BosiaB_86 Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Nasiulko zapraszam na wieczorne bieganie... :Dog_run: Quote
BosiaB_86 Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Nasiulka biegniemy znowu na pierwszą... :Dog_run: Quote
agat21 Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Kolejna niemłoda ale śliczna sunia :-( We wczesniejszych wątkach jest napisane, że nie bardzo lubi inne psy. Czy to dotyczy generalnie zarówno suk i psów? Quote
Tina:) Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Tak. Nasia nie toleruje ani psow ani suk... W schronie jest jeden pies z ktorym jest wypuszczana i chodzi na spacer lecz gdy sa razem w kojcu to po jakims czasie "przestaja sie lubic"... Lecz mysle gdyby znalazl sie odpowiedni dom i bylyby juz jakies zwierzeta, a Nasi by pokazano ze jest ona rownie wazna jak pozostale zwierzeta to zmieniloby sie to... ;) Quote
Macho Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Naska bardzo, ale to B A R D Z O potrzebuje kciukow w tym tygodniu...:-( Quote
BosiaB_86 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Macho a co sie stało? Coś nie tak z Nasiulką?! :-( Quote
Macho Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Naska ma guza...:( na sutku znow...wczoraj nie potrafila nawet chodzic...biedna nie miala sily :( w tym tygodniu( nie wiem kiedy dokladnie) m juz zaplanowana operacje...oby tylko przezyla...wszyscy wiemy ze nie jest mloda... :( teraz Nasia potrzebuje duuuuuzej ilosci kciukow...ja zaczynam! :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
israel Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Biedna niunia - trzeba wierzyc ze wszystko bedzie w porzadku trzymam kciuki:-( Quote
BosiaB_86 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Biedna Nasiulka nasza :placz: 3maj sie dzielnie kochana :calus: W sobotę wybieram sie do CK i mam nadzieje, że sie tam zobaczymy...albo odwiedzę cię w lecznicy?! EHHH :kciuki: Quote
Tina:) Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Trzymamy trzymamy... i nie puszczamy! wszystko MUSI byc dobrze... Quote
BosiaB_86 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Nasiulko kochana 3maj sie dzielnie :kciuki: mam nadzieje, że w sobotę cię zobaczę... Cioteczko Asiu ten wątek jest już taki "stary", że wszelakie próby zmiany tytułu spaliły na panewce :roll: :shake: Wątek po prostu "zardzewiał" :shake: Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Niestety - Nasia jest bardzo chora i nawet weterynarze nie wiedzą co dokładnie się dzieje. Nasi znów powiększył się guz na sutku - jednak to nie on jest przyczyną problemów Nasi. Guz nie będzie wycinany, ponieważ nie stanowi on na ten momen tak dużego zagrożenia dla zdrowia - a operacja w przypadku Nasi prawdopodobnie skończyłaby się paraliżem tylnych łap. Nasia w zeszłą niedzielę zaczęła ciągnąc tylnymi łapami po ziemi (lekko bo lekko, ale zauważalnie) + miała ogromne problemy z przemieszczaniem się - nawet z jednego bosku do drugiego. Wysoka temperatura jaka panowała tego dnia spowodowała też, że Naśka po prostu stała i dyszała - straszny widok - patrząc na nią polały nam się łzy ze smutku :( Natychmiast przenieśliśmy ją do możliwie jak najbardziej zacienionego boksu. Przez kilka pierwszych dni odmawiała jedzenia i picia... Pani weterynarz stwierdziła, że przyczyną jest najbprawopodobniej kręgosłup - niestety nic nie wyszło na badanicha krwi, które miała przeprowadzone. W tej chwili Nasia dostaje Pyralginum, przeciwbólowo - co umożliwia jej poruszanie się i w miarę normalne zycie. W tej chwili jest już trochę weselsza i ogólnie w lepszej formie, ale to jeszcze nie ta sama Nasia, która znamy. Problem polega na tym, że nie do końca wiemy co właściwie sie dzieje - podawanie leków przeciwbólowych przez całay czas nie jest rozwiązaniem... Nasia w tej chwili na prawdę pilnie potrzebuje domu. Bez problemu może nawet zamieszkać w kojcu, bo jest do tego przyzwyczajona - najwazniejsze byłoby to, żeby miała całodobową opiekę, żeby ktoś obserwował jak sie porusza, jak czuje... schronisko może wspomóc finansowo leczenie Nasi ..tylko byleby był jakiś dom... Dodatkowo wprowadziliśmy Nasi dietę - dostaje karmę w normalnej ilości, w jej obecnym stanie nie będziemy jej przecież zmiejszać jedzenia, bo dobrze, że wogole je - ale jedzenie jakie dostaje ma mniej tłuszczu - Nasia jest dosć otyła, wiec gdyby trochę schudla na pewno odciążył by się jej kręgosłup. Quote
BosiaB_86 Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Nasza Nasiulka na prawdę POTRZEBUJE DOMKU!! :-( Błagam nie pozwólmy, żeby ostatnie swoje dni musiała spędzić w schronisku!! :placz: Czy ktoś może dać jej schronienie i opiekę, której teraz tak bardzo potrzebuje?! No i miłość bo to też na prawdę ważne!! :-( Widziałam dziś Nasię i muszę powiedzieć, że wyglądała dość dobrze...na pewno lepiej niż poprzednich dniach ale tak, jak mówi Azyl_Cichy_Kat to jednak nie była ta sama Nasia, którą widywałam wcześniej :placz: :shake: Quote
Tina:) Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Nasia na pierwsza! Pilnie potrzebuje domu! Pomozmy Jej! Ona nie moze spedzic ostatnich swoich dni w schronisku... Juz tak duzo przeszla w swoim zyciu... ;-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.