Marysia_i_gończy Posted July 4, 2005 Posted July 4, 2005 bea100 napisał(a):Marysia_i_gończy napisał(a):...Tylko wiesz, z Poznania do Wawy kawałek jest... :niewiem: ... :scared: jeden taki niebieski skok i jesteś :wink: Wiesz, te niecałe trzy godzinki w pociągu są do przeżycia, ale to, co trzeba przy kasie zapłacić :roll: Wiem, są jeszcze te TLK, ale one jeżdżą o nieprzyzwoitych godzinach i są zawsze piekielnie zatłoczone, co przy moim psie z ADHD :wink: jest pewnym utrudnieniem :cry: Ale w Krośnie będę się naradzać z Warszawiakami, może coś ciekawego uradzimy :P Pozdrawiam Marysia i Una Quote
mmbbaj Posted July 4, 2005 Posted July 4, 2005 [quote name='Marysia_i_gończy']... :iloveyou: Super, że o nas pomyślałaś!! :loveu: Tylko wiesz, z Poznania do Wawy kawałek jest... :niewiem: Marysiu! ależ ze mnie gapa :stupid: !!! Nie wiem czemu, ale byłam święcie przekonana, że jesteś z Warszawy :oops: Bardzo żałuję, że tak nie jest, no, ale może kiedyś....? :wink: Quote
mmbbaj Posted July 4, 2005 Posted July 4, 2005 [quote name='bea100']... Mmbbaj: jak chcesz to podam ci tel do Miroja, bo Bajanowi ( Bławatkowi też :P ) na bank dobrze zrobi towarzystwo ogarków w jego wieku 8) Bea - zadzwonię do Ciebie wieczorem, ale pózno bo mam dziś "wychodne" :wink: to mi podasz. Bardzo bym chciała żeby bracia się razem pobawili bo wiadomo, że dogadają się ze sobą najlepiej, a taką mam przynajmniej nadzieję :lol: Ostatnio nad Wisłą, Bajan prowokował do zabawy Yorka :cunao:, który starał się trzymać fason jako starszy, ale nasz i tak był nim zafascynowany! Potem zobaczył jamnika i dał nam dyla dość daleko, ale bawił się z jamniorem pięknie :P Właśnie z nim jest na zdjęciu. Quote
PIKA Posted July 4, 2005 Posted July 4, 2005 Haniu bardzo Ci dziekuję za pomoc merytoryczna i informuję, że wszystko z suczką i jej małym jest OK :D [quote name='mmbbaj']Tak Bajanek spędzał nad Wisłą sobotę i niedzielę. Wielka radość, szaleństwo do upadłego. szaleństwa miodzio :D I ładnie mi się tu spowiadać, 8) gdzie tak spokojnie można psa wymoczyć ? Czy tam da się pływac, znaczy pies by pływał, nie ja :wink: I czy stan czystości wody w Wisle nie zagraża skórze psa ? :roll: Quote
bea100 Posted July 4, 2005 Author Posted July 4, 2005 PIKA napisał(a):... I czy stan czystości wody w Wisle nie zagraża skórze psa ? :roll: Obawiam się, że niestety zagraża :roll: Dopiero co rozmawiałam z sąsiadką, której kundelek złapał wyjątkowo złośliwą grzybicę skóry z tej Wisły (leczy go juz ponad rok z marnym bo odnawialnym efektem :( ). Co prawda to było rok temu, ale watpię czy stan rzeki w Wwie i okolicach od zeszłego roku uległ radykalnej zmianie :-? No i nie każdy pies złapie świństwo, jeden jest odporny a drugi nie. Ja bym nie ryzykowała jednak kąpieli w Wiśle ( ale to oczywiście moje zdanie bom ja taka babcia co na zimne dmucha :wink: ). Wracając do Wielkiej Warszawskiej. Ja jestem zasmucona bardzo :cry: Okazuje sie, że i ogarki i azjaty są w sobotę o tej samej godzinie na odległych ringach (ogarki na 17tym a ałabaje na 3cim). Wystawiam Beja (w juniorach, więc i godziny mi się nakładają).Szlag mnie tu trafia, że nie zobaczę na ringu swoich juniorków-ogóreczków :x. No i nie będę mogła wystawiającym pomóc nijak ( a Błoga i Bławat pierwszy raz startują i to ich debiut; załamka pełna :cry: ) Quote
