Neris Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 moja Iris była ostatnia z miotu, ale od razu prawie tak samo silna i awanturnicza jak reszta. Może tej małej trza by serce zbadać? Ale z drugiej strony- jak niedożywiona to serce też mogłoby być osłabione. Quote
mortikia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 lavinia napisał(a):tak - to byłam ja :-) w konkursie startowała Doda, ale wygrał Pepe...bo był bardzo podobny do swojej pani :diabloti::diabloti: Fifi jest maleńka, bo....no właściwie nie wiadomo dlaczego. Mam nadzieję, że przyczyną jest to, ze urodziła się ostatnia, a nie dlatego, że ma jakąś chorobę... Tak, pamiętam ''Czarna Doda'' ale się z tego śmialiśmy ! :loveu: Masz cudowne psy. Nasza Dzidzia jest po przejsciach, miala być uśpiona, była maluteńka- jeszcze mniejsza od Fifi! Rehabilitowaliśmy ją kilka miesięcy i rezultat oszałamiający- co prawda wiele nie urosła, waży ciut więcej niż 1kg, ale śpi w łóżku, ma apetyt, biega normalnie i humorek jej dopisuje :) Nawet była z nami kilka razy na wyścigach psich zaprzęgów ;) Quote
Chefrenek Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Jak się widzi co się wyprawia z psami to szlag człowieka trafia. Niech się małej chociaż dobry domek na przyszłość znajdzie skoro miała taki niemiły start życiowy.:shake::shake::shake: [quote name='Neris']Może tej małej trza by serce zbadać? Popieram. Tam był też piesek który z wyglądu był troszkę podobny ale większy. _____ Jedna dziewczyna ze stu pociech szuka buldożka ale troszkę niezdecydowana jest. Numer gg:8280232 Quote
Neris Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Z tego co wiem kilka chętnych domków już jest. Teraz tylko ostra selekcja. Quote
_Liliana Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Witaj, sliczna drobinko-kruszynko FIFI:loveu: Nie mogłam się powstrzymać aby do Ciebie nie napisać.Jestem przekonana że jesteś Farciarą ponieważ trafiłaś pod skrzydła Aniolów Stróżów tego forum. Jesteś dzieckiem i myslę że zapomnisz o ludzkich bestiach a uwierzysz że są tacy którzy pieski kochają bezwarunkowo - tak samo jak Wy nas. Quote
Kasiak27 Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 lavinia czekam na pw;) jak widać malutka podbija coraz więcej seruszek:loveu: bedzie w czym przebierać:lol: ja oczywiście w kolejce stoje i tyrzymam kciuki za zdrowie maluszka:loveu: ------ moje gg 6448152 (jestem nawet na niewidocznym) Quote
jolap. Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Fifi wygląda trochę jak ptaszek Tweety / Twiti - z kreskówki, któremu "zdawało się, że widział kotecka". Uroczy :loveu:, z dużą łepetynką. Quote
Chefrenek Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 jolap. napisał(a):z dużą łepetynką. No właśnie nad tym też bym się zastanowiła.:shake::shake::shake::shake: Quote
Fredzia:) Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 ta główka jest troche duza miejmy nadzieje ze to sie wyrówna dziewczynka jest drobniutka ale ja tez kiedys jak mialam hodowle buldozkow urodzi sie podobny niestety to było wodogłowie:( Quote
mortikia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Chefrenek napisał(a):No właśnie nad tym też bym się zastanowiła.:shake::shake::shake::shake: Dokładnie... :shake: Ale jestem dobrej myśli. Jeśli nam udało się uratować yorczkę, która była w takim samym stanie ale miala dodatkowo (oprocz krzywych nóżek i karłowatości) szeletellę, wodogłowie i w wieku 4 mies nie potrafiła chodzić, to Wam uda się pomóc Fifi ! :multi: Quote
Chefrenek Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Fredzia:) napisał(a):ta główka jest troche duza miejmy nadzieje ze to sie wyrówna dziewczynka jest drobniutka ale ja tez kiedys jak mialam hodowle buldozkow urodzi sie podobny niestety to było wodogłowie:( U mnie na osiedlu była taka sunia z wodogłowiem. Źle przez to chodziła bo główka jej ciążyła albo płyn powodował jakiś ucisk na mózg. :niewiem: Jak ją ostatni raz widziałam to miała coś ok 7 lat. Teraz już jej nie widzę. :-( Quote
mortikia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Coś Wam pokażę... Tak wyglądała Dzidzia, kiedy ją adoptowaliśmy (miała 4 miesiące): Tu podczas rehabilitacji (zalecono nam codziennie kąpiele dla poprawienia dzialaniu ukl.krążenia i wyrobienia sie miesni, ktorych sunia w ogole nie miala...) Po około 3 miesiącach... ;) Quote
mortikia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 ...i po kilku latach :loveu: A to z wakacji :loveu: Quote
