Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

GoskaGoska napisał(a):
rOZUMIEM, ze to schronisko jest jakies beznadzieje, masakra , zeby nie mozna bylo pomoc psu, kiedy są chętni. Koniecznie go trzeba wyciągnąc z takie miejsca



Nie tak źle, spokojnie;) Rozchodzi się o to,że wszystkie decyzje jakie podejmuje nasz wet schroniskowy to p. dyrektor uważa za słuszne. Wiele razy natomiast my, przekonałyśmy sie,że jest inaczej... Dlatego chcemy zasięgnąć porady u specjalisty. I o tym się nie mogą dowiedzieć. Jeśli nie daj Boże, będzie potrzebna amputacja wówczas na pewno będziemy rozmawiać z dyrekcją. Wtedy nie będzie już żadnych problemów ;-)

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłyśmy ze Scrappym w klinice. Niestety, konieczna jest amputacja łapki.. Ma uszkodzone nerwy, i nie ma w niej czucia. Nie da się już jej uratować.:-( Amputacja wyniesie nas 300zł.. Trzeba jakoś zorganizować tą sumę..:roll: Dzisiaj postaram się jeszcze zrobić bazarek, jednak z pewnością to nie wystarczy..

Posted

Teraz kolejna wizyta będzie w klinice na ul.Bełzy - pracuje tam b. dobry weterynarz. Jednak dwóch weterynarzy go oglądało w klinice - oboje są zgodni co do tego, że łapki już się nie da uratować. Czucie w niej już nie powróci, ma on uszkodzone nerwy i prawdopodobnie zerwane ścięgna. Następna konsultacja na tej Bełzy to już w sprawie wykonania amputacji.. Niestety, ta łapka mu ciąży i dodatkowo sobie ją kaleczy, bo powłóczy nią po ziemi.:-(:-(:-(

Posted

:-( kurcze to nieciekawie, dziewczyny musicie mu robic ogloszenia wszędzie gdzie się da i na nowo je odswiezac. I faktycznie gdzies zglosic na zagraniczne adopcje, bo bez tej lapki to adpocja będzie ciężka.
Napiszcie tu na dogo konto na wpłaty, to jakoś suma się ta uzbiera. Szkoda, ze nie na leczenie, tylko na taki przykry zabieg :(:placz:

Posted

Biedny Scrappy... :placz: to taki wspaniały szczeniak... :-( Mam nadzieję, że ktoś go pokocha, pomimo jego "braku". Przecież to nie będzie mu wcale przeszkadzać...

Podeślijcie jakiś tekst do ogłoszeń, to porobię. Ja w pisaniu jestem kiepska... :roll:

Posted

jest śliczny i młody, nawet bez łapki trafi na swojego człowieka-a czasem ktoś specjalnie bierze pieska który w schronie ma małe szanse
jak chcecie to podajcie mi coś o charakterze delikwenta i jaka ma być długość tekstu- wyprodukuje jakiś "duszoszczypatielnyj" poemat

Posted

mimiś napisał(a):
jest śliczny i młody, nawet bez łapki trafi na swojego człowieka-a czasem ktoś specjalnie bierze pieska który w schronie ma małe szanse


dokładnie....3 lata temu kiedy zdecydowałam się na adopcję psiaka postanowiłam sobie, że wezmę właśnie takiego, który nie ma łapki....nie chciałam innego, jednak w schronisku gdzie pytałam nie mieli żadnych takich piesków. Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia o możliwości adopcji przez Internet, ze schroniska nawet z drugiego końca Polski. Adoptowałam zatem sunię z pobliskiego schroniska w Sosnowcu. Zwykłą, niezbyt urodziwą, niektórzy się nawet śmiali, że wygląda jak hiena ale ja zyskałam najsłodszą przylepkę pod słońcem :lol:

Posted

GoskaGoska napisał(a):
dziewczyny czyli co amputacja będzie poza schroniskiem? i trzeba zabieg opłaci z własnej kieszeni?

Poproście o konsultację chirurga. Przeciez zszywa się ścięgna, mięśnie.Może się uda. Napiszcie do rybon36, ona jest chirurgiem, niech się wypowie.

Posted

proszę Was bardzo - idźcie jeszcze do kogoś, znajdźcie jakiegoś specjalistę - może uda się łapkę uratować? napiszcie ile może kosztować taka wizyta (opłacę i trzeciego i czwartego specjalistę, jeżeli to może w czymś pomóc) i ile ewentualne leczenie??? Wyślijcie mi numer konta - ja deklaruję pomoc!!! :(

Posted

Kochani!!
Wieści straszne, okropne...
Czuje wielki żal, smutek, nienawiść, wściekłość...

Dzisiaj rano dostałam wiadomość, że Scrappy został uśpiony..
Od razu z virginią pojechałyśmy do schroniska zorientować się co się stało..
Scrappy był w boksie z psem, który okazało się, że ma bardzo zaawansowaną parwowirozę. Był w stanie krytycznym.. Widok straszny.. Bez wątpienia musiał zostać poddany eutanazji, nie było dla niego ratunku. Jednak weterynarz "stwierdził" u Scrappiego również parwowirozę... Owszem, wczoraj był dość osowiały jednak jeżeli faktycznie był zarażony wirusem, to było to stadium początkowe i jeżeli byśmy zostali poinformowani wcześniej o zamiarach weterynarzy, virginia z pewnością wzięła by psiaka pod swoje skrzydła... Jesteśmy wszyscy wstrząśnięci i nie możemy się z tym pogodzić. Nie wiem co powiedzieć.. ręce po prostu opadają. Wiem, że na pewno jesteście równie zbulwersowani podejściem schroniska.. Niestety.. tego nikt nie przewidział...:-( Tak mi przykro...:placz::placz::placz:

Posted

znalazłam ten wątek chwile przed wyjściem z pracy i wtedy psiaczek miał się dobrze; wróciłam do domu włączam dogo, a tu takie smutne i zaskakujące wieści!
dziewczyny, bardzo mi przykro :-(
biedny Scrappy :placz: przecież najlepsze chwile były jeszcze przed nim - nawet gdyby z trzema łapkami
[']

Posted

matko jedyna :-( takie młodziutkie psiątko :placz:
poszli po najmniejszej linii oporu -pozbyć się kłopotu i po sprawie ....
nie ma sprawiedliwości ....

biegaj piesiu szczęśliwy za Tęczowym Mostem -tam cię już nigdy nikt nie skrzywdzi ...
[*]
[*]
[*]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...