Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A reszta towarzystwa to wstyd. Jest mi za Was wstyd. Jak możecie prezentować taki poziom. Ciekawa jestem do czego dojdziecie.[/quote]

A nam wcale nie jest wstyd. :eviltong: bo nasze psiaki grzeją doopki w domkach i są smyrane.

  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kobix, nie będę rozmawiać osobiście z osobą, która uważa się za Pana Boga. Z Twoich wypowiedzi do mnie i na forum wynika, że salibinka ma być wyłącznie statystką, a ja dzieckiem, które czeka na nagrodę za zgodę na przesłuchanie przez samozwańczego pana boga.
Kompromisy były pozorne, działanie dla dobra psa wg mnie żadne.
Fatalne podejście do życia, moim zdaniem.
Jeśli się mylę, przepraszam. Jestem potwornie zdenerwowana.

EOT.
W weekend przyjedzie do nas suczka znaleziona na ulicy w Krakowie przez moją studentkę. Jeśli uznamy, że suczka nie powinna zostać u nas, pewnie zwrócę się do kogoś z forum o radę i pomoc.

Dziękuję za życzliwość i za chęć pomocy.

Mam nadzieję, że Bazyl zostanie szybko i "bezbolesnie" wyadoptowany osobiście i samodzielnie przez opiekuna prawnego, skoro inaczej być nie może.
Życzę mu tego z całego serca.

Posted

salibinka bardzo proszę o wypowiedz w tej kwestii...

ja również jestem zdenerwowana i pomimo oburzenia potrafię być nadal obiektywna przy ocenie domu...który ma wyraźny uraz do mojej osoby.

uratowane przez siebie psy zawsze osobiście oddaje do adopcji,umowa adopcyjna ma charakter prawny i przekazuje prawa właściciela osobie,która po wizycie przedadopcyjnej zostanie uznana za odpowiednią do opieki nad danym psem.

w tym wypadku dom zostanie wybrany w porozumieniu z Dt ,który sprawuje opiekę.
innej odpowiedzi nigdy nie będzie.
najwyżej zostanę z jeszcze jednym zaadoptowanym psem-co przy liczbie obecnych nie robi mi specjalnie różnicy.

Posted

[quote=Erazm;10429305]A reszta towarzystwa to wstyd. Jest mi za Was wstyd. Jak możecie prezentować taki poziom. Ciekawa jestem do czego dojdziecie.

Reszta towarzystwa z radością oddałaby psiaka Ursie, bo ego to chowa się do kieszeni kiedy w grę wchodzi los zwierzaka.

I do czego doprowadziła teoria udanej transparentnej adopcji?

Jedyne co jest pocieszające, ze jakaś bida znalazła dom.

Nie zmienia to faktu, że Bazylek zostaje bez domu:shake:.

ps. Czy Bazyl jest pod opieką jakiejś fundacji? Bo jeśli chodzi o umowy dogomaniackie to one niestety nie posiadają żadnej mocy prawnej.

Posted

UrsaMaior napisał(a):
kobix, nie będę rozmawiać osobiście z osobą, która uważa się za Pana Boga. Z Twoich wypowiedzi do mnie i na forum wynika, że salibinka ma być wyłącznie statystką, a ja dzieckiem, które czeka na nagrodę za zgodę na przesłuchanie przez samozwańczego pana boga.
Kompromisy były pozorne, działanie dla dobra psa wg mnie żadne.
Fatalne podejście do życia, moim zdaniem.
Jeśli się mylę, przepraszam. Jestem potwornie zdenerwowana.

EOT.
W weekend przyjedzie do nas suczka znaleziona na ulicy w Krakowie przez moją studentkę. Jeśli uznamy, że suczka nie powinna zostać u nas, pewnie zwrócę się do kogoś z forum o radę i pomoc.

Dziękuję za życzliwość i za chęć pomocy.

