Kati Posted June 6, 2006 Author Posted June 6, 2006 Robię mu okłady z denaturatu - tak jak kazał wet. Watę nasaczam denaturatem, przykładam do łapy, zawijam woreczkiem i bandazuje łape. Tak robimy z kazdą łapa po kolei, może jutro uda się założyć wenflon. Quote
Alicja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 [quote name='Kati']Robię mu okłady z denaturatu - tak jak kazał wet. Watę nasaczam denaturatem, przykładam do łapy, zawijam woreczkiem i bandazuje łape. Tak robimy z kazdą łapa po kolei, może jutro uda się założyć wenflon.:crazyeye:nie wiedziałam ,że tak się robi .....żeby tylko poskutkowało ;) Quote
Kati Posted June 6, 2006 Author Posted June 6, 2006 Ja też nie wiedziałam, ze denaturat pomaga. A sposub z robieniem okładów to już mój patent. Najgorzej jest dostanie denaturatu, gdzie go można kupić? Na szczęście troche w domu miałam, ale dzisiaj musze iść kupić nową butelke. Quote
malawaszka Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 kiedyś to było w chemicznych takich prlowskich, a teraz :hmmmm: :niewiem: Quote
Cola Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Biedny Raptusik z tymi okladami :shake: ale jak mus to mus.... Oby tylko pomogło :) Na wsi nawet w spożywczym jest denaturat :lol: cała masa, bo amatorów fioletu raczej tam nie brakuje :evil_lol: ...ale jak by mi przyszło kupić w mieście denaturat, to nie wiem gdzie miałabym tego szukać :shake: Quote
misiaczek Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Cola napisał(a): ...ale jak by mi przyszło kupić w mieście denaturat, to nie wiem gdzie miałabym tego szukać :shake: Może w marketach??? Kati i co? Byłaś już u weta? Udało sie założyć wenflon? Quote
Kati Posted June 7, 2006 Author Posted June 7, 2006 Okłady z denaturatu chyba pomogły, ale dzisiejszy okład był za mocno przyciśnięty i łapa troche spuchła. Dobrze że Raptus jest cierpliwy i nic z tym nie robił i dopiero jak wróciłam do domu to go "uwolniłam". Byliśmy u weta i już kończymy dzisiejszą kroplówke, tzn. mama łazi z butelką za Raptusem, bo uparciuch nie chce sie połozyć, a nie będę go zmuszac. Przynajmniej mu się nie nudzi, bo mama go zabawia rozmową :lol: U weta Raptus był wyjątkowo spokojny, prawie wcale się nie trząsł. Wet wkłuł się do pierwszej łapy, ale coś było nie tak i tylko Raptus zalał krwią cały stół. Przyszła druga wetka do pomocy. Kłucie drugiej łapy. I sukces. Nawet wet był zdziwiony, że się udało. :) Teraz mam zapas kroplówek do piatku. Oby wenflon wytrzymał jak najdłużej, ale nadal poszukuje denaturatu na okłady. I jeszcze kilka fotek. Wprawdzie nie znalazłam zdjęć Raptusa, ale za to mam coś innego. Kleo - mieszkała u mnie przez dwa tygodnie w czasie, gdy włascicielka była na urlopie. I fotki mojej siostry: Quote
Kati Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Bobik - pies znajomych. Troche mało go widać, ale od środy będzie więcej jedo fotek, bo będziemy razem mieszkać. Kleo Raptus z kroplówką Quote
Cola Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Rany, jak ich duuuużo :-o Wygląda jak by się strasznie nudził :roll: http://img96.imageshack.us/img96/1397/tnobraz0717sr.jpg Quote
Alicja Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Jakoś mnie te gadziny nie pasują w tej galerii;) Kasiu myśmy szukali denaturatu / bezskutecznie/bo potrzebuję do zmycia szyb z folii.A tobie udało się już kupić ?? Dobrze że wet dał rade się wkłuć ;) Quote
