Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


Oświadczam, wszem i wobec że
Mozart ma dom... a raczej miał....

W Katowicach, jutro ma kastracje, zaszczepiony zostanie już w nowym domku. Domek podpisze umowę adopcyjną, a nawet zgodził się pokryć koszty kastracji.

Ale przed chwilą dostałam coś takiego:

Daniel 21:17:37
kotku tez sie kastruje? W jakim swiecie my zyjemy

Padłam... godzinę z nim pisałam, myślałam że jest rozsądny...

I lipa, muszę odmówić :mad:

Nie nadaję się na DT... idę zapalić

Posted

Mam taką nadzieję :roll: popytam...

Chciał wykastrować Mozarta u siebie, ale nie zgodziłam się i na wszelki.. zostanie u mnie odjajczony.

Posted

Cameo napisał(a):
Zaprosze go na forum.

Kurde, nie wiem, dać czy nie :roll:


kurcze no, w tej kwestii to chyba jesteś zdana tylko na siebie i swoje odczucia po rozmowie z chętnym domkiem :roll:
ja niestety nie pomogę :shake:
gdy mi przyszło do oddania tymczasowego kociaka ... nie oddałam! :diabloti:
i mieszka teraz ze mną :p
i podsikuje mi ściany :p
i szczerze powiem, że nie żałuję swojej decyzji, bo Tygrysek jest strsssssasznie miziastą przylepką :loveu:

a Ty też z Katowic jesteś?
to może będziesz mieć domek pod stała kontrolą :evil_lol:
albo wiem, wmontuj mu małą kamerkę do obróżki :diabloti:

Posted

Napiszę o moich wątpliwościach na miau.
Pan mieszka na 8 piętrze, nie może zabezpieczyć balkonu, bo administracja nie wyraża zgody... ale jest świadom tego, że koty to nie ptaki. Obiecał tego dopilnować.
Ten wpis o kastracji :roll: moim zdaniem jest przeciwny.. ale zgodził się ciachnąć Mozarta, tylko dlatego że zaczyna znaczyć. (Nie wiem czy mogę powierzyć kota komuś, kto jest przeciwny kastracji...)
Co do reszty, jestem zadowolona że wie o prawidłowym żywieniu kota (nie będzie karmił Whiskaczem) i chce mi zwrócić koszty kastracji.
Z drugiej strony, sam chce po niego przyjechać.. a ja jestem troche nieufna. Wolę zobaczyć warunki, w jakich będzie mieszkało moje pieścidełko.

Posted

Nie oddawaj Kicioła dopóki się nie upewnisz, że jest tak jak trzeba... Ja co prawda mieszkam na 3 piętrze, też mam niezbezpieczony balkon i 2 koty ( kicię i kocura, oczywiście obydwa wykastrowane ) które wypuszczma na balkon , ale kotkę mam już 8 lat i jest nauczona zachowań na balkonie, wiem, że na pewno mi nigdzie za nikim nie wyskoczy, a kocur jest od niej starszy i ze schronu i dopiero u mnie 2 lata, ale też bierze z niej przykład i takie głupoty mu nie w głowie. Z tym ,że jak widać są to już odrobinę starszawe koty i na dodatek obydwa ważą po jakieś 6,5 do 7 kg, więc na chdzenie po barierkach się nie zanosi.. Ale jak wiadomo licho nie śpi, a zwierzak to zwierzak i nie wiadomo na co może wpaść, więc lepiej dmuchać na zimne, niż potem rozkładać ręce, bo się stało.. Po to mamy rozum, żeby nam się nie stało... A Mozarcik to taki słodziaczek... Proszę wymiziać Kicia , trzymam kciuki za dobry domek dla niego ..(chyba najlepszy ten z DT ;))

Posted

Doszliśmy do porozumienia.
Pan obiecał zabezpieczyć balkon i zgodził się na wizytę przed i poadopcyjną. Jego nastawienie do sterylizacji, też uległo zmianie. Pan nie jest kompletnym przeciwnikiem tylko nie lubi ingerencji w ciało zwierzaka, bo zdarzają się komplikacje, zdaje sobie sprawę z bezdomności zwierząt. Strasznie płakał mi do słuchawki, więc napisałam że, daje mu tydzień czasu na zab. balkonu. Pan obiecał go zrobić, więc Mozart prawdopodobnie pojedzie do niego. Piszę prawdopodobnie, ponieważ wczoraj wieczorem dostałam cudownego maila (pani ma dwie koteczki, czyli idealne towarzyszki zabaw dla Mozarta) i są z Wodzisławia Śląskiego, a pan nie zamierza się dokacać... Mozart jest bardzo rozrywkowym kociakiem, nie wyobrażam go sobie, samego w domu... Jeśli ten domek z maila, będzie na 100% zdecydowany, Mozart pojedzie do nich, a panu powiem że kot zostaje u mnie :oops:

Posted

no to widać, że pan się chyba zakochał w Mozarcie :loveu:
z resztą jak można się w nim nie zakochać :cool3:
i chyba mu zależy :roll:
a z czasem, jak już na dobre zakocha się w kociaku to może weźmie i drugiego :cool3:

a tak w ogóle to Mozart jest już zdrowy, tak całkiem?

Posted

[quote name='peate']A tak w ogóle to Mozart jest już zdrowy, tak całkiem?

Tak.

[SIZE="1"]Jeśli Mozart pojedzie do Katowic, to ja sie do ciebie wproszę, na kawkę :lol:



Dobranoc.

Posted

[quote name='Cameo']Tak.

Jeśli Mozart pojedzie do Katowic, to ja sie do ciebie wproszę, na kawkę :lol:



Dobranoc.

ja co prawda mieszkam w Bielsku, a to dodatkowe ok 50 km od Katowic, ale już zapraszam :multi:

Posted

Cameo napisał(a):

Jutro cięcie jajek, w samą porę, bo wczoraj usiłował...... obsikać mój aparat, kupiony za ciężkie pieniądze :mad:


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Cameo napisał(a):

Jutro cięcie jajek, w samą porę, bo wczoraj usiłował...... obsikać mój aparat, kupiony za ciężkie pieniądze :mad:


nie chcę krakać, ale może już byc za późno skoro już zaczął podsikiwać :roll:
a ile on ma latek?

Posted

Dlaczego za późno?
Mój Filip został ciachnięty, kiedy zaczął znaczyć. Miał 6 miesięcy. U Gucia, jeszcze przed, ale tylko dlatego że zaczął napastować inne koty.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...