Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119313

Obudził mnie ciepły promyk słońca. Padał wprost na mój chłodny nos przez szparę w żaluzjach. Przeciągnąłem się leniwie i pomyślałem, że na pewno już czas na śniadanie. Co dobrego tym razem dostanę? Podreptałem do kuchni. Tam moja kochana Pani postawiła przede mną pełną miskę i usłyszałem jej ciepły głos: „Jedz Noggerku, jedz…”.
Jednak głos jakby rozmywał się w oddali…




Zaczęły docierać do mnie jakieś dziwne zapachy i odgłosy. Moje serce mocniej zabiło. Podniosłem wzrok. Moim oczom ukazał się… obóz zagłady! Obóz, w którym żyłem już ok. 2 lat. Wspomnienia dobrego szczenięcego domu rozpłynęły się jak we mgle…



Dookoła setki przyjaciół mej niedoli. Wszyscy wycieńczeni, chorzy na nużeńca czy świerzb, już bez żadnych nadziei na lepsze jutro. Niektórzy psi przyjaciele odnaleźli już swój spokój- w niebie. Jednak ich ciała dalej nam towarzyszyły. Każdego dnia przypominały, gdzie się znajdujemy i , że nie możemy liczyć na więcej. Od jakiegoś czasu chciałem do nich dołączyć. Przynajmniej odnaleźli spokój. Byli w psim raju i już nikt nie mógł ich skrzywdzić. Już nie cierpieli. „Raj” Biedrzyckiej zostawili daleko za sobą… A przede mną stało wiadro odpadów, które ONA nazywała jedzeniem.




Nagle jakieś poruszenie. Gwar, światła, odgłosy samochodów. Nagle zrobiło się pełno ludzi, którzy zaczęli zabierać moich przyjaciół. Moich braci i towarzyszy niedoli. Czyżby jakiś cud? Czy ktoś nas stąd zabierze i a nam lepszy dom? Czy ktoś nas nakarmi, wyleczy i da chęć do życia? Powie, że warto żyć, że jeszcze jest nadzieja? Zamerdałem koniuszkiem ogona…



2 dni później już mnie tam nie było. Jakiś dobry człowiek wyrwał mnie z tego piekła. Powiedział, że się mną zajmie, wyleczy i da dom. Ale tylko tymczasowo. To też brzmi dobrze. Wszystko jest lepsze od tego co przeżyłem. Ten człowiek obiecał, że znajdzie mi prawdziwy dom, w którym spędzę resztę życia. I ja mu wierzę!




Mam na imię Nogger. Mam ok. 2-3 lat i wreszcie chęć do dalszego życia! Czy jesteś w stanie ofiarować choćby część swojego serca? Dom z moich szczenięcych wspomnień? Ja nie mam zbyt wiele do zaoferowania. Jedynie bezgraniczną miłość, ciepło, oddanie, przywiązanie i przyjaźń do końca moich dni- czy za to mnie pokochasz? Ja na Ciebie czekam…




kontakt
Asia 508 421 566
Mariola 500 493 942

29.08 byłyśmy w Krężlu. Kiedy weszłyśmy do zagraconej szopy zobaczyłyśmy tego psiaka :(





kiedy go głaskałam podniósł główkę i leciutko zaczął machać ogonkiem :loveu:



później za mną wyszedł



Często chodził za nami. Nawet kiedy byłyśmy w domu u pracowników co jakiś czas przychodził i zaglądał do nas. :) Wiedziałam, że jak najszybciej musimy go zabrać. Zadzwoniłam do osoby z Fundacji Azylu pod Psim Aniołem i opowiedziałam jej o tym psie i jego stanie. Całe szczęście fundacja zdecydowała, że i jego weźmie pod swoją opiekę :multi: Było już późno dlatego psiak pojechał do mnie na noc. Był bardzo grzeczny i nawet nie załatwił się w domu. Dziś rano pojechałam z nim autobusem do lecznicy.





Prawdopodobnie ma świerzba. Na pyszczku ma zniekształconą kość to może być niestety nowotwór. :(
Więcej będzie wiadomo w poniedziałek.

na głowie miał ropień



raczej trzeba będzie to wyciąć tak samo jak coś co ma na łapie



Trzeba mu było szybko wymyślić jakieś imię więc nazwałyśmy go Nogger :)

Psiak jest wspaniały, pieszczoszek, łagodny do innych psów. :loveu::loveu::loveu::loveu:
Przyznam szczerze, że całkowicie się w nim zakochałam. :)

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Wyjątek']Czy jesteś w stanie powiedzieć w jakim mniej więcej jest wieku?

2-3 lata max.
najsmieszniejszy moment byl wlasnie jak poszlysmy na herbate a on wchodzil i zagladal i patrzyl na siekowa. potem szedl i za chwile znowu przychodzil :D
upominal się o sobie

Posted

Charly napisał(a):
Bardzo fajny piesio. Bidulkowi poszczęściło się. Moze nie ma swierzba, tylko robale go wyzarly...Tak czy siak- teraz będzie juz lepiej.


To raczej świerzb bo u innych zabranych psów już go wykryli.

mru napisał(a):
fajny wątek :)

piesek cudo... miał wiele szczęścia...

tak wyszedł za Tobą? :placz: bidulek...


Tak :loveu: on jest świetny :loveu:

Posted

Tak dziś byłyśmy u mojego kochanego wykąpanego Nodżerka :loveu: Z badań krwi wyszło, że ma anemię. Dostaje coś na wzmocnienie i antybiotyk. Zdjęcia ze spacerku jakieś mam ale wstawie później. Słuchajcie czy ktoś by mógł mu zrobić jakiś fajny opis?

Posted

Wyjątek napisał(a):

Pokombinuję coś ładnego ale jutro, ok? Dziś już nie dam rady. Nie myślę ;)


również dołączam się do prośby :diabloti: za chwilę wrzucę zdjęcia nogger'ka więc tekst się przyda ... dziękuję

siekowa, jeśli będziesz chciala dodawać aktualne info o psiaku - wyniki badań, zmiany, lepsze fotki, koszty badań itp - zgłoś się do mnie po konto, ok?

Posted

osho napisał(a):
również dołączam się do prośby :diabloti: za chwilę wrzucę zdjęcia nogger'ka więc tekst się przyda ... dziękuję



Tak jest prze Pana ;)
Ale na razie powoli zaczynam wyglądać tak: a więc juterkiem wpadnę z wizytą i tekstem :)

I nie ma sprawy :)

Posted

Wygląda jak krewny Velveta. I wiecie, jak patrzę na tego bidulka, to dochodzę do wniosku, że Velvet miał szczęście - a to dość mocno powiedziane... Biegaj na górę Nogger! Jesteś już w drodze do domu ;)

Posted

Siekowa, nie wiem czy o coś takiego Ci chodziło... Na razie nie robiłam żadnych wytłuszczeń tylko daję sam czysty tekst. Abyś poprawiała ile wlezie. Konstruktywna krytyka mile widziana. Mnie tam nie było. Znam tylko suche fakty z dogo, więc ciężko było mi napisać coś sensownego:roll:



Obudził mnie ciepły promyk słońca. Padał wprost na mój chłodny nos przez szparę w żaluzjach. Przeciągnąłem się leniwie i pomyślałem, że na pewno już czas na śniadanie. Co dobrego tym razem dostanę? Podreptałem do kuchni. Tam moja kochana Pani postawiła przede mną pełną miskę i usłyszałem jej ciepły głos: „Jedz Noggerku, jedz…”.
Jednak głos jakby rozmywał się w oddali…




Zaczęły docierać do mnie jakieś dziwne zapachy i odgłosy. Moje serce mocniej zabiło. Podniosłem wzrok. Moim oczom ukazał się… obóz zagłady! Obóz, w którym żyłem już ok. 2 lat. Wspomnienia dobrego szczenięcego domu rozpłynęły się jak we mgle…



Dookoła setki przyjaciół mej niedoli. Wszyscy wycieńczeni, chorzy na nużeńca czy świerzb, już bez żadnych nadziei na lepsze jutro. Niektórzy psi przyjaciele odnaleźli już swój spokój- w niebie. Jednak ich ciała dalej nam towarzyszyły. Każdego dnia przypominały, gdzie się znajdujemy i , że nie możemy liczyć na więcej. Od jakiegoś czasu chciałem do nich dołączyć. Przynajmniej odnaleźli spokój. Byli w psim raju i już nikt nie mógł ich skrzywdzić. Już nie cierpieli. „Raj” Biedrzyckiej zostawili daleko za sobą… A przede mną stało wiadro odpadów, które ONA nazywała jedzeniem.




Nagle jakieś poruszenie. Gwar, światła, odgłosy samochodów. Nagle zrobiło się pełno ludzi, którzy zaczęli zabierać moich przyjaciół. Moich braci i towarzyszy niedoli. Czyżby jakiś cud? Czy ktoś nas stąd zabierze i a nam lepszy dom? Czy ktoś nas nakarmi, wyleczy i da chęć do życia? Powie, że warto żyć, że jeszcze jest nadzieja? Zamerdałem koniuszkiem ogona…



2 dni później już mnie tam nie było. Jakiś dobry człowiek wyrwał mnie z tego piekła. Powiedział, że się mną zajmie, wyleczy i da dom. Ale tylko tymczasowo. To też brzmi dobrze. Wszystko jest lepsze od tego co przeżyłem. Ten człowiek obiecał, że znajdzie mi prawdziwy dom, w którym spędzę resztę życia. I ja mu wierzę!




Mam na imię Nogger. Mam ok. 2-3 lat i wreszcie chęć do dalszego życia! Czy jesteś w stanie ofiarować choćby część swojego serca? Dom z moich szczenięcych wspomnień? Ja nie mam zbyt wiele do zaoferowania. Jedynie bezgraniczną miłość, ciepło, oddanie, przywiązanie i przyjaźń do końca moich dni- czy za to mnie pokochasz? Ja na Ciebie czekam…

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...