Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kali04 napisał(a):

Katya jutro moja mała ma imieniny(Kalina), czy możecie to jej psa przekazać tak trochę bardziej niż reszcie?


Dziewczyny...Vanilkę trzeba w jakąś kukardkę przybrać:eviltong:

  • Replies 277
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kali wez poprawkę na to , że u rodziców jest mój pies , rodziców suka , 2 koty w tym jeden podrzucony z tasiemcem i leczony a oprócz tego ojciec na krajzedze robi mi płotek i tnie dechy na szlunek a mama jak jestem w pracy jest z moją córką i gotuje obiady dla dekarza więc chyba myślę , że mogą być zmęczeni prawda ... nie tylko Ty masz w domu kocioł

Posted

Helga72 napisał(a):
Kali wez poprawkę na to , że u rodziców jest mój pies , rodziców suka , 2 koty w tym jeden podrzucony z tasiemcem i leczony a oprócz tego ojciec na krajzedze robi mi płotek i tnie dechy na szlunek a mama jak jestem w pracy jest z moją córką i gotuje obiady dla dekarza więc chyba myślę , że mogą być zmęczeni prawda ... nie tylko Ty masz w domu kocioł


No to faktycznie mają w domu kocioł. Nie wiedziałam:oops:.

Posted

Helga72 napisał(a):
o i jeszcze ostrzeżenie jeżeli małą sunia dojdzie do miseczki Vanilli to:angryy: może być jatka ona nie lubi konkurencji przy papu:razz:


Helga ty chcesz żebym ja zawału dostała:crazyeye:. Chyba, że nie toleruje tylko zwierząt.

Posted

kali04 napisał(a):
Helga ty chcesz żebym ja zawału dostała:crazyeye:. Chyba, że nie toleruje tylko zwierząt.


Nie może być inaczej, bo Wanilia zostanie u Helgi w końcu :cool3:

Posted

kali04 napisał(a):
Vanillia jest już u mnie. Głowa na kolanach i lubi mizianie, niestety szynszyl jest traktowany jak obiad:cool3:.
Przed nami noc.

Powodzenia i spokojnej nocy:lol:

Posted

kali04, chyba się nie boisz nocy?;)
Ja w kilku słowach opiszę podróż Vanilki, siedziała nawet grzecznie z tyłu tyle,że dziewczyny były prawie całe oplute, to Vanilka przytulała się do nich, jak mogła. No i kali z grzeczności nic nie wspomniała ale malutka Vanilia przyniosła im troszkę wstydu...Po wejściu do domu usadziła się na kanapie, pogrzebała przez chwilę i...nasikała na kanapę bezwstydnica jedna.W nagrodę(?) dostała piękną czerwoną obróżkę i nową smycz,maluchy troszkę się Vanilki boją, chociaż Dominik strachu nic a nic nie okazywał...Będzie dobrze,zobaczysz kali...:multi:

Posted

Jolu sikanie to drobiazg oznaczyła teren grunt , że dziewczyny szczęśliwie dojechały:multi: A czy Nata pamiętała o życzeniach i prezencie dla Pana Dziadka:loveu:

Posted

Kali nic sie nie bój noc minie idealnie bo ona jest w domu jak trusia :lol: a szynszyli nic się nie stanie powiesz jej ,że nie wolno i odpuści tak samo jak moim kotom to bystra suka nie trzeba kilka razy powtarzać:cool3:

Posted

Helga jak do niej mówiłaś? Sisi czy Vanilka?
Psica jast koło mnie i usiłuje nauczyć się pisać na komputerze:evil_lol:.
Chodzi po mieszkaniu i wszystko obwąchuje. Dzieciaki jadły kolację prawie w zasięgu jej nosa a cesarzowa tylko się połozyła i nie wymuszała kąsków:crazyeye:. Jestem pod wrażeniem.

Posted

Helga72 napisał(a):
Jolu sikanie to drobiazg oznaczyła teren grunt , że dziewczyny szczęśliwie dojechały:multi: A czy Nata pamiętała o życzeniach i prezencie dla Pana Dziadka:loveu:

Iwonko,dziewczyny nie dojechały jeszcze, myślę, że będą w Łodzi około 1 w nocy.Miały problemy z jazdą bo w Wa-wie była olbrzymia burza, waliły pioruny i z nieba leciała ściana wody(nie to, co u nas na pustyni), przeczekały to jakoś w Jankach i dopiero ruszyły.
A życzenia jutro, pomylało mi się, jutro jest Dziadka Janka:oops:

Posted

[quote name='Helga72']Jolu sikanie to drobiazg oznaczyła teren grunt /quote]
Tyle, że zaznaczyła kanapę na której śpię:mad:. Ale już jest potraktowana octem. Kanapa nie Vanilka.
Psica teraz śpi po dniu pełnym wrażeń, a moje dzieciaki jeszcze nie:angryy:.

Posted

jola od jadzi napisał(a):
Iwonko,dziewczyny nie dojechały jeszcze, myślę, że będą w Łodzi około 1 w nocy.Miały problemy z jazdą bo w Wa-wie była olbrzymia burza, waliły pioruny i z nieba leciała ściana wody(nie to, co u nas na pustyni), przeczekały to jakoś w Jankach i dopiero ruszyły.

A mówiłam, żeby poczekały. U nas tylko trochę padało a nad Jankami aż czarno.

Posted

Jedziemy 60 km/h, rozglądamy się po poboczach, czy czasem jakieś pieskie oczy nas z rowu nie wypatrują, bo prezeska Moriaaa już się nastawiła, że nie wrócimy z podróży z pustymi rękami ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...