nika28 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 On tak fajnie z tym języczkiem wygląda :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Cameo Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 Oświadczam, wszem i wobec że Mozart ma dom... a raczej miał.... W Katowicach, jutro ma kastracje, zaszczepiony zostanie już w nowym domku. Domek podpisze umowę adopcyjną, a nawet zgodził się pokryć koszty kastracji. Ale przed chwilą dostałam coś takiego: Daniel 21:17:37 kotku tez sie kastruje? W jakim swiecie my zyjemy Padłam... godzinę z nim pisałam, myślałam że jest rozsądny... I lipa, muszę odmówić :mad: Nie nadaję się na DT... idę zapalić Quote
Cameo Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 Mam taką nadzieję :roll: popytam... Chciał wykastrować Mozarta u siebie, ale nie zgodziłam się i na wszelki.. zostanie u mnie odjajczony. Quote
Cameo Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 peate napisał(a):a to miał być forumowy domek :razz: Zaprosze go na forum. Kurde, nie wiem, dać czy nie :roll: Quote
peate Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Cameo napisał(a):Zaprosze go na forum. Kurde, nie wiem, dać czy nie :roll: kurcze no, w tej kwestii to chyba jesteś zdana tylko na siebie i swoje odczucia po rozmowie z chętnym domkiem :roll: ja niestety nie pomogę :shake: gdy mi przyszło do oddania tymczasowego kociaka ... nie oddałam! :diabloti: i mieszka teraz ze mną :p i podsikuje mi ściany :p i szczerze powiem, że nie żałuję swojej decyzji, bo Tygrysek jest strsssssasznie miziastą przylepką :loveu: a Ty też z Katowic jesteś? to może będziesz mieć domek pod stała kontrolą :evil_lol: albo wiem, wmontuj mu małą kamerkę do obróżki :diabloti: Quote
Cameo Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Napiszę o moich wątpliwościach na miau. Pan mieszka na 8 piętrze, nie może zabezpieczyć balkonu, bo administracja nie wyraża zgody... ale jest świadom tego, że koty to nie ptaki. Obiecał tego dopilnować. Ten wpis o kastracji :roll: moim zdaniem jest przeciwny.. ale zgodził się ciachnąć Mozarta, tylko dlatego że zaczyna znaczyć. (Nie wiem czy mogę powierzyć kota komuś, kto jest przeciwny kastracji...) Co do reszty, jestem zadowolona że wie o prawidłowym żywieniu kota (nie będzie karmił Whiskaczem) i chce mi zwrócić koszty kastracji. Z drugiej strony, sam chce po niego przyjechać.. a ja jestem troche nieufna. Wolę zobaczyć warunki, w jakich będzie mieszkało moje pieścidełko. Quote
BasiaD Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Nie oddawaj Kicioła dopóki się nie upewnisz, że jest tak jak trzeba... Ja co prawda mieszkam na 3 piętrze, też mam niezbezpieczony balkon i 2 koty ( kicię i kocura, oczywiście obydwa wykastrowane ) które wypuszczma na balkon , ale kotkę mam już 8 lat i jest nauczona zachowań na balkonie, wiem, że na pewno mi nigdzie za nikim nie wyskoczy, a kocur jest od niej starszy i ze schronu i dopiero u mnie 2 lata, ale też bierze z niej przykład i takie głupoty mu nie w głowie. Z tym ,że jak widać są to już odrobinę starszawe koty i na dodatek obydwa ważą po jakieś 6,5 do 7 kg, więc na chdzenie po barierkach się nie zanosi.. Ale jak wiadomo licho nie śpi, a zwierzak to zwierzak i nie wiadomo na co może wpaść, więc lepiej dmuchać na zimne, niż potem rozkładać ręce, bo się stało.. Po to mamy rozum, żeby nam się nie stało... A Mozarcik to taki słodziaczek... Proszę wymiziać Kicia , trzymam kciuki za dobry domek dla niego ..(chyba najlepszy ten z DT ;)) Quote
