Alicja Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Bobiś sam wygląda jak zabawka ;) Kurcze , trzymam kciuki za Raptuska :razz:, musi pomóc ten nowy lek;) Quote
malawaszka Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Raptusku przystojniaku koniecznie musisz się dobrze trzymać!!!!!! :drinking: za Twoje zdrowie!!!! Quote
Kati Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Dzieki dziewczyny. :) Lek zadna rewelacja, po prostu zastepuje kroplowki, ktore wprawdzie niewiele daja, ale zawsze to lepsze niz nic. Quote
malawaszka Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Kasia a napisz no coś jak Ci się tam podobuje :razz: Quote
misiaczek Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Super foteczki Bobika,żabek i inne :). Trzymam kciuki za zdrowie Raptuska. Quote
Kati Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 Takiego ptaszka mialam okazje podziwiac przez okno - siedzial na dachu sasiedniego budynku. W Stanach bardzo mi sie podoba - w koncu przyjechalam tu juz drugi raz, chetnie bym tutaj zostala dluzej, ale w Polsce mam obowiazki, a przede wszystkim czeka na mnie Raptusek. Tutaj wszystko jest inne - miasta, ludzie, przyroda. Praca tez jest fajna, zawsze cos ciekawego sie wydarzy, nigdy nie jest nudno, chociaz nieraz wracam do domu wykonczona to niczego nie zaluje. Czasem chce juz wracac, szczegolnie jak sie dowiaduje, ze z Raptusem jest gorzej, ale jak pomysle, ze juz chyba nigdy tutaj nie wroce to nie chce wracac. Quote
malawaszka Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 a czemu nigdy nie wrócisz?? jak będziesz chciała to wrócisz :razz: ;) a ptasiek niezły :crazyeye: Quote
Kati Posted August 2, 2006 Author Posted August 2, 2006 nie wroce, bo raczej nie dostane wizy studenckiej (po powrocie zamierzam sie bronic), a na turystycznej nie dostane pracy, zreszta tak byloby za drogo. Chociaz z drugiej strony coraz wiecej mysle, ze moze zapisze sie na jakies inne studia, tak tylko na rok na jakies prywatne i moze znowu wybiore sie do stanow. Na razie nie chce nic planowac, bo nie wiem jak mi sie wszystko ulozy w polsce po powrocie. Czy znajde jakas dobra prace i przede wszystkim co bedzie z Raprusem, bo juz drugi raz nie zdecyduje sie zostawic go na tak dlugo. (chociaz juz drugi raz go zostawilam, ale w zeszlym roku nie bylo mnie tylko 3 miesiace i on byl zdrowy). Teraz Raptus bardzo teskni, najchetniej nie rozzstawalby sie z moja mama, z ojcem nie chce zostawac, bardzo sie denerwuje i piszczy. Dobrze, ze rano chetnie spi sam w domu, jak rodzice sa w pracy. Mama chciala mu zrobic wakacje i zabrac go na tydzien na wies (Raptus bardzo tam lubi byc), ale zrezygnowala, bo boi sie, ze sie przyzwyczai, ze caly dzien z kims jest i potem bylaby mu krzywda zostawac samemu w domu. A stan zdrowia Raptusa jest coraz gorszy. Raptus jest bardzo slaby i to nie spowodu upalow. Teraz przez tydzien zamiast kroplowek dostaje zastrzyki wzmacniajace i dopiero po tych zastrzykach wet zobaczy co dalej. Dobrze, ze Raptus jakos to wszystko dzielnie znosi i nie poddaje sie tak latwo (nawet wetowi stawia opor :lol: ). Wszyscy robimy (ja, rodzice, weci) co mozemy, zeby bylo jak najlepiej. Ogolnie jest coraz gorzej i na poprawe nie ma co liczyc. :( Ja juz nie moge sie doczekac, jak znowu Zobacze mojego kochanego Raptuska, jak sie bedzie cieszyl na moj widok. :) Quote
malawaszka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 biedak :-( mocznica to okrutna choroba :shake: Raptusku trzymaj się dzielnie i czekaj na Pańcię Quote
