Jump to content
Dogomania

APEL O POMOC! Satelita. DT, DS NATYCHMIAST!! JUŻ W NOWYM DOMU!!!!


Recommended Posts

  • Replies 532
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

koss napisał(a):
AGATKO -ja RÓWNIEZ zawiadomie Dorotę ( p.Kwiecińską ) aby udzieliła nam glejtu zaufania-,jeżeli koszty będą ponad....ale zadzwoń jescze rano do przychodni ( ja bede z rana poza )i zapytaj się czy nie ma ,któreś z nich dyżuru -oni w soboty dyżuryją do 18.00 o ile pamietam...MASZ 100 -TĘ MOJA JAK W BANKU -,MOŻEMY SIE SPOTKAC-JEZELI JESTES Z GDYNI ,lub podaj konto na priv.:pTAK SIE CIESZE....



Koss, spokojnie, narazie wyłożę, zobaczymy ile to wszystko będzie kosztować. A jeśli chodzi o sposób przekazu pieniążków to w gdyni raczej nie bywam. Ale może masz ochotę przyjechać z czworonogiem na spacer po wejherowskim lesie- znam boskie trasy :)

Posted

Bardzo mile informacje,mam nadzeje,ze moje marudzenie nie bylo na darmo.Czym wczesniej sie konkretnie zdiagnozuje BIEDACZKA tym szybciej bede mogla kogos o tej naglacej sprawie przypomniec.Sami beda zdziwieni,ze tak szybko zapadla decyzja by przedstawic jego innemu lekarzowi.Trzymam kciuki,jesli moje pieniazki,co przeleje w poniedzialek nie wystarcza,to i tak juz wszczelam z Niemcami zbiorke,mam nadzieje,ze skutecznie.Napewno pomoge!!!
A moze jakies zdjecie jutro,jesli to mozliwe?

Posted







Cytuję dzisiejszego maila od kierowniczki:

"Aktualnie dostaje Rimadyl i jest
naświetlany lampą bioptronową w miejsce rany i na kręgosłup.
Przechodził kurację antybiotykową betamoxem i synergalem. Łapę miał
przemywaną octaniseptem, pigemntem i różnymi maściami od ziołowych po
antybakteryjne ale w tej chwili nie pamietam jakie... W razie innych
potrzebnych informacji dzwoń!
Rana się mocno osuszyła ale pewnie głównie ze względu na wiek proces
gojenia bardzo powoli postępuje.
Jeśli chodzi o stawy to stan pogorszył się w raz z ochłodzeniem.

Uważam (zresztą po konsultacji z lekarzem), że te zmiany na łapie mają
podłoże na tle nerwowym i on to poprostu rozlizuje. Jednak mam obawy
przed podaniem mu leków uspokajających a kołnierz nic nie pomógł."

Posted

Agatko -moje czworonogi: to Antek ,który nienawidzi długich spacerów...(serce,wodobrzusze,i nie tylko) i Zoska zwana "waryjatką"- umarłaby ze strachu na widok innego miejsca niz to znane:shake: ( to sunia z przeszłoscia ...:-( A tak poza tym mieszkam przy samym lesie...prosze podaj konto -nie lubie długów, a w pon .musze być w banku - to zrobię przelew:p
Te wszystkie wyniki miej dla DOROTY- ona juz mnie wypytywała...no ..nieśmiało sie ciesze...;)
-Tylko zazdrościc takiego schroniska-jest wierne znaczeniu tego słowa i jaka fajna to Kierowniczka...:loveu:

Posted

Kurcze, Koss, ale ja sie boję, że być może te pieniążki nie będą potrzebne albo nie w całości i będziemy tak sobie przesyłać i odsyłać? I tak idziesz do banku dopiero w poniedziałek, więc wstrzymajmy się do jutra, dobrze? Będę wiedziała dokładnie, ile trzeba.

Wyniki Satelity i fragment maila o leczeniu wydrukowany. Zabierzemy wszystko do weta.