Mam nadzieję, że Bazyl zostanie szybko i "bezbolesnie" wyadoptowany osobiście i samodzielnie przez opiekuna prawnego, skoro inaczej być nie może.
Życzę mu tego z całego serca.

nie uważam się za Boga-co do ścisłości -jestem ateistką.moje podejście do życia i moje zasady zostaw mnie dobrze?
urazy osobiste co do mojej osoby i poglądy na mój temat wpływają na Twoją oceną osoby przeprowadzającej adopcję ,a nie odwtrotnie.

pierwszy raz się spotykam,by obiekcje osobiste były powodem braku zgody na przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej...poglądy na ten temat zostawiam sobie

Posted

Erazm napisał(a):
[quote=Erazm;10429305]A reszta towarzystwa to wstyd. Jest mi za Was wstyd. Jak możecie prezentować taki poziom. Ciekawa jestem do czego dojdziecie.


Reszta towarzystwa z radością oddałaby psiaka Ursie, bo ego to chowa się do kieszeni kiedy w grę wchodzi los zwierzaka.

I do czego doprowadziła teoria udanej transparentnej adopcji?

Jedyne co jest pocieszające, ze jakaś bida znalazła dom.

Nie zmienia to faktu, że Bazylek zostaje bez domu:shake:.

ps. Czy Bazyl jest pod opieką jakiejś fundacji? Bo jeśli chodzi o umowy dogomaniackie to one niestety nie posiadają żadnej mocy prawnej.

Bazyl nie jest pod opieką żadnej fundacji...jest wyadoptowany ze schroniska na mnie. umowa miała być stowarzyszeniowa-taki sam charakter prawny jak fundacja.

Posted

Erazm napisał(a):
[quote=Erazm;10429305]
ps. Czy Bazyl jest pod opieką jakiejś fundacji? Bo jeśli chodzi o umowy dogomaniackie to one niestety nie posiadają żadnej mocy prawnej.


Bardzo sensowne pytanie. Kobix prośba do ciebie. Pytanie proste jak budowa cepa. Czekamy na odpowiedź. Jaki papier czyni ciebie właścicielem Bazyla.

[FONT=Arial Black]Biedny Bazyl[/FONT]
[FONT=Arial Black] :placz::placz::placz::placz::placz:[/FONT]

Posted

Tak naprawdę jeśli Bazyl przebywał w schronie mniej niż dwa lata to jego właścicielem jest... poprzedni właściciel (zakładając że nie zrzekł się praw na piśmie.)

Posted

proste pytanie i prosta odpowiedz-oświadczenie adopcyjne schroniska.
widzę,że już kombinujesz jak przejąć biednego Bazyla ,po co pytam się?
ach-bo jesteś pewna,że znasz najwłaściwszą osobe dla niego tak?
a ja nie znam.

Posted

I nie poznasz:eviltong: bo nikt nie będzie według Twojej wyroczni odpowiedni.
A Bazylek jest rzeczywiście biedny

Tak naprawdę jeśli Bazyl przebywał w schronie mniej niż dwa lata to jego właścicielem jest... poprzedni właściciel (zakładając że nie zrzekł się praw na piśmie.)

Tak mówi prawo

Posted

napiszę to jednorazowo i jednoznacznie-jedyną osobą z której zdaniem liczyć się będę przy adopcji Bazyla jest Salibinka.ja wiem dlaczego i mam nadzieję że ona również...

pozostałych błaznów uprasza się o zmianę areny

Posted

Może błazny, ale miłe :eviltong:, a Salbinka pewnie płacze ze szczęścia Bazylka, że nie trafił do nieodpowiednigo domu. Gdzie mu będzie lepiej niż na dt, nie ubliżając Salbince

Posted

Erazm zapewniam że formalnie adoptowałam Bazyla ze schronu-tak też mówi prawo.pies jak trafia do schronu ma status bezdomnego.
poza tym ja nie zamierzam mu wyrządzić krzywdy nie musisz go chronić przed moją osobą.niedługo zostanę posądzona o znęcanie sie nad zwierzątami,bo nie chcę go oddać Ursie:evil_lol:

klasyczne dogo...skąd ja to znam

Posted

Tak, tu masz rację klasyczne dogo nie chcę go oddać bo...