Kati Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 Ostatnio Raptus zaczal duzo wiecej pic i sikac - nie wiem czy mam sie czieszyc czy wrecz przeciwnie. Dzisiaj mial jechac do weta (chyba na badania). A tak dla urozmaicenia wstawiam fotke Figi (moj pierwszy pies) z kotem sasiadow. Figa nigdy nie lubila kotow, ale z tym sie zakolegowala, natomiast dla Raptusa to jest najwiekszy wrog, nikogo tak nienawidzi jak tego kota. Quote
malawaszka Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 ehh takie nadmierne picie i sikanie to u mojego pierwszego psa był pierwsza oznaka że chory na nerki :shake: ale co to może oznaczać u psa już dawno zdiagnozowanego nie mam pojęcia - mam nadzieję ,że to nic złego :kciuki: Quote
beria Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Kati napisał(a): A tak dla urozmaicenia wstawiam fotke Figi (moj pierwszy pies) z kotem sasiadow. Figa nigdy nie lubila kotow, ale z tym sie zakolegowala, natomiast dla Raptusa to jest najwiekszy wrog, nikogo tak nienawidzi jak tego kota. Na sąsiednim balkonie też mieszka KOCI WRÓG :diabloti: Tylko nie wiem czemu Gertruda zagląda ciągle na ten balkon z nadzieją :niewiem: I czemu kiedy zobaczy kota szczekając merda ogonem :niewiem: Chyba przyzwyczaiła się do wroga :cool3: Bo to prywatny, własny WRÓG :diabloti: Raptusku, bądź silny, nie daj się chorobie :kciuki: Quote
Kati Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 ja sie pocieszam, ze przez zwiekszone picie nerki wiecej pracuja i wiecej szkodliwych substancji wydalaja. :) Ale moge sie mylic. Co do kota, to na pewno szczekanie Raptusa nie oznacza przyjazni. Jakby mogl to rozszarpalby kota na strzepy. Oczywiscie kot niewiele sobie z tego robi i tez sie stawia jeszcze bardziej prowokujac psa. Quote
malawaszka Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Beria Luna jak poluje to tyż merda kikutem :razz: Quote
beria Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Mnie też się wydaje, że jak Raptus dużo pije, to dobrze :) malawaszka napisał(a):Beria Luna jak poluje to tyż merda kikutem :razz: Jak kota upoluje, to będę pewna jej zamiarów :diabloti: Skubany potrafi przeleźć na nasz balkon :diabloti: Quote
Kati Posted August 7, 2006 Author Posted August 7, 2006 U nas tez kot przychodzi na balkon, co Raptusowi sie nie podoba, a jeszcze jak kot zaczyna straszyc raptusa groznym syczeniem, to juz calkiem pies jest zdenerwowany. kilka fotek znad jeziora: Quote
Kati Posted August 10, 2006 Author Posted August 10, 2006 Jeszcze taka fotke Raptusa znalazlam. Dzisiaj bede dzwonic do domu, to zarzadam wiecej fotek i je wstawie do galerii. Quote
Kati Posted August 10, 2006 Author Posted August 10, 2006 oczywiscie jak tylko cos nowego bede wiedziec to napisze, ale podejzewam, ze wszystko jest po staremu. Quote
anetta Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Patrzac na te foty poczulam sie jak w lesie z Wladcy Pierscieni :lol: Biedny Rapti ;( Trzymaj sie chlopaczku :calus: Quote
Kati Posted August 15, 2006 Author Posted August 15, 2006 U nas troche nowin, Raptus odpoczywa sobie na wsi. byl u inego weta, ktory nic nowego nie zalecil, ale za to wiem troche wiecej i wiem, ze dotychczas robilismy wszystko co bylo mozliwe, zeby choroba jak najwolniej postepowala. Ja w tym tygodniu zaczelam druga prace, troche ciezko jest rano wstawac (zaczynam o 9, a druga prace koncze o 1 w nocy, ale nie narzekam). Quote
malawaszka Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Kati jak się nazywa lek, który Raptusek dostaje? ten zastępujący kroplówki - mój Boluś ma za wysoki mocznik i kreatyninę :-( Quote
Kati Posted August 15, 2006 Author Posted August 15, 2006 Furosemid, lek moczopedny. Biedny Bolus, jaki dokladnie ma poziom mocznika i kreatyniny? Jakie leki dostaje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.