Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PAKO - urodzony w październiku 2007r. Oddany przez kochającego właściciela do schroniska z powodu padaczki. Wczoraj przywieziony przez nas do Warszawy do DT.

Po kastracji i ustawieniu leczenia będzie szukał dobrego, kochającego domu, w którym zostanie do końca swych dni.

Jechaliśmy w ciemno nie wiedząc nawet jak Pako wygląda, ale okazał się pięknym psem.

Jeżeli ktoś chciałby pomóc finansowo, bardzo wdzięczni. Dziś wydaliśmy 300zl na paliwo.

Na karmę Brit dla szczeniąt 80,73zł.
Fiprex (3 spoty bo kupowane w hurtowni) 36,38zł.

Poszukujemy także Wirtualnych Opiekunów dla Pako.











http://images34.fotosik.pl/275/e6e41f99d37723d9.jpg

http://images33.fotosik.pl/275/7c6414b1d64d4c0f.jpg

http://images34.fotosik.pl/275/726b7bab109a9497.jpg

http://images25.fotosik.pl/223/b4c814c85fbd62a9.jpg

http://images28.fotosik.pl/224/a1e450e49ad65d5c.jpg

maksymalna ilość zdjęć w poście to 5.

Pkt 10 regulaminu.

Posted

Miłość od pierwszego wejrzenia! Przepiękny pies! Gdybym tylko mogła, od razu bym go wzięła! Niestety, mnie też los pokarał niekoleżeńskim psem i mogę jedynie trzymać kciuki za PAKO, żeby znalazł kochający dom...A epilepsja to nie koniec świata-jeśli będzie regularnie brał dobrze dobrane leki, nie widzę problemu! Mój pierwszy pies (mix jamnika szorstkowłosego) cierpiał na padaczkę i dożył 17 lat...
Ja też wrzuciłam na n-k link do jego strony na amstaffowe forum, gdzie się udzielam...

Posted

Piękny pies....popytam znajomych...a swoją drogą to jak dla mnie trochę niepoważny powód, żeby oddać psa. Widocznie właściciel nie kochał go tak bardzo jak się zarzekał skoro z powodu padaczki go odstawił. Przecież z tą chorobą można żyć!!!!

Posted

cześć Ciotki,jutro będzie mój wirtualny,bo się cholera dopiero połapałam,że nie mam przy dupie karty kodów i nie mogę teraz przelać kasy na konto fundacji ale jutro z samego rańca...:calus:

Posted

sasha napisał(a):
cześć Ciotki,jutro będzie mój wirtualny,bo się cholera dopiero połapałam,że nie mam przy dupie karty kodów i nie mogę teraz przelać kasy na konto fundacji ale jutro z samego rańca...:calus:

będzie nas dwie :eviltong:

Posted

dzięki dziewczyny!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu:

zeby wiecej osób tak chętnie pomagało choćby finansowo można by myśleć o ratowaniu większej ilości piesów:p i jeszcze zeby domki tymczasowe były....ale tego jak na lekarstwo:-(

Posted

pozwole sobie skopiowac z niebieskiego fo wypowiedz Doddy


Pako byl wczoraj u Dr Czerwieckiego. Na razie Marta musi zebrać kał i mocz do badania.
Leki mamy dawać przez 3 miesiące, później będziemy zmniejszać dawkę. Na razie objawów padaczki nie ma.

Natomiast są objawy totalnego niewychowania Pako...
Pako załatwia się w domu, pomimo regularnych spacerów. Dość dużo szczeka, choć już zaczyna dedykować, że do niczego to nie prowadzi.

Pako szuka domu, fajnie gdyby nowy właściciel był z forum, byśmy mogli być na bieżąco i wiedzieć jak postępy leczenia i co się z nim dzieje.
Przeciętny obywatel może nie podołać jego wychowaniu i nauce czystości, dodatkowo padaczce.

Należy pamiętać, że leczenie padaczki nie jest tanie (nie jest też wybitnie drogie), potrzeba być w miarę w kontakcie z wetem i reagować na wszystko.
Dobrze by nie było małych dzieci, bo jeśli Pako ma padaczkę i dostanie napadu to małe dziecko może wpaść w panikę i wtedy właściciel będzie musiał ogarnąć i psa i płaczące dziecko.

Pako niedługo zostanie wykastrowany i po zabiegu może zmieniać dom na stały.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...