jbk Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 Wiecie co? Nieszczęścia nie chodzą parami. Nieszczęścia chodzą tabunami. W zeszły poniedziałek zmarł dziadek. Pierwszy z moich czworga. Przeżyłam to mocno, chociaż w sumie się spodziewaliśmy. Nadal przeżywam. Co pomyślę o nim, łzy mi w oczach stają. Przypominają mi się same miłe chwile z dziadkiem związane. Na przykład, jak na niedzielny obiad zjedliśmy we dwoje całego dwukilogramowego królika, bo nikt nie chciał króliczego mięsa. Albo, jak na działce koleżanki remontowaliśmy szopę, pomagałam dziadkowi układać papę na dachu. Albo jak kupił mi śliczne granatowe buciki z kokardką z przodu, takie bardzo dziewczęce. Albo jak po kryjomu paliliśmy razem papierosy na balkonie. Ech........... Poza tym - padł mi dysk w kompie. Nie w moim, tym, który już dawno był niesprawny, tylko w drugim, w którym miałam dane do wynagrodzeń i ZUSów dwóch moich największych firm i jeszcze kilku niewielkich poza tym. Padł, ale miałam nadzieję, że dane odzyskam. Niestety. Nie wiadomo, co się stało, ale okazało się, że nie da się odzyskać niczego. Coś ze strukturą danych, klastrów czy jeszcze innego diabelstwa. Tak więc teraz odtwarzam wszystko od nowa, muszę zrobić jeszcze raz ponad półroczną pracę. Poza tym - tata stracił okazję do zatrudnienia, jak byliśmy u babci, padł mu telefon i nie dodzwoniła się do niego kobieta z ofertą pracy, zatrudniła kogoś innego. Poza tym - facet przyjaciółki ją oszukuje. Nie mogę w żaden sposób pomóc, a gryzie mnie to. Dodatkowo zaczęła mieć problemy z ciśnieniem, skacze jej tak wysoko, że nie może się utrzymać na nogach. Raz zdarzyło jej się to przy mnie, akurat jak wróciłyśmy z punktu krwiodawstwa. Dobrze, że znam paru lekarzy i mam zaprzyjaźnione kilka aptek, od razu mogłam kupić dla niej doraźne lekarstwo. Jeszcze żeby poszła do lekarza i zaczęła się leczyć stale..... Poza tym - kupiłam nowy komputer. Żeby za niego zapłacić, musiałam pożyczyć pieniędzy od dziecka. Masakra. Firma po prostu nie ma i koniec, a ja nie miałabym na czym pracować. Poza tym - angielski mi zdrożał. Myślę jednak, że prędzej przestanę jeść, niż zrezygnuję z nauki. Za to hiszpański mam za darmo. Tak, zapisałam się na hiszpański, razem z młodym i akzs. W poniedziałek mieliśmy pierwszą lekcję, z Hiszpanem Jose, który nie umie po polsku, zatem uczy nas po angielsku. Na przykład pisze na tablicy "chica guapa = beautiful girl". Nauczyliśmy się już przedstawiać, witać, poznaliśmy liczby od zera do dziesięciu. Yo me llamo Asia. Buenos dias Wam wszystkim. Quote
jonQuilla Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [FONT=Georgia]Buenos dias, senora acariciar yaces bien :eviltong: przykro mi z powodu Twojego dziadka, mam nadzieję że wszystko się poukłada i jakoś wyjaśni...powodzenia :) salutar :calus:[/FONT] Quote
jbk Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Buenos dias, senora[/FONT] [FONT=Georgia]acariciar yaces bien :eviltong:[/FONT] [FONT=Georgia]przykro mi z powodu Twojego dziadka, mam nadzieję że wszystko się poukłada i jakoś wyjaśni...powodzenia :)[/FONT] [FONT=Georgia]salutar :calus:[/FONT] Znasz hiszpański?? Quote
jbk Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 Iza i Avanti napisał(a):Asiu! Bardzo mi przykro... Co robić, wszystkich nas to czeka.......... :( Quote
jonQuilla Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='jbk']Znasz hiszpański?? [FONT=Georgia]nie :shake: słownik internetowy przeszperałam :evil_lol: Kiedyś poznałam w internecie na grach jakiegoś Hiszpana. Pisaliśmy po angielsku, ja słabo znam też ten język ale dogadywaliśmy się...ja uznałam że sporo można się podszkolić pisząc z kimś po ang. i faktycznie, siedziałam ze słownikiem, klepałam zdania i coś mi się tam utrwaliło. Zdarzyło się że kilka razy pisał coś po hiszpańsku a ja starałam się mu odpisać. Więc w necie słownik hiszpański i jakoś tam szło...zapewne zero gramatyki ale kumał o co chodzi :evil_lol:[/FONT] Quote
