mmbbaj Posted August 9, 2005 Posted August 9, 2005 I my się przyłączamy do życzeń dla roczniaków z Kłusującej Sfory :P :drinking: :BIG: :tort: Jeszcze troszkę, bo już 1.09. Bajan i jego rodzeństwo też skończy roczek :D ....hmmm, jak ten czas leci! Co do spotkania u Bei, to już wszystko wiem! Cieszę się, że się zobaczymy :lol: Mam tylko trochę tremy jak się zachowają Paszko i Bajan :hmmmm: ... Quote
KUMPELka Posted August 10, 2005 Posted August 10, 2005 :lilangel: :new-bday: :beerchug: Stu lat gończaki :drinking: Quote
bea100 Posted August 10, 2005 Author Posted August 10, 2005 mmbbaj napisał(a):...Mam tylko trochę tremy jak się zachowają Paszko i Bajan :hmmmm: ... Nie martw się, psy będą na terenie neutralnym no i...to przecież ogary czystej krwi, więc będzie dobrze :D Będzie Pałasz, Harmonia i Hasta. To nie jest tak wiele, bywało u mnie na ogrodzie...więcej :wink: Tak się cieszę na to spotkanie :D A potem wpadniemy na troszkę do Hani do Basty i Gawry i ich dzieciaczków ( wprost nie mogę się doczekać, jak widziałam przed swoim wyjazdem maluszki to miały zamknięte oczy a teraz już widzą i wogóle wyobrażam sobie te aniołki :angel: ) Puz: szerokiej drogi i jedżcie spokojnie kochani 8) Pogoda w Wwie pochmurna, czasem wyjrzy słońce, nie pada 8) Quote
pasz Posted August 10, 2005 Posted August 10, 2005 mmbbaj napisał(a): Co do spotkania u Bei, to już wszystko wiem! Cieszę się, że się zobaczymy :lol: Mam tylko trochę tremy jak się zachowają Paszko i Bajan :hmmmm: ... Witaj Małgosiu! :D Pamiętaj że na takie sptkanie najlepsza w świecie jest ignorancja - chłopaki się pogodzą. W końcu Pałasz to "opiekun" naszych wszystkich osiedlowych piesków. On lubi pomruczeć- tak poprostu ma, a że przy tym się komicznie marszczy na czole- to już taka jego uroda... :lol: :lol: Quote
mmbbaj Posted August 10, 2005 Posted August 10, 2005 pasz napisał(a): Witaj Małgosiu! :D Pamiętaj że na takie sptkanie najlepsza w świecie jest ignorancja - chłopaki się pogodzą... Witaj Asiku :P ! No widzisz ...bo ja jeśli chodzi o Bajana to jestem straszna panikara :oops: i przyznaję się do tego bez bicia :lol: Quote
pasz Posted August 10, 2005 Posted August 10, 2005 mmbbaj napisał(a): Witaj Asiku :P ! No widzisz ...bo ja jeśli chodzi o Bajana to jestem straszna panikara :oops: i przyznaję się do tego bez bicia :lol: Pamiętaj że jak Ty się boisz to pies to czuje -więc głowa do góry -nic sobie nie zrobią. A ta Twoja panika....jest bardzo niepotrzebna. :agrue: :D :D Quote
bea100 Posted August 10, 2005 Author Posted August 10, 2005 pasz napisał(a):...Pamiętaj że jak Ty się boisz to pies to czuje ... ... A ta Twoja panika....jest bardzo niepotrzebna. :agrue: :D :D Mmbbaj: Tak, Pasz ma świętą rację, psy są jak najczulszy barometr, my czasem o tym zapominamy i ,,się zapominamy" a psy wiedzą, czują, widzą...wszystko. My tylko potem się ,,dziwimy" skąd u psa taka reakcja a nie inna :wink: Będzie dobrze 8) ...no i właśnie wyszło ładne słoneczko a Monia się grzeje rozwalona na materacu na balkonie :D Żeby jeszcze ten wiatr się uspokoił, martwię się o podróż naszej Puz, w TV pokazywali zatarasowane drogi przez zwalone drzewa :roll: Quote
bea100 Posted August 10, 2005 Author Posted August 10, 2005 Puz jest w Radomiu, wszystko OK, droga dobra, ma ok 100 km do Wwy 8) ok 19tej powinnam się już z nią ucałować :P Quote