Posted

W reportażu widziałam i Panczitę i Snikersa i Marzyciela :lol:
Koss , schronisko rzeczywiście zmieniło sie i to baaaardzo:multi: , a szefowa jest ok.:lol:
Agatko biorę aparat , ale ponieważ nie dowierzam rzeczom martwym , jesli możesz zabierz również abyśmy mogły porobic fotki;)
Wioletat, nie marudzisz :lol:;), gdyby tak jeszcze domek .... chociaz DT udało się :oops:, byłoby super , ale wiem że to trudne ... tak tylko sobie marzę :oops:

Posted

agatko jak zostanie, to zostawisz sobie na wyróznienia przy ogłoszeniach lub na cegiełke dla tej bidy chorej( ale mi sie otwiera inny wątek -ten Snikersa)

Posted

Dziekuje za przeslanie wyniku,ja jestem malo kompetentna,i jutrzejszy bylby wazny do porownania.Jednak WAS podziwiam,ze odrazu wszystko macie do zalatwienia,cudownie,ze tak wspolpracujecie.Ja dzisiaj dzwonilam do znajomej z fundacji,ktora pomaga mi .Dlategotez chcialabym zapewnic,ze nastepne 80 euro udalo mi sie jeszcze na BIEDACZKA zalatwic.To bylo na mojego starucha ,wilka,ktorego wyciaglam ze schronu i sama jego sponsoruje,ale pomyslalam ,ze teraz wazniejszy ON,ja sama dam rade podolac z moim Wilkiem.Tak wiec dosle w tygodniu jak je otrzymam.Prosze o dokladne badanie,nie tak jak to jest:"nastepny prosze"

Posted

Zrobiłam porządek z banerkami. Koss, w takim razie podam Ci mój nr konta na priv, weźmiemy z lecznicy rachunek. Jak coś z Twoich pieniążków zostanie to wpłacę je na Ducha z mojego banerka- on, żeby przeżyć potrzebuje 1400 zł w miesiącu.

Posted

Wiem, że słabo.Najwidoczniej nie umiem zakładać aukcji cegiełkowych- ale próbowałam :-(

Wróciłyśmy z Satelitą od weta. Diagnoza potwierdzona. Temu psu potrzeba domu!!!! Rimadyl przynosi dobre efekty, pies dzisiaj dość sprawnie sie poruszał. P. Kwiecińska obejrzała jego wyniki - zadziwiająco dobre jak na takiego psa, morfologia ok , mocznik też, węzły chłonne niepowiększone. Podawane leki- ok. Pochwaliła naświetlanie lampą. Nie miała zastrzeżeń-poza tym, że powinie nosić większy kołnierz, żeby absolutnie nie dopuścić do lizania rany. Lizanie może być spowodowane bólem stawów- ta jedna rana na nodze jest przerośnięta- w innym wypadku usunęli by ją operacyjnie i połączyli fragmenty zdrowej skóry. Jeżeli chodzi o niesprawny tył, prawa strona gorsza od lewej, powinien przebywać w ciepłym pomieszczeniu.
Satelita był niesamowicie ufny, szczęśliwy, że na nim skupiła sie uwaga... po prostu piękny był. Waży 27, 2 kg. Dostał tego błysku w oku, nawet z zainteresowaniem obwąchał gabinet. Słabo widzi i słabo słyszy. W gabinecie można z nim zrobić wszystko.P. Kwiecińska powiedziała jasno: WYJDZIE Z TYCH SWOICH CHORÓBSK, ALE ON MUSI MIEĆ DOM!!! Musi mieć kogos, kogo będzie kochał, i kto będzie kochał jego, bo ten pies chce kochać całym sobą. To jest dla niego jedyna motywacja do walki o własne zdrowie.

Zapomniałabym dodać, ze w środę jedziemy z Rossą na rentgen- postaramy sie go tak wykonać, żeby nie musiał być usypiany. Wizyta nic nie kosztowała.

Posted

Potwierdzam słowa Agatki:lol:
Psiak cudowny ,niesamowita przylepa , w gabinecie grzeczniutki , pozwalał na wszelkie badanie nawet stawów (tyłu)chyba go troszkę bolało bo po badaniu przeciagał swoje kosteczki ale mimo to zero agresji, w samochodzie grzecznie się zachowywał ,na początku troszkę zestresowany ale obok siebie miał Agatke ;), więc szybko się uspokoił , nie reaguje agresją na zabranie smakołyka , w samochodzie parówka zamotała się w kocyku , ja odruchowa wyciągnęłam rękę i mu podałam mimo że on nochal miał prawie przy , po chwili zorientowałam sie ze mógł mnie dziabnąć , ale nie, nawet żadnego pomruku nie było.
Dodam tylko że p. vet sugerowała opatrunek na łapkę z takiego bandażu siatkowego - aby był dostęp powietrza ( codziennie zmieniany) , no i kołnierz aby nie mógł tego sobie wylizywać , no i naswietlanie lampą jak najbardziej. Było jeszcze parę wskazówek odnośnie tego czy psiak dobrze przyswaja jedzonko a nie tylko "przepuszcza" przez siebie. Ogólnie była zachwycona jego charakterem , spokojem i ogólnie nienajgorszą kondycją . W ciepłym domku pod czułą opieką pana szybko "doszedł by do siebie" bo jemu najbardziej brakuje domku, gdzie zostałby wygłaskany , nakarmiony a oczka od razu by mu błyszczały, on nie potrzebuje długich spacerów , lata, gdy spacery byłyby potrzebne ma niestety już za sobą.
Jeszcze chyba zrobi się to rtg kręgosłupa tak jak pisała Agatka , ale to już ona będzie pilotować ;)
A potem , kochanky domku przybywaj jak najszybciej po naszego Satelitę , który da ci morze miłości , bo ten psiak po prostu CHCE kochać człowieka , ten bark kogoś kogo mógłby pokochac po prostu go "zabija" :placz:

