siekowa Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119313 Obudził mnie ciepły promyk słońca. Padał wprost na mój chłodny nos przez szparę w żaluzjach. Przeciągnąłem się leniwie i pomyślałem, że na pewno już czas na śniadanie. Co dobrego tym razem dostanę? Podreptałem do kuchni. Tam moja kochana Pani postawiła przede mną pełną miskę i usłyszałem jej ciepły głos: „Jedz Noggerku, jedz…”. Jednak głos jakby rozmywał się w oddali… Zaczęły docierać do mnie jakieś dziwne zapachy i odgłosy. Moje serce mocniej zabiło. Podniosłem wzrok. Moim oczom ukazał się… obóz zagłady! Obóz, w którym żyłem już ok. 2 lat. Wspomnienia dobrego szczenięcego domu rozpłynęły się jak we mgle… Dookoła setki przyjaciół mej niedoli. Wszyscy wycieńczeni, chorzy na nużeńca czy świerzb, już bez żadnych nadziei na lepsze jutro. Niektórzy psi przyjaciele odnaleźli już swój spokój- w niebie. Jednak ich ciała dalej nam towarzyszyły. Każdego dnia przypominały, gdzie się znajdujemy i , że nie możemy liczyć na więcej. Od jakiegoś czasu chciałem do nich dołączyć. Przynajmniej odnaleźli spokój. Byli w psim raju i już nikt nie mógł ich skrzywdzić. Już nie cierpieli. „Raj” Biedrzyckiej zostawili daleko za sobą… A przede mną stało wiadro odpadów, które ONA nazywała jedzeniem. Nagle jakieś poruszenie. Gwar, światła, odgłosy samochodów. Nagle zrobiło się pełno ludzi, którzy zaczęli zabierać moich przyjaciół. Moich braci i towarzyszy niedoli. Czyżby jakiś cud? Czy ktoś nas stąd zabierze i a nam lepszy dom? Czy ktoś nas nakarmi, wyleczy i da chęć do życia? Powie, że warto żyć, że jeszcze jest nadzieja? Zamerdałem koniuszkiem ogona… 2 dni później już mnie tam nie było. Jakiś dobry człowiek wyrwał mnie z tego piekła. Powiedział, że się mną zajmie, wyleczy i da dom. Ale tylko tymczasowo. To też brzmi dobrze. Wszystko jest lepsze od tego co przeżyłem. Ten człowiek obiecał, że znajdzie mi prawdziwy dom, w którym spędzę resztę życia. I ja mu wierzę! Mam na imię Nogger. Mam ok. 2-3 lat i wreszcie chęć do dalszego życia! Czy jesteś w stanie ofiarować choćby część swojego serca? Dom z moich szczenięcych wspomnień? Ja nie mam zbyt wiele do zaoferowania. Jedynie bezgraniczną miłość, ciepło, oddanie, przywiązanie i przyjaźń do końca moich dni- czy za to mnie pokochasz? Ja na Ciebie czekam… kontakt Asia 508 421 566 Mariola 500 493 942 29.08 byłyśmy w Krężlu. Kiedy weszłyśmy do zagraconej szopy zobaczyłyśmy tego psiaka :( kiedy go głaskałam podniósł główkę i leciutko zaczął machać ogonkiem :loveu: później za mną wyszedł Często chodził za nami. Nawet kiedy byłyśmy w domu u pracowników co jakiś czas przychodził i zaglądał do nas. :) Wiedziałam, że jak najszybciej musimy go zabrać. Zadzwoniłam do osoby z Fundacji Azylu pod Psim Aniołem i opowiedziałam jej o tym psie i jego stanie. Całe szczęście fundacja zdecydowała, że i jego weźmie pod swoją opiekę :multi: Było już późno dlatego psiak pojechał do mnie na noc. Był bardzo grzeczny i nawet nie załatwił się w domu. Dziś rano pojechałam z nim autobusem do lecznicy. Prawdopodobnie ma świerzba. Na pyszczku ma zniekształconą kość to może być niestety nowotwór. :( Więcej będzie wiadomo w poniedziałek. na głowie miał ropień raczej trzeba będzie to wyciąć tak samo jak coś co ma na łapie Trzeba mu było szybko wymyślić jakieś imię więc nazwałyśmy go Nogger :) Psiak jest wspaniały, pieszczoszek, łagodny do innych psów. :loveu::loveu::loveu::loveu: Przyznam szczerze, że całkowicie się w nim zakochałam. :) Quote