bea100 Posted August 11, 2005 Author Posted August 11, 2005 To znowu ja, wasz reporter :lol: Puz, Pasz z TZtami oraz Hasta i Pałasz dotarli do mnie ok 20tej i byli tylko chwilkę. Hasta jest bardzo podobna do siostrzyczki i ma wspaniały charakter :D Wspaniała dziewczynka :D Pałasz zachowywał się dostojnie, między nim a moim azjatą Bejem nie było zgrzytów. Siostry bawiły się w turlanie i w berka i ,,dogadały się" natychmiast :P Szkoda, że tak krótko to spotkanie trwało :( Potem ja sama na chwilkę wpadłam do Hani ( i do maluszków), są takie cudne, że brak słów :D Puz: napisz jak dojechałaś i jak Ty dzisiaj kochana bo od rana w pracy? zasypiasz pewnie na stojący bidulko :fadein: Quote
KUMPELka Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 bea100 napisał(a):...i byli tylko chwilkę... A ja tak liczyłam na zdjęcia :( Opowiem Wam tylko co zrobił wczoraj wieczorem Kumpel :oops: Codziennie wieczorem wychodzimy na spacer do parku (w to samo miejsce) gdzie Kumpel bawi się z 2 bokserkami, bułterierką:wink: i yorkiem - Lordem. Wczoraj doszedł nowy kolega - 7 mies. malamut. Chciał się pobawić z bokserką i skoczył na nią a Kumpel w tym samym momencie skoczył na malamuta z pianą na pysku i...ledwo go odciągnęłam :-? . Dodam, że malusi york także się rzucił na malamuta - komicznie to wyglądało :wink: Harem sobie zrobili czy co :lol: A my wszyscy stanęliśmy jak wryci widząc co te psy wyprawiają. Nic się nie stało naszczęście ale popis dały. Oczywiście wyciszyłam Kumpla i dałam mu do zrozumienia, że nie toleruję takiego zachowania. Myślę jednak, że zarówno dla kumpla, jak i dla yorka malamut (przynajmniej narazie) jest spalony jako kompan do zabawy. Czy macie podobne doświadczenia? Jak sobie radzicie w takim wypadku? Ps. Kumpel wszystkie psy traktuje bardzo przyjaźnie i byłam bardzo zaskoczona takim zachowaniem. Quote
pasz Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 BEA bardzo miłe spotkanie choć krótkie... :( Następnym razem będzie dłużej.... :D siostry są przecudne i takie podobne. Napatrzeć się nie można jak cudnie się rozumieją. Hasta jak przyszła do Pałasza to wpakowała mu się do kojca i rozwalona zasnęła a ten chodził i sprawdzał czy oby śpi. Dziękujemy za zaproszenie i spotkanie :D P.s. Szyba właśnie sie wstawia... Quote
puz Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 :lol: Było krotko miło i przyjemnie, szkoda ze do Hani nie dotarłam ale same utrudnienia :( Za tydzień znowu do Warszawy .............. :lol: w sobote Quote
bea100 Posted August 11, 2005 Author Posted August 11, 2005 [quote name='pasz']BEA bardzo miłe spotkanie choć krótkie... :( Następnym razem będzie dłużej.... :D ... Dziękujemy za zaproszenie i spotkanie :D ... Stanowczo za krótkie :roll: Za ..następny raz" trzymam za słowo 8) To ja dziekuję za takie miłe chwile :P no i dzięki za wieści 8) Puz: :angel: Kumpelka: ogary mają ogromny instynkt stadny, wiadomo dlaczego :lol: Tam zrobiło się z czasem zgrane stado; mówiłaś, że spotykacie się w takim gronie codziennie. Co się stało? Dołaczył outsider czyli ,,ten obcy" ( nie zsocjalizowany prawidłowo malamut) i zrobiła się zawierucha. To stado zgodnie współpracowało (napisałaś, że York rzucił się Kumplowi na pomoc. Też samiec a gabaryty nie mają tu nic do rzeczy). Co zrobić? Niewiele można. Tzn jesli chcecie sobie zadać trud to jeśli pojawi się trudnego charakterku malamut to odejść z nim i z jednym z psów ,,ze stada" daleko ( by się nie widziały z resztą) i zapoznawać psy z nim pojedynczo i niech się pobawią, poznają i zaakceptują ,,nowego" towarzysza zabaw. Odejdż najpierw z Kumplem i malamutem, potem niech zrobi tak samo własciciel Yorka. Poobserwujecie co się będzie działo :-? Tylko na smyczach, nie luzem. Tylko uważnie bo może być i jeżenie się i potem pójście na łapy czy atak ( ale nie musi). Malamuty wogóle mają trudne charaktery i o tym trzeba pamiętać. A Kumpel też gorącej krwi młodziak i nie ma ,,wytrzymania", którego nabierze z wiekiem :P Dodam jeszcze, że to malamut nie zachował prawidłowego ,,psiego Savoir-Vivre" i jemu brak psiej ogłady i stąd ta zadyma. Może lepiej jednak by chodził w inny koniec parku? Quote