Kati Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Denaturatu jeszcze nie kupiłam, ale za bardzo nie chce mi się łazić po sklepach i szukać. Zaraz idziemy do weta po zapas kroplówek na weekend. Raptus zawsze się strasznie nudzi jak ma kroplówki. Ja zreszta też się nudzę, bo muszę stać prawie 2 goziny przy nim z ręka w górze trzymając kroplówke. Czasem gdzieś się przejdziemy po domu, ale za bardzo się nie da, bo Raptus zawsze nadeptuje na rurkę i boję się, zeby nie wyrwał sobie wenflonu (on byłby do tego zdolny). Quote
Kati Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Na razie koniec fotek, bo we wtorek wyjezdzam na wakacje, ale tam też będę robić fotki Bobikowi (bede z nim mieszkać) i pitowi znajomych, a może moja mama będzie umiała przesłać mi fotki Raptusa. Quote
Alicja Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 [quote name='Kati'] Na razie koniec fotek, bo we wtorek wyjezdzam na wakacje, ale tam też będę robić fotki Bobikowi (bede z nim mieszkać) i pitowi znajomych, a może moja mama będzie umiała przesłać mi fotki Raptusa. :loveu:o bidulek z tą łapeczką :loveu: Raptusek będzie tęsknił :razz: Quote
malawaszka Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Kasiu baw się dobrze a przed wyjazdem wycałuj ode mnie Raptuska :loveu: Quote
Kati Posted June 12, 2006 Author Posted June 12, 2006 Alicja, łapa na ostatnich zdjęciach moczy się w denaturacie :lol: Dzisiaj już chyba wyjmiemy wenflon i mam nadzieję, ze przez jakis czas Raptus będzie miał spokój. A czy będzie tesknił, to nie jestem pewna, może będzie się cieszyć. :roll: Ja w każdym bądz razie już za nim tęsknię. :) Malawaszka, Raptus wycałowany na zapas. Biedak już ode mnie ucieka, bo ja też muszę go wypieścić i wycałować na zapas. W końcu nie będziemy się widzieć 4 miesiące. Quote
malawaszka Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 osz kurrrczaki aż 4 miechy :crazyeye: pewnie jedziesz do Anglii albo Irl?? :razz: Quote
misiaczek Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 A ja wiem,gdzie leci Kati ;).Przeczytałam w topicu PODRÓŻE,że do USA :). I ode mnie też wymiziaj Raptuska :calus:. Quote
Kati Posted June 14, 2006 Author Posted June 14, 2006 Misiaczek ma racje, juz jestem na Florydzie :) od wczoraj, ale jeszcze nie dostalam moich bagazy, bo mialam przesiadke w paryzu i tam zostaly moje rzeczy :( dzisiaj albo jutro rano powinni mi je dowiezc, a na razie mam tylko tyle ubran co na sobie i nic wiecej. Jutro zaczynam prace, wiec troche nieciekawie bedzie jak nie dowioza. Bardzo brakuje mi Raptusa, chociaz troche zastepuje go Bobik, niedlugo wstawie jego zdjecia. Bobik to 4 miesieczny piesek, troche podobny do owczarka szetlandzkiego i jakiegos szpica/huski. na poczatku bardzo`sie mnie bal , szczekal na mnie, ale jak dostal suszona watrubke, ktora zabralam dla niego z domu to mnie polubil. Ogolnie jest fajnym psem, ale nic nie slucha, ale na spacery mozna z nim wychodzic bez smyczy. Quote
AlKil Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 witam. Przejrzelismy cała galerie i mam nadzieję, że Raptusek szybko wróci do zdrowia!!! Quote
Kati Posted June 16, 2006 Author Posted June 16, 2006 Mam taka nadzieje, ale po ostatnich kroplowkach niewiele sie poprawilo - mocznik spadl do 160, ale kreatynina nadal 6.0 Jak skoncza sie leki to raptus znowu bedzie dostawal kroplowki. zdjec bobika na razie nie wstawie bo musze najpierw zainstalowac program do zmniejszania fotek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.