agata-air Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Sunie przecież widział wet. pytałyśmy o głowe itp. nie mówił nic o wodogłowiu. Ona poprostu jest niedożywiona. Ciotki ona musi być poprostu niedożywiona nie róbcie mi tutaj takich stresów :roll: Quote
pati Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 malenka jest drobna mysle, ze skoro oglądał ją weterynarz jednej z najlepszych w Wawie to zwróciłby uwage na wodogłowie. jak psina chuda to i głowa zawsze za duza sie wydaje :p Tak wiec dostapiłam zaszczytu miec to małe cudenko u siebie. Agata toś ty taka nie chciałas mi jej dac osz ty :mad: jest urocza, takiego malca to ja w zyciue nie widziałam. Cały czas ze mna siedzi mi pod bluzką :cool3: kilka fotek Fifi u mojej mamy :loveu: śpiąca królewna w koszyczku jest feeee no dobra chcesz poleze tu chwilke ok koniec spadam juz mnie nie ma nikt mnie nie zatrzyma :evil_lol: Quote
lavinia Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 piękna metamorfoza :-) yorczka Fifi nie ma wodogłowia, po prostu reszta ciałka jest tak malutka, że głowa wyglada na nieproporcjonalnie dużą a problemów z poruszaniem się małą nie ma wcale a wcale... Quote
Fredzia:) Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 a co sie dzieje z reszta jej rodzenstwa?? Quote
lavinia Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Wszystkich szczeniaków było 7, teraz zostało tylko dwóch chłopców, normalnej budowy, po 700 zł każdy :-( To jest tak - jeśli szczenięta są zdrowe, to my ich nigdy nie wykupujemy z pseudohodowli, bo to tylko zachęca tych ludzi do dalszej "produkcji". Wyjątkiem były szczeniaki z Lublina ( 12 sztuk ) no ale one miały jechać w kartonie do Szwecji. Ta mała została wykupiona, ponieważ jest jaka jest....tak naprawdę, to myślałam, że jest z nią dużo gorzej, a tu okazuje się, że mała szelma jest zdrowa prawie....to znaczy mam taką nadzieję, że nic nie wyskoczy już przez ten tydzień obserwacji.... Quote
mortikia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 lavinia napisał(a):piękna metamorfoza :-) yorczka ... Dziękuję :loveu:;) Quote
lavinia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 ciekawe, z kim i gdzie spała nasza mała królewna ?? :loveu: Quote
pati Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 lavinia napisał(a):ciekawe, z kim i gdzie spała nasza mała królewna ?? :loveu: no chyba nie trudno zgadnąć :cool3: walka była ale wygrałam JA JA JA Quote
emdziolek Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Witamy FIfi z rana:loveu: A do nas wczoraj przynieśli małego kociaczka, z dziwnie krótkim ogonkiem, ale jest słooodki:loveu: Trzymam mocno mocno kciuki za naj najlepszy domek dla Fifi:loveu: Quote
lavinia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 tak, zmieniła, bo ja niestety nie mogę jej niańczyć na okrągło :eviltong: wczoraj miałam wolny dzień, specjalnie dla niej, ale to wszystko. Mała jest bardzo absorbująca, jak niemowlę...cały czas trzeba ją miec przy sobie, spróbujcie ja zostawic samą chociaż na minutkę - tak drze japę, że szyby się trzęsą:loveu:. Kto by pomyślał, że w takim małym ciałku, mieszka smok, który zieje ogniem i ryczy :diabloti: A u ciotki Pati to insza inszość.......na kolankach, pod bluzką, w staniku :evil_lol:, życie jak bajka......i szczeniaczki tam są i Szyszka i staruszek piesio, którego można ganiać po pokoju do upadłego ( wreszcie ktoś się małej boi ). A u mnie nadęty Pepe ( chciał małej odgryżć głowę, bo mu zabrała zabawkę ) i zazdrosna Doda. Mała jest na obserwacji do przyszłego czwartku, wtedy jedziemy na wizytę kontrolną do p doktora i jeśli wszystko będzie ok, to robimy siup, prosto do nowego domu :multi::multi: Edit;robimy siup do nowego domu, jeśli Pati małą odda - trochę się martwię, bo jak wczoraj powiedziałam o nowym domu, to Pati cos zaczęła mamrotać o jakiejś barykadzie....że siłą trzeba będzie brać....czy coś takiego Jeśli chodzi o chętnych, to rzeczywiście jest trochę osób, większość to "nasi", czyli osoby z dogo. Nic jeszcze nie jest przesądzone, walka trwa:mad:. A tak poważnie, to oczywiście jestem w kontakcie, dziękuję za informacje i maile. Nie piszę o szczegółach tu na wątku, bo złe nie śpi :angryy:. Pati, fotki proszę, koniecznie.......wczoraj wieczorem miałam kryzys....nic mi nie mlaskało koło ucha, nic nie pachniało mleczkiem, tak jak tylko małe szczeniaczki potrafią...tylko Pepe siedział zadowolony, że już nie ma intruza. Emdziolek, pokaż fotkę kociaczka, proszę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.