Charly Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Bardzo fajny piesio. Bidulkowi poszczęściło się. Moze nie ma swierzba, tylko robale go wyzarly...Tak czy siak- teraz będzie juz lepiej. Quote
mru Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 fajny wątek :) piesek cudo... miał wiele szczęścia... tak wyszedł za Tobą? :placz: bidulek... Quote
gosia15 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Oj, wiedział on, za kim ma chodzić... teraz bedzie już tylko lepiej- Nogger:p Quote
Wyjątek Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Czy jesteś w stanie powiedzieć w jakim mniej więcej jest wieku? Quote
pumcia02 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 [quote name='Wyjątek']Czy jesteś w stanie powiedzieć w jakim mniej więcej jest wieku? 2-3 lata max. najsmieszniejszy moment byl wlasnie jak poszlysmy na herbate a on wchodzil i zagladal i patrzyl na siekowa. potem szedl i za chwile znowu przychodzil :D upominal się o sobie Quote
siekowa Posted August 31, 2008 Author Posted August 31, 2008 Charly napisał(a):Bardzo fajny piesio. Bidulkowi poszczęściło się. Moze nie ma swierzba, tylko robale go wyzarly...Tak czy siak- teraz będzie juz lepiej. To raczej świerzb bo u innych zabranych psów już go wykryli. mru napisał(a):fajny wątek :) piesek cudo... miał wiele szczęścia... tak wyszedł za Tobą? :placz: bidulek... Tak :loveu: on jest świetny :loveu: Quote
mru Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 :cool3: ale Ci siekowa walnęła fotogalerię na pierwszej, Noggerku! :loveu: ślicznie no świetny :) i bardzo ładny...! Quote
ania_sami Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 dzis Nogger zobaczyl swoja wybawicielke-siekowa:) niezly spacer mu sie dostal. Aska napweno wstawi zdjecia.:) Quote
siekowa Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 Tak dziś byłyśmy u mojego kochanego wykąpanego Nodżerka :loveu: Z badań krwi wyszło, że ma anemię. Dostaje coś na wzmocnienie i antybiotyk. Zdjęcia ze spacerku jakieś mam ale wstawie później. Słuchajcie czy ktoś by mógł mu zrobić jakiś fajny opis? Quote
siekowa Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 Tak do ogłoszeń i na strone http://www.krezel.ovh.org/ Quote
Wyjątek Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 siekowa napisał(a):Tak do ogłoszeń i na strone http://www.krezel.ovh.org/ Pokombinuję coś ładnego ale jutro, ok? Dziś już nie dam rady. Nie myślę ;) Quote
osho Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Wyjątek napisał(a): Pokombinuję coś ładnego ale jutro, ok? Dziś już nie dam rady. Nie myślę ;) również dołączam się do prośby :diabloti: za chwilę wrzucę zdjęcia nogger'ka więc tekst się przyda ... dziękuję siekowa, jeśli będziesz chciala dodawać aktualne info o psiaku - wyniki badań, zmiany, lepsze fotki, koszty badań itp - zgłoś się do mnie po konto, ok? Quote
Wyjątek Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 osho napisał(a):również dołączam się do prośby :diabloti: za chwilę wrzucę zdjęcia nogger'ka więc tekst się przyda ... dziękuję Tak jest prze Pana ;) Ale na razie powoli zaczynam wyglądać tak: a więc juterkiem wpadnę z wizytą i tekstem :) I nie ma sprawy :) Quote
