Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cameo napisał(a):
4-5 miesięcy.


to podobno odpowiedni wiek na taką operację :razz:
mojemu Tygryskowi też sie to "dostało po jajeczkach" jak zaczął podsikiwać (miał wtedy ok 1 roku) i przez ponad rok był spokój, a od kilku miesięcy ten problem niestety powrócił :roll:
ale mam nadzieję, że w przypadku Mozarcika będzie inaczej :roll:
trzymam jutro kciuki za chłopaka :kciuki:

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nika28 napisał(a):
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Widocznie miał dość zdjęć :roll: :lol:

I na dodatek, zaczął to robić przy mnie! Gdyby nie szybka interwencja... :oops:

Posted

jak tam miewa się Mozart?
nie brakuje mu jajeczek :roll:
a co z panią, która go chciała przygarnąć, odezwała się jeszcze?
a pan z Katowic nie chwalił się postępami w "siatkowaniu" okien i balkonu :razz:

Posted

[quote name='peate']jak tam miewa się Mozart?
nie brakuje mu jajeczek :roll:
a co z panią, która go chciała przygarnąć, odezwała się jeszcze?
a pan z Katowic nie chwalił się postępami w "siatkowaniu" okien i balkonu :razz:

Nawet nie zauważył ich braku :lol: a zrobił się baaardzo miziasty i częściej siada na kolankach :lol: mrufff

Pani milczy, a w samochodzie miałam jeszcze jeden telefon, niestety nie zdążyłam zapytać o warunki i szybko się rozłączyłam :oops:

Czy pisałam już, że Mozart to wyjątkowy ziewak?















I jeszcze jedna ciekawostka... przychodzę z pracy do domu, i już w progu pytam TŻ czy dał kotom jeść (mięso rozmrażało się w zlewie) A on powiedział że nie, bo było za zimne, a nie kupi tego taniego gó***na w sklepie obok (w sensie kociej puszki :lol: ) Pomyślałam, Mozart, pół dnia bez jedzenia, nie wierze! A jednak, kocisko spało sobie na fotelu w pokoju, i nie myślało o jedzeniu. Dopiero jak zaczełam kroić kurczaka, przyleciał do kuchni w te pędy :lol:

Posted

peate napisał(a):
rozpuszczone kocisko ;)
ciekawe co zrobi jak nowy "właściciel" da mu whiskasa :razz:


Nie będzie mu dawał, mam w umowie zapisek o jedzeniu. Moje koty nie jedzą tego syfu :mad:

Posted

Mozart nie pojedzie do Nowego Sącza :roll: Pani jest osobą niesłyszącą i potrzebuje spokojnego kota. A Mozart jest wulkanem energi, potrafi skoczyć z rozbiegu na nasze głowy, ganiać inne koty (w nocy, na nogach :roll: ) i domagać się jedzenia o 6:00 rano :roll:

[SIZE="1"]A domek nie spodobał mi się za bardzo...

Posted

[quote name='peate']znaczy ten domek w Katowicach czy ten w Nowym Sączu?

Oba są beznadziejne :oops: :roll:
Pani mieszka za daleko i coś mi nie grało :oops: A pan obiecał zab. balkon (taki postawiłam warunek) Ale "dobił" mnie tą wypowiedzią:

Cameo (28-10-2008 23:05)
Zrobił się po tym zabiegu bardziej miziasty, nigdy nie siedział na kolanach, a teraz... leży
Daniel (28-10-2008 23:06)
A moze go boli i dlatego ?


:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad:

Chyba chciał mi w ten sposób powiedzieć (a raczej przekonać, do swoich racji) że kastracja to największe zło :angryy:
Takich wypowiedzi mam dużo więcej :lmaa:

Posted

Mozart ma cudowny domek. Pojechał o 17:00 do bardzo sympatycznej rodziny. Dwa dni temu, zmarł na zawał ich ukochany kocur, kastrat (8 lat, ważył 12 kg!) Miał tam jak w raju jedzonko, kuwetka, mizianki... I Mozart też będzie miał No normalnie, sama chciałabym tam zamieszkać :oops:
Nie miałam tuszu w drukarce, a państwo aktywnej drukarki, więc w poniedziałek jadę z umową i aparatem do Mozarta... Już za nim tęsknie, chlip.

Posted

[quote name='nika28']Ale się cieszę !!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
Cameo, nie będzie Ci smutno bez Mozarcika ? Wiem głupie pytanie :oops:

No jasne że smutno, siedzę przed laptopem i ryczę Pocieszam się tym, że ma tam jak w raju, i jego właściciele nieba mu przychylą, żeby miał dobrze.

Posted

Wiecie co jest najlepsze?

Wysiadłam z samochodu, i na powitanie Mozart został odpowiednio przytulony, wycałowany i wygłaskany. W nowym domku, zaczął zwiedzać wszystkie kąty, i po 10 minutach zaczął się tulić do nowej "mamy". A musiałam go jeszcze zabrać do weterynarza (skleroza). Nie dał się zapakować do transporterka, wiedział że TU jest jego dom...
Takiej miłości do kota, jeszcze nie widziałam...

Posted

super :multi:
bardzo się cieszę :lol:
a jednak do trzech razy sztuka ;)
Cameo,a przyznasz się skąd wytrzasnęłaś taki super domek :cool3:
i chyba jest niedaleko od Ciebie skoro tak sobie pojeździliście :lol:

Posted

[quote name='peate']super :multi:
bardzo się cieszę :lol:
a jednak do trzech razy sztuka ;)
Cameo,a przyznasz się skąd wytrzasnęłaś taki super domek :cool3:
i chyba jest niedaleko od Ciebie skoro tak sobie pojeździliście :lol:

Stąd -> Koty - portal ogłoszeniowy

A domek mieszka na sąsiednim osiedlu, tzw 2-3 km od nas :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...