Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:Help_2:Pod Lewiatanem w Krakowie (jeśli ktoś zechce pomóc, nazwę ulicy podam na pw) siedzi kobieta sprzedająca stare książki z sunią. Widuje je od lat. Sunia w zimie opatulona w kocyk, zawsze miseczka z piciem. Widać, że bardzo się kochają. Pani jest biedna, sunię wzięła 9 lat temu ze schroniska. Ostatnio pani wystawiła kartkę z informacją, że sunia jest chora i potrzebne są pieniądze na leczenie. To, co dałam poszło na inne potrzeby (pewnie jedzenie) więc postanowiłam ukierunkować pomoc i poszłam zapytać weterynarza, co suni jest i jakie są potrzeby. Z innego wątku wklejam informacje aktualne i sprawdzone.


Napisał AMIGA
Jestem gotowa dołożyc się co miesiąc z 30 zł. Tylko faktycznie najbezpieczniej jest żeby ta pani dostawała już wykupione leki.

Dziękuję, wspaniale. Rozmawiałam z weterynarzem, do którego chodzi z sunią kobieta i sprawa wygląda tak: sunia jest stara, ma dużego guza na pyszczku ale to nie jest problemem. Zabieg jest prosty tylko sunię trzeba do niego przygotować. Problemem jest choroba cushinga. Lek, który trzeba suczce Pusi podawać to vetoryl, cena w hurtowni (wet tyle płaci i chce leczyć "po kosztach") 178zł. Mniejsza dawka (połowa zalecanej, może nie działać) kosztuje 125zł. Pusia do końca życia musi być na tym leku. Dlatego łatwiej i bezpieczniej zadeklarować mniejszą kwotę, która nie będzie odczuwalna w naszych wydatkach. Mamy już 60 zł miesięcznie. Pieniądze byłyby wpłacane na konto weta albo dowożone do niego (jak łatwiej). Kto jeszcze może coś dorzucić? Sunia została 9 lat temu zaadoptowana z krakowskiego schroniska.


Jeśli ktoś zechce pomóc poproszę weta o nr konta. A może ktoś mógłby podarować potrzebny lek?

Posted

Zadzwonię w poniedziałek do schroniska ale pani jest troszkę trudna w kontakcie i nigdzie nie będzie chciała pojechać. A tak na marginesie, to chyba nie powinnam wychodzic z domu. Na dogo miałam nie zaglądać, wyszłam po zakupy i znowu nieszczęście.:shake:

Posted

Ja mogę zadeklarować 20 zł co miesiąc, głupio mi, że tak mało, ale jak dam radę więcej, to wtedy dam po prostu więcej, będzie na zapas.
Na dogo jest już wątek dotyczący tego leku, bo jak się okazuje, to wcale nie jest taka rzadka choroba. Tam podają, że jedna tabletka kosztuje ok. 5 zł, ale nie wiem, jaka dawka, może ta słabsza.
A ta sunia ma pewno brać tabletkę dziennie.
Tamb, szkoda, że odzew na Twój apel jest taki marny. Może jakby dać jakieś zdjęcie suni, byłby większy?
Widzisz, że jesteś potrzebna na dogo;)

Posted

Dorota1,dziękuję. Mamy już 80zł miesięcznie.:loveu:Zdjęcie zrobię tylko głupio było mi przy pierwszej, czy drugiej rozmowie z panią. Kto może jeszcze pomóc Pusi?

Posted

Dlaczego tu taka cisza?
Czy nikt nie chce pomóc w ratowaniu życia suni? Liczy się każda złotówka. To nie muszą być wielkie kwoty, ważne jest by nas, pomagających było dużo, a wtedy ziarnko do ziarnka.... .
Ta choroba nieleczona, prowadzi do całkowietego wycieńczenia organizmu, a w konsekwencji do śmierci!!!:-(

Posted

Mam psa z tą chorobą i my dajemy vetoryl seriami co jakiś czas. 1 tab kosztuje u nas w lecznicy 5zł, ale najdroższe są testy, dzięki którym wiemy czy trzeba wznowić serię czy nie.
Czy suni trzeba podawać vetoryl bez przerwy? do końca życia?
Wiem, że chushing ma wiele "odmian".

Przepraszam ale teraz nie mogę dołożyć nic do leków. To straszna choroba, my z nią walczymy...

Posted

W poniedziałek pójdę do weta po nr konta i dowiem się czy sunia może dostawać lek seriami. Wiem, że w tym miesiącu dostawała przez 5 dni, potem 5 dni przerwy i znowu 5 dni na leku. Organizm dobrze zareagował.

Posted

[quote name='tamb']W poniedziałek pójdę do weta po nr konta i dowiem się czy sunia może dostawać lek seriami. Wiem, że w tym miesiącu dostawała przez 5 dni, potem 5 dni przerwy i znowu 5 dni na leku. Organizm dobrze zareagował.[/quote]


U mnie pies dostawał vetoryl ok 10 dni. ale przerwa to i miesiącami trwała. Dowiedz się o te serie i koniecznie o te testy (pobranie dwa razy krwi - raz na czczo, dwa po godzinie po podaniu jakiegoś specyfiku)
Jeśli sunia dobrze reaguja na lek, to nie ma potrzeby ją nadmiernie szprycować. Ale o tym musi zadecydować lekarz.
Ale koszta to niestety są.....:shake:

Posted

[quote name='Poker']co za lek w sensie skłądu chemicznego,czy jest "ludzki" dopwiednik
ponawiam pytanie[/quote]
Substancja czynna to trilostan. Nie ma ludzkiego odpowiednika.

Posted

Rozmawiałam z weterynarzem, Pusia jest leczona, właścicielka ma wydzielane lekarstwa na kilka dni i ma zgłaszać się regularnie z Pusią do gabinetu. Daje to gwarancję dobrze przeprowadzonej kuracji.:multi:

Posted

taks napisał(a):
Cioteczki czy potrzebujecie jeszcze kasę? Jeśli tak to coś wyskrobię ( poproszę namiary na PW)

Dziękuję w imieniu Pusi.:loveu:Każda kwota się przyda bo Pusia ma jeszcze leczone uszy i trzeba zacząć zbierać na operację guza na brodzie (ok 150zł, może mniej). Wysyłam na pw nr konta weterynarza.;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...