Ulka18 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Co do kotow - to nie wiem jak zachowywal by sie gdyby kot byl . Powiem tylko tyle ze jesli kot pojawil sie na podworku - gonia kota moje wiec i Koral pogonil kota, ale gdyby kot byl w domu pewnie by go nie obchodzil. To normalne, jest obcy kot, to trzeba go przegonic, ale swojego kota sie nie rusza. Moja Kostaryka doskonale wie, ktory kot jest nasz, a ktory przyszedl w goscine. Zainteresowanej Pani trzeba by powiedziec, ze musialaby Korala zapoznac z kotem, przez jakis czas pilnowac ich spotkan, ale na pewno za jakis czas byliby kumplami. Trzeba by wybadac na ile ta Pani ma cierpliwosci i na ile chce przepracowac 'koci' problem, jesli by taki wystapil. Moze wiec warto sprobowac? Halinko, ostatnio w ogole adopcje nie ida najlepiej, nawet Puma w Murki w hoteliku, dobra i kochana suczka wyczekala sie tak dlugo na dom. Quote
HalinaM Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Podaje link do albumu ze zdjeciami Korala... ten pierwszy z nich kiedy Koral przyjechal do mnie i byl jeszcze przed kastracja. Ale juz odkarmiony zaszczepiony, porzednie wykapany. http://Halina232.fotosik.pl/albumy/435172.html A to drugi jego album ze zdjeciami .....jego zabawy i najnowsze zdjecia. http://Halina232.fotosik.pl/albumy/440264.html Zycze przyjemnego ogladania. Quote
Lucyja Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Wróciłam z urlopu, a tu żadnych dobrych wieści o Koraliku. Postaram się trochę porozwieszać plakatów. Pomyslę, gdzie jeszcze można go ogłosić. Quote
Ulka18 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Postaram się trochę porozwieszać plakatów. No wlasnie, plakaty tez sa dobre, tylko gdzie je wieszac? Najlepiej gdzies u wetow, w kioskach, u zaprzyjaznionych sklepikarzy. Quote
erka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 HalinaM, a jak on zachowuje się w mieszkaniu, może zostawać sam kilka godz.? A jak z czystością? Może sa gdzies te info, ale nie doczytałam:roll:. Aż dziwne ,że taki piekny pies i zero odzewu:shake:. Quote
HalinaM Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 erka napisał(a):HalinaM, a jak on zachowuje się w mieszkaniu, może zostawać sam kilka godz.? A jak z czystością? Może sa gdzies te info, ale nie doczytałam:roll:. Aż dziwne ,że taki piekny pies i zero odzewu:shake:. Jesli chodzi o zostawanie w mieszkaniu to tez nie bylo problemow nic nie spsocil ani nie pogryzl, zostawal wprawdzie z ta mala Lunka jest mlodsza od niego ma dopiero skonczony rok. Co do czystosci to nawet teraz w kojcu tez sie nie zalatwi chocby siedzial i caly dzien, w domu tym bardziej bedzie skomlil i piszczal jak mu sie bardzo chce. Jest tylko maly problem ze obsikuje niektore przedmioty ale spowodowane jest to tym ze w domu jest drugi pies. Po prostu chce zaznaczyc teren. Ale i Robin tez mi obsikuje przedmioty jak wraca do domu - bo zmieniam ich a to dlatego ze nie toleruja sie wzajemnie. erka - dlatego sie martwie tym brakiem zainteresowania Koralem. Quote
erka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Czyli bezproblemowy, piękny pies nie może znaleźć tak długo domu:-(. Quote
HalinaM Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Dziekuje Ewo (erka ) za zaangazowanie i dogranie wszystkiego , Jutro rano odwoze sama osobiscie Koralika do Warszawy do p. Iwonki i od niej Koralik jedzie juz do nowego domu. Kamien spadl mi z serca i poczulam ulge ze moj trud w doprowadzenie go do obecnego stanu nie pojdzie na marne. Koralik dziekuje wszystkim za to ze dostal szanse na normalny kochajacy dom i dostatnie zycie. Ze nie bedzie musial szukac i walczyc o przezycie bo w domku bedzie pelna misia smakolykow. Dziekuje wszystkim za pomoc w ogloszeniach i czynne zaangazowanie sie. Quote
Ulka18 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 HalinaM napisał(a):Dziekuje Ewo (erka ) za zaangazowanie i dogranie wszystkiego , Jutro rano odwoze sama osobiscie Koralika do Warszawy do p. Iwonki i od niej Koralik jedzie juz do nowego domu. Czy to znaczy, ze Koral ma dom :crazyeye: Skad go wytrzasnelyscie Cioteczki? Quote
Kolia Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Właśnie przeczytałam na forum collie tę wspaniałą wiadomość!!! Koraliku buziaczki na drogę w nowe życie!!! Quote
