Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak 3mać...
Przed chwilą pojawił się 4 obserwator ;)

Rano Perełka pospacerowała po posesji. Cały czas na smyczy, ponieważ zważywszy na jej spryt i szybkość przemieszczania, wujek mógłby jej nie złapać przed wyjściem do pracy. Z żalem zamykałem sunię na kilka kolejnych godzin. Nic to, całe popołudnie, aż do późnego wieczora, będzie hasać pd domu i działce. Cztery psiaki (Dorka, Bonus, Bisiek i Jurand) przywykły już do widoku kotopodobnego psa i tym razem nie były już takie namolne. Kama na ten czas została w domu. Jędza z niej straszna... Ma już na swoim koncie maleńkiego ptaszka i młodziutką kaczuszkę. Kiedy zobaczy jakieś żyjątko, dostaje takiej werwy, że młode psiaki mogą jej tylko pozazdrościć... Nie mam pojęcia, skąd u niej takie "gastronomiczne" zapędy...
Jeśli chodzi o Juranda, to również zrobiła się z niego niezła zakała.
W ostatnim czasie obrósł w piórka i pokazuje, że nie ma zamiaru tolerować żadnych objawów niesubordynacji...
Perełka uwielbia go obwąchiwać, a ten wprost przeciwnie...
Sunia z wdziękiem odskakuje, kiedy Jurand odwraca się w jej kierunku i poszczekuje z dezaprobatą. Jurand ma do perfekcji rozwinięty "zmysł" lokalizacji intruzów, dlatego kiedy Perełka przebiega obok niego, natychmiast biegnie w jej kierunku. Maleńka uwielbia bawić się z dziadkiem w berka, wykorzystując do tego celu grubą nogę od stolika. Z wdziękiem chowa się za nią i czeka, kiedy czarny potwór będzie szedł w jej kierunku. Na szczęście Jurand, w odróżnieniu do Kamy, nie ma aż tak złych zamiarów.
Ogólnie rzecz biorąc, jest wesoło... ;-)

Posted

luka1 napisał(a):
jest szansa na sterylizację?


Z całą pewnością nie w tej chwili (cieczka). Docelowo będziemy się starać, żeby tak się stało. Prawdopodobnie sunia będzie wysterylizowana przez swoich nowych opiekunów, na co będziemy nalegać, a być może, stanie się to jednym z warunków adopcji.
Nie chcę zapeszać, ale pewna pani z Łodzi, zakochała się korespondencyjnie w Perełce i tylko od akceptacji postawionych przeze mnie warunków zależy, czy sunia pojedzie jutro do swojego nowego domu. Jeśli dojdzie to do skutku, będziemy potrzebować kogoś, kto sprawdzi na miejscu domek. Jest plan zabrania suni, przy okazji jutrzejszej wizyty zainteresowanej pani w stolicy. Nie ukrywam, że troszkę się obawiam... co nagle, to po diable... Jeszcze dziś po konsultacji z Anią i rozmowie "kwalifikacyjnej", podejmiemy decyzję.

Posted

Malutka fajna:p
tylko po obejrzeniu filmiku widze spore zaintersowanie chłopcow nią nie boisz sie ze nie dopilnujesz? hm ja bym suczki z cieczką z psami nie puszczała luzem..mimo ze ona duzo mniejsza.. widzialam juz rozne sytuacje.. pies jak chce to trafi..

Posted

Pegaza napisał(a):
(...) widze spore zaintersowanie chłopcow nią nie boisz sie ze nie dopilnujesz? hm ja bym suczki z cieczką z psami nie puszczała luzem..mimo ze ona duzo mniejsza.. widzialam juz rozne sytuacje.. pies jak chce to trafi..


Maleńka została wypuszczona razem z Biśkiem tylko na potrzeby tego filmiku.
Bonus jest wykastrowany, a Jurand nie interesuje się nią zupełnie. Jest to początek cieczki, dlatego Perełka odpędza "intruzów" ;)
W czasie, kiedy nas nie ma, Perełka jest odizolowana od reszty towarzystwa.
Po południu zaś, jest z nami w domu, razem z Jurandem. Szkoda, że nie możecie widzieć, jak działa mu na nerwy :lol:. Z premedytacją zaczepia go, a kiedy ten ją obszczekuje, nawiewa z właściwym sobie wdziękiem ;)
Rano gruntownie zwiedziła całą działkę. Odważyła się nawet przebiec wokół stawu. Kiedy przez dłuższy czas nie mogłem jej znalezć, zorientowałem się, że muszę skosić trawę. Perełki zupełnie nie było w niej widać. Dopiero kiedy sadziła susy, wyłaniała się co chwilę na powierzchnię ;-)

A teraz najważniejsze...
Prawdopodobnie jeszcze dziś Perełka pojedzie do swojego nowego domku.
Pani z Łodzi skontaktowała się ze mną, a z odbytej rozmowy wynika, że to jest TO, o co nam chodziło.
Pani odebrałaby sunię osobiście.
Trzymajcie kciuki...