KUMPELka Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 bea100 napisał(a): Kumpelka: ogary mają ogromny instynkt stadny, wiadomo dlaczego :lol: Tam zrobiło się z czasem zgrane stado... Dodam jeszcze, że to malamut nie zachował prawidłowego ,,psiego Savoir-Vivre" i jemu brak psiej ogłady i stąd ta zadyma. Może lepiej jednak by chodził w inny koniec parku? Bea - myślę podobnie. Trudno jednak zabronić innym psom wchodzenia na "nasz" teren :-? Mam tylko nadzieję, że dogadamy się z właściecielem malamuta i spróbujemy psa zsocjalizować :wink: z nami - trudno będzie ponieważ zauważyłam, że malamut jest niewybiegany i wprost go rozrywa :-? Próbowaliśy tamtego dnia odejść żeby Kumpel zapoznał się z malamutem ale oba psy były bardzo rozjuszone - Malamut chciał skakać a Kumpel atakować 8) Spróbujemy za kilka dni. Z drugiej strony podobało mi się zachowanie Kumpla (oczywiście skarciłam go za taki atak) - myślę, że tak samo broniłby rodziny. Widzę jednak po tym ataku, że najważniejszą rzeczą w wychowaniu psa jest nauczenie go bezgranicznego posłuszeństwa żeby w każdej ekstremalnej sytuacji mnie słuchał. Póki co, Kumpel ładnie się słucha tylko wtedy gdy mam smakołyki 8) - taki mały cwaniak :wink: Dziękuję Bea Quote
bea100 Posted August 12, 2005 Author Posted August 12, 2005 KUMPELka napisał(a):...najważniejszą rzeczą w wychowaniu psa jest nauczenie go bezgranicznego posłuszeństwa żeby w każdej ekstremalnej sytuacji mnie słuchał. ... Tak, słuzy do tego MAGICZNE słowo SIAD, które MUSI być wykonywane w 100% na 100 (dosłownie na odruch Pawłowa) i które już niejednego psiarza i jego psa uratowało przed ekstremalnymi sytuacjami (nie tylko np przed wybiegnięciem pod samochód ale i przed pogryzieniem też itd). Jak widzisz niebezpieczną sytuację natychmiast wydaj komendę ,,siad". Pies usiądzie (odruchowo) i ,,wybije się z rytmu" czyli przerwie niepożadane zachowanie. odwrócisz jego uwagę. Masz czas zapiąć smycz ( o ile jest luzem) i oddalić się od zagrożenia. Jeszcze jedno: a za co Ty ,,skarciłaś" Kumpla hę? On zachował się tak jak każdy inny porządny pies na jego miejscu... :roll: a Twojej KARY nie zrozumiał :roll: Zajrzyj na ,,Wszystko o psach" i na temat ,,Bolesne kłapanie szczęką", tam napisałam trochę co ja myslę (o KARCENIU czy o kolczatkach m innymi i o szkoleniu czy odruchach itd) Quote
KUMPELka Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 bea100 napisał(a):... Jeszcze jedno: a za co Ty ,,skarciłaś" Kumpla hę? On zachował się tak jak każdy inny porządny pies na jego miejscu... :roll: a Twojej KARY nie zrozumiał :roll: Zajrzyj na ,,Wszystko o psach" i na temat ,,Bolesne kłapanie szczęką", tam napisałam trochę co ja myslę (o KARCENIU czy o kolczatkach m innymi i o szkoleniu czy odruchach itd) Bea - zaraz poczytam. A moje skarcenie polegało na tym, że kucnęłam obok Kumpla i mówiłam spokój i ogólnie starałam się go wyciszyć :P Szeptałam mu do uszka czułe słówka :wink: , że musi stać spokojnie i się słuchać. Ale wiesz - właściwie to masz rację - przecież on zachował się normalnie: jak ktoś atakuje sforę to trzeba jej bronić. Na usprawiedliwienie powiem tylko, że zaskoczył mnie ten nagły atak i stąd całę zamieszanie :oops: - moja wina :modla: Na przyszłość będę się starać wyprzedzać w myślach takie zgrzyty :P Teraz Kumpel ma mętlik w głowie - ma bronić ale siedząc cicho :lol: - istny kogiel mogiel :wink: Quote
