Jump to content
Dogomania

usuwanie kamienia bez narkozy


Recommended Posts

mam nadzieje że nie dubluję tematu:oops:ale potrzebuję pilnej rady..
moje psy ze względów zdrowotnych nie mogą mieć narkozy..znalazłam gabinet w którym lekarz powiedział że usunie im kamień bez głupiego jasia i innych znieczuleń...
czy to jest dla psa bolesne? czy czyjś pies miał w ten sposób usuwany kamień...bardzo proszę o w miarę szybką odpowiedź....

Link to post
Share on other sites

ja sama usuwam nalot psu z zębów, wystarczy troche wcześniej pomyslec o kamieniu na zębach psa a nie jak ma już go tak dużo, że musi to robić wet i to z nieczuleniem... a czy boli proponuje iść samemu do weta i przekonać się na swoich zębach, na których wcześniej odłozy sie kamień nie myjąc ich... Wystarczy raz w tyg przetrzeć psu zęby gazą z preparatami, ewentaulnie zapewnić psu kości z miechem aby mógł te zęby trzyścić bądź twarde suche jedzenie, które gryząc będzie sobie ścierał kamień...

Link to post
Share on other sites

śnieżynka kości do gryzienia dostają / niestety nie naturalne z miśkiem bo im szkodzą/ ale do czyszczenia zębów dla psów..mają też suchą karmę wspomagającą czyszczenie i oprócz tego raz w tyg im myję..a i tak kamień jest:crazyeye: to nie jest wpływ braku pielęgnacji tylko predyspozycja genetyczne / małych ras/ ...tak powiedział wet.:oops:

uważasz że jeśli to jest bolesne wet zobowiązałby się do usunięcia kamienia?

Link to post
Share on other sites

[quote name='marta23t']śnieżynka kości do gryzienia dostają / niestety nie naturalne z miśkiem bo im szkodzą/ ale do czyszczenia zębów dla psów..mają też suchą karmę wspomagającą czyszczenie i oprócz tego raz w tyg im myję..a i tak kamień jest:crazyeye: to nie jest wpływ braku pielęgnacji tylko predyspozycja genetyczne / małych ras/ ...tak powiedział wet.:oops:
[/quote]
Predyspozycje genetyczne nie oznaczają że pies jest skazany na kłopoty z zębami ;)
Mam dwie siostry miotowe - jedna ma tendencje do szybkiego odkładania sie kamienia mimo że dostaje kości i inne gryzaki. Druga suka kości nie lubi a kamień tworzy sie o wiele wolniej. Jednak obie (pięciolatki) mają ząbki w idealnym stanie :p
Zębów im nie myje bo to dla psa raczej średnia atrakcja ale do grzebania w pyskach je przyzwyczaiłam. (Zaczynałam od grzebania rękami wysmarowanymi pasztetem)
Zanim sie zrobi kamień tworzy sie najpierw na zębach żółtawa cieniutka płytka która łatwo odpada. Wystarczy raz na kilka tygodni przejrzeć psie mordki i pozbyć sie tego osadu paznokciem czy wykałaczką. Trzeba to robić na tyle czesto żeby osad nie zdążył stwardnieć i przeksztalcić sie w kamień bo wtedy juz patyczek/paznokiec tego nie ruszy.
U małych piesków jest trudniej bo niewygodnie jest grzebac w takich małych pysiach ale tez sie da.

Link to post
Share on other sites

My niedawno wzięliśmy ze schronu małe coś, ale w wieku dorosłym. Jak zobaczyłam zęby to się załamałam.Żólty z kamieniem,że hej.
Wet uspokoił,b o powiedział,że to jeszcze nie aż tak duży kamień a dopiero osad i w niekórych miejscach kamień.
Byłam zdecydowana usuwać to przy kastracji, ale co się okazało- zniknął!! :evil_lol::evil_lol:
Miałam ambicje,że może sam zejdzie jak będę dbać i udało się. Został tylko na jednym kle u nasady, ale to już mały pikuś.

