Kostek Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 przy niczym sie nie upieram od zawsze bylam przeciwna adopcja gdzie ktos sam nie przyjezdza zobaczyc psa tylko zobaczy go pierwszy raz jak sie go zawiezie...bez wzgledu na to czy to Warszawa Gdansk czy Honolulu adopcje daleko od schronisk nie sa zle i temu przeciwna nigdy nie bylam! tylko dla mnie to ze ktos mowi fajne rzeczy przez telefon nie jest wyrocznia ze na pewno jest dobrym czlowiekiem,przez telefon mozna powiedziec wszystko i nie raz sie o tym moglismy przekonac...a to ze ktos ma chore zwierze tez nie musi swiadczyc o gigantycznym sercu-przykladow tez nie trzeba daleko szukac jak ludzie naprawde chca to znajda czas i checi aby przyjechac i z psem sie poznac, Sunieczke adoptowali ludzie z Karkowa i dali rade przyjechac Quote
pumcia02 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Kostek napisał(a): jak ludzie naprawde chca to znajda czas i checi aby przyjechac i z psem sie poznac, Sunieczke adoptowali ludzie z Karkowa i dali rade przyjechac przyjechal syn babki ktora adoptowala sunie, przy okazji bedac w warszawie. a z babka ktora ją wziela rozmawialismy tylko i wylacznie przez telefon. no ale nie ma co sie spierać. Quote
Kostek Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 ja oddawalam im sunieczke i byl syn z mamusia;) dlatego wlasnie upieram sie przy tym ze jak ktos chce to moze umowe podpisywal syn i mamusia mowila ze to bedzie jego psiak i on ma spisywac umowe Quote
pumcia02 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Kostek napisał(a):ja oddawalam im sunieczke i byl syn z mamusia;) dlatego wlasnie upieram sie przy tym ze jak ktos chce to moze umowe podpisywal syn i mamusia mowila ze to bedzie jego psiak i on ma spisywac umowe syn był ze znajomą z pracy, z która przyjechał do warszawy... A mamusia dzwonila pozniej i sie dziwila, że Sunia taka duża :) Quote
Kostek Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 no to fajnie sie do siebie odzywaja w takim razie :D Quote
ania_sami Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 no wiec wlascicielka azylu wyrazila zgode na podroz:) i namawia znajomego zwiazanego z azylem(zbyszka:P) by zawiozl go samochodem. wszytko wyjasni sie w najblizszym czasie jakos. dobrze by bylo zeby falbis pojechal juz w piatek Quote
Kostek Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 zartujesz z tym nawiasem? o matko to ja zycze udanej(nie zartuje)podrozy,ktora z Was taka odwazna i jedzie? Quote
pumcia02 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 nie zartuje hehe. ja odwazna i siekowa. z tym ze zbyszek sie opiera i chyba trzeba na transportowym napisac jednak... Quote
pumcia02 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 zalozylam watek na transportowym. Oj Falbanku pojedziesz tam! Quote
ania_sami Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 dobrze by bylo jakby znalazl sie ktos kto mogl byc zmiennikiem w prowadzeniu samchodu, to zbyszek chetniej przyjme propozycje podrozy. Quote
ania_sami Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Mariola przychodz!! nie odbiore Ci tej przyjemnosci napisania:) Quote
mru Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 no no! <tupie> co jest? :D pojechał? :confused: Quote
pumcia02 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 wstepnie jedziemy w czwartek. dzisiaj bede rozmawiac z pania od falbisia. tylko nadal glupio sie czuje ze wykorzystuje ludzi ktorzy przyjezdzaja po kame i kanona z poznania :D Quote
ania_sami Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Zwlaszcza, ze myslei inaczej w sprawie transportu:) ale sama mowilas ze panie bardzo szczesliwe z powodu ksieznkiczki i ksiecia. i ze moga Falnisowi pomoc. :) Wiec niech Ci nie bedzie glupio! Quote
pumcia02 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 nie moge dodzwonic sie do pani od Falbisia, ma wylaczony tel badz nie ma zasiegu.. Quote
mru Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 mam nadzieje, ze to tylko dlatego :( Quote
pumcia02 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 z powodów rodzinnych kobieta nie może na razie wziąć Falbiego :-( mąż ją praktycznie wyrzucił z domu, nie daje złotówki na dzieci i biorą rozwód... mozliwe ze na dzien jutrzejszy nie bedzie miała gdzie byc z tymi dzieciakami no i ze zwierzakami :placz: ale obiecała, że jak nie znajdziemy mu domu, a jej sytuacja sie ustabilizuje to go przygarnie. jak odebrała telefon to od razu wiedziałam ze cos nie tak, płakała jak powiedziałam ze trzymam za nią kciuki i żeby się ułożyło... Quote
ania_sami Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 biedna kobieta.... A falibis ma niewyobrazalnego pecha... Mariola to moze on zamiast Rudasa? chociaz sama nie wiem im obojgu by sie pzydalo... Quote
pidzej Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 ojezuuu, znowuuuuuuu... chyba Falbisiowi by się bardziej przydało miejsce... Rudas nie ogarnia:cool1: Quote
pumcia02 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 dzisiaj chce mu kupić karme lighta. z tamtego bazarku mam jeszcze 35zł Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.