Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='esperanza']Nie, niestety nikt nie dzwonił...
Wiem od dr Marzeny, że za około 2 tygodnie jakaś rodzina z W-wy chce wziąć Morelkę do dt i poszukać jej domu stałego.[/QUOTE]
Żeby chociaż jej sie udało znaleźć domek..........

Posted

Dziś byłam u kotów na Kocim Polu.
Wyłożyłam felixa, jeden nowy wielki czany wyrudziały i wyleniały kocur (chyba) był tak głodny, ze jadł mi pod nogami...
Trzy inne siedziały dalej czekając aż odejdę.
Młody pręgusek siedział pod balkonem obok i nie podchodził.
Nikogo ze starej ekipy nie ma.
Kiedy ochodziłam wylazła na balkon jakaś pinda w szlafroku i wrzeszczała, zebym posprzątała. Co za jacyś ludzie beznadziejni tam mieszkają.
Jestem pewna, że zrobili jakąś krzywdę tamtym kotom ze starej ekipy.
Jestem bezslina i wsciekła.

Co u kotów w schronie?
Kuba mówił mi, ze są tylko 3 w biurze, to prawda???

Posted

Magaaaa, ludzie są tacy beznadziejni nie tylko tam. Niedawno karmicielka do mnie dzwoniła i mówiła o problemie dokarmiania czyli jak ludzie wrzeszczą gdy kotom daje jeść. Poradziłam jej posługiwanie się tekstem z użyciem słów Stowarzyszenie, zezwolenie prezydenta itp. I nawet atak z tekstem ze zadzwoni na Straż Miejską ze jej przeszkadzają a to już niemalże pod ustawę o ochronie zwierząt :). Wiesz taki tekst naszpikowany "ważnymi " słowami pomaga. Jeszcze można przypomnieć nauki św Franciszka. J
Ja totalnie uziemiona po George mi chwilowo padł i nigdzie jechać nie mogę az mechanik go wyleczy. :)
Chodzę na działki i poznałam pana który działkowe koty dokarmia.Niestety moja sunia kotów nienawidzi i nie mogłam nawet spokojnie porozmawiać bo szczekała a pan się denerwował że koty straszy. Może uda mi eis go jeszcze raz napotkać :)
Polowanie na Haszbarowe koty z powodu zniknięcia takowych zakończone fiaskiem :(

Posted

Może faktycznie ktoś tym kotom krzywdę zrobił.
Ciekawe, kiedy dostaniemy wreszcie dofinansowanie na zabiegi. Na jesieni, czy w zimie?
Sprawa wlecze się od stycznia.

Kto może jeżdździć do Czerwina i podrzucać jedzenie matce i dwom szczeniakom?
Ostatni raz one dostały jedzenie chyba w czwartek, czy piątek :-(
Miejsce w lecznicy w Tobolicach czeka na maluchy. Zostaną tam odrobaczone, zaszczepione, a gdy nabiorą odporności pojadą do schroniska. Chyba, że wcześniej znajdzie się dt.
Magaaaa, bebcik, Danuta S, proszę popytajcie znajomych, kto może pomóc transportowo, w karmieniu, w łapance. Głodne maluchy powinny szybko wejść do klatki. Im dłużej będą żyły w lesie, tym trudniej będzie je oswoić.

Posted

Pytam i szukam ale cóż.. Ci co pomogliby to wyjechali a ci co zostali nie mają czasu czyli mają w obojętności. Ja już nawet do uczniów pisałam ale nic się nie udało. George nadal u mechanika :(

Posted

Proszę pytajcie dalej.
Te 2 sunie, które złapałyśmy nadal są dzikie. Co prawda już nie gryzą na oślep, ale specjalnych postępów nie ma.
Przydałby się im dt.

