esperanza Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Na życzenie: Ryża znalazła sobie miejscówkę do spania: Krążek nosi przechyloną głowę i niepokojące są jego nienaturalnie rozszerzone źrenice: Żyleta wygrzewa się razem z czarnym Maluch nazwany przeze mnie Adolfikiem wskoczył do transporterka bura elegantka Quote
bebcik Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 jeszcze, jeszcze :) lubię oglądać te nasze zwierzaki :) Quote
esperanza Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Jeszcze kilka kotów: Około 6-miesięczna koteczka Głośno domagała się smakołyków. Matka dwójki "miskowych kociaków" Jej kociak z obłędnymi, białymi wibrysami Quote
esperanza Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Rolka urosła. Jest wielkości foksterriera, na patykowatych łapkach Rolka również się zmieniła. Spryciara szybko znalazła sobie najlepszą miejscówkę u bebcik Quote
esperanza Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Olka- młoda, sympatyczna, chociaż troszkę awanturnicza sunia Sunie niewiele urosły. Zimowy widok Mały, wesoły i młody, nowy psiak Nowa sunia- średniej wielkości, młoda. Trochę się awanturowała do psów poza kojcem Quote
esperanza Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Nowy pies z tego samego boksu Przedziwny mix jamnika z shar peiem, zastraszona sunia Sunie z nużycą nie zmieniają się specjalnie. Skóra wygląda nieźle, zarastają. Quote
malagos Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Jak to dobrze, że jest już na watku tanitka - ten wyzeł.........czy on jest taki stary? chory? Quote
tanitka Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 on jest młodziutki, ale bardzo wycieńczony, odwodniony, już nie wstaje...... :( Quote
beka Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 O matko, mam nadzieje ze uda mu się pomóc... Quote
beam6 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Nowy bazarek - tym razem fanty dla Pupili ;-) http://www.dogomania.pl/threads/200919-Psie-i-Kocie-Walentynki-dla-wyłysiałej-Majki-do-07.02-do-godz.13 Quote
malagos Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Tanitko, pisz co u wyzła, w jakim jest stanie... Czy go ktoś tak zagłodził, czy jest chory?........ Quote
bebcik Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Te wielkie psisko to naprawdę wielkie. młody, wesoły i wielki :) Quote
karolina_g_k Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Niestety wyżełek nie przeżył. Dziś miał wyjechać ze schroniska :( Quote
esperanza Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Ten wielki pies to chyba Kafar, ale nie jestem pewna, dopytam. Quote
tanitka Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 ponoć biegał po okolicy ok tydzień zanim udało się go złapac do schroniska :( nie udało się mu pomóc, za późno...... Quote
bebcik Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 ja już nawet nie mam siły przeklinać.... smutno... bardzo smutno... :( Quote
esperanza Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Wszystkim nam smutno :-( Szukam pilnie domów tymczasowych dla kotów, bo przez obecną ich ilość w biurze nie można robić sterylizacji :-( Nie ma po prostu miejsca, a psiaków do zabiegu przybywa. Popatrzcie na zdjęcia, tyle pięknych kotów... Quote
karolina_g_k Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Justyna napiszesz mi więcej o tej suni, mieszance jamniora z shar peiem? Wrzucam maluchy w różne miejsca, wrzuciłabym i ją. Jest tak specyficzna, że może zwróci czyjąś uwagę. Po zdjęciach ciężko stwierdzić. Ile waży? W jakim wieku? Sterylka? Jaki charakter? Quote
esperanza Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Jest nowa, nie stara, ale nie wiem ile może mieć. Załóżmy, że ma 3-4 lata. Myślę, że waży 10-13kg. Jeszcze nie została wysterylizowana. Jest trochę przestraszona i mam wrażenie, że zdominowana przez zachowanie tej biało-rudej suki. Po kilku minutach wyszła do nas z budy, zrobiła dwie rundki bo boksie i się schowała. Za krótko byłam, by coś więcej zauważyć, do tego skupiłam się na zdjęciach :-/ Quote