bea100 Posted August 12, 2005 Author Posted August 12, 2005 KUMPELka napisał(a):...moje skarcenie polegało na tym, że kucnęłam obok Kumpla i mówiłam spokój i ogólnie starałam się go wyciszyć :P Szeptałam mu do uszka czułe słówka :wink: , że musi stać spokojnie i się słuchać. ... Teraz Kumpel ma mętlik w głowie... Wyciszenie psa polega na natychmiastowym odwróceniu jego uwagi od tego co robi ( oraz od tego co zamierza zrobić) :P Zero naszego podekscytowania. Stoicki spokój szachisty :lol: Psa na smycz i odejść daleko i pobawić się ulubioną piłeczką czy porzucać mu patyczek, cokolwiek :wink: Oj Kumpelka. Jesli zwrócił na siebie Twoja uwagę, uwagę LIDERA (kucnęłaś i mówiłaś mu ,,czułe słówka") to de facto...go nagrodziłaś na jego agresywne zachowanie ( nie uważasz :-? ) Quote
mmbbaj Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 O jakiej Wy obronie stada mówicie Kochane? :o :D Kumpelko, napisałaś, że malamut chciał się pobawić z bokserką, a nie napadł na nią :hmmmm:...Nie wydaje mi się żeby Kumpla zachowanie wynikało z poczucia jakiegoś zagrożenia dla "stada"...raczej może dla jego w nim pozycji. Sceptycznie też podchodzę do tego czy Kumpel te psy traktuje jak swoje stado, wg mnie to są jego znajomi od zabawy :P Uważam też, że Kumpelka powinna była wyraznie pokazać, że takie zachowanie się nie jest właściwe. I co takiego złego zrobił malamut wg Ciebie Bea, że chciał się włączyć do zabawy? Miał do Kumpla napisać podanie? :lol: Kumpelko - brakuje opisu w jaki sposób malamut to zrobił bo może jednak wysyłał do pozostałych piesków odpowiednie sygnały?Nie piszesz jak się zachowały bokserki? :-? Bajan jak chodził do psiego przedszkola bardzo tam nie lubił małej suczki haski (pamiętasz Bea?) i zachowywał się do niej nieładnie, mimo, że z innymi psami nie było problemów. Nie lubił też malamuta z naszego bloku (młodszy od niego) nic mu co prawda nie robił, ale wyraznie traktował inaczej niż psy, które czasem spotyka, z miejsca pokazywał swoją wyższość. Nie stawiam tu wspólnego mianownika, ale może coś w tym jest? :-? Puz :P - jutro jedziemy znowu w Twoje strony, odezwę się! Quote
KUMPELka Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 bea100 napisał(a):...Oj Kumpelka. Jesli zwrócił na siebie Twoja uwagę, uwagę LIDERA (kucnęłaś i mówiłaś mu ,,czułe słówka") to de facto...go nagrodziłaś na jego agresywne zachowanie ( nie uważasz :-? ) Uwagę owszem - zwrócił wszystkich na siebie :wink: :-? Ojoj - masz rację, powinnam go zainteresować czymś innym a nie tłumaczyć, że się źle zachował :oops: Człowiek uczy się całe życie :oops: Dziękuję Bea - zastosuję w praktyce Twoje rady na przyszłość. Quote
bea100 Posted August 12, 2005 Author Posted August 12, 2005 mmbbaj napisał(a):O jakiej Wy obronie stada mówicie Kochane? :o :D ... Nie wydaje mi się żeby Kumpla zachowanie wynikało z poczucia jakiegoś zagrożenia dla "stada"...raczej może dla jego w nim pozycji. ... Sceptycznie też podchodzę do tego czy Kumpel te psy traktuje jak swoje stado, wg mnie to są jego znajomi od zabawy :P ... Nieuważnie przeczytałas moje wypowiedzi. Ja nie napisałam ani słowa o ,,obronie stada". Napisałam za to , że znające się nawzajem psy czyli ,,w stadzie" WSPÓŁPRACUJĄ. Ładnie się potrafią nakręcać nawzajem. Psy, które się bawią codziennie (lubią) tworzą stado ( ogary to robią szybciej niz inne rasy). Taka ich natura. 