fizia Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Biedactwo:-(...najważniejsze, że już bezpieczny Quote
Zofia.Sasza Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Wygląda jak krewny Velveta. I wiecie, jak patrzę na tego bidulka, to dochodzę do wniosku, że Velvet miał szczęście - a to dość mocno powiedziane... Biegaj na górę Nogger! Jesteś już w drodze do domu ;) Quote
Wyjątek Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Siekowa, nie wiem czy o coś takiego Ci chodziło... Na razie nie robiłam żadnych wytłuszczeń tylko daję sam czysty tekst. Abyś poprawiała ile wlezie. Konstruktywna krytyka mile widziana. Mnie tam nie było. Znam tylko suche fakty z dogo, więc ciężko było mi napisać coś sensownego:roll: Obudził mnie ciepły promyk słońca. Padał wprost na mój chłodny nos przez szparę w żaluzjach. Przeciągnąłem się leniwie i pomyślałem, że na pewno już czas na śniadanie. Co dobrego tym razem dostanę? Podreptałem do kuchni. Tam moja kochana Pani postawiła przede mną pełną miskę i usłyszałem jej ciepły głos: „Jedz Noggerku, jedz…”. Jednak głos jakby rozmywał się w oddali… Zaczęły docierać do mnie jakieś dziwne zapachy i odgłosy. Moje serce mocniej zabiło. Podniosłem wzrok. Moim oczom ukazał się… obóz zagłady! Obóz, w którym żyłem już ok. 2 lat. Wspomnienia dobrego szczenięcego domu rozpłynęły się jak we mgle… Dookoła setki przyjaciół mej niedoli. Wszyscy wycieńczeni, chorzy na nużeńca czy świerzb, już bez żadnych nadziei na lepsze jutro. Niektórzy psi przyjaciele odnaleźli już swój spokój- w niebie. Jednak ich ciała dalej nam towarzyszyły. Każdego dnia przypominały, gdzie się znajdujemy i , że nie możemy liczyć na więcej. Od jakiegoś czasu chciałem do nich dołączyć. Przynajmniej odnaleźli spokój. Byli w psim raju i już nikt nie mógł ich skrzywdzić. Już nie cierpieli. „Raj” Biedrzyckiej zostawili daleko za sobą… A przede mną stało wiadro odpadów, które ONA nazywała jedzeniem. Nagle jakieś poruszenie. Gwar, światła, odgłosy samochodów. Nagle zrobiło się pełno ludzi, którzy zaczęli zabierać moich przyjaciół. Moich braci i towarzyszy niedoli. Czyżby jakiś cud? Czy ktoś nas stąd zabierze i a nam lepszy dom? Czy ktoś nas nakarmi, wyleczy i da chęć do życia? Powie, że warto żyć, że jeszcze jest nadzieja? Zamerdałem koniuszkiem ogona… 2 dni później już mnie tam nie było. Jakiś dobry człowiek wyrwał mnie z tego piekła. Powiedział, że się mną zajmie, wyleczy i da dom. Ale tylko tymczasowo. To też brzmi dobrze. Wszystko jest lepsze od tego co przeżyłem. Ten człowiek obiecał, że znajdzie mi prawdziwy dom, w którym spędzę resztę życia. I ja mu wierzę! Mam na imię Nogger. Mam ok. 2-3 lat i wreszcie chęć do dalszego życia! Czy jesteś w stanie ofiarować choćby część swojego serca? Dom z moich szczenięcych wspomnień? Ja nie mam zbyt wiele do zaoferowania. Jedynie bezgraniczną miłość, ciepło, oddanie, przywiązanie i przyjaźń do końca moich dni- czy za to mnie pokochasz? Ja na Ciebie czekam… Quote
ania_sami Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Sliczne! jejku ten tekst a w le smutne oczy Noggerka ;( on jest chory ale cudownie wygladal na spacerze, i artek mu sie nie podobal:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.