Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 412
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ta historia wydawałoby się,że beznadziejna pokazała,że wszystko jest możliwe,happy end na maksa :loveu:Mnie rozczulił Ichi na fajnym legowisku rozciągnięty jakby od dziecka tak spał;)

Posted

Pozwolę sobie zacytować fragmenty wiadomości z Domku psiaków :lol: "
"Nora
[...] W ciągu dnia coraz częściej przychodzi poleżeć w drugim pokoju,by być z człowiekiem.
Zwłaszcza lubi radośnie przewracać się na boki.
Przychodzi żeby ją pogłaskać,wchodzi przednimi łapkami na kolana.Tylko ten ogonek podwiniety raz mniej, raz więcej.
Koty chętnie goni ale można przywołać ją do porządku.
W ogrodzie zagoniła je dwukrotnie na drzewo ale to dobrze,bo koty powinne byc nieufne i ostrożne. [...]
Potrzebuje człowieka,zaczyna delikatnie zachęcać do zabawy.
Kładzie się na grzbiecie,przewraca na boki i czeka na drapanie po brzuszku.Delikatnie łapie zębami.
Cały czas jest czujna i obserwuje reakcje człowieka.
Raz próbowała wejść w nocy na tapczan ale wystarczyło "Nora na miejsce"

Ichi:
Musi być blisko człowieka.
Chodzi za mną krok w krok.Leży przy nogach gdy mam zajęcie przy stole.Stoi pod drzwiami łazienki.
Domaga się zaiteresowania.
Zapach kota zamyka mu uszy na wszelkie uwagi.Wtedy staje się żywiołem i taranem.Brak wzroku nie jest przeszkodą.
Nie polubi ale żeby tolerował.:-)
Chyba koty mają szczęście,że ich nie widzi.
W poprzednie noce próbował parę razy wchodzić na tapczan ale teraz już wie,że nie wolno.
Przy powrocie do domu czeka na Norę w korytarzu.Ona czasami chce jeszcze chwilę zostać na zewnątrz.
W ogrodzie również rozpiera go energia i trzeba krzyknąć "uważaj" (drzewo,krzaki)
Wtedy omija przeszkodę ale nie zawsze można za nim nadążyć.
Czasami sam zatrzymuje się i nasłuchuje gdzie jest człowiek.Wtedy trzeba dać mu znać gdzie jestem."

Sami widzicie, taki dom, to dla Dwójeczki niczym szóstka w totolotku... :lol: :lol: :lol:

Posted

I jeszcze jedno, następny fragment listów od Pani Eli. Pokazują one, do jak wspaniałego domu trafiły psiaki, domu z którego miesiac temu odszedł niewidomy prawie-że-bokser Hektor, przygarnięty na jesień życia...

"Dużo zawdzięczam Hektorowi.[...] Wprawdzie różnica temperamentów między Hektorem i Ichi jest ogromna (wiek,choroba) ale one nie użalają się tylko poprostu żyją.
To nic,że nie biegają za patykiem czy piłką. Za to w inny sposób będą zachęcać do zabawy.
I sądzę, że tak trzeba je traktować, normalnie.
Naprowadzać głosem,słowem,dźwiękiem (poklepywanie siebie samej po udzie)
A one poprostu kochają człowieka"

I tylko tyle... I aż tyle...

Posted

[quote name='Hania&Andrzej']Minął dokladnie miesiąc jak psiaki mają dom; od piątku 13-tego do piątku 13-tego... Zaczynam lubić te feralne trzynastki.
Najważniejsze że zwierzniec w dalszym ciagu w komplecie, a koty zeszły z szaf i parapetów na ziemię :lol:. Co więcej, kotka Czarna nie pozwala sobie na zbytnią uleglość. Domek pisze;
"Dzisiaj była mała scysja na podwórku.Wypuściłam psiaki z domu i wróciłam na chwilę.Głośna awantura zawróciła mnie i gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam obrazek:
Nora nastroszona uciekała do domu, a Czarna nastroszona goniła ją. Nora dopadła moich nóg i położyła się na grzbiecie wystawiając brzuch, co można odczytać "sorry ale to nie moja wina, to ona. A Ichi stojąc w połowie podwórka próbował zorientować się co tu się dzieje." :lol: :lol: :lol:
Czyżby niedługo miało by być już spokojnie i nudno? :diabloti:

Jest boooosko :)

Posted

Minął dokladnie miesiąc jak psiaki mają dom; od piątku 13-tego do piątku 13-tego... Zaczynam lubić te feralne trzynastki.
Najważniejsze że zwierzniec w dalszym ciagu w komplecie, a koty zeszły z szaf i parapetów na ziemię :lol:. Co więcej, kotka Czarna nie pozwala sobie na zbytnią uleglość. Domek pisze;
"Dzisiaj była mała scysja na podwórku.Wypuściłam psiaki z domu i wróciłam na chwilę.Głośna awantura zawróciła mnie i gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam obrazek:
Nora nastroszona uciekała do domu, a Czarna nastroszona goniła ją. Nora dopadła moich nóg i położyła się na grzbiecie wystawiając brzuch, co można odczytać "sorry ale to nie moja wina, to ona. A Ichi stojąc w połowie podwórka próbował zorientować się co tu się dzieje." :lol: :lol: :lol:
Czyżby niedługo miało by być już spokojnie i nudno? :diabloti:

  • 4 weeks later...
Posted

Ichi i Noreczka przypominają się. Czy one jeszcze pamiętają schronisko??? W takim domu ???







wylegujem sie...


Kontakt psiaków z kotami jest znacznie lepszy niż na początku. Zdarza się,że któryś z kotów otrze się o psi nos. I ŻYJE :-)
Natomiast "te dwie czarne" lubią się "inaczej" Pani Ela pisze:
'Jesteśmy wszyscy w ogrodzie,piękne słońce, kątem oka widzę, jak Nora skrada się żeby pogonić Czarną. I sytuacja zmienia się nagle. Nora nastroszona ucieka do mnie a za nią biegnie nastroszona Czarna. Obie zatrzymały się w bezpiecznej dla siebie odległości ale z poczuciem,że każda "zwyciężyła" '

I jak tu nie kochać domku ...:lol: :lol: :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...