Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 718
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Blondasek został dzisiaj wymiziany i odbył mikrospacerek:loveu:

Wszyscy powinni zobaczyć te jego orzechowo-bursztynowe ślepia nabożnie wpatrzone w człowieka, który przystaje przy jego boksie.

Uwielbia się przytulać, albo wdzięcznie zawisać na ramieniu człeka. Kładzie wtedy mu łeb na ręce, miłośnie na niego spogląda i wzdycha szczęśliwy, że chociaż przez moment do kogoś należy:loveu:

Posted

Dziewczyny teraz dopiero tu dotarłam ,
Jacuś jest śliczny i bardzo TOSA- owaty , wspaniłay ,piekny i umieściłam go na naszym forum molosów/ TOSA

Mam nadzieję,że chłopak rozkocha kogoś z Naszych -

Mały bedzie dobrze ;)

Tylko dlaczego on chudnie?

Posted

[quote name='ttossa']Dziewczyny teraz dopiero tu dotarłam ,
Jacuś jest śliczny i bardzo TOSA- owaty , wspaniłay ,piekny i umieściłam go na naszym forum molosów/ TOSA

Mam nadzieję,że chłopak rozkocha kogoś z Naszych -

Mały bedzie dobrze ;)

Tylko dlaczego on chudnie?


Właśnie jakiś czas temu doszłyśmy z Rene@Rabik, że Blondasek nasz kochany coś dziwnie przypomina nam tosa, ale nie wiedziałyśmy, kto konkretnie zajmuje się tymi psiulami. cieszę się, że nas cioteczko odnalazłaś:loveu:
Blondasek to prawdziwa przylepa. Kocha ludzi na zabój. Nie wykazuje żadnej agresji. Po prostu słodziak:loveu:
Myślę, że jego chudnięcie jest spowodowane powrotem z nieudanej adopcji, bo jest zdrowy. Jacuś nie nadaje się do kojca, to klasyczny kanapowiec. Niestety, pan, który go adoptował, nie potraktował poważnie informacji o psiaku i upchnął go w kojcu (chociaż obiecywał, ze będzie inaczej) Pies szalał, bo nie miał kontaktu z człowiekiem, a kiedy juz go widział, to szałał dla odmiany z radosci.
Ich drogi się rozeszły i Blondasek wrócił do schronu. Bardzo tęskni za ludźmi, szuka z nim kontaktu.
Kiedy tylko jesteśmy w schronie, staje na tylnych łapach i opiera się na kracie w oczekiwaniu na swoją kolej mikrospacerku. Gdy odchodzimy, zaczyna tęskne śpiewy:evil_lol:
Można z nim zrobić absolutnie wszystko, byle tylko przy nim być.
Nie ukrywam, że liczymy na to, ze znajdzie się w końcu dla niego domek z ludźmi, którzy docenią jego towarzyskie walory, wierność i oddanie.:loveu:

Cioteczko, jeszcze raz wielkie dzięki za przygarnięcie naszego pieszczocha na wątek :Rose::Rose::Rose:

Posted

[quote name='Margolka']Właśnie jakiś czas temu doszłyśmy z Rene@Rabik, że Blondasek nasz kochany coś dziwnie przypomina nam tosa, ale nie wiedziałyśmy, kto konkretnie zajmuje się tymi psiulami. cieszę się, że nas cioteczko odnalazłaś:loveu:
Blondasek to prawdziwa przylepa. Kocha ludzi na zabój. Nie wykazuje żadnej agresji. Po prostu słodziak:loveu:
Myślę, że jego chudnięcie jest spowodowane powrotem z nieudanej adopcji, bo jest zdrowy. Jacuś nie nadaje się do kojca, to klasyczny kanapowiec. Niestety, pan, który go adoptował, nie potraktował poważnie informacji o psiaku i upchnął go w kojcu (chociaż obiecywał, ze będzie inaczej) Pies szalał, bo nie miał kontaktu z człowiekiem, a kiedy juz go widział, to szałał dla odmiany z radosci.
Ich drogi się rozeszły i Blondasek wrócił do schronu. Bardzo tęskni za ludźmi, szuka z nim kontaktu.
Kiedy tylko jesteśmy w schronie, staje na tylnych łapach i opiera się na kracie w oczekiwaniu na swoją kolej mikrospacerku. Gdy odchodzimy, zaczyna tęskne śpiewy:evil_lol:
Można z nim zrobić absolutnie wszystko, byle tylko przy nim być.
Nie ukrywam, że liczymy na to, ze znajdzie się w końcu dla niego domek z ludźmi, którzy docenią jego towarzyskie walory, wierność i oddanie.:loveu:

Cioteczko, jeszcze raz wielkie dzięki za przygarnięcie naszego pieszczocha na wątek :Rose::Rose::Rose:


Takie sa TOSA- ja mam w domu 7 i wiem ,ze pobyt w kojcu - czasami trzeba- chocby w czasie cieczki - to dla nich katorga a mam 2 takie co wyją na cała wieś , takie nieszczęśliwe .Te psy musza być przy człowieku .... człowiek to całe szczęście dla nich .

W domu oczywiście mam "meline" a nie dywany ale trudno :evil_lol:

Mały mnie ujął totalnie i zabrałabym go od razu ale nie mogę :placz::placz::placz:

nie wyrobię się a zaniedbywanie własnych psów na rzecz adoptowanych to patologia.

On jest cudny i zorbie co bede mogła aby zdobyć dom dla niego :loveu:

Posted

[quote name='ttossa']

Takie sa TOSA- ja mam w domu 7 i wiem ,ze pobyt w kojcu - czasami trzeba- chocby w czasie cieczki - to dla nich katorga a mam 2 takie co wyją na cała wieś , takie nieszczęśliwe .Te psy musza być przy człowieku .... człowiek to całe szczęście dla nich .

W domu oczywiście mam "meline" a nie dywany ale trudno :evil_lol:

Mały mnie ujął totalnie i zabrałabym go od razu ale nie mogę :placz::placz::placz:

nie wyrobię się a zaniedbywanie własnych psów na rzecz adoptowanych to patologia.

On jest cudny i zorbie co bede mogła aby zdobyć dom dla niego :loveu:


Cioteczko, osobiście Cię ozłocę i co tam jeszcze:loveu::loveu::loveu:

Szukamy cały czas dla niego domku, ale sama przyznasz, że nie może to być, brzydko mówiąc, pierwsza z brzegu osoba, której się spodoba, bo bedzie powtórka z nieudanej adopcji. A tych właściwych to nawet jak na lekarstwo nie ma:-(

Też uważam, że własne psiuty nie mogą cierpieć z powodu schroniskowych bid, bo będą miały nie lepiej, niż one.

Posted

Blondasek widzisz misiaku interesują się Tobą..już niedługo znajdziesz domek...zobaczysz...

a ja tak sobie myślę, może ogłoszonka u wetów wywiesić...ze zdjęciami w kolorze...w pracy mogę w kolorze do woli drukować:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...