Posted

cudownie,ja dopiero wróciłam do domu i oczywiście patrzę by móc dalej poinformować.A to znaczy,ze dzisiaj juz nie robiono krwi,czy znowu coś przeoczyłam?Szkoda,że cały czas musi nosić kołnierz,bo to psiaka dołuje,jest smutny.Sama wiem jak wzięłam na tymczas wysterylizowaną sunię na tymczas to wiem jak ona musiała cierpieć,że jeśli nawet teraz ten kołnierz jest w pobliżu to obchodzi go z daleka,a minęło już 3 miesiące.Ja jak prześlę pieniążki to oczywiście zróbcie proszę tak by ktoś potrzebujący miał pomoc.Ja przesyłam dzisiejszą informację z wizyty,aby szukać domku.Acha,pytaliście,czy ma gronkowca?Czy on jest dla ludzi zarazliwy

Posted

Nie pytaliśmy, ale na pewno bylibyśmy poinformowani, gdyby był zaraźliwy. Myślę, że o gronkowcu możemy zapomnieć- cały problem to teraz fakt, że rana nie chce się goić. Nie było sensu wykonywać badań, bo on ma dobre wyniki, został cały wymacany obejrzany, zważony. Apetyt też ma .w srodę ma mieć rentgen, chociaż ja powiem zupełnie szczerze- ze nie wiem, czy jest sens narażać go na stres, wydaje mi sie, że to badanie dużo nie wniesie:rezultaty po stosowanym na stawy leku są już widoczne. Humor miał taki, ze serce rosło! Tylko jakim kosztem... teraz znowu w schronisku cierpi pewnie jeszcze bardziej- bo znowu brak zainteresowania. No i w kołnierzu nie mieści się do budy... chłopcy mieli zrobić małe przemieszczenie i dać mu budę z duyżym wejściem. Wioletat, napisz mi proszę dokładnie, o co my teraz walczymy. Żeby opiekę nad nim przejęła Fundacja niemiecka? Czy żeby trafił do pani, o której kiedyś wspominałaś? Bo ja właściwie poza tym, ze jest dla niego szansa- nie wiem nic.

Posted

Agata-jeszcze w butach, a JUŻ zagladaM...mam dzisiaj dzeńńńńńńńńń!!!!Dzwoniłam nawet do Doroty,ale jej nie ma w domu-WIEDZIAŁAM, ze POTRAKTUJE piesa BARDZO RZETELNIE.... to bardzo miłe, że nie wzięła pieniędzy, ale chyba wolałabym zapłacić-przy innej bidzie będzie...
BOSZEsz Ty mój -dlaczego to tak jest na tej ......ziemi???
Swietnie rozumiem Twoje uczucia Agatko-jestem nawet zła:roll: na Ciebie za to wplatąnie mnie w jego historię-nie mogę sobie znależc miejsca ,cholernie jest mi źle:-(...i najgorsze,ze zabija mnie bezsilnosc....jeżeli Dorota mówi,ze to gł. sprawa głodu uczuć -to tak jest i mozna to jasno powiedziec-przy załatwianiu ...no i dobre pytanie AGATA-czego ,czy jest szansa taka ciut chociaz realna na dom w Niemczech???
Na razie -pobierzcie plakaty i rozwieszajcie- napisze do paru dogomaniackich znajomych z prosbą o pobranie i powieszenie na swoim terenie...AGATA -ON ZNAJDZIE DOM ,MUSI -W KOŃCU DO CHOLERY JEST JAKIS PAN BÓG OD PIESÓW!!!!

Tez mam mieszane uczucia, co do rtg.-sztuka dla sztuki...????PRZESLIJ konto -wyslę, abyś kupiła mu ten specjalny opatrunek , cosik lepszego do żarełka,może witaminy...i kup w moim imieniu cegiełkę -ja nie chcę wchodzić w kolejną ...musze trochę złapać oddech, mam trudne dni za sobą...