mmbbaj Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 [quote name='PIKA']... I ładnie mi się tu spowiadać, 8) gdzie tak spokojnie można psa wymoczyć ? Czy tam da się pływac, znaczy pies by pływał, nie ja :wink: I czy stan czystości wody w Wisle nie zagraża skórze psa ? :roll: PIKA - ja jako pasażer nie wytłumaczę Ci teraz gdzie to jest, tym bardziej, że trafiliśmy tam przypadkiem, szukając jakiegoś miejsca gdzie można puścić Bajana ze smyczy :D I to nie jest sama Wisła tylko takie rozlewiska i łachy wzdłuż Wisły więc głęboko nie jest,przynajmniej tam gdzie szalał Bajan. Jeśli Ci zależy na dokładnym opisie jak tam dojechać to wezmę namiary od męża :P Natomiast zaniepokoiło mnie to co napisała Bea o grzybicy i ja nic na temat czystości tej wody nie wiem, tym bardziej, że w takim przypadku musiałabym znać stan czystości pod względem bakteriologicznym :( No, prawda jest taka, niestety, że w Warszawie i okolicy nie jest łatwo zapewnić psu bezpieczną rozrywkę... A!...jeszcze pytanko :lol: , czy każdy pies umie pływać z natury jak się znajdzie na głębszej wodzie? Bo ja się trochę bałam, czy tam nie jest głęboko i czy w razie czego Bajan sobie poradzi... :-? Quote
Sabina1 Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 " - możemy następnie rzucać np. kijek na coraz głębszą wodę. Pierwsze próby pływania mogą wypaść niezbyt imponująco. Pies może dyszeć i jak opętany bić dookoła łapami, ale już po krótkim czasie powinien opanować tę sztukę. Przestrzegać kilku zasad: 1. Pozwalajmy psu kąpać się tylko w takich miejscach, gdzie o własnych siłach będzie mógł wydostać się na brzeg. 2.Nie wpuszczać psa tam , gdzie kąpiel jest dla ludzi zabroniona(ze wzgl. na ukryte prądy i wiry). Woda powinna byc czysta , nie skażona trującymi ściekami. 3. Pływając razem z psem, nie pozwólmy się zanadto do nas zbliżać (aby uniknąć bolesnych zadrapań. 4. Postępować stopniowo, najpierw na płytką, poitem na głębszą wodę. " - Petra Durst - Benning, Carola Kusch - " Zabawy z psem" Kilka zacytowanych z książki porad z serdecznymi pozdrowieniami. Quote
mmbbaj Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Dzięki Sabina :P i też pozdrawiam serdecznie :hand: , a przy okazji, zobaczymy się na warszawskiej? :D Quote
Sabina1 Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Nieststy, nie. W sobotę jest ślub mojej córki. Już rozmyslałam, jak tu się wyrwac, tylko na ogary, ale zamieszanie będzie od rana niestety. Niezbyt wszystko to szczęśliwie się składa, bo jutro jest pogrzeb mojego ojca, który zmarł nagle w piątek, wiec atmosfera jest zupełnie nie radosna. Quote
KUMPELka Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Z moich skromnych doświadczeń wygląda to tak, że każdy pies potrafi pływać tylko nie każdy to lubi :wink: Kumpel jest moim drugim psem i zastanawiałam się czy polubi wodę jak jego poprzednik :-? a on jak tylko wodę wyczuł to... tyle go widziałam :lol: Należy jednak pamiętać żeby puszczać psa do wody z łagodnym spadem żeby pies nie miał problemów z wyjściem i ogólnie do wód nie przypadkowo znalezionych :-? a przede wszystkim nic na siłę. Jeżeli chcemy pływać z psem to należy się trzymać w znacznej odległości od psa w przeciwnym razie mamy gwarantowane zadrapania - wiem z autopsji :wink: W Żorach jest dużo stawów, które znam od podszewki i Kumpel do woli w nich pływa i aportuje - może nie są krystalicznie czyste ale są okresowo badane a w upalne dni kąpią się tam ludzie i nikt nie nabawił się żadnego świństwa :P Ps. Znam psy, które za żadne smakołyki ani w najgorętsze dni nie wejdą do wody. Pozdrawiam - wielbiciele sportów wodnych (Magda i Kumpel) Quote