jbk Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 [quote name='apple']Asiu:glaszcze: Dzięki Jabłuszkowa :) [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]nie :shake:[/FONT] [FONT=Georgia]słownik internetowy przeszperałam :evil_lol:[/FONT] [FONT=Georgia]Kiedyś poznałam w internecie na grach jakiegoś Hiszpana. Pisaliśmy po angielsku, ja słabo znam też ten język ale dogadywaliśmy się...ja uznałam że sporo można się podszkolić pisząc z kimś po ang. i faktycznie, siedziałam ze słownikiem, klepałam zdania i coś mi się tam utrwaliło. Zdarzyło się że kilka razy pisał coś po hiszpańsku a ja starałam się mu odpisać. Więc w necie słownik hiszpański i jakoś tam szło...zapewne zero gramatyki ale kumał o co chodzi :evil_lol:[/FONT] Ja się angielskiego uczyłam na piosenkach George'a :) Da się :) Powiedzcie mi, bo mnie tu dawno nie było, czy to wina mojego kompa bądź netu, czy wszystkim dogo tak muli? Pięć minut czekam, aż się załaduje strona..... Quote
jonQuilla Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [FONT=Georgia]mi tak nie muli ale czasami się zawiesza, strona do połowy się załaduje i staje [/FONT]:roll: Quote
jbk Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]mi tak nie muli ale czasami się zawiesza, strona do połowy się załaduje i staje [/FONT]:roll: Masakra! I jak tu chcieć się bawić na dogo? Quote
jonQuilla Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='jbk']Masakra! I jak tu chcieć się bawić na dogo? [FONT=Georgia]trza być po prostu twardym :)[/FONT] Quote
WeronikaM Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [SIZE="1"]Kiedyś poznałam w internecie na grach jakiegoś Hiszpana. Pisaliśmy po angielsku, ja słabo znam też ten język ale dogadywaliśmy się...ja uznałam że sporo można się podszkolić pisząc z kimś po ang. i faktycznie, siedziałam ze słownikiem, klepałam zdania i coś mi się tam utrwaliło. Zdarzyło się że kilka razy pisał coś po hiszpańsku a ja starałam się mu odpisać. Więc w necie słownik hiszpański i jakoś tam szło...zapewne zero gramatyki ale kumał o co chodzi :evil_lol::evil_lol: a będą fotki ?? :cool3: Quote
Kinia Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Cześć! Bardzo mi przykro z powodu tych wszystkich nieszczęść:roll: Co do hiszpańskiego to juz się sporo o tym nasłuchałam od rodzinki:) Quote
taxelina Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Wow ale sie duzo dzieje u Ciebie, szkoda ze smutne rzeczy :( u nas foty z plazy :D Quote
Tengusia Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 tak to jest z tymi nieszczesciami, gdyby tak szczescia tez chcialy taunami chodzic zycie byloby przyjemniejsze :calus::calus::calus::calus::calus: Quote
Bartiśkowa_ Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Przykro mi z powoduy dziadka :roll::-( Cieszę sie że wkońcu nastąpił wielki pwrót stęskniłam się za tymi radosnymi białaskami :loveu: Quote
jbk Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 Fotki też będą ;) Tylko sobie ściągnę jakiś programik do obróbki zdjęć i przerzucę coś z domowego kompa, tam mam zdjęcia wszystkie :) Quote
Cheritka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Wiesz co ????? Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło !!! i tego się trzymaj ;) Quote
Darianna Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Witamy z powrotem białaskową ekipę :D Trochę się u nas pozmieniało gdy Was nie było :D Quote
Rinuś Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 oo wróciłaś?bo coś długo Cię nie widziałam :) Quote
Cavy Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Witamy was z powrotem, tęskno było bez Was. :loveu: Współczuje Ci bardzo, trzymaj się. ;) Quote
e.v.a Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 przyszłam dać ci przytulaska na pocieszenie :calus::calus::calus: Quote
Alicja Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [FONT=Arial]miałam tyle napisać .... ale czym są słowa... Asiu :calus:[/FONT] Quote
sota36 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Tak, tabunami:( Pamietam, kiedy zmarl mi dziadek, osoba najblizsza w moim zyciu,mialam wtedy 19 lat,myslalam, ze swait przestanie istniec... Dziadek odszedl w 1986 roku, i powiem Ci co dzien o Nim mysle, bo on nauczyl mnie...zyc! Trzymaj sie cieplutko. Quote
Asiaczek Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Miło, że do nas wróciłaś i że dałaś znaka.:lol: Dla Dziadka ["] Wiem, jak się czujesz, bo na poczatku października umarł mój mąż. Odkąd jego nie ma - mój komputer zaczął wariować a przeddwczoraj poddał się i pisze na pozyczonym laptoku... eh... Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.