8) Kumpelka napisała ,,że malamut nie wybiegany i że go rozrywała energia", czyli wynika mi z tego, że ten pies spowodował problem. Młody bez doświadczenia pies (ostrej rasy) bez prawidłowej socjalizacji. Zamiast się spokojnie przywitać i wykonać przepisowe CSy ( czyli ,,napisać podanie" :lol: ) nie zachował psiej ogłady ( ważnej zwłaszcza gdy obcy pies podchodzi do psów, które się już znają czyli do ,,stada" z ustalonymi zwyczajami i hierarchią). To tylko moje domysły, bo sytuacji nie widziałam przecież. Ciekawa jestem, jak wg Ciebie Mmbbaj Kumpelka powinna była prawidłowo zareagować na zachowanie Kumpla? Inna sprawa to taka, że nasze psy mają swoje sympatie i antypatie (tak jak my ludzie je miewamy) i na to też trudno coś poradzić :wink: Quote
KUMPELka Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 mmbbaj - rzeczywiście niedokładnie opisałam jak "wparzył" malamut :wink: Psiaki się bawiły aż tu nagle, poprostu znikąd, wparował malamut i odrazu doskoczył do bokserki - dla Kumpla mogło to wyglądać jak atak - dla mnie samej było to duże zaskoczenie: skąd i jak się tu znalazł??!! Psiaki, z którymi się spotykamy codziennie mogą stanowić dla Kumpla swoiste stado - tym bardziej, że są to wszystkie (prócz) yorka, suki :-? i to wszystkie młodziutkie. Nie znam się tak dobrze na psychice psów ale myślę, że tak było i jest. Jeszcze jedno - oczywiście mmbbaj, Kumpel mógł poczuć zagrożenie swojej pozycji jako dominującego samca wśród suk - masz rację. :beerchug: Podsumowując uważam, że Kumpel miał prawo napaść na malamuta w obronie bokserki z takich czy innych powodów - tylko potem ja zawaliłam, ponieważ wyraźnie nie dałam Kumplowi do zrozumienia czy zrobił dobrze, czy źle :roll: Wynikało to z mojego zaskoczenia i braku doświadczenia w podobnych sytuacjach. Wydaj mi się, że najlepszym wyjściem byłoby odsunąć uwagę Kumpla od malamuta albo poprostu sięwynieść. :-? MOże macie jakieś inne wyjścia awaryjne 8) Quote
KUMPELka Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 [quote name='mmbbaj']... Puz :P - jutro jedziemy znowu w Twoje strony, odezwę się! My także jutro jesteśmy w Krakowie i zostajemy do poniedziałku - więc koniecznie proszę nas wpisać na listę odwiedzin :buzi: Ps. Bokserka warknęła bo też ją zaskoczył :wink: Quote
bea100 Posted August 12, 2005 Author Posted August 12, 2005 KUMPELka napisał(a):...Bokserka warknęła bo też ją zaskoczył :wink: No i wyszło chyba ,,na moje" :wink: Quote
mmbbaj Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 KUMPELka napisał(a):... My także jutro jesteśmy w Krakowie i zostajemy do poniedziałku - więc koniecznie proszę nas wpisać na listę odwiedzin :b No, to podaj koniecznie wasz nr komórki na pv :D bo my jeszcze nie wiemy w którym dniu będziemy w samym Krakowie, to się umówimy :P A co do Puz, to Ona ma chyba to wesele i może nie będzie mogła :( ? Quote
puz Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 [quote name='"KUMPELka"'][quote name='mmbbaj']... Puz :P - jutro jedziemy znowu w Twoje strony, odezwę się! My także jutro jesteśmy w Krakowie i zostajemy do poniedziałku - więc koniecznie proszę nas wpisać na listę odwiedzin :buzi: oj dziewczyny ile mam wam powtarzac ze jutro jade na to wesele :evil: no dobra daje wam inne wiesci w niedziele sie urywam z tamtad po południu jade do swoich pociech na wies w strone Tymbarku, zapraszam Was serdecznie chyba w poniedziałek zrobimy zlot u Bohunów daje nr na PW do ofiar zapominalskich zeby dzwoniły Bohuny-kierunek Niepołomice stos cyfróke i wiadro usmiechu zabieramy + drugie wiadro słońca Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.