Maluch dopiero 2 miesiące u nas z tego co pamiętam a takie sposoby się u nas sprawdziły:

- tylko suchy pokarm- i tak musi jeść karmę leczniczą RC intestinal, więc to się samo załatwiło
- gryzaki- kości prasowane, uszy świńskie
- bardzo dużo zabaw w przeciąganie - sznurek czy inne zabawki,ważne żeby były zbudowane tak,żeby czyścić to też się samo załatwiło, bo to jego ukochana zabawa, tyle,że ja ukierunkowywałam, gdzie brudniejsze :diabloti:
- mimo,że jestem straszną przeciwniczką wszelkich greenies czy innych paskudztw do czyszczenia zębów to kupowałam i super się sprawdziło- zapachu brak i kamienia też

Zębów psom nie myję i myć nie będę nigdy. Żaden z moich psiutów nie miał najmniejszych problemów z zębami.Całe życie były bialutkie i mocne, ale to też i to,że dużo kości dajemy. Min. raz w tygodniu wielką wołową kość dla dużego i główkę kości dla małęgo- ale tylko na 30 min góra.

Link to post
Share on other sites

[quote name='marta23t']
czy to jest dla psa bolesne? [/quote]
raczej niepokojące i nieprzyjemne
zaboleć może jak narzędzie draśnie dziąsło (a gdy pies będzie się bronił, szarpał jest to możliwe)
może tez trochę zaboleć jeśli obfity kamień odsłonił szyjki zębów.
Dużo tez zależy od techniki jaką dysponuje i zastosuje wet.

Link to post
Share on other sites

Moj briard ma tentencje do osadzenia kamienia. Ostatni nad dziaslem zrobila mu sie juz z kamienia taka "korona" , wiec wet usunal to za pomoca takiego dlutka - dzielny ten moj kudlacz. Ale wiem, ze mozna przecieraz gaza ( chodzi oto, bybyla odpowiednio chropowata struktura materialu, a wiec nie wata!) namoczona w soku z cytryny. Fakt, dla psa, srednia przyjemnosc. My spryskujemy takim preparatem na bazie soku wlasnie z owej cytryny. Tylko ze ten preparat nie rozbija juz nagromadzonego kamienia - pozostaje wiec...paznokiec lub dlutko weterynaryjne. Dodatkowo myjemypsu zeby Stomagelem.
Wiem, ze sa takie tablety, ktore "przykleja" sie do dziasla, jednak wet mowi, ze to ..."sciema". Natomist greenis ( nie wiem, czy poprawnie napisalam) stosowac nie bede, bo wiem - z doswiadczenia - ze sa psy na nie uczulone.

Link to post
Share on other sites

dziękuje wszystkim za rady...:lol:
na usuwanie w domu już chyba troszkę za późno....:shake::oops:
a tym dłutkiem hmmmm....mam nadzieję że pójdzie to na tyle sprawnie że małe nie odczują...chociaż boję się strasznie...takim kruszynką w pyskach grzebać:placz:

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Ja tez mam taki własnie problem. Mój piesek ma kamień na zębach oraz przykry zapach z pyszczka.
Narkoza osłaia serce i wolałabym, ze moja psina (7 lat) miała ściągany kamień bez znieczulenia. Nie wiem tylko czy ona da sobie ten kamień tak ściągnąć? I czy polecacie kogoś z Poznania kto ściaga kamień bez znieczulenia (a może każdy wet może to zrobić?)?

Z góry dziękuję :loveu:
[FONT=Comic Sans MS][/FONT]

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

a ja jutro idę z Tarą na usuwanie...ze znieczuleniem niestety:roll: przeanalizowaliśmy, że przy jej kręgosłupie ( miała porażenie górnego odcinka jakiś czas temu) ostre przytrzymywanie i wyrywanie się może jej bardziej zaszkodzić niż pomóc:shake: no jest stres wiadomo-bo znieczulenie w wieku 10 lat to zawsze ryzyko:shake: ale trzeba to trzeba:-( jeszcze maltanka mi do czyszczenia zostanie:shake:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...