Ulka18 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Tez czytam na forum collie (czytac moge :cool3:). Super, ze Erka znalazla dom dla Korala :p :klacz: :p Halinko, dziekuje Ci bardzo, ze doprowadzilas Korala do swietnosci :Rose: Dobrze, ze Zurdo, Kolia zdecydowaly sie na przeniesienie watku na dogomanie :multi: I szkoda, ze forumowicze z forum collie tak malo angazuja sie w ratowanie collakow i mixow. Tylko kilka-kilkanascie osób zaglada na watki. Chcialam w tym miejscu wskazac przyklad dzialania forumowiczow z forum corgie. To niesamowici ludzie, bardzo pomagaja nam w Mielcu, zebrali na wystawie klubowej na wiosne ponad 1100 zl na malego corgopodobnego Aguska, ktory dzieki tym pieniadzom od 3 miesiecy jest w hoteliku u Murki, a 21.9. zawoze go do nowego domu. I na ostatniej wystawie klubowej byla kolejna zbiorka, ponad 1000 zl na kolejnego corgopodobnego psiaka, ktory juz czeka w kolejce do hoteliku. Forumowicze wskazali kilka psiakow do uratowania, maja stale miejsce w hoteliku. Tutaj jest watek Aguska: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113324&highlight=agusek Quote
saga_86 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Nie mogę uwierzyć własnym oczom:crazyeye::multi::multi::multi: NAwet nie wiecie jak sie cieszę:loveu: Quote
zurdo Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 Erka, aż nie wiem, co powiedzieć :Rose::Rose::Rose: Dziękuję, dziękuję wszystkim. Pani Halino, wykonała Pani wielką robotę i wykazała się wielką cierpliwością. Dziękuję Pani za wszystko :lol: Jak już Koral będzie w domu, jak już będą informacje od nowej rodzinki o tym, że wszystko w porządku, to ja się chyba w trupa zaleję i utopię wszystkie kilkumiesięczne koralowe troski i zmartwienia... Quote
andzia69 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 HalinaM napisał(a):Dziekuje Ewo (erka ) za zaangazowanie i dogranie wszystkiego , Jutro rano odwoze sama osobiscie Koralika do Warszawy do p. Iwonki i od niej Koralik jedzie juz do nowego domu. Kamien spadl mi z serca i poczulam ulge ze moj trud w doprowadzenie go do obecnego stanu nie pojdzie na marne. Koralik dziekuje wszystkim za to ze dostal szanse na normalny kochajacy dom i dostatnie zycie. Ze nie bedzie musial szukac i walczyc o przezycie bo w domku bedzie pelna misia smakolykow. Dziekuje wszystkim za pomoc w ogloszeniach i czynne zaangazowanie sie. ojej - tyle czekał i czekał...a teraz tak szybko domek się znalazł????:crazyeye: cudniascie!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Lucyja Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Wspaniała wiadomość :multi::multi: Halinko wielkie dzięki dla Ciebie za to, że pomimo własnych trosk i kłopotów doprowadziłaś Koralika do wielkiej przemiany :loveu: Dzięki erka za szybko przeprowadzoną akcję :loveu: Quote
GoskaGoska Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 to ciotki napiszcie wiecej, gdzie jak do kogo pies jedzie Quote
Ulka18 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Ja tez sobie strzele male piwko albo kieliszek winka, mimo, ze w ogole nie pije, ale z okazji Koralikowej adopcji, to wypada. Czekamy na wiesci z nowego domu. Trzymamy kciuki za szczesliwa podroz. Quote
erka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Jak będą wieści i zdjęcia z nowego domu, z pewnością je tu umieścimy:loveu:. Na razie chciałam bardzo podziękować HalinieM za to, że Koral u niej tak wypiękniał i miał , jak w raju:iloveyou::Rose:. Quote
Camara Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Bardzo się cieszę z Koralkowego domu :loveu: Quote
HalinaM Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Jestem juz w domu. Koralik dostarczony do pani Iwonki . Podroz zniosl wspaniale albo spal albo przytulal sie do pasazerow siedzacych ze mna w przedziale chcac by go glaskano, drapano, pieszczono. Swoim spokojem zachwycal wszystkich. Bez zadnego problemu wsiadl do samochodu p. Iwonki. Mielismy tylko malenki problem bo wysiadajac z pociagu w Lublinie Koralik wylamal sobie na stopniach wagonu paznokiec u prawej lapki, ale twardy z niego facet bo mimo lecacej krwi nawet nie kulal. A ze mialysmy prawie 40 minut czasu do pociagu do Warszawy to poszlam z nim na poczekalnie, wylizal lapke, kiedy pociag podjechal z Zamoscia do Bydgoszczy wsiadlysmy do wagonu i szczesliwie dojechalysmy do Warszawy Zachodniej. Quote
Ulka18 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Halinko, ale Ty jestes dzielna, zeby z przesiadkami jechac pociagiem, nie wspomneo Koralu, ze to zuch facet...moje suczki na pewno by nie wsiadly do pociagu. Bardzo sie ciesze, ze Koral ma juz dom :multi: Tyle sie psisko wyczekalo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.