Posted

Nowy domek tuż, tuż...
Pani w drodze po Perełkę. Co prawda utknęła w osławionych, warszawskich korkach, ale z ostatniej informacji wynika, że już niedługo dotrze na miejsce.
W poprzednich postach nie napisałem, że sunia zamieszka w domu z ogrodem.
Świetnie się składa, bo Perełka uwielbia biegać i to w imponującym tempie ;)

Posted

O mały włos, nie doszłoby dziś do adopcji...
Na przeszkodzie stanęła... technika, a ściślej, sieć tel. ERA.
Kilka godzin temu, w mojej okolicy, we wszystkich telefonach tej sieci, pojawił się napis "Tylko alarmowe". Zarówno ja, jak i Pani jadąca po Perełkę, mieliśmy tel. w tej właśnie sieci. Na szczęście, w czasie naszej pierwszej rozmowy, wymieniłem nazwę miejscowości i numer posesji. Nie obyło się bez problemów, ale w końcu usłyszałem dzwonek do drzwi...
Na początku Perełka zdawała się być onieśmieloną. Jednak po kilkunastu minutach, wskoczyła na kanapę i dała Pani brzuszka. Od razu złapały dobry kontakt. W samochodzie usadowiła się w foteliku do przewozu dzieci i z zaciekawieniem obserwowała przez szybę, pozostałe poszczekujące czworonogi.
Pani obiecała przesyłać zdjęcia i informacje o suni.
Tym samym Perełka dołączyła, do grona szczęśliwych psiaków...

Posted

Na Allegro Perełka wciąż robi furorę ;)
7 obserwatorów...
Czekam na propozycję psiaka, którego umieszczę zamiast Perełki.
Może dla kolejnego psiaka aukcja okaże się szczęśliwa.
>Red, zdaje mi się, że na jakimś wątku jest sunia, która nie ma ogłoszeń...

Posted

gallegro napisał(a):
Na Allegro Perełka wciąż robi furorę ;)
7 obserwatorów...
Czekam na propozycję psiaka, którego umieszczę zamiast Perełki.
Może dla kolejnego psiaka aukcja okaże się szczęśliwa.
>Red, zdaje mi się, że na jakimś wątku jest sunia, która nie ma ogłoszeń...
Narazie nie kojarzę... ale jest mała pogryziona, starsza sunia, krótkowłosa, chyba miala allegro, zorientuję się.

Posted

O.K. w takim razie zrobię Allegro, korzystając z pomocy mojej etatowej opisopisarki tygrysiczki :loveu:

A teraz kilka słów na temat naszej bohaterki...
Tak naprawdę, to Perełka zamieszkała w Zgierzu.
Podróż minęła bez najmniejszych problemów. Ponieważ sunia zajechała bardzo pózno, zapoznanie z domownikami i terenem, trwało do godz. 3 nad ranem.
Perełka sprawiała wrażenie nieco wystraszonej. Boi się chodzić po schodach, więc Pani nosi ją na rękach...
Dziś została wykąpana, a najbliższym czasie, wybiera się do...fryzjera ;)
Możecie mi wierzyć... przyda jej się to i to bardzo...
Jest też jeden problem. Na posesji znajduje się brama wjazdowa (przesuwana), pod którą jest kilkucentymetrowy prześwit. Sunia próbowała się pod nią przecisnąć i szczerze mówiąc, niewiele brakowało, żeby jej się ta sztuka udała :roll: Co prawda, posesja nie sąsiaduje z ruchliwą ulicą, ale kto wie, gdzie mogłaby się udać w obcym terenie. Uczuliłem Panią, żeby do czasu "uszczelnienia" bramy, ew. nabrania ciałka przez Perełkę ;), wychodzić z nią do ogrodu na smyczy.
Są już pierwsze zdjęcia, które wkleję, jak tylko je otrzymam.

P.S. Kilka następnych osób wyraziło chęć adopcji suni... jeśli wiecie coś o podobnych psiakach w potrzebie, mógłbym je przy okazji zarekomendować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...