Rudzia- adoptowana sunia od szorstkiej suczki choruje.
Haker- w dt u Ziny777 też choruje.
W schronisku już tylko jedna sunia od szorstkiej żyje, ale rokowania są złe.
Jutro odłów i pewnie znowu dużo psiaków przyjedzie :-(

Posted

:( pełno nowych na mieście biega :( widziałam husky, bernardyna, kilka kundelków :( A po działkach zakładowych spaceruje często dostojnie i spokojnie duży w typie DON :( załamka

Posted

wieści od Hakera:
maluszek jakoś nie ma szczęścia - jak zaleczymy katarek i gorączkę to znowu jest problem z oczkami, jak z oczkami się unormuje to okazuje się, że maluszek ma anemię i problemy z wątrobą :(

ale Haker jest dzielny - chce żyć,

trafił do mnie w Boże Ciało - totalny dzikusek, chował się gdzie tylko mógł, jadł jak nikt na niego nie patrzył, woda to coś nowego dla niego, plus to to, że lgnie do innych psiaków,
na początku ludzi unikał, jak jadł to musiałam siedzieć sztywno aby mały się nie wystarszył bo nie wiedziałam kiedy nastąpnym razem odważy się podejść do miski - w związku z czym miski były porostawiane praktycznie w każdym kącie :)

teraz zrobił się ciekawy świata, broni mieszkania :) szczeka chyba najgłośniej z mojego stada :)
wymaga jeszcze socjalizacji ale z dnia na dzień jest coraz lepiej,

z Hecą tworzą fajny duet :)

Posted

a oto Heca:
malutka miała do mnie trafić wraz z braciszkiem - niestety nie udało się - jest tylko Heca,
ale Heca miała trochę inne plany i przyprowadziła ze sobą MNÓSTWO "swoich koleżanek i kolegów" - wszoły :)))
tu dokładnie widać jak po kąpieli zaczęły się przemieszczać na jedyny "suchy teren" - czyli główkę :(





a tu Heca już trzeci dzień u mnie :)






Posted

Heca aktualnie:
łobuziara totalna, odważna inaczej :) ludzi się boi ale już nie daje nogi i nie ucieka do tyłu tylko jak widzi ludzia to obchodzi go szeeeerokim łukiem :) do psów już troszkę bardziej odważniejsza,
niskopodłogowa, więc nie będzie duża - max do łydki-pod kolano,
uwielbia dołki kopać, woda to jej żywioł










jej pierwsza samodzielna kąpiel :)

Posted

Cudne maluchy! Czas, by poszły do nowych domków.
Heca jest gotowa, by zmienić lokum. Mam nadzieję, że u Hakera wszystko się unormuje.

Tonik, ładnie zarasta po nużycy, a było tak:


Teraz jest tak:


Ale przyplątał się niestety jakiś wirus i jest biegunka (wczoraj z krwią).
Co chwila coś się dzieje.

Wczoraj po dwutygodniowej walce odeszła Rudzia, siostra Frotki i Pestki. Jej opiekunka bardzo się starała, by uratować małą. Jeździła 2 razy dziennie na kroplówki, robiła testy, badania. Niestety Rudzia była coraz słabsza.

W ciągu ostatniego miesiąca straciliśmy w sumie 4 szczeniaki (brat Arii, Frotka, Pestka, Rudzia), a 2 chorują (Haker i Tonik).

Posted

Heca i Haker byli dziś na kontroli,
wszystko jest ok, Heca zdrowa, Haker też dochodzi do siebie,
w środę mamy kontrolę okulistyczną u Hakera i szczepimy Hecę,
maluchy rosną jak na drożdżach: Haker waży już całe 5kg, a Heca 5,6kg :)

Posted

Byłyśmy w czerwińskim lesie. Niestety, nawet nie udało się nam zobaczyć ani jednego szczeniaka. Słyszałyśmy tylko sunię ale tam są takie geste zarośla że nic nie widać bo to małe jest :( Klatka łapka pełna pachnącej kiełbasy i porozrzucane kawałki w pobliżu pozostały nietknięte
Zostawiłyśmy wodę i karmę. Tyle zrobiłyśmy. Tylko tyle :(

Posted

Wetka to dobra kobieta jest :)
A ja ciągle myślę o tych szczeniorach czerwińskich... :( Niestety, mimo poszukiwań nie udało mi się nikogo z Czerwina znależć, nawet na fb zaczepiałam i pytalam :(
Nikogo nic nie obchodzi poza własnym tyłkiem :( czerwinskie samoluby :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...