Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Jest 5 szczeniaków do oddania, 2 pieski (czarne z białymi znaczeniami) i 3 suczki (czarna i b. ciemno brązowe). Mają 7 tygodni, są strasznie rozbrykane - zrobienie im zdjęcia graniczy z cudem. Będą nieduże - ok. 10-15 kg. Ich babką jest labradorka. W sumie szczeniaków było 8, 1 umarło, dwa zostały wydane.

Trzeba je zabrać. Może być różnie.

Kontakt:
mail:[email protected]


Z całej ósemki została tylko jedna suczka. Najmniejsza, najbardziej wrażliwa i do tego chorowita. Oto ona w DT.







Edited by zerduszko
  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sprawa jest o pilna. szczeniaki siedzą same w klatce otwartej, na "piętrze". zimno bardzo w nocy. właścicielka uważa, że są już duże i nie jest im zimno, bo grzeją.
szczeniaczki są przemiłe, widziałam sukę jest mało-średnia, ma 33-35 cm w kłębie. Szczeniaczki nie urosną większe. na zdjęciach wyglądają na wieksze niż są w rzeczywistości.
Najgorsze jest to, że ich właścicileka to kompletnie nieodpowiedzialna osoba, która odda je każdemu, kto będzie chciał, byle się pozbyć kłopotu. może je oddać do sklepu zoologicznego (jest taki jeden w okolicy, słynie z fatalnej obsługi, warunków dla zwierząt i chętnie wezmą szczeniaki żeby zarobić kilka zł), podrzucić komuś gdzieś (powiedział że odda je weterynarzowi, a on znajdzie im domy...). właścicielka z jednej strony twierdzi, że odda je do dobrego domu "żeby były kochane" a z drugiej pyta ile kosztuje eutanazja - "ale ona tego nie zrobi". może być i tak, że jej mąż zlikwiduje problem.

nie wiem co gorsze dla nich-śmierć czy oddanie byle komu i więcej takich kundelków za rok, dwa.
one tam nie są bezpieczne, są same, bez suki.

Posted

A czy jest jakis plan dotyczący mamy tych szczeniaków? Oczywiście konkretnie chodzi mi o sterylkę, bo jeśli taka historia ma się powtrzac co cieczkę to przepraszam, ale pomagając tej babie wyswiadczamy jej jedynie przysługę. Czy ktos z nią o tym rozmawiał? Wydanie tych szczeniaków to jedynie wierzchołek góry lodowej, bo za pół roku historia dokładnie pewnie się powtórzy.

Kiedy w końcu nasze prawo będzie na tyle restrykcyjne, że każdemu takiemu domorosłemu hodofcy/handlarzowi można będzie nasłac policję skarbową. Jedna,dwie kary w wysokości 10.000tys i skończyłyby się nasze problemy. Rozwiązanie takie proste, ale w naszym zacofanym kaczogrodzie przyjdzie nam o to walczyc pewnie lata całe.

Posted

W czasie ciąży suki, ta kobieta sama mówiła, że ją wytnie. Ale teraz nie mówi nic.... Zapytałam się jej czy już wydała więcej jak 150 zł na szczeniaki, ona że tak, więc kazałam jej to sobie przekalkulować. Za włosy jej nie zaciągnę. Najlepiej byłoby ją "zaszantażować" - jak nie wytnie suki, to nie będzie pomocy w szukaniu domów. Tylko ona by musiała ciąć ją już, żeby było pewne, ze umowy dotrzyma, a jest za wcześnie.

To jest syt. bez sensu: jak nie znajdą się domy dla szczeniaków, to je uśpi albo odda do schroniska. I tak nie pomagałam jej od początku, żeby zobaczyła, jak trudno znaleźć domy tylu psom i jakie to małe tornado niesie zniszczenia ze sobą ;)

Posted

przykładowy tekst do ogłoszenia:
tytuł: Czarne szczeniaczki, na które nikt nie czekał.

Od początku nikt ich nie chciał i nikt się nie cieszył z tego, że przyszły na świat...Przypadkowy miot. Jest 5 szczeniaków: 1 piesek i 3 suczki (czarna i b. ciemno brązowe). Mają 8 tygodni i wielką chęć do życia. Ich babką jest podobo labradorka. Można więc przypuszczać, że pieski będą inteligentne, towarzyskie i pełne energii. Taka mniejsza wersja labradora. Suka ma jakieś 35 cm w kłębie, więc i maluchy wyrosną nieduże- do ok. 10-15 kg.

Szczeniaki szukają kochających domów na całe życie. One jeszcze nie wiedzą, jak świat może być zły dla piesków.

Kontakt:
e-mail: [email protected]
gg 5191586
tel. 519 186 694

co do sterylizacji, to bylam świadkeim rozmowy Zerduszko z tą kobietą i chyba znam ten typ. wiem że to niepedagogiczne, ale może byłoby rozsądnie zrobić jakiś bazarek na sterylizację i dopłacic jej chociaż połowę? :roll: oczywiście nie dawać jej kasy do ręki. bo ona nie wysterylizuje suki, bo wymysli że wet za daleko, że za drogo itp, a cierpieć będa znowu psy. teraz za wcześnie na sterylizację.
nie wiem gdzie my je umieścimy, nikt ich nie chce, a to takie sympatyczne, śląskie węgielki.

Posted

Ja coś czuję, ze jak ja jej nie zawiozę do weta, to nic z tego. Bo ona auta nie ma... Za ile można robić sterylkę??

Aniu - dopisz, ze to pierwsze to gg a drugie tel. Ale gapa ze mnie...

Ciężko; kto uratuje małe kluchy.... :-(

Posted

Jeden chłopiec, ten z białym podbródkiem pojechał dziś do Tychów :razz: B. chciałam im dać suczkę, ale woleli pieska. Ciągle się wszyscy o pieski pytają.
Jeden młodzieniec chyba zrezygnował jak mu listę pytań wysłałam :lol: a on chciał psa natentychmiast :P
Oczywiście Panią właścicielkę nie zainteresowało, kto bierze małego.... A tak je kocha :shake:

Ale jest ważniejsza sprawa: TE PSY TAM ZDZICZEJĄ. Teraz jest czas na poznawanie świata, a nie na siedzenie w klatce :angryy: Brzuchy mają jakby balony połknęły. I ten skowyt.... Trzeba je stamtąd zabrać...

Ale są i dobre wieści: Kobieta jest chętna sukę wysterylizować. Zobaczymy.... No i zasłoniła im ten mega wlot, więc im cieplej.

Widziałam dziś tą suczkę co pierwsza została wydana. Cudo :loveu: Ona jest taka bardziej kudłata, do tego zadbana. Szkoda tych malutków na działce :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...