mmbbaj Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 [quote name='KUMPELka']... Kumpel do woli w nich pływa i aportuje ... Aportujący ogarek? :o Kumpelko, aportuje czy tylko biegnie za rzucanym przedmiotem i go nie przynosi? Jestem bardzo ciekawa bo ogarki raczej aportować nie lubią... :P No...chociaż, jak Bajan był w wieku Kumpla to przynosił aport tylko nie zawsze chciał oddać :lol: , ale to nigdy nie była długa zabawa i prawdę mówiąc wolał inne :wink: Teraz za aportem biegnie, ale potem musimy się bawić w berka :cunao: Quote
Sabina1 Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Dla Mmbbaj :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: Quote
PIKA Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Każdy pies umie pływać, tylko musi się zorientować, ze umie i musi chcieć to robić Saba na poczatku brodziła tylko tam, gdzie miała grunt, kiedys dała krok za daleko to panika i w oczach „rany topię się” i szybka nawrotka :lol: Tak było do momentu jak mysmy nie weszli do wody i w jej mniemaniu poszlismy to za daleko, jeden sus i pies biegiem płynął nas ratować :D od tamtej pory z wody jej wyciagnąc nie można :lol: i jakoś dziwnie nigdy nie rozchlapywała wody, nawet na samym początku U mamy jest pies, który ma 6 lat, w ubieglym roku pierwszy raz trafil do wody i miał możliwośc pływania, ten to dopiero chlapie :lol: Dla porównania : plywające psy Jeden początkujący – chlapiący i statecznie płynąca (a raczej sunąca) Saba Quote
KUMPELka Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Dla Kumpla pływanie było rzeczą tak naturalną jak ziewanie :wink: Poprostu wszedł do wody i odrazu zaczął pływać :lol: Co się tyczy aportowania to wyszło to tak poprostu: Kumpel przynosił nam swojego króliczka-zabawkę i właściwie to on sam dał znak, że chciałby sobie pobiegać 8) Ładnie przynosi i czeka na kolejny rzut (oczywiście czasem się poszarpie) :wink: Narazie aportuje królika ale za piłką też chętnie pobiegnie. Myślę, że to zależy od psa i od środowiska, w którym się pies wychowuje: u nas w domu jest dużo zabawek (królika Kumpel sam sobie znalazł i ukradł córce :wink: ) dużo zamieszania z małym dzieckiem - Kumpel wiele rozumie i mimo iż jest szczeniakiem wie jak delikatnie bawić się z córką. Jak zdążyłam się przekonać Ogary są bardzo mądre i dostosowują się do warunków panujących w domostwie. Każdy pies w obrębie danej rasy jest inny !!, jeden będzie świetnym pływakiem, inny stróżem - choć powszechnie uważa się, że ogary nie stróżują :wink: itd. Trzeba tylko przyglądać się naszemu psu i wybrać to co lubi a będzie w tym mistrzem. Quote
bea100 Posted July 5, 2005 Author Posted July 5, 2005 Sabinko1: tak ogromnie mi przykro i smutno i moje najszczersze kondolencje ["] Nie wiadomo czy płakać, czy się radować, ech, życie :cry: Quote
mmbbaj Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 A to są zdjęcia z dzisiaj! I chwalę się - obrobiłam i wkleiłam zdjęcia sama!!! Quote
bea100 Posted July 5, 2005 Author Posted July 5, 2005 Super Mmbbaj, fajnie pooglądać szczęśliwego (mokrego :lol: )Bajanka :D ( no i zuch jesteś, ja nie umiem wklejać zdjęć, to mnie przerasta :oops: ) Czy Bajan pływa? Bo np jego mama wchodzi po brzuszek/nie głębiej/no i jest całe kino jak bada grunt...łapeczką (i jak jest głębiej to odwraca głowę i patrzy na mnie z wyrzutem, no bo gdzieżby, damy głębiej nie wchodzą prawda? :wink: ) A jak tam, jak przygotowania do wystawy na sobotę Wam idą? Bo na fotkach tego nie widać i nic nam nie piszesz 8) Quote