To,że formalnie adoptowałaś nie podważam, jednak gdyby zgłosił się jego poprzedni włściciel i nie minęło lat 2 to jedyne co możesz zrobić to zażądać zwrotu kosztów adopcji, utrzymywania i opieki

Posted

Ponieważ ani trochę nie poczuwam sie do roli błazna, wypowiem swoje zdanie:

[FONT=Arial Black]Biedny Bazyl[/FONT]
[FONT=Arial Black] :placz::placz::placz::placz::placz:[/FONT]

Posted

Erazm napisał(a):
Tak, tu masz rację klasyczne dogo nie chcę go oddać bo...

dokończę Twoje zdanie Erazm:
nie chcę oddać bo....wyciągając psa ze schronu i powierzając go DT a nastepnie szukając mu domu stałego biorę na siebie odppwiedzialność za dalszy los psa.dlatego też muszę osobiście sprawdzić przyszły dom i zadecydować czy mogę z czystym sumieniem oddać mu psa do adopcji.

dla mnie jest to oczywiste dla innch widocznie nie.

Posted

Hi hi Kobix Ty powinnaś z takim talentem to powinnaś pracować w tajnych służbach. Ja też wyczułam Ursę, jestem przekonana, że przerobi psiaka, którego adoptuje na smalec, narządy wewnetrzne sprzeda chińskiemu gangowi, a skórkę sprzeda na Krakowskim Rynku, a z jelit zrobi sznur do łapania kotów. Gdyby nie było tak daleko to zaczaiłabym się w krzakach i śledziła jej poczynania.

Posted

Erazm napisał(a):
Tak, tu masz rację klasyczne dogo nie chcę go oddać bo...

To,że formalnie adoptowałaś nie podważam, jednak gdyby zgłosił się jego poprzedni włściciel i nie minęło lat 2 to jedyne co możesz zrobić to zażądać zwrotu kosztów adopcji, utrzymywania i opieki

poprzednim właścicielem z pewnością była Ursa:p
zakończmy te bezprzedmiotowe dywagacje ,dobrze?mało jest bezdomych psów do opieki,z chęcią Ci dostarczę kilka ,u mnie jest ich zawsze nadmiar.mam lepszy pomysł wyadoptuj wszystkie z Dymin,uratujesz im życie a ja Ci będę co wieczór hołdy składać,ok?

to jest właśnie dogo w pełnej swojej krasie:p

Posted

Hi hi już widze te hołdy, inwigilacja, zaglądanie w gary, pod kołdrę, i sprawdzanie jak sie prowadzę. :eviltong::eviltong::eviltong:

Biedny Bazylek

Posted

DIF napisał(a):
Rozumiem, kobix, że w świetle decyzji o wstrzymaniu procesu adopcyjnego jesteś skłonna przejąć z DT Bazyla??
Jak długo będziesz wstrzymywać proces adopcyjny i jak długo zamierzasz trzymać "swojego" psa na tymczasie u salibinki?


w świetle zaistniałej sytuacji-adopcji do której nie doszło na skutek życzenia "nie do przyjęcia" przyszłego domu, a mianowicie wykluczenia mnie z przebiegu adopcji, składam deklarację przejęcia psa z DT -jeśli jest takie jego życzenie.jako właścicielka jestem do tego zobowiązana-dt nie ponosi odpowiedzialności za psa,natomiast ponosi obciążenia związane z dalszą opieką nad Bazylem.
decyzje tę pozostawiam salibince-piszę to zarówno oficjalnie na wątku jak i na pm.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...