Cameo Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 wrzuc.net - darmowy hosting plik�w :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: To nie jest moja umowa, ten pan przerobił ją na "swoją" Nie zgadzam się na to... trzymam się tylko swojej umowy. Quote
Cameo Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 To nie jest moja umowa... http://wrzucacz.pl/save/2611224848953/1224848988/ddada3c77c5f58d119878b654c6e5060 To jest moja. Quote
Cameo Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 Doszliśmy do porozumienia. Pan obiecał zabezpieczyć balkon i zgodził się na wizytę przed i poadopcyjną. Jego nastawienie do sterylizacji, też uległo zmianie. Pan nie jest kompletnym przeciwnikiem tylko nie lubi ingerencji w ciało zwierzaka, bo zdarzają się komplikacje, zdaje sobie sprawę z bezdomności zwierząt. Strasznie płakał mi do słuchawki, więc napisałam że, daje mu tydzień czasu na zab. balkonu. Pan obiecał go zrobić, więc Mozart prawdopodobnie pojedzie do niego. Piszę prawdopodobnie, ponieważ wczoraj wieczorem dostałam cudownego maila (pani ma dwie koteczki, czyli idealne towarzyszki zabaw dla Mozarta) i są z Wodzisławia Śląskiego, a pan nie zamierza się dokacać... Mozart jest bardzo rozrywkowym kociakiem, nie wyobrażam go sobie, samego w domu... Jeśli ten domek z maila, będzie na 100% zdecydowany, Mozart pojedzie do nich, a panu powiem że kot zostaje u mnie :oops: Quote
Cameo Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 Pani z WŚ nie odpowiedziała na maila :( A piękny Mozart czeka... Quote
peate Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 no to widać, że pan się chyba zakochał w Mozarcie :loveu: z resztą jak można się w nim nie zakochać :cool3: i chyba mu zależy :roll: a z czasem, jak już na dobre zakocha się w kociaku to może weźmie i drugiego :cool3: a tak w ogóle to Mozart jest już zdrowy, tak całkiem? Quote
peate Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 i widzę, że ktoś był w Ikei ;) moje kociaki też taką różowiutką zabawkę ostatnio dostały :lol: Quote
Cameo Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 Specjalnie pojechałam do Katowic, żeby to kupić :lol: Teraz jest ulubioną zabawką. :cool3: Quote
Cameo Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 [quote name='peate']A tak w ogóle to Mozart jest już zdrowy, tak całkiem? Tak. [SIZE="1"]Jeśli Mozart pojedzie do Katowic, to ja sie do ciebie wproszę, na kawkę :lol: Dobranoc. Quote
peate Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 [quote name='Cameo']Tak. Jeśli Mozart pojedzie do Katowic, to ja sie do ciebie wproszę, na kawkę :lol: Dobranoc. ja co prawda mieszkam w Bielsku, a to dodatkowe ok 50 km od Katowic, ale już zapraszam :multi: Quote
Cameo Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 On jest słodki... Jutro cięcie jajek, w samą porę, bo wczoraj usiłował...... obsikać mój aparat, kupiony za ciężkie pieniądze :mad: Quote
nika28 Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Cameo napisał(a): Jutro cięcie jajek, w samą porę, bo wczoraj usiłował...... obsikać mój aparat, kupiony za ciężkie pieniądze :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
peate Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Cameo napisał(a): Jutro cięcie jajek, w samą porę, bo wczoraj usiłował...... obsikać mój aparat, kupiony za ciężkie pieniądze :mad: nie chcę krakać, ale może już byc za późno skoro już zaczął podsikiwać :roll: a ile on ma latek? Quote
Cameo Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Dlaczego za późno? Mój Filip został ciachnięty, kiedy zaczął znaczyć. Miał 6 miesięcy. U Gucia, jeszcze przed, ale tylko dlatego że zaczął napastować inne koty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.