Posted

Ja zostałam poproszona o pomoc wprzetłumaczeniu ,tego linka,a poprosiła mnie znajoma z fundacji,z którą ja współpracuję.Przeczytałam i napisałam do mojej znajomej,co i jak.W czwartek rano zadzwoniłam na nr tu zamieszczony,gdyż nie lubię czekać.W rozmowie powiedziałam,iż jest ktoś kto chce pomóc.Jednak ,sama zostałam więcej wkręcona z moją znajomą,gdyż ta osoba,do której wysłaliście zapytanie to nie ma finansów ani miejsc.To już wieczorem w czwartek miałam okazję usłyszeć po rozmowie z tą P.Juttą.Owszem,powiedziała,że porozsyła prośbę o pomoc,ale dalsze e-meile,ktore od niej i tych zapytywanych osób otrzymałam.Niestety nie był iskierki nadzei,mogę te e-meile chętnie je tu zamieścić.Jedna osoba polecała drugą i tak dalej,że ktoś jest w Polsce i może mogłaby Satelitę przewieść do innego schronu,ale ona niemieckiej komórki w Polsce nie odbiera.A więc co?Nic!!!!Może była ochota,ale nic poza tym.Dlatego wczoraj wieczorem telefonowałam długo w sprawie Satelity ze swoją znajomą ,Birgit.To ona jednorazowo wysłała mi te 80 euro,które ja wam zaoferowalam po uzgodnieniu z nią.Poza tym same wiemy,że jest teraz ważne,czy ten gronkowiec jest zarazliwy,skoro nawet w schronie jest izolowany.My chcemy 100 % pewności,a nie że Satelita będzie komuś oferowany,gdzie są zwierzęta słabe,które ewentualnie mogą zachorować.Adopcja badz dt to jest ODPOWIEDZIALNOSC.
Dlatego prosiłam o te i inne informacje,by wiedzieć jak zformuować ten apel na Niemcy.Ja i Birgit to przejełyśmy i będziemy ciągnąć aż do uzyskania celu.Prosze naprawdę dać mi czas,myślałam,że ta wizyta może coś potwierdzić,bądż wykluczyć,ale widzę,że nie każdy to tak postrzega,szkoda.Jeśli jestem dla Was nie odpowiednia w myśleniu to zapomnijmy,ja tylko dobrze chciałam,a nie jeszcze z tego problemy.

Posted

Mam jedno konto na allegro, z którego założyłam aukcję, więc nawet w Twoim imieniu nie mogę kupić tego, co sama wystawiłam na sprzedaż. Ale z tych pieniążków , które wysłałaś wyślę część na Ducha bezpośrednio na konto fundacji, która się nim zajmuje. Ja sama zła jestem, bo wkręcam się w te bidy a potem spać nie mogę i wszystkie dziedziny życia kuleją: praca, dom, rodzina... bo jak człowiek myśli o jednym to trudno sie angażować w drugie.
W ogóle to nienawidzę dysponowa czyimiś pieniędzmi. W dodatku Rossa dała mi dzisiaj 50 zł mimo że nie płaciliśmy za wizytę. Opatrunki na pewno będą w schronie, więc może kupię Satelicie jakiegoś dobrego Royala za Wasze pieniążki? polecacie coś konkretnego?
nawet nie wiedziecie, jaki Satelita był dzisiaj... piękny! Widzieć go w nowych okolicznościach przyrody... matko. Siedział koło mnie na tylnym siedzeniu, śmierdział okrutnie, i opierał się mnie całym ciałem, taki gotowy na wszystko, co go czeka. bez sprzeciwu. Ten jego wzrok, ta ciekawość mimo braku sił... on po prostu ożył. Trochę go z Rossą poczesałyśmy. A teraz, *****, znowu schron i brak człowieka :placz::placz::placz:

Posted

Ja nie rozumiem. Przecież wizyta potwierdziła diagnozę. Poza tym pisałam, ze Satelita od dawna już nie jest izolowany, bo nie ma takiej potrzeby, przebywa w boksie z kolegą, wychodzi na spacery ze mną- wiec nie może zarażać.

nie wiem czego oczekujesz?? że powiem, że ma gronkowca, zaraża, i leki zlikwiduja problem? Przepraszam za zniecierpliwienie, ale mam wrażenie, że nie przyjmujesz tego, co piszę: źródło problemu jest oczywiste, powtirdziło je dwóch lekarzy- depresja i brak domu, człowieka. Żadne inne badania nic nowego ni wykażą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...