esperanza Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 Nie miałam czasu ostatnio, by napisać co nowego słychać, a działo się sporo. Zacznę od Lolki, ktora przebywa w domu tymczasowym Informacje, które zamieściła karolina_g_k na jej wątku: "Byłysmy w piatek z Lolka na SGGW. Miała rtg łapki, wet pobrał równiez maź stawowa do analizy. Jutro wyniki. W zależnosci od tego co wyjdzie lekarz bedzie decydował o dalszej terapii. Najprawdopodobniej zaczniemy od celowanego antybiotyku i blokady na staw w formie sterydu. Jesli to by nie pomogło to konieczna byłaby operacja, której koszt został określony na 2000 zł :-( Na razie koszty to [B]116 zł[/B] za rtg i znieczulenie oraz [B]45 zł[/B] za analizę mazi stawowej. [B]100zł[/B] miałam od darczyńcy ;-). Brakuje, póki co, [B]61zł[/B] Reszte kosztów wet oceni po wynikach. " Trzymajcie kciuki, by jednak operacja nie była konieczna. Dr Bissenik ma jeszcze jednego pacjenta od nas, jest nim stary spaniel Feniks, a właściwie Oskar, ale o tym za chwilę. W niedzielę zabraliśmy Feniksa do dt do pewnej osoby, która bardzo się jego losem przejęła i bardzo dobrze się nim opiekuje. Feniks niedowidzi, niedosłyszy, a do tego musi mieć operację resekcji główki kości udowej. Teraz musi przejść serię badań, które określą, czy przeżyje narkozę. Badania krwi są dobre, ale... Wczoraj zadzwoniła do mnie jego właścicielka. Feniks- Oskar ma około 14 lat i już po raz drugi się zgubił. Nie zrobiono ogłoszeń, nikt nie odpowiedział na moje ogłoszenia o znalezieniu w internecie. Zadzwonili do schroniska i tam dostali info. Po tylu tygodniach... Pani zastanawia się, czy udźwignie koszty operacji i badań. Jeśli uzna, że nie jest w stanie pokryć kosztów, zrzeknie się praw do psa. Po ponad 1,5 roku Klusek zabrany jako szczeniak z Kruszewa ma nowy dom! Zamieszkał u rodziny, która jakiś czas temu przygarnęła jego matkę Gretę. Nie łatwo było jayo i gemsi się z nim rozstać, ale to była dobra decyzja :-) Quote
beka Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 No to dobrze że się do Ciebie Jayo wybrałam :). Klusio śliczny i kochany. Wdzięk słonika w składzie porcelany :) Cudownie że ma dom. Quote
Asia & Ginger Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='Lara']Ciesze sie, ze Klusek w nowym domu :-) Martwi mnie Lolka, ale rozumiem, ze ona mloda i cale zycie przed nia, wiec dzialac trzeba aby jakosc jej zycia byla jak najlepsza :-) Zastanawiam sie za to nad Oskarkiem. Szczerze powiedziawszy jestem za tym aby wrocil do swojego domu i do pani, ktora zna i tam gdzie czuje sie bezpiecznie. A Pani niech sama decyduje o tym czy chce psisko poddawac jakims operacjom. Dla psa w takim wieku najwazniejsze jest poczucie bezpieczenstwa a chyba u Pani je ma. To ze sie zgubil to rozumiem... Jestem zdania, ze starych psow nie nalezy zameczac badaniami, operacjami, transportem do i od weta... to wszystko jest stres, a takiemu psu potrzeba juz tylko spokoju, powaznie. Jesli nie cierpi bolu to niech czuje zapach swojego miejsca, swojego domu i tam sobie spedza spokojnie emeryture. Tak napisalam tylko co mysle, przejmowac sie tym nie trzeba. Na oczy psiska nie widzialam, nie znam dokladnie sytuacji. Ale napisac co mysle musialam bo psisko mi w serce zapadlo i tez sie o niego martwie.[/QUOTE] Lara mam podobne zdanie do Ciebie. Skoro właścicielka zadzwoniła do schroniska, to znaczy, że jednak szukała psa i chyba jej na nim zależy. Jeśli będzie chciała go przyjąć spowrotem, to ja bym go jej oddała, ale pouczyła, żeby psiaka nie spuszczać ze smyczy, żeby znowu się nie zgubił. Poza tym takiego starego i schorowanego psiaka ciężko będzie wyadoptować, a dla niego pewnie lepiej by było, gdyby wrócił do domu i ludzi których zna. Ja gdyby zaginął mój pies poruszyłabym niebo i ziemię, żeby go znaleźć, ale są osoby, które zwyczajnie nie wiedzą co zrobić, może liczyła, że psiak sam wróci (może poprzednio właśnie tak było, gdy się zgubił), może nie wiedziała jak i gdzie szukać, niektórzy nawet nie wiedzą, że w ich okolicy jest schronisko. Także ja nie oceniałabym tej osoby zbyt pochopnie. ;) Ale ja nie rozmawiałam z właścicielką, nie wiem więc w jaki sposób wypowiadała się o swoim psie (serdecznie, czy obojętnie), czy się ucieszyła, że się odnalazł. Od tego w dużym stopniu uzależniłabym swoją decyzję. Esperanza jaki by był koszt takiej resekcji? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.