doddy Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Właśnie rozmawiam z Martą. Niestety Pako miał właśnie napad. Krótki bo krótki ale miał. Biedny pies i biedna Marta. Dobrze, że Pakusiowy ma taką dobrą opiekę. Marta poszła teraz z Pako na spacer by go troszkę dotlenić. Pragnę także podziękować Wirtualnym Opiekunkom Pako za wpłaty tj. Sashy i An1i. Mamy już 70zł od darczyńców na leczenie. Na razie pierwsza wizyta kosztowała 40zł. Teraz czekają nas badania + wykup leków + kastracja + chip. Quote
an1a Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Jaki jest mniej więcej koszt leczenia psa z padaczką? Jeśli będzie potrzeba porozwieszania plakatów po W-wie jak Pako będzie gotowy do adopcji, służę swoimi nogami i rowerem ;) Jeszcze mam pytanie odnośnie dr Czerwieckiego... czy to jest dobry wet? Quote
doddy Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 Dr Czerwiecki to taki lekarz z gazet. Dość często publikują jego diagnozy. Co do kosztów. Same leki to koszt 24,50zł na cały miesiąc. Do tego od czasu do czasu badania i wizyty weterynaryjne. Nie są to olbrzymie koszty ale nieco wyższe niz z przeciętnym psem. Quote
doddy Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 Bazarki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112326 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112325 Quote
an1a Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Kalendarze piękne, ale ja już goła :( doddy czy w ogłoszeniach można pisać o kosztach leczenia Pako? Choroba od razu odstrasza.. a koszty nie są wielkie... Quote
doddy Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 Koszty jeszcze nie wiem, bo nie wiem ile Luminal kosztuje. Quote
rufusowa Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 ok. 6 zł 100 mg (opakowanie - 10 tabl) zalezy jaka dawka...moj bierze dwie tabl. dziennie, czyli miesięcznie ok. 60 tabl. co daje koszt ok. 36zł do tego osłonowe na wątrobe...ostatnio hepatil do tego kropelki witaminowe, ktore akurat u mojego znacznie ograniczyły ataki (juz dwa miesiące nie było:multi:) - koszt. 20 zł....wystarczają mniej wiecej na miesiąc :p nie jest to duzy koszt kiedy się kocha swojego psa :p a w Pako mozna sie zakochać....kazdy sie nim zachwyca, wiec trzymam kciuki zeby nowy właściciel sie znalazł :cool3: a jak tam załatwianie się? czy jest poprawa? Quote
doddy Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 Dalej sika, przynajmniej na razie nie sra :) Luminal koszt jak napisalaś :) Quote
rufusowa Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 :mdrmed: pokazuje chłopak co o tym wszystkim myśli :diabloti: szybko sie nauczy sikac na zewnątrz, bo to facet...i jako facet musi zaznaczać teren a w domu konkurencji brak :evil_lol: Quote
sasha Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 moja kumpela ma lecznicę,popytam o leki Pakulca może da się załatwić po kosztach,jak coś dam znać i wyślę:evillaug: Quote
sasha Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 u mnie miesięczny koszt Luminalu to 18zł,jak potrzeba dajcie znać :-?:fadein: Quote
doddy Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Czyli mniej więcej taki jak u nas. Zbieramy na kastrację i badania krwi Pako. Kto pomoże? Może ktoś bazarek wystawi? Quote
doddy Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 Kto dorzuci się do odjajczenia Pako? Ważne jest dla nas by każdy psiak został wykastrowany przed adopcją. Ale musimy mieć od Was wsparcie. Jak ktoś nie ma funduszy by pomóc, proszę pomagajcie w ogłaszaniu naszych psiaków. Dzięki adopcji będziemy mogli zabierać kolejne bidy. Pako dziś ma pobieranie krwi. Jak wyniki będą ok to kastracja czym prędzej. Wczoraj także zaczęłam ogłaszanie Pako. Z uwagi na fakt iż mam mało czasu w tym tyg zrobiłam mu tylko alegratkę i allegro. Proszę, ogłaszajcie go gdzie możecie. Tekst można pobierać z allegro jak najbardziej. Szukamy dla Pako domku z ogrodem, by nowej rodzinie było łatwiej - tj. z uczeniem czystości i oduczaniem szkód w domu. Quote
doddy Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 W wynikach krwi wyszedł zbyt niski poziom Luminalu. Mamy więc zwiększyć dawkę i za 2 tyg powtórzyć badanie. Bardzo Was prosimy o pomoc w szukaniu domku dla Pako oraz pomocy w zbieraniu finansów, np. bazarkami. Quote
doddy Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Jutro powtórne badanie Pako w kierunku poziomu Luminalu. Quote
doddy Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Pako o 21 odszedł do drugiego, mam nadzieję lepszego świata. Spotkałyśmy się z Martą przed jej powrotem do domu. Ja na szybko wyszłam z Pakusiem na spacer zaraz po powrocie na siku by Marta sobie posprzątała. Na spacerze Pako był zupełnie nieobecny. Jakbym chodziła z głuchym psem z problemami neurologicznymi. Usiadłyśmy w domu, piłyśmy herbatę. Nie minęło pół godziny i Pako miał atak. Potem atak przeszedł w kolejny słabszy, później w bardzo silny (ja widziałam napady nie raz i nie dwa u innych psów ale ten mnie przeraził). Później ataki przechodziły w kolejne o różnej częstotliwości. Pojechaliśmy więc do lecznicy. Przez cały dzień rozmawiałam z moimi znajomymi, którzy mają, mieli psy z padaczką, z wieloma wetami w celu porady. Niestety każdy z nich polecił uśpienie. Ponieważ daleka jestem od usypiania, wolałam pojechać do Marty i zobaczyć wszystko na własne oczy. Ja jedynie mogę opisać swoje wrażenia, że Pako strasznie się męczył... Podjęłyśy decyzję o uśpieniu... Pako przynajmniej ostatni miesiąc miałeś kochający, normalny dom, wręcz Cie Marta rozpieszczała. Twoja iskierka zgasła... ale pozostaniesz w naszych sercach i pamięci na zawsze. Dla osób, które nie czytają jego wątku na f. niebieskim - Pako od soboty miał stan padaczkowy (czyli atak za atakiem). Niestety nie udało się go wyprowadzić z tego stanu. Quote
Paula Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Strasznie mi przykro :-( Pakusiu biegaj szczęśliwy i bez bólu Quote
Puma1984 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: :-( Quote
Tengusia Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 biedne psisko :( przynajmniej juz sie nie meczy ... biegaj szczesliwy za TM [*] Quote
rufusowa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Kasiu pięknie napisane.... Kiedy rano rozmawiałyśmy przez telefon mówiłam, ze czytałam o Pako ale miałam na myśli pogorszenie się jego stanu...nie wiedziałam, ze już go nie ma :-( Wierzę, że to było najlepsze co można było dla niego zrobić i cieszę się, że ostatnie chwile spędził w troskliwym i kochającym domu... żegnaj Pako już Cie nie boli [i] Quote
sasha Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 ...króciutko był moim pregowanym urodzinowym prezentem...bardzo smutno,boli gdzieś tam głęboko...pewnie moja Malka juz tam z Nim gania za TM...i nic już nie boli...dzięki Magda,że miał Ciebie...:bigcry: Do zobaczenia kiedyś Paks...moja Mala wszystko Ci tam pokaże... [*] :placz::placz::placz: Quote
supergoga Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Pako - kiedyś przecież wszyscy się tam spotkamy - na to tylko licze. Bo inaczej...nic nie ma sensu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.