to łagodne pieszczochy. U jednego od słowa okazało się, że np. dzieciak zrzucił z łóżka, nie zdjął, nie poprosił... po prostu zepchnął, zrzucił. Jestem bardzo ostrożna przy kwalifikacji jamników oddawanych „bo agresywne”. [/FONT]

Posted

To fakt ,że moje jamniki są grzeczne....no mała poprawka -ja jestem grzeczna...:diabloti:. Poważnie to mam szczęście trafiłam na Bidaki ułożone, mądre, czyste....i nie spotkałam się jeszcze z jamnikiem-agresorem-chyba ,że zapamiętał sobie osobę-krzywdziciela i jak nie poskutkowało warczenie-używał zębów-ale to chyba większość piesków tak robi.

Wydaje mi się ,że każdy kto miał choćby raz jamnika w domu-dostaje bzika czy fioła na punkcie tej rasy.Nic nie zastąpi tych żałosnych spojrzeń, króciutkich łapeczek, zwisających , długich ucholków i długiego, mięciutkiego i cieplutkiego ciałka.

Posted

brazowa1 napisał(a):
tylko,ze ja nie powiem o nim ludziom-łagodny pieszczoch.Niech wezma go ludzie,ktorzy licza sie z mozliwymi klopotami.Gdy ich nie bedzie-super,beda mieli miła niespodzianke.


[FONT=Tahoma]Ależ ja się z tym zgadzam, żadnego psiaka po przejściach nie daje się jako bezproblemowego. W każdym taki przypadku ludzi należy uczulić, że mogą być problemy. Mówiąc, że ostrożnie podchodzę do informacji że jamol był agresywny, mam na myśli fakt ze sama musze z jamnikiem „porozmawiać”. One naprawde wymagają specyficznego podejścia. Miałam na tymczasie jamniki z opinią „agresory i krzykacze”. Poza tym ze panowie nie godzą się z moim, ale to standard dwa samce, to zero agresji. Owszem każda reguła ma wyjątki, ale to w przypadku innych psów(ras) jest również.[/FONT]

Posted

Celina12 napisał(a):
.Nic nie zastąpi tych żałosnych spojrzeń, króciutkich łapeczek, zwisających , długich ucholków i długiego, mięciutkiego i cieplutkiego ciałka.

Celinko,to ja polecam wyżły-masz dokladnie to samo,z jedna mala zmiana-łapy sa metrowej długosci :lol:

Posted

Wiolu-ja już kiedyś napisałam ,że wyżły to są prawie-jamniki...:diabloti::evil_lol:..mają dużo ze sobą wspólnego....dlatego pewna jestem ,że Ty również kochałabyś jamniki.

Posted

Harry musi trafic na odpowiedniego człowieka zdającego sobie że jest to piesek po przejściach i różnie może reagować.Pamiętacie Neosia,już na samym starcie,jak go przekazywałam nowemu Panu,dziabnął go pare razy ale pana to zupełnie nie zraziło i już po paru dniach wszystko było ok.
A dzieciaki no cóż,lubią dokuczać psiakom,są psy które to tolerują ale jamniki nie i tyle i bardzo dobrze że nie dają sobie w kaszę dmuchać bo dzieciaki by zamęczyły te malutkie robaczki gdyby się nie broniły.
Harremy przydałby się jamniczy domek,taki wie jak postepowacć z takimi psiaczkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...