mmbbaj Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 [quote name='bea100']... Czy Bajan pływa? ... A jak tam, jak przygotowania do wystawy na sobotę Wam idą? Bo na fotkach tego nie widać i nic nam nie piszesz 8) Bea - Bajan w większości buszuje w wodzie, skacze, biega, ale wczoraj natrafił na głebsze miejsce i popłynął :P Jak się zorientowaliśmy w tym rozlewisku jest taki gwałtowny uskok i woda głębsza gdzie już można pływać, ale Bajan na razie ma do tego miejsca dystans :wink: Co do przygotowań do wystawy to nie czynimy specjalnych. Na spacerze biegniemy ładnie, stajemy itd., ale nie chcę Bajana męczyć w taki upał. Wiem, że jak znajdziemy się znowu w miejscu gdzie jest tyle piesków cała nauka wyleci mu z głowy więc niech na razie oswaja się z wystawami.Spacery są dla niego "normalką" i dlatego umie się ładnie skupić, a nawet takie ćwiczenia są urozmaiceniem no i można dostać coś pysznego :D Wczoraj nad Wisłą był wyraznie rozczarowany, że nie ma yorka :( Bajanowi jest najbardziej potrzebna zabawa z innym pieskiem, wtedy będzie spokojniejszy w takich miejscach jak wystawa. Quote
puz Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Witajcie w przelocie miedzy dwoma domami. Słuchajcie u mnie ok jakos sie przenosze , kiedys narzekałąm ze mam mało ciuchów a tu ciagle pakuje ........... :lol: torby i kursy w ta i w tamta. Siedze na zwolnieniu lekarskim do 22 lipca, czasami bywam w pracy i w koncu wychowuje mała Haste i Pzuona. Iza z Jarkiem maja juz aparat cyfrowy przy okazji zrobimy mała sesje zdjeciowa. Hasta super dogaduje sie z Puzonem sika wszedzie dopiero trzeci dzien u nas ma ksywke sikawka, ostatnio szczenaika miałam 16 lat temu ale robimy postepy i co chwile dyzury nocne na pole. Jest ok dzis przysnełam i miałam kupe w kuchni ale to moja wina i zmeczenie przeprowadzka :x Pozdrawiam wszystkich i do piatku na dogo Quote
bea100 Posted July 10, 2005 Author Posted July 10, 2005 A co tutaj tak cicho? :lol: Już wiem 8) Wszyscy ugotowani żywcem dochodzą do siebie po Patelni Warszawskiej :fadein: Quote
puz Posted July 11, 2005 Posted July 11, 2005 :lol: Nieprawda ja tu cały czas zagladam w miare mozliwosci i czasu. W weekend niestety nie mielismy okazji zrobic sesji fotograficznej bo w sobote cała jedziłam po sklepach i lało a w niedziele zamiast jechac do Bohuna znowu sie rozlało na amen. za to doprowadziłam mieszkanie jakos do porzadku pomimo ze dalej jest mnóstwo roboty ale juz widac efekty, wazne ze czuje sie juz jak w woim domu, nabiera zapachu i ciepła. Nie ma nic niesamowitego jak zimne piwko w reku telewizor i dwa ogórki pod nogami. No coz moge zdac relacje tylko słowna bo fotek nie ma. Hasta przeszła sama siebie wczoraj. Mirek robił na balkonie porzadki i rozkrecał stara pralke na czesci zeby wyniesc na smietnik i wypedzał mała z balkonu, po czym ona poszła do pokoju i zlała sie na dywan i narobił dosłownie na jego narzedzia, ale byl wsciekły, wygoniłam ich na pole a mała juz i tak załatwiła swoje potrzeby wiec jej spacer byl juz zbedny. Oczywiscie dalej leja sie z Puzikiem rozrabiaja :cry: i juz widac pare zniszczen min moj nowy tel komorkowy plecak i pilot do telewizora jakos same otwieraja drzwoi do duzego pkoju musze załozyc zamek i zamykac na klucz :wink: . Ja dzis jestem u Was ostatni raz tutaj w srode dojedzam do krosna Quote
mmbbaj Posted July 17, 2005 Posted July 17, 2005 TO BYŁ SPACER!!! SPOTKANIE Bajana i Maxa (Bławata). Warto było pokonać dystans ponad 70 km by się pobawić, popływać i z braciszkiem pobaraszkować. Quote
anabelka Posted July 17, 2005 Posted July 17, 2005 Super chlopaki :D Najwyrazniej nie nudza sie w swoim towarzystwie. Tylko nie bardzo rozumiem dlaczego wlasciciele zmienili Blawatowi imie :niewiem: Tak pieknie sie nazywal, a teraz tak pospolicie - Max. U mnie na osiedlu co